StoryEditor
Rynek i trendy
15.09.2020 00:00

Świąteczne wydatki w czasach pandemii. Kto inspiruje konsumentów?

Amazon jest głównym źródłem inspiracji konsumentów pod kątem prezentów. Okazuje się jednak, że gigant handlu detalicznego ma konkurencję ze strony mediów społecznościowych - np. Instagram ma duży wpływ na pomysły na prezenty wśród konsumentów pokolenia Z. Jednak to Facebook pozostaje najbardziej wpływowym medium pod tym względem (20 proc. wskazań), Instagram jest na drugim miejscu z wynikiem 19 proc. a Pinterest (11 proc.) na trzecim.

Na Wyspach wystartował sezon zakupów przedświątecznych. Badanie przeprowadzone przez Bazaarvoice wykazało, że ponad 40 proc. konsumentów przyznało, że pandemia koronawirusa miała wpływ na ich wydatki. Prawie 60 proc. Brytyjczyków stwierdziło też, że teraz bardziej polega na zakupach online niż przed pandemią.

Ponad 40 proc. konsumentów w UK przyznało, że pandemia wpłynęła na ich zwyczaje związane z wydawaniem pieniędzy. Nowe badanie wykazało, że brytyjscy konsumenci będą traktować priorytetowo stosunek ceny do wartości podczas zakupów świątecznych.

Wśród 5000 badanych konsumentów na całym świecie, Brytyjczycy byli bardziej nastawieni na szczegóły, jeśli chodzi o rekomendacje produktów i opinie. W porównaniu z innymi europejskimi klientami, 7 proc. Brytyjczyków stwierdziło, że preferuje szczegółowy charakter recenzji produktu niż samodzielną ocenę produktu.

Wyniki badania pokazały też, że Amazon jest najbardziej istotnym miejscem zakupów dla konsumentów, przy czym prawie dwie trzecie Brytyjczyków używa go jako inspiracji prezentów, a trzy czwarte planuje zakupy na tej platformie.

- Amazon zyskał na znaczeniu podczas pandemii, ponieważ coraz więcej osób zaczęło robić zakupy online - tłumaczy Suzin Wold, wiceprezes ds. marketingu firmy Bazaarvoice. - Jego skala daje przewagę prawie nie do pobicia, ale marki i detaliści mogą wygrać jeśli chodzi o dostarczanie klientom fantastycznych doświadczeń i innej wartości. Młodsze pokolenia identyfikują się z markami bardziej osobiście i emocjonalnie niż starsze pokolenia i korzystają z mediów społecznościowych na każdym etapie cyklu zakupowego - dodaje Wold.

- Słuchanie i nawiązywanie kontaktu z konsumentami na platformach społecznościowych na wczesnych etapach odkrywania produktu poprzez opowiadanie historii, wizualizacje i autentyczne osoby mające wpływ na życie stworzy zaangażowanie. Media społecznościowe powinny być wykorzystywane do tworzenia bardziej unikalnych doświadczeń zakupowych dla marek i detalistów, aby odróżnić się od Amazona - sugeruje ekspertka.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.04.2026 12:31
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?Materiał Partnera

Starzenie się przez dekady było jednym z najlepiej monetyzowanych „problemów” w marketingu, ponieważ branża beauty i wellness budowała wzrost na narracji deficytu, w której najpierw wskazywano zagrożenie w postaci zmarszczek czy utraty jędrności, a następnie oferowano produkt jako rozwiązanie. Dziś ten model wyraźnie się wyczerpuje, a zmiana widoczna na poziomie języka, gdzie „anti-age” ustępuje miejsca „pro-age”, jest jedynie symptomem głębszej transformacji w sposobie myślenia o wieku, zdrowiu i dobrostanie.

Konsumenci coraz rzadziej chcą walczyć z czasem, natomiast coraz częściej oczekują wsparcia w dobrym funkcjonowaniu na każdym etapie życia, co znajduje potwierdzenie w danych rynkowych. Mintel od lat obserwuje spadek zainteresowania hasłami „anti-ageing” przy jednoczesnym wzroście wyszukiwań „healthy ageing” i „well-ageing”, co w praktyce oznacza przesunięcie punktu ciężkości z wyglądu na jakość życia. Jednocześnie rośnie presja na autentyczność, ponieważ według Ipsos Generations Report 2025 jedynie 19% osób powyżej 55. roku życia uważa, że nowe produkty odpowiadają na ich realne potrzeby, co jasno pokazuje, że zmiana języka bez zmiany oferty przestaje być akceptowalna.

Równolegle zmienia się struktura potrzeb, ponieważ McKinsey wskazuje, że 60% konsumentów traktuje zdrowe starzenie się jako jeden z kluczowych priorytetów, rozumiany jako utrzymanie energii, sprawności i dobrostanu psychicznego. W efekcie rynek przesuwa się w stronę rozwiązań bardziej holistycznych, które wykraczają poza pielęgnację skóry i obejmują szersze podejście do funkcjonowania organizmu.

Na tym tle wyróżniają się marki, które przekładają zmianę narracji na realne działania produktowe, czego przykładem jest IANA rozwijana przez Laboratoires Expanscience, firmę działającą w modelu B Corp i od lat budującą swoje podejście do zdrowia w oparciu o długofalowy dobrostan. Powstanie marki zostało poprzedzone analizą danych wskazujących, że ponad 40% osób po 45. roku życia doświadcza dolegliwości stawowych, 60% odczuwa ich wpływ na sen i samopoczucie, a 68% deklaruje pogorszenie jakości życia, co pokazuje, że starzenie się należy rozpatrywać nie jako kategorię estetyczną, lecz jako doświadczenie zdrowotne i funkcjonalne.

To podejście przekłada się bezpośrednio na ofertę, ponieważ zamiast obietnicy odmładzania pojawia się wsparcie codziennego funkcjonowania w obszarach takich jak mobilność, energia czy sen, co redefiniuje rolę produktu i jego miejsce w życiu konsumenta. Jak podkreśla Wanda Mizera – Product Manager marki IANA, „Starzenie się nie jest defektem, lecz etapem życia, który wymaga realnego wsparcia, dlatego positive ageing oznacza partnerstwo w budowaniu jakości życia, a nie obietnicę cofania czasu”.

Dla branży oznacza to fundamentalną zmianę roli, ponieważ marki przestają być jedynie dostawcami produktów, a zaczynają funkcjonować jako partnerzy w długoterminowym dobrostanie konsumenta, co wymaga spójności między komunikacją, portfolio i rzeczywistą wartością. Positive ageing przestaje być trendem komunikacyjnym i staje się kryterium wiarygodności, które w warunkach starzejących się społeczeństw będzie coraz silniej definiowało przewagę konkurencyjną.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
28.04.2026 10:13
Polacy na zakupach chemii domowej. Absolutna dominacja dyskontów!
Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
Odkamieniacze do pralek i płyny do płukania tkanin to kategorie, które wykazują się największą dynamiką sprzedaży rok do roku (fot. Shutterstock)Shutterstock

Mimo że rynek chemii domowej wykazuje zaskakującą stabilność cenową, klienci są w podejściu do niej dość pragmatyczni. Dziś skupiają się na szukaniu oszczędności, ale jutro będą wybierać produkty antybakteryjne, wysoce specjalistyczne oraz te, które zagwarantują im wygodę i przyjemność.

Rynek chemii domowej, obejmujący środki do prania oraz środki do sprzątania, wygenerował w ostatnich 12 miesiącach* łączną sprzedaż o wartości przekraczającej 8 mld zł. Kategori...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 97% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla zalogowanych użytkowników.

Zaloguj się i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. kwiecień 2026 22:08