StoryEditor
Producenci
18.06.2018 00:00

Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris wesprze rozwój marki Phenomé

Spółka Natural Element, właściciel marki Phenomé, pozyskała strategicznego udziałowca – Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris.

Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris objęło 18 proc. udziałów w spółce Natural Element. Pozostałymi udziałowcami spółki są: Aldona Luterek, która nadal pełni rolę prezesa zarządu, oraz Aleksander Drzewiecki i Jakub Benke.

– Zależało nam na pozyskaniu partnera z branży, rozumiejącego nasze potrzeby i plany rozwoju, partnera, który dzieli naszą pasję do kosmetyków i docenia naszą filozofię działania – mówi Aldona Luterek.– Od początku czuliśmy, że w Laboratorium Kosmetycznym Dr Irena Eris znaleźliśmy partnera idealnego – dodaje prezes Natural Element, wskazując na reputację, zaplecze technologiczne, handlowe i finansowe oraz doskonałą znajomością rynku kosmetycznego nowego partnera.

– Z przyjemnością przyglądaliśmy się rozwojowi marki Phenomé – komentuje Henryk Orfinger, prezes Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris. – Doceniliśmy dobrej jakości produkty oraz spójną koncepcję marketingową. To marka, która ma szansę zaistnieć zarówno w kraju, jak i na świecie oraz zdobyć serca rzeszy konsumentów.

Spółka Natural Element powstała pod koniec 2015 roku i na początku 2016 roku rozpoczęła sprzedaż, rozwój i dystrybucję marki Phenomé. W jej ramach oferowane są naturalne i organiczne kosmetyki pielęgnacyjne. Aktualnie produkty Phenomé można kupić w butiku w warszawskiej Galerii Mokotów, kilkunastu sklepach online, kilkudziesięciu perfumeriach i sklepach konceptowych oraz na najważniejszych lotniskach w Polsce. Spółka rozwija także eksport – za granicą produkty dostępne są w kilku krajach Unii Europejskiej, Szwajcarii, Korei Południowej, Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Hongkongu, a w modelu e-commerce także w Chinach. W 2018 spółka planuje wprowadzić Phenomé na rynki rosyjski i amerykański. Długoterminowym celem spółki jest osiągnięcie pozycji lidera w kategorii kosmetyków naturalnych i organicznych premium.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 14:23