StoryEditor
E-commerce
14.09.2021 00:00

Rewolucyjne zmiany w ochronie praw konsumenta. Koniec z fałszywymi promocjami [KOMENTARZ PRAWNY]

W przypadku obniżki cen towarów, sklepy – tradycyjne oraz internetowe – będą miały obowiązek podawania informacji o najniższej cenie tego produktu lub usługi w ciągu 30 dni przed wprowadzeniem obniżki. Wpłynie to istotnie na przebieg coraz popularniejszych w Polsce wyprzedaży. Co więcej, zabroniona będzie sprzedaż usług finansowych poza lokalem sprzedawcy, gdy ma to miejsce podczas tzw. pokazów lub wycieczek. To zmiany, które mają się znaleźć w znowelizowanym pakiecie ustaw chroniących prawa konsumenta, na skutek wdrożenia unijnej dyrektywy Omnibus. Propozycje zmian komentują Mateusz Ordyk i Wojciech Janik z Deloitte Legal.

Zapewnienie wysokiego poziomu ochrony konsumentów jest jednym z podstawowych filarów prawa Unii Europejskiej. Liczne regulacje z tego obszaru wpływają w sposób szczególny na sytuację obywateli – z jednej strony dotyczą sfery ich życia codziennego, określając zakres ich podstawowych uprawnień związanych z nabywaniem produktów i usług, z drugiej zaś, wyznaczają ramy prawne i obowiązki regulacyjne dla sprzedawców.

Aby przyjęte rozwiązania prawne były adekwatne do zmieniających się realiów rynkowych oraz odpowiadały na aktualne problemy związane z rozwojem nowych kanałów sprzedaży, Komisja Europejska dokonuje cyklicznych przeglądów obowiązujących regulacji. W wyniku ostatniego takiego przeglądu w 2018 r. przyjęto dyrektywę Omnibus w celu lepszego egzekwowania i unowocześnienia przepisów UE dotyczących ochrony konsumenta.

W ostatnich dniach zakończył się w Polsce etap konsultacji publicznych projektu nowelizacji ustawy o prawach konsumenta, która ma wdrażać przepisy dyrektywy. Wiele z proponowanych zmian przewiduje nowe istotne obowiązki dla sprzedawców i usługodawców, w szczególności w zakresie umów zawieranych na odległość i poza lokalem.

Obniżki cen na nowych zasadach

Projekt wdrażający dyrektywę Omnibus wprowadza zmiany w kilku głównych ustawach regulujących obszar ochrony konsumentów w Polsce tj. m.in. w tytułowej ustawie o prawach konsumenta, ustawie przeciw nieuczciwym praktykom rynkowym, ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów, jak również w ustawie o informowaniu o cenach towarów i usług. Poza kwestiami zaadresowanymi wprost w dyrektywie, prezes UOKiK – będący odpowiedzialnym za kształt projektu – przedstawił kilka dodatkowych autorskich propozycji zmian. Mają one odnosić się do problemów specyficznych dla rynku polskiego, sygnalizowanych zarówno przez konsumentów, jak i przedsiębiorców.

Jedna z istotniejszych zmian przewidziana w projekcie dotyczy uregulowania zasad informowania przez sprzedawców towarów i usług o obniżkach cen. W każdym przypadku obniżenia ceny towaru lub usługi przedsiębiorca będzie miał obowiązek uwidocznić obok informacji o obniżonej cenie również informację o najniższej ocenie tego towaru lub usługi, jaka obowiązywała w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki. Z kolei w przypadku produktów będących w sprzedaży krócej niż 30 dni, obok informacji o obniżonej cenie należy uwidocznić również informację o najniższej cenie tego produktu, obowiązującej od dnia jego oferowania do sprzedaży, aż do dnia wprowadzenia obniżki.

W odniesieniu do produktów ulegających szybkiemu zepsuciu lub posiadających krótki termin przydatności, obok obniżonej ceny należy zamieścić informację o cenie sprzed pierwszego zastosowania obniżki. Uregulowanie zasad informowania o obniżkach cen ma na celu wyeliminowanie nieuczciwych praktyk polegających na sztucznym zawyżaniu ceny towarów lub usług przed zastosowaniem obniżki, a więc tzw. fałszywych promocji. Na tego rodzaju działania narażeni są konsumenci, w szczególności w okresie sezonowych wyprzedaży. Co istotne, powyższe zasady będą obowiązywać zarówno w przypadku przedstawiania cen w miejscu sprzedaży, a więc bezpośrednio przy produktach w sklepach stacjonarnych lub internetowych, jak również w reklamach towarów lub usług, w których prezentowana jest cena towaru.

Nowe rozwiązanie wiąże się z szeregiem praktycznych wyzwań dotyczących jego realizacji, w szczególności w przypadku przedsiębiorców działających w branży e-commerce, gdzie niejednokrotnie występują złożone oferty promocyjne, a ceny zmieniają się dynamicznie. Wątpliwości może budzić m.in. sposób realizacji nowego obowiązku w przypadku tzw. promocji pakietowych (np. ofert typu kup 2 produkty w cenie 1) czy akcji promocyjnych obejmujących całą kategorię produktów. Dla części przedsiębiorców problematyczne może być również stałe monitorowanie cen, w celu właściwego określenia tej najniższej, obowiązującej w okresie 30 dni przed zastosowaniem obniżki.

Niewykonanie nowych obowiązków może skutkować nałożeniem dotkliwych sankcji finansowych. W przypadku stwierdzenia naruszenia przepisów wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej nakłada na przedsiębiorcę karę pieniężną do wysokości 20 tys. zł, zaś w przypadku dopuszczenia się przynajmniej trzykrotnie zaniedbań w okresie 12 miesięcy od pierwszego naruszenia, do wysokości 40 tys. zł. W niektórych okolicznościach nienależyte informowanie o obniżkach cen, może stanowić również nieuczciwą praktykę rynkową, naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, która zagrożona jest karą pieniężna w wysokości do 10% obrotu.

Nowe obowiązki platform e-commerce

Projekt przewiduje szereg nowych obowiązków dla tzw. platform handlu elektronicznego, w zakresie zwiększenia transparentności ich działania. Platformy będą musiały prezentować jasne zasady dotyczące plasowania produktów lub usług poprzez ujawnienie głównych parametrów decydujących o widoczności produktów przedstawianych konsumentowi w wyniku wyszukiwania. Obowiązek ten ma umożliwić konsumentom łatwe zrozumienie mechanizmów pozycjonowania wyników wyszukiwania. Chodzi o przedstawienie głównych parametrów, wpływających na ulokowanie danej oferty w wynikach wyszukiwania, takich jak stosowane przez platformę wskaźniki oceny jakości towarów lub usług, trafność słów, ogólny ranking sprzedawcy, cechy wizualne oferty czy jakość obsług klienta. Istotne będzie również określenie wpływu ewentualnych działań ze strony sprzedawców na wyniki plasowania, w szczególności zaś zapłaty wynagrodzenia.

Ważną informacją jest to, że przedsiębiorcy nie mają obowiązku ujawniania stosowanych algorytmów czy szczegółowych mechanizmów ich funkcjonowania. Wymagane jest jedynie przedstawienie informacji o tym, jakie główne parametry będą wpływać na wyniki plasowania i jakie jest ich znaczenie.

Kolejnym istotnym obowiązkiem będzie wprowadzenie przejrzystych kryteriów dotyczących publikowania opinii i rekomendacji klientów. Jeżeli przedsiębiorca pozwala na zamieszczenie opinii klientów o produkcie lub sprzedawcy, będzie musiał wskazać, czy i w jaki sposób dokonuje weryfikacji tego, że zamieszczone opinie rzeczywiście pochodzą od konsumentów, którzy używali danego produktu lub go nabyli.

Jednocześnie za nieuczciwą praktykę uznawane będzie wprowadzanie konsumentów w błąd poprzez twierdzenie, że opinie o produkcie pochodzą od konsumentów, którzy rzeczywiście używali tego produktu lub go kupili, jeżeli nie są stosowane żadne uzasadnione i proporcjonalne działania w celu weryfikacji powyższego faktu. Za wprowadzenie w błąd będzie się również uznawać zamieszczanie, lub zlecanie publikacji innej osobie, nieprawdziwych opinii lub rekomendacji konsumentów.

Zakaz zawierania umów o świadczenie usług finansowych podczas pokazów i wycieczek

W projekcie znalazły się również autorskie propozycje UOKIK niewynikające z dyrektywy Omnibus. Jedna z nich zakłada rewolucyjne zmiany w zakresie zawierania umów o świadczenie usług finansowych poza lokalem przedsiębiorstwa. Zakazane byłoby zawieranie takich umów podczas pokazów czy wycieczek rozumianych jako spotkanie dla konsumentów zorganizowane w celu promocji, złożenia oferty sprzedaży lub sprzedaży towarów lub usług. Umowa taka będzie nieważna z mocy prawa i nie będzie wywoływać jakichkolwiek skutków dla konsumenta. Zakaz ten dotyczy także umów, związanych bezpośrednio z ofertą złożoną podczas pokazu przykładowo, umów kredytu czy umów ubezpieczenia w celu realizacji sprzedaży produktu. Celem tej zmiany jest zabezpieczenie konsumentów przed podmiotami wykorzystującymi element zaskoczenia i presji proponując konsumentom – często nieświadomym handlowego charakteru spotkania – szybkie sfinalizowanie umowy.

Przedsiębiorcy mogą mieć niewiele czasu na wdrożenie przewidywanych zmian. Zgodnie z projektem ustawa wchodzi w życie po upływie 3 miesięcy od jej ogłoszenia. Jednocześnie, równolegle prowadzone są prace legislacyjne przewidujące nowelizację ustawy o prawach konsumenta w celu wdrożenia dyrektyw dot. sprzedaży towarów oraz umów o dostarczanie treści i usług cyfrowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
26.10.2026 13:09
Too Good To Go wchodzi w kosmetyki. Nowa kategoria na rynku wartym 5,8 mld euro
Too Good To Go weszło w kategorię beauty.Shutterstock/Igor Rand

Platforma znana z ratowania nadwyżek żywności uruchamia pilotaż sprzedaży kosmetyków, suplementów diety, produktów dla zwierząt, roślin i chemii domowej. W Polsce testują go już Auchan, Drogerie Natura i Inglot. Rozszerzenie oferty trafia na rynek kosmetyczny, który w 2024 r. osiągnął wartość 5,8 mld euro, rosnąc najszybciej w Unii Europejskiej.

Too Good To Go rozwija model sprzedaży paczek niespodzianek, w których klienci kupują produkty wycofywane z regularnej oferty. Dotychczas platforma koncentrowała się na żywności: towarach z bliskim terminem przydatności oraz niesprzedanych posiłkach z restauracji. Teraz dołącza pięć nowych kategorii, w tym kosmetyki.

Produkty mają być oferowane taniej, choć pozostają pełnowartościowe. Powody ich wycofania mogą obejmować koniec serii, zmianę linii produktowej albo sezonowe opakowanie, które przestaje pasować do bieżącej oferty. Podobnie jak w przypadku żywności, model ma pozwolić firmom odzyskać część wartości produktów, które w innym wypadku mogłyby pozostać niesprzedane.

– Zdecydowaliśmy się rozszerzyć działalność na pięć nowych kategorii. Nasi użytkownicy będą mogli też w tym modelu kupować kosmetyki, suplementy diety, produkty dla zwierząt, rośliny oraz chemię domową – mówi Anna Podkowińska-Tretyn, szefowa Too Good To Go w Polsce. Firma prowadzi pilotaż z Auchan, Drogeriami Natura i Inglotem oraz rozmawia z kolejnymi partnerami.

Rynek kosmetyczny w liczbach

Wejście platformy do sprzedaży kosmetyków następuje w czasie wzrostu krajowego rynku. W 2024 r. jego wartość wyniosła 5,8 mld euro, co dało Polsce piąte miejsce wśród rynków kosmetycznych UE. Wzrost o 16,8 proc. rok do roku był najwyższy w Unii. Polska odpowiadała za 6,6 proc. unijnego rynku. Od 2014 r. wartość krajowego rynku wzrosła o 98 proc., podczas gdy rynek UE zwiększył się w tym okresie o 45 proc. (wg. Polskiego Instytutu Ekonomicznego, na podstawie raportu „Kosmetyczna Polska”).

Silne są również wyniki handlu zagranicznego. Eksport kosmetyków z Polski wyniósł w 2024 r. 6 mld euro, wobec 5,7 mld euro rok wcześniej. Import osiągnął 3,7 mld euro, a dodatnie saldo handlowe – 2,3 mld euro. 67 proc. eksportu trafiło na rynek UE, a 33 proc. poza Unię. Dane te pokazują skalę sektora, dla którego efektywne zarządzanie zapasami ma znaczenie zarówno w sprzedaży krajowej, jak i w łańcuchach dostaw. 

image
Barwa Cosmetics dołącza do Foodsi, by nie marnować kosmetyków

Obraz rynku jest jednak zróżnicowany zależnie od tego, czy mowa o sprzedaży produktów, czy wynikach producentów. Według danych dotyczących firm zatrudniających powyżej dziewięciu osób, przychody producentów kosmetyków i wyrobów toaletowych spadły w 2024 r. o 9 proc., do 12,3 mld zł, a wynik netto obniżył się o 52 proc., do 806 mln zł. Inwestycje zmniejszyły się o 20 proc. Na koniec roku działało 88 takich producentów, zatrudniających łącznie 15,5 tys. osób, jak wynika z analizy PKO Banku Polskiego. Dane dotyczą określonej grupy przedsiębiorstw i nie opisują całej struktury rynku, obejmującej także mniejsze firmy.

Nowy kanał sprzedaży nadwyżek

Dla marek kosmetycznych oraz sprzedawców detalicznych pilotaż może być dodatkowym sposobem na zagospodarowanie produktów, które nie pasują już do standardowej ekspozycji. Dotyczy to m.in. limitowanych edycji, opakowań świątecznych oraz starszych linii wypieranych przez nowe. Tego rodzaju towary mogą być pełnowartościowe, ale ich sprzedaż w regularnym kanale staje się trudniejsza po zmianie sezonu lub asortymentu.

W dotychczasowym modelu Too Good To Go paczki z nadwyżkami żywności sprzedawane są za 25–50 proc. pierwotnej wartości. Firma nie podała w przekazanych informacjach analogicznego przedziału cenowego dla nowych kategorii. W przypadku kosmetyków o atrakcyjności oferty będzie więc decydować m.in. skład i liczba produktów w paczce, ich rozpoznawalność oraz poziom obniżki.

image

Plastikowe cyrkonie wracają. Viralowy trend na whimsy napędza sprzedaż, ale rodzi pytania o odpady

Znaczenie ma także skala bazy klientów. Too Good To Go ma w Polsce 6 mln zarejestrowanych użytkowników, z których większość korzysta obecnie z oferty żywnościowej. Rozszerzenie kategorii daje firmie możliwość sprawdzenia, czy istniejący popyt przełoży się na zainteresowanie kosmetykami i pozostałymi produktami. – Świadomość potrzeby walki z marnowaniem jedzenia, a teraz także ratowania produktów z innych kategorii, rośnie i liczymy na utrzymanie trendu – mówi Podkowińska-Tretyn.

Wyniki pilotażu pokażą, jaką rolę nowa oferta może odegrać w obrocie nadwyżkami kosmetycznymi. Dla partnerów będzie to test dodatkowego kanału sprzedaży, a dla platformy – sprawdzian, czy model rozwinięty wokół żywności można skutecznie rozszerzyć na produkty sezonowe i końcówki serii.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
25.10.2026 09:56
TikTok Shop zmienia sprzedaż beauty. Eveline i TikTok o pierwszych doświadczeniach w Polsce [FBK 2026]
Live Eveline Cosmetics na Tik Tok Shop - konferencjaTik Tok 1.10.2026ALS

Beauty odpowiada za 41 proc. wartości sprzedaży FMCG na TikTok Shop w Europie, a w Polsce Eveline Cosmetics podczas pierwszej dwugodzinnej transmisji zebrała niemal tysiąc zamówień. Jak przełożyć zainteresowanie treściami na sprzedaż i powracających klientów? Podczas Forum Branży Kosmetycznej Hanna Branczewska z TikTok Shop Polska i Agnieszka Bernaś-Oleszczuk z Eveline Cosmetics rozmawiały o twórcach, przygotowaniu marek i pierwszych wnioskach z działania nowego kanału.

– To nie klient szuka produktu, tylko produkt znajduje klienta – mówiła Hanna Branczewska, Senior Acquisition Manager odpowiedzialna za kategorię beauty w TikTok Shop Polska, podczas Forum Branży Kosmetycznej.

To zmiana istotna dla producentów kosmetyków. Początkiem ścieżki zakupowej może być tutorial, recenzja albo transmisja na żywo, na które użytkownik trafia na platformie. Demonstracja produktu, rekomendacja i odpowiedzi na pytania budują zainteresowanie ofertą.

O tym, jak ten mechanizm działa w praktyce, Hanna Branczewska rozmawiała z Agnieszką Bernaś-Oleszczuk, Senior Digital Communication Manager w Eveline Cosmetics. Fireside chat podczas FBK 2026 moderowała Anita Leowska-Skiba, Redaktor Prowadząca „Wiadomości Kosmetyczne”.

Co ciekawe w dniu spotkania, 15 października, mijały cztery miesiące od uruchomienia TikTok Shop w Polsce.

Beauty: 41 proc. sprzedaży FMCG na platformie

Według danych NielsenIQ, kosmetyki odpowiadają za 41 proc. wartości sprzedaży FMCG na TikTok Shop w Europie.

Produkty beauty dobrze odpowiadają na specyfikę discovery e-commerce, czyli zakupów rozpoczynających się od odkrycia produktu podczas korzystania z aplikacji. Za sprawą różnorodnych formatów treści, marki i twórcy mogą skorzystać z obecności na platformie aby przybliżyć odbiorcom funkcje produktu - pokazać jego konsystencję sposób aplikacji i efekt, porównać odcienie, a podczas transmisji od razu odpowiedzieć na pytania odbiorców. Dzięki połączeniu treści, społeczności i interakcji w czasie rzeczywistym, skróceniu ulega ścieżka zakupowa konsumentów.

TikTok wskazuje również na skalę europejskiego zaplecza sprzedażowego: według danych wewnętrznych firmy z platformy TikTok Shop korzysta już ponad 100 tys. lokalnych sprzedawców w Europie.

image

„TikTok made me buy it” w polskim wydaniu. Twórcy monetyzują uwagę? Czat Tik Tok i Eveline Cosmetics na Forum Branży Kosmetycznej

Zachowania sprzyjające zakupom rozwijały się jednak jeszcze przed jego uruchomieniem. Z badania TikTok Marketing Science EUI, przeprowadzonego przez Material trzy lata temu, wynikało, że już wtedy co drugi użytkownik TikToka w Polsce odkrywał na platformie nowe produkty lub marki.

Z kolei w badaniu TikTok SME Study zealizowanym przez firmę FocalData 51 proc. badanych polskich przedsiębiorstw korzystających z TikToka deklarowało, że obecność na platformie pomogła im dotrzeć do nowych klientów lub grup demograficznych. Oba badania opisują rolę TikToka w odkrywaniu marek i docieraniu do odbiorców, jeszcze przed startem jego funkcji zakupowej w Polsce.

Pierwsze polskie sygnały: zestawy, kalendarze i produkty znane z TikToka

Produkty, które cieszą się szczególnie dużym zainteresowaniem kupujących na TikTok Shop to mystery boxy, zestawy, w tym Paese x Lipczyńska, koreańskie kosmetyki i arabskie perfumy. W październiku silnie wzrosło zainteresowanie kalendarzami adwentowymi, m.in. Everybody London i Eveline.

Część tych kategorii cieszyła się popularnością w treściach na TikToku już wcześniej. Uruchomienie sklepu pozwoliło skrócić drogę od zainteresowania do zakupu.

image

TOP 10 lutego 2026: Blindboxy, bojkot Huda Beauty, zmiany personalne i kosmetolodzy vs. lekarze

Nie oznacza to jednak, że tradycyjny bestseller automatycznie zostanie liderem nowego kanału. Znaczenie mają łatwość pokazania działania produktu, widoczny efekt i odpowiedź na konkretną potrzebę. Dobry materiał może również uruchomić rozmowę: o aplikacji, doborze odcienia czy łączeniu kosmetyków.

Eveline: niemal tysiąc zamówień podczas debiutu

Pierwsza transmisja sprzedażowa Eveline Cosmetics odbyła się 15 czerwca 2026 r. Dwugodzinny live łączył ofertę „wszystko po 15 zł”, testy kosmetyków, porady i udział twórczyń. Według danych marki przyniósł niemal tysiąc zamówień i był najlepiej sprzedającą transmisją tego dnia.

Jak opisywaliśmy przed Forum, wydarzenie poprzedziły zapowiedzi i przypomnienia. Ważne były także dobór produktów oraz wiedza osób prowadzących transmisję.

Podczas FBK Hanna Branczewska przywołała również przykład mgiełki Eveline, która wyprzedała się w trakcie premierowej transmisji LIVE na TikTok Shop.

Marka nie zaczynała jednak od zera. W jej strategii komunikacji TikTok od dawna był kanałem opartym na współpracy z twórcami, tutorialach i poradach makijażowych. Eveline miała również doświadczenie w afiliacji, zarówno z wydawcami, jak i twórcami.

– TT to kanał creator-first w naszej strategii influencer marketingu. Rekrutujemy wielu twórców i produkujemy znaczną liczbę contentu, który pracuje na naszą markę – wyjaśnia Agnieszka Bernaś-Oleszczuk.

TikTok Shop był więc dla Eveline rozwinięciem sposobu komunikacji, który odbiorcy już znali. Do prezentowania i rekomendowania kosmetyków dołączyła możliwość bezpośredniego zakupu.

L’Oréal i P.Louise pokazują skalę zagranicznych kampanii

Kontekstem dla polskich doświadczeń są kampanie z bardziej rozwiniętych rynków, takie jak Everybody London w Wielkiej Brytanii. Marka przekroczyła wówczas 1 mln USD sprzedaży, a zakupy na platformie wzrosły o 466 proc. w ciągu tygodnia. Za wynikiem stała rozbudowana współpraca z twórcami: w akcję zaangażowano 1927 osób, które przygotowały 3,8 tys. materiałów. To pokazuje, jak dużą rolę w kampanii może odgrywać wiele równolegle publikowanych demonstracji i rekomendacji.

Warto wspomnieć też o marce P.Louise, której 12-godzinna transmisja wygenerowała ponad 2,03 mln USD GMV, czyli wartości sprzedanych towarów. Towarzyszyło jej 2,9 mln odsłon stron oraz 29 tys. nowych obserwujących (więcej informacji o kampanii marki jest dostępnych TUTAJ).

Te wyniki pokazują możliwości konkretnych kampanii. Nie są średnią dla sprzedawców ani prognozą wyników polskich firm. Wskazują jednak, że transmisja może jednocześnie sprzedawać produkty i powiększać społeczność, do której marka wróci z kolejną ofertą.

Generacja X kupuje — i ma większy udział w wydatkach niż Gen Z

Choć platforma TikTok kojarzy się często z miejscem, w którym dominującą grupą jest pokolenie Z, dane dotyczące demografii i wieku kupujących na TikTok Shop na rynkach europejskich rzucają nowe światło na wiek klientów, do których marki mogą dotrzeć wykorzystując ten kanał sprzedaży.

Według panelu NIQ Digital Purchases z 2026 r. w Niemczech generacja X stanowi 33 proc. kupujących na TikTok Shop, dokładnie tyle samo co generacja Z. Jej udział w wartości sprzedaży wynosi jednak 37 proc., wobec 29 proc. przypadających na Gen Z.

W Wielkiej Brytanii największą grupą kupujących (we wszystkich kategoriach) są millenialsi: stanowią 34 proc. klientów i odpowiadają za 35 proc. wartości sprzedaży.

Dla marek to argument za szerszym doborem twórców, produktów i tematów. Poradnik dotyczący pielęgnacji czy demonstracja makijażu mogą odpowiadać na potrzeby różnych pokoleń.

Twórca na Tik Tok Shop pomaga podjąć decyzję

Agnieszka Bernaś-Oleszczuk zwraca uwagę, że rola twórcy intensyfikuje się, a nowe funkcje zakupowe otwierają przestrzeń dla kolejnych osób.

– TTS rozumiem jako kanał dla twórców UGC, smart shopperów, zwykłych ludzi polecających produkty zwykłym ludziom – wskazuje przedstawicielka Eveline.

W tym modelu liczy się wiedza twórcy o własnej społeczności. Dobór kosmetyku i sposób jego pokazania powinny odpowiadać na pytania odbiorców. Rekomendacja może ograniczać niepewność: czy produkt sprawdzi się przy danym typie skóry, jak wygląda po aplikacji i czy jest łatwy w użyciu.

Podczas Forum Hanna Branczewska podkreślała znaczenie różnorodności twórców i zaufania do ich rekomendacji. Współpraca z większą grupą osób pozwala prezentować kosmetyki z perspektywy różnych potrzeb i typów urody.

Zakup bez wcześniejszego planu może być poprzedzony obejrzeniem demonstracji, przeczytaniem komentarzy i zadaniem pytania. Skrócenie ścieżki zakupowej nie usuwa potrzeby zdobycia informacji.

Sprawny zespół, dostępny produkt i szybka reakcja

Przygotowanie do sprzedaży obejmuje również pracę wewnątrz firmy. Trzeba połączyć produkcję treści, współpracę z twórcami, ofertę i realizację zamówień.

– Jesteśmy praktycznie samowystarczalni, pracujemy w znakomitej większości inhouse nad projektami. To pozwala na zwinne podejmowanie decyzji i wdrażanie ich w życie niemal od razu – wyjaśnia Agnieszka Bernaś-Oleszczuk.

TikTok wskazuje na potrzebę zabezpieczenia zapasów, sprawnej logistyki i budżetu na produkty przekazywane twórcom. Regularny program afiliacyjny wymaga obsługi wielu współprac oraz analizowania, które materiały i osoby rzeczywiście pomagają sprzedawać.

LIVE dokłada do tego konieczność reagowania w czasie rzeczywistym. Prowadzący musi znać ofertę, umieć pokazać kosmetyk i odpowiadać na pytania. Marka otrzymuje w zamian bezpośrednią informację o tym, co interesuje klientów, czego nie rozumieją i co powstrzymuje ich przed zakupem.

image
Live Eveline Cosmetics na Tik Tok Shop - konferencjaTik Tok 1.10.2026
ALS

Kolejny etap: powroty klientów i sprzedaż poza aplikacją

Po czterech miesiącach działania TikTok Shop w Polsce można mówić o pierwszych wynikach marek i sygnałach popytu. Kolejnym sprawdzianem będzie regularność zakupów. Według danych prezentowanych przez TikToka w Polsce duży udział w sprzedaży mają osoby kupujące po raz pierwszy, podczas gdy na bardziej dojrzałym rynku brytyjskim większą rolę odgrywają już ponowne zakupy.

Na wyniki warto patrzeć również poza aplikacją. Podczas Forum Hanna Branczewska wskazywała na efekt halo: konsumenci często odkrywają kosmetyk na TikToku, ale kupują go później w drogerii lub sklepie internetowym marki.

Dla producentów oznacza to potrzebę sprawdzania, ilu klientów wraca, jak zmienia się sprzedaż w innych kanałach i jaka część wzrostu pozostaje po uwzględnieniu kosztów promocji, treści i współpracy z twórcami.

Eveline zachęca do zdobywania własnych doświadczeń z obecności na TikTok Shop już teraz.

– To działa, nawet bez dużych budżetów, nie zastanawiałabym się nad wejściem nawet dwóch minut – podsumowuje Agnieszka Bernaś-Oleszczuk.

 

 

 

 

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
27. październik 2026 05:57