StoryEditor
Producenci
16.06.2021 00:00

Tomasz Jacyków: Zara wycofa się z Polski

Hiszpańska firma Inditex, właściciel takich marek odzieżowych jak Zara, Bershka, Massimo Dutti, Pull&Bear czy Stradivarius zamknie od 1000 do nawet 1200 sklepów na całym świecie w wyniku kryzysu ekonomicznego wywołanego pandemią. Zdaniem Tomasza Jacykowa, znanego stylisty, Zara planuje wycofać się także z naszego kraju i być dostępna tylko online.  

W wywiadzie dla "Wiadomości Północnych" znany projektant i stylista Tomasz Jacyków powiedział, że Zara wyprowadza się z Polski. – W planach ma stworzenie dwóch, trzech showroomów, a cała sprzedaż będzie prowadzona za pośrednictwem internetu. Zdaje się, że w ogóle taka tendencja będzie realizowana na całym świecie. Bardzo dużo marek prawdopodobnie zrezygnuje ze sklepów stacjonarnych i będą funkcjonować wyłącznie w sieci. Niesie to za sobą więc ogromne zmiany w branży modowej i przemyśle odzieżowym - zapowiedział stylista.

Nie udało się na razie potwierdzić tej informacji. Wiadomo, że prawdziwa jest informacja o zamknięciu placówek i wycofaniu się marki z Wenezueli, którą podały niedawno media.

Spadek obrotów Inditexu w czasie lockdownu sięgnął aż 44 proc. W związku z tym firma w ciągu najbliższych dwóch lat zechce pozbyć się nawet 1200 sklepów na całym świecie. Zamknięcie ma w najmniejszym stopniu dotknąć flagowej marki Inditexu, czyli Zary, jednak iw tym przypadku część sklepów może przestać istnieć. Obecnie grup posiada ok. 7400 placówek stacjonarnych na całym świecie.

Jak donosi portal businessinsider.pl, powołując się na brytyjski dziennik The Guardian, zamknięcia mają dotyczyć przede wszystkim Europy oraz Azji. Sieć zamierza także skupić się na rozwoju sprzedaży online i to tam przekieruje większość pracowników z likwidowanych sklepów stacjonarnych. Na ten cel chce wydać miliard euro do 2022 roku.

Strata netto Inditexu w lutym, marcu i kwietniu wyniosła 409 mln euro, podczas gdy w zeszłym roku, w tym samym czasie zanotowano zysk na poziomie 736 mln euro.

Jednak inne źródła podają, że Inditex ma się w Polsce dobrze. Sklepy służą marce także jako showroomy i punkty odbioru ubrań w dobie pandemii. Ponadto ostatnio hiszpańska grupa odbija się, o czym świadczą najnowsze wyniki, które napędza powrót konsumentów do placówek stacjonarnych po otwarciu centrów handlowych. 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
03.02.2026 13:51
Barry M szuka inwestora. Rosnące koszty produkcji wymuszają restrukturyzację
Marka szuka dróg wyjścia z kryzysu.Barry M

Brytyjska marka kosmetyków kolorowych Barry M rozpoczęła poszukiwania nabywcy po wprowadzeniu tymczasowego moratorium ochronnego, które ma dać firmie czas na uporządkowanie finansów i wybór dalszej ścieżki działania. Decyzja zapadła w warunkach narastającej presji kosztowej po stronie produkcji oraz logistyki. Spółka podkreśla, że mimo wzrostu sprzedaży operacyjnej rentowność pozostaje wrażliwa na czynniki zewnętrzne, w tym napięcia geopolityczne i wzrost cen surowców.

Do wsparcia procesu naprawczego zaangażowano doradców restrukturyzacyjnych z firmy Begbies Traynor. Zadaniem ekspertów jest ocena scenariuszy obejmujących zarówno sprzedaż przedsiębiorstwa, jak i inne opcje kapitałowe lub organizacyjne. W praktyce oznacza to analizę kilku wariantów: od pozyskania inwestora branżowego po transakcję z funduszem private equity bądź uporządkowaną reorganizację zobowiązań.

Z najnowszych dostępnych sprawozdań finansowych, złożonych 29 lutego 2024 r., wynika jednak, że działalność operacyjna nadal rośnie. Obroty spółki zwiększyły się z 15 mln funtów do 17,4 mln funtów, co oznacza wzrost o 2,4 mln funtów, czyli ok. 16% rok do roku. Jednocześnie zysk przed opodatkowaniem wzrósł z 36 851 funtów do 172 197 funtów – niemal pięciokrotnie. Dane te pokazują poprawę efektywności, choć skala zysku w relacji do przychodów pozostaje ograniczona.

Barry M jest marką o silnej rozpoznawalności w segmencie masowym i dystrybuowaną w największych sieciach drogeryjnych w Wielkiej Brytanii, m.in. w Boots oraz Superdrug. Model biznesowy opiera się na szerokiej ofercie lakierów do paznokci i kosmetyków kolorowych w przystępnych cenach, co zwiększa wrażliwość na wzrost kosztów wytwarzania i transportu, przy ograniczonej możliwości przenoszenia podwyżek na konsumentów.

Firma ma rodzinne korzenie – została założona w latach 70. XX wieku przez Barry’ego Mero, który zaczynał od sprzedaży na targowisku we wschodnim Londynie. W 2014 r. stery przejął jego syn Dean Mero. W 2024 r. marka przeszła rebranding, którego celem było odmłodzenie wizerunku i dotarcie do młodszych klientów, akcentując autentyczność, indywidualizm i odejście od „wyretuszowanych” standardów piękna.

Potencjalna sprzedaż Barry M wpisuje się w szerszy kontekst trudności brytyjskiego handlu detalicznego i branży beauty. W ostatnich 12 miesiącach wiele firm z sektora ograniczało skalę działalności lub wchodziło w procesy niewypłacalności w odpowiedzi na spowolnienie konsumpcji i rosnące koszty operacyjne. Przypadek Barry M pokazuje, że nawet marki notujące wzrost przychodów i poprawę wyniku finansowego mogą potrzebować dodatkowego kapitału, gdy presja kosztowa przewyższa tempo poprawy marż.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
03.02.2026 13:02
Cosnova przejmuje Niche Beauty Lab i wzmacnia segment pielęgnacji skóry
Cosnova

Cosnova Beauty sfinalizowała przejęcie hiszpańskiej spółki Niche Beauty Lab, specjalizującej się w dermokosmetykach opartych na badaniach naukowych. Transakcja weszła w życie 14 stycznia 2026 r. i stanowi element strategicznej dywersyfikacji portfolio niemieckiej grupy, dotychczas kojarzonej głównie z kosmetykami kolorowymi. Akwizycja ma umożliwić wejście w jeden z najszybciej rosnących segmentów rynku beauty – pielęgnację skóry.

Cosnova sprzedaje swoje marki w około 90 krajach i osiąga roczną sprzedaż netto na poziomie około 1 mld euro. Firma jest obecnie szóstym co do wielkości producentem kosmetyków kolorowych na świecie oraz drugim pod względem skali sprzedaży w tej kategorii. Zatrudnia około 1000 pracowników w różnych lokalizacjach globalnie i od ponad 20 lat notuje systematyczny wzrost.

Przejmowana spółka została założona w 2018 r. i rozwija produkty w oparciu o własne zaplecze laboratoryjne. W jej portfolio znajdują się trzy marki: Transparent Lab, Theramid oraz Acnemy. Kosmetyki są już dostępne na kilku rynkach europejskich, w tym w Niemczech, a strategia firmy opiera się na komunikacji skutecznych składników, przejrzystości formuł oraz budowie społeczności online wokół produktów.

W wymiarze operacyjnym integracja ma zachować ciągłość działania hiszpańskiej spółki. Siedziba w Canet de Mar pozostaje bez zmian, podobnie jak zespół liczący 45 pracowników. Dotychczasowy założyciel i CEO Sergio Chorrero utrzyma funkcję zarządczą, co ma zapewnić stabilność kierunku rozwoju. Jednocześnie dostęp do globalnej sieci dystrybucyjnej Cosnova ma otworzyć marce drogę do ekspansji międzynarodowej na skalę dotąd niedostępną.

Dla Cosnova wejście w pielęgnację skóry oznacza rozszerzenie działalności poza segment makijażu, w którym dotychczas budowała pozycję dzięki markom essence i Catrice. Zarząd spółki wskazuje, że skincare jest strategicznym obszarem wzrostu, a połączenie wiedzy naukowej, własnych laboratoriów i skalowalnej infrastruktury sprzedażowej ma zwiększyć potencjał przychodowy całej grupy. Transakcja wpisuje się w trend konsolidacji rynku, w którym większe podmioty przejmują wyspecjalizowane, szybko rosnące brandy.

Z perspektywy liczb, przejęcie łączy organizację o przychodach rzędu 1 mld euro i 1000 pracownikach z młodszą firmą działającą od 2018 r., zatrudniającą 45 osób i rozwijającą niszowe, badawczo zorientowane portfolio. Taka struktura wskazuje na model, w którym globalna skala i logistyka dużej grupy mają wspierać dalszy wzrost mniejszych, innowacyjnych marek, szczególnie w dynamicznie rosnącym segmencie pielęgnacji skóry.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. luty 2026 14:39