StoryEditor
Producenci
26.10.2021 00:00

BioEcoLIFE - Bliżej natury – młoda marka, która robi zamieszanie na rynku kosmetyków naturalnych

BioEcoLIFE - Bliżej natury to marka naturalnych, wegańskich kosmetyków, opartych na certyfikowanych składnikach pochodzących z upraw bio. Warto ją poznać, bo robi się o niej coraz głośniej.

Od pewnego czasu na polskim rynku całkiem spore zamieszanie robi marka BioEcoLIFE - Bliżej Natury - marka kosmetyków naturalnych do pielęgnacji twarzy i ciała. Ponieważ do nas również dotarły słuchy o tej młodej marce, zapytaliśmy jej właścicielkę – Renatę Szykułę, o co tak naprawdę chodzi?

Uśmiecham się lekko ponieważ bardzo cieszy mnie zainteresowanie moją marką. Rzeczywiście sama zauważam, że coraz więcej osób dopytuje o nas na rynku. Jestem przekonana, że chodzi głównie o jakość kosmetyków BioEcoLIFE. Przeprowadzamy niezależne badania konsumenckie, które potwierdzają, że w 97% działanie naszych kosmetyków jest zgodne z deklaracją. Że kosmetyki są skuteczne i efektywnie wpływają na poprawienie kondycji skóry. Dla mnie ważne jest, aby składniki, których używamy do tworzenia kosmetyków pochodziły ze zrównoważonych upraw i były najwyższej jakości – mówi Renata Szykuła – właścicielka marki BioEcoLIFE Bliżej Natury.

Założenia marki opierają się na pięciu filarach, o które bardzo zabiegała i, których bardzo przestrzega właścicielka marki.

Po pierwsze – bezpieczeństwo – wszystkie kosmetyki BioEcoLIFE przechodzą serie badań, również na osobach ze skłonnościami do alergii. Wszystkie kosmetyki otrzymały pozytywną ocenę bezpieczeństwa.  Nie ma w nich kontrowersyjnych składników, takich jak: SLS, PEG, parabeny, pochodne ropy naftowej czy mikroplastiki.

Po drugie – jakość składników – wszystkie składniki to surowce najwyższej jakości, certyfikowane, pochodzące z upraw bio.

Po trzecie – troska o zwierzęta – zgodnie z obowiązującym prawem, ani składniki, ani kosmetyki BioEcoLIFE nie są testowane na zwierzętach. BioEcoLIFE włączyło się i popiera akcję społeczną „Brońmy zakazu testowania na zwierzętach”. Kosmetyki produkowane w BioEcoLIFE Bliżej Natury są wegańskie.

Po czwarte – marka BioEcoLIFE dba o środowisko naturalne – opakowania wykorzystywane przez markę są szklane i tekturowe. Nadają się do recyklingu lub ponownego użycia. Marka podejmuje wyzwanie edukacyjne i poleca korzystanie z paczkomatów, które są najbardziej ekologicznym rozwiązaniem jeśli chodzi o logistykę. Marka również poleca i podpowiada jak żyć bardziej ekologicznie.

Po piąte – produkcja kosmetyków – wszystkie kosmetyki produkowane są w Polsce. W zakresie produkcji kosmetyków BioEcoLIFE, marka współpracuje z firmą Mokosh Cosmetics, producentem naturalnych kosmetyków ekologicznych, które znane są nie tylko w Polsce, ale również poza jej granicami.

W ofercie marki możemy znaleźć kosmetyki do pielęgnacji ciała – balsamy i peelingi oraz twarzy – olejki do oczyszczania, kremy do pielęgnacji, peelingi do twarzy czy serum.

Oferta marki systematycznie się powiększa.

Obecnie pracujemy nad pięcioma nowymi kosmetykami, które są odpowiedzią na zapytania naszych klientek. Będą to kosmetyki skrojone na miarę i w punkt odpowiadające potrzebom pań dbających o siebie każdego dnia – zapowiada Renata Szykuła.

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
02.02.2026 11:16
Kimberly-Clark Corporation przejmie Kenvue. Akcjonariusze zatwierdzili fuzję zdecydowaną większością głosów
Przejęcie ma szansę przetasować globalny obraz branży.PJ McDonnell

Akcjonariusze Kimberly-Clark Corporation oraz Kenvue Inc. zatwierdzili wszystkie kluczowe uchwały umożliwiające sfinalizowanie przejęcia Kenvue przez Kimberly-Clark. Decyzje zapadły podczas nadzwyczajnych walnych zgromadzeń obu spółek, które odbyły się 30 stycznia 2026 r. Transakcja ma charakter konsolidacyjny i łączy dwóch dużych graczy segmentu dóbr konsumenckich oraz zdrowia i higieny osobistej.

Z przedstawionych wstępnych wyników głosowania wynika, że około 96 proc. akcji reprezentowanych na walnym zgromadzeniu Kimberly-Clark oddano „za” emisją nowych akcji zwykłych spółki, które mają zostać wykorzystane do realizacji przejęcia. Oznacza to bardzo wysoki poziom poparcia inwestorów dla rozwodnienia kapitału w zamian za rozszerzenie skali działalności i portfela marek.

Jeszcze wyższe poparcie odnotowano po stronie Kenvue. Około 99 proc. głosujących akcjonariuszy opowiedziało się za przyjęciem umowy połączeniowej, co odpowiada około 77 proc. wszystkich wyemitowanych i pozostających w obrocie akcji spółki. Taki poziom partycypacji wskazuje, że transakcja uzyskała nie tylko większość obecnych na zgromadzeniu, ale także szeroką reprezentację całej bazy właścicielskiej.

Zamknięcie przejęcia planowane jest na drugą połowę 2026 r. Warunkiem finalizacji pozostaje uzyskanie wymaganych zgód regulacyjnych oraz spełnienie standardowych warunków transakcyjnych, typowych dla operacji M&A tej skali. Ostateczne wyniki głosowań mają zostać formalnie potwierdzone przez niezależnych inspektorów wyborów, a następnie opublikowane w raportach bieżących Form 8-K składanych do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).

Zarząd Kenvue podkreśla, że połączona organizacja ma dysponować szerszym portfelem produktów z obszaru zdrowia, higieny i wellness oraz większym zasięgiem geograficznym. Według CEO spółki, Kirka Perry’ego, integracja zespołów i marek ma przyspieszyć innowacje i zwiększyć dostępność produktów dla konsumentów na rynkach globalnych, co w praktyce oznacza efekt skali i potencjalne synergie operacyjne.

Dla rynku dóbr konsumenckich transakcja ta oznacza powstanie podmiotu o znacznie większej kapitalizacji i dywersyfikacji przychodów. Wysokie wskaźniki poparcia – 96 proc. po stronie Kimberly-Clark i 99 proc. głosów oddanych przez akcjonariuszy Kenvue, reprezentujących 77 proc. wszystkich akcji – sugerują, że inwestorzy postrzegają przejęcie jako strategiczny krok wzmacniający pozycję konkurencyjną w globalnym segmencie health & personal care.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
02.02.2026 10:23
LVMH podało wyniki za IV kwartał – akcje spółek luxury poszły w dół
Azja (z wyłączeniem Japonii), odpowiadała za 26 proc. przychodów grupy LVMH w 2025 rokushutterstock

Podane w ubiegłym tygodniu wyniki sprzedażowe LVMH za ostatni kwartał sprawiły, że rynek zwątpił w – oczekiwane przez inwestorów – ożywienie popytu na dobra luksusowe. Powody niepokoju rynku to słabe wyniki sprzedaży na ważnym dla sektora dóbr luksusowych rynku chińskim oraz ostrożne prognozy prezesa LVMH – Bernarda Arnault

W najgorszym momencie akcje grupy LVMH spadły nawet o 8,2 proc., co spowodowało przez chwilę utratę 24 mld euro kapitalizacji rynkowej spółki. Największy na świecie konglomerat luksusowy – właściciel takich marek jak m.in. Louis Vuitton, Tiffany czy szampan Moët & Chandon – jest wyznacznikiem trendu w branży, a ruch ten spowodował również spadek akcji innych potentatów dóbr luksusowych, m.in. spółek Kering, Moncler czy Hermes.

Jak słaby wzrost na rynku chińskim wpływa na dalsze spadki rynku artykułów luksusowych?

Francuska grupa poinformowała, że jej ​​sprzedaż w Chinach – będących głównym rynkiem dla LVMH i motorem wzrostu całego sektora dóbr luksusowych – wzrosła w tym kwartale. Inwestorzy spodziewali się jednak większego wzrostu po optymistycznych informacjach na temat Chin ze strony Richemont i Burberry z początku stycznia.

image

Financial Times: Kering rozpoczyna program restrukturyzacji, by uniezależnić się od Gucci

Chociaż LVMH nie udostępnia danych dotyczących Chin jako rynku indywidualnego, to Azja (z wyłączeniem Japonii), odpowiadała za 26 proc. przychodów grupy w 2025 roku. Sprzedaż w regionie wzrosła jednak w czwartym kwartale zaledwie o 1 proc. po uwzględnieniu różnic kursowych.

Powrót LVMH do wzrostu w regionie w trzecim kwartale rozbudził nadzieje na zakończenie długotrwałego kryzysu w sektorze dóbr luksusowych, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu akcji spółek luksusowych w październiku. Zdaniem analityków ten optymizm napędzający wzrost był przedwczesny.

Ograniczenie kosztów i zwiększenie sprzedaży – receptą na sukces w 2026?

Bernard Arnault również wyraził ostrożność po publikacji wyników i poinformował, że LVMH będzie nadal ograniczać swoje koszty w 2026 roku roku.

W związku z trwającymi kryzysami geopolitycznymi, niepewnością gospodarczą i polityką niektórych państw, w tym naszego, która jest raczej antybiznesowa… istnieją powody do ostrożności – wyjaśnił Arnault.

image

Sukcesja w LVMH pod lupą. Rodzina Arnault i pytania o przyszłość imperium luxury & beauty

Sprzedaż w kluczowym dla LVMH dziale fashion i wyrobów skórzanych, generującym większość zysków, spadła o 3 proc. w ujęciu skorygowanym o kurs walutowy w czwartym kwartale – kluczowym okresie zakupowym. Inwestorzy liczyli na wzrosty właśnie w tym okresie.

Wg szacunków USB to Chińscy klienci, w tym turyści zagraniczni, odpowiadają za prawie jedną trzecią sprzedaży odzieży i wyrobów skórzanych LVMH.

Marża operacyjna firmy spadła z 23,1 do 22 proc., na co wpływ miało połączenie ceł USA, słabego kursu dolara i słabnącego popytu. Zdaniem managerów LVMH, warunkiem koniecznym ​​do odbicia marż potrzebny będzie dalszy wzrost sprzedaży i zarządzanie kosztami.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
02. luty 2026 12:10