StoryEditor
Producenci
17.10.2019 00:00

Michael Swift, Frankman: Polski rynek kosmetyków męskich jest kilka lat za irlandzkim

– Przyjechaliśmy tu, bo chcieliśmy zrozumieć polski rynek z perspektywy męskich kosmetyków do pielęgnacji włosów. Od produkcji przez każdy etap łańcucha dostaw – mówi Michael Swift z Irlandii, który po 16-letniej karierze jako zawodnik rugby stworzył wraz z żoną markę kosmetyków męskich do włosów Frankman. Zaprezentowali ją podczas tegorocznego Forum Branży Kosmetycznej w Warszawie. 

Po raz pierwszy wzięliśmy udział w Forum Branży Kosmetycznej i jesteśmy pod dużym wrażeniem – nie krył Michael Swift, założyciel marki kosmetyków męskich Frankman. – Spotkaliśmy tu wielu interesujących ludzi dystrybutorów, detalistów, producentów kontraktowych, partnerów logistycznych oraz kupców, którzy są zainteresowani ofertą naszej marki. Dlatego chętnie przyjedziemy tu za rok.

Frankman to irlandzka linia kosmetyków męskich, która istnieje od 2016 roku, ale jest już najszybciej rosnącą linią kosmetyków dla mężczyzn w Irlandii. – Wystartowaliśmy na polskim rynku dopiero 8 miesięcy temu. Jesteśmy bezpośrednio zwracającą się do mężczyzn marką. Chcemy uprościć proces zakupu produktów kosmetycznych, bo wiemy, że mężczyźni są pod tym względem nieskomplikowani i lubią ułatwiać sobie życie –twierdzi Michael Swift.

Irlandzki przedsiębiorca widzi Polskę jako szansę eksportową dla męskich kosmetyków. – Polski rynek jest jeszcze we wczesnej fazie rozwoju i chcemy to wykorzystać w eksporcie naszych produktów tłumaczy. Michael Swift uważa, że między polskimi i irlandzkimi konsumentami jest dużo podobieństw, ale nasz rynek w tej kategorii jest na poziomie rozwoju irlandzkiego sprzed kilku lat. – Jak pokazują dane, polski rynek męskich kosmetyków rośnie w tempie 12. proc. rocznie. Wciąż jednak konsument w Polsce jest około 3-4 lata za irlandzkim. Chcemy dotrzeć do polskich mężczyzn, którzy wydają na kosmetyki coraz więcej pieniędzy i przedstawić im nasze produkty – mówi.

Marka Frankman specjalizuje się w produktach do każdego typu męskich włosów. Hitem marki jest suchy szampon do włosów na bazie glinki, który dobrze trzyma fryzurę a innowacyjne, zdaniem założyciela, jest w nim to, że włosy świetnie wyglądają, dodaje im objętości i ma perfekcyjne matowe wykończenie. – Poza tym mamy kosmetyki dla mężczyzn uprawiających sporty i ćwiczących na siłowni – nasze szampony pomagają wchłaniać pot ze skóry – zachwala Michael Swift.

Gill Blake-Swift i Michael Swift, twórcy marki Frankman na Forum Branży Kosmetycznej 2019

Forum Branży Kosmetycznej to konferencja B2B poświęcona biznesowi kosmetycznemu, informująca o najważniejszych trendach na tym rynku, łącząca przemysł z handlem. Organizatorem Forum Branży Kosmetycznej jest Wydawnictwo Gospodarcze, wydawca magazynów B2B "Wiadomości Kosmetyczne" i "Wiadomości Handlowe" oraz portali wiadomoscikosmetyczne.pl i wiadomoscihandlowe.pl. 7. Edycja Forum odbyła się 3 października br. w hotelu Sofitel Victoria w Warszawie.

Joanna Rokicka
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
22.01.2026 15:33
Malin + Goetz zamyka działalność w Wielkiej Brytanii i wchodzi w administrację
Sklep Malin + Goetz w Nolita.Alena Veasey

Amerykańska marka kosmetyczna Malin + Goetz ogłosiła objęcie swojej działalności w Wielkiej Brytanii procedurą administracyjną po przeprowadzeniu „rozległego” przeglądu operacji. Decyzja została podjęta po wyczerpaniu wszystkich dostępnych alternatyw restrukturyzacyjnych i oznacza całkowite wycofanie się spółki z rynku brytyjskiego.

W wyniku tej decyzji ze skutkiem natychmiastowym zamknięto wszystkie sklepy stacjonarne marki w Wielkiej Brytanii oraz jej lokalną centralę. Restrukturyzacja doprowadziła do likwidacji 72 miejsc pracy, z czego nieco ponad połowa dotyczyła etatów pełnoetatowych. Skala redukcji zatrudnienia obejmuje zarówno personel sprzedażowy, jak i pracowników biurowych.

W oficjalnym oświadczeniu przekazanym mediom spółka podkreśliła, że decyzja była „trudna, ale konieczna”. Zarząd zaznaczył, że mimo licznych prób poprawy wyników operacyjnych i finansowych, brytyjski biznes nie osiągnął poziomu rentowności pozwalającego na dalsze funkcjonowanie.

Z dostępnych informacji wynika, że działalność marki w Wielkiej Brytanii była obciążona wymagającymi warunkami rynkowymi. Presja kosztowa oraz słabsze wyniki sprzedażowe sprawiły, że wdrażane działania naprawcze nie przyniosły oczekiwanych efektów, co ostatecznie przesądziło o uruchomieniu procedury administracyjnej.

Zamknięcie brytyjskich struktur Malin + Goetz oznacza całkowite zakończenie operacji detalicznych i biurowych na tym rynku. Firma przyznała, że skutki decyzji są dotkliwe zarówno dla pracowników, jak i klientów, jednak – jak podkreślono – w obecnych warunkach redukcja działalności była nieunikniona.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
22.01.2026 12:17
L’Occitane rozważa IPO w USA. Francuska grupa beauty wybiera banki inwestycyjne
shutterstock

Francuska grupa kosmetyczna L’Occitane Groupe, działająca w segmencie premium skincare, rozważa przeprowadzenie pierwszej oferty publicznej (IPO) w Stanach Zjednoczonych jeszcze w 2026 roku. Jak informują źródła zbliżone do spółki, firma rozpoczęła współpracę z bankami inwestycyjnymi JPMorgan Chase & Co. oraz Morgan Stanley, które mają doradzać przy potencjalnym debiucie giełdowym. Co ewentualne IPO L’Occitane oznaczałoby dla rynku beauty?

L’Occitane została wycofana z giełdy w Hongkongu w 2024 roku przez miliardera Reinolda Geigera, głównego właściciela grupy. Transakcja zakończyła 14-letnią obecność spółki na azjatyckim parkiecie i wyceniła firmę na około 6 mld euro. Obecnie, po restrukturyzacji i dalszym wzroście sprzedaży, rozważany jest powrót na rynek publiczny – tym razem w USA. 

Silna pozycja w Ameryce Północnej i Południowej – kluczowym argumentem

Według najnowszego raportu finansowego, przychody L’Occitane w roku finansowym zakończonym 31 marca 2025 r. wyniosły 2,8 mld euro. Największym rynkiem pozostają obydwie Ameryki, odpowiadające za 46 proc. sprzedaży grupy, co czyni Stany Zjednoczone naturalnym kierunkiem potencjalnego IPO. Region Azji i Pacyfiku generuje blisko 30 proc. przychodów, a pozostała część pochodzi z Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki.

Eksperci branżowi wskazują, że amerykański rynek kapitałowy może zapewnić spółce lepszą wycenę, większą płynność akcji oraz dostęp do inwestorów wyspecjalizowanych w sektorze beauty i dóbr konsumenckich premium.

Portfolio marek i globalna skala

Grupa L’Occitane została założona w 1976 roku przez Oliviera Baussana i początkowo koncentrowała się na produkcji olejków eterycznych z lawendy w regionie Prowansji. Dziś grupa zarządza ośmioma markami kosmetycznymi, w tym L’Occitane en Provence, Elemis, Sol de Janeiro oraz Melvita, i prowadzi ponad 3 tys. punktów sprzedaży w 90 krajach.

image
M.Szulc WK

Silne portfolio marek, rosnące znaczenie segmentu premium skincare oraz ekspansja w Amerykach sprawiają, że ewentualne IPO L’Occitane jest uważnie obserwowane przez rynek kosmetyczny i inwestorów branżowych.

Co dalej z L’Occitane?

Jak podkreślają źródła, rozmowy w sprawie IPO trwają, a harmonogram i szczegóły oferty mogą jeszcze ulec zmianie. Przedstawiciele L’Occitane oraz banków inwestycyjnych odmówili komentarza.

Dla branży beauty potencjalny debiut w USA byłby jednak jednym z najważniejszych wydarzeń kapitałowych w segmencie premium kosmetyków w najbliższych latach.

Co potencjalne IPO L’Occitane oznacza dla rynku beauty?

Debiut giełdowy L’Occitane Groupe w USA byłby sygnałem o strategicznym znaczeniu dla globalnego rynku kosmetyków premium i skincare. Przede wszystkim pokazuje, że sektor beauty – mimo presji kosztowej, spowolnienia konsumpcji w Europie i zmienności rynków – nadal pozostaje atrakcyjny dla inwestorów instytucjonalnych.

Wybór amerykańskiego rynku kapitałowego nie jest przypadkowy. Stany Zjednoczone są obecnie największym rynkiem L’Occitane, generując niemal połowę przychodów grupy. IPO w USA może zapewnić spółce wyższą wycenę, większą płynność oraz lepsze zrozumienie modelu biznesowego opartego na silnych markach DTC, omnichannelu i premiumizacji oferty.

Dla branży beauty IPO L’Occitane może pełnić funkcję benchmarku. Sukces oferty zwiększyłby apetyt inwestorów na kolejne spółki kosmetyczne – szczególnie te z wyraźnym DNA premium, globalną skalą i zdywersyfikowanym portfolio marek. Wzmocniłoby to także trend konsolidacji, zachęcając fundusze private equity i właścicieli marek do rozważania wyjścia na giełdę jako realnej ścieżki wzrostu.

Jednocześnie IPO podniesie poprzeczkę w zakresie transparentności, rentowności i zarządzania markami. Spółki działające w segmencie beauty będą musiały udowadniać nie tylko siłę sprzedaży, ale także odporność na zmiany trendów konsumenckich, zdolność do innowacji i skuteczną ekspansję geograficzną. W dłuższej perspektywie – potencjalny debiut L’Occitane w USA może przyczynić się do dalszej instytucjonalizacji rynku beauty, przesuwając branżę z obszaru „trend-driven” w kierunku stabilnego, dojrzałego sektora dóbr konsumenckich premium.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. styczeń 2026 01:16