StoryEditor
Rynek i trendy
03.10.2017 00:00

V FBKCh: Seniorzy coraz częściej kupują kosmetyki przez internet

Mimo że - póki co - jedynie 8 proc. seniorów kupuje w cieci kosmetyki i produkty piorąco–czyszczące, to i tak jest to jeden z najszybciej rozwijających się kanałów sprzedaży tej grupy produktów pośród ludzi starszych. Prognozy dla sklepów internetowych w kolejnych latach są korzystne. Co prawda zyskać klienta-seniora nie jest łatwo, ale jeżeli już się to uda, można liczyć na to, że szybko od producenta nie odejdzie.

Choć określenie wieku, w którym dana osoba staje się seniorem nie jest jednoznaczne i zależy od wieku respondenta a także danej instytucji, najczęściej przyjmuje się, że jest to osoba w wieku powyżej 60 lat. Obecnie ta grupa ludzi stanowi prawie 25 proc. ludności Polski a aż 30 proc. gospodarstw domowych to te, prowadzone przez osoby 60 +. Tendencja jest zwyżkowa, w 2050 roku osoby w wieku poprodukcyjnym będą stanowiły 30 procent społeczeństwa, przy obecnych 19. - Ta struktura jest niepokojąca a prognozy są dramatyczne. Za 30 lat jedna osoba będzie utrzymywała prawie dwie kolejne – powiedziała Monika Hasslinger – Pawlak, strategic insight manager GFK Polonia, która prezentowała wyniki badań podczas V Forum Branży Kosmetyczno-Chemicznej.

Trzeba przy tym pamiętać, że seniorzy wciąż dysponują całkiem sporą kwotą do wydania na towary i usługi – rocznie to ok. 25 tys. zł i to, mimo że większość seniorów narzeka, że ich sytuacja gospodarcza jest taka sama lub gorsza niż przed rokiem.

Seniorzy coraz chętniej kupują w sieci. Mimo, że kosmetyki i produkty do prania nadal najchętniej kupowane są przez seniorów w drogeriach i dyskontach (83 proc.), to w Internecie kupuje kosmetyki już 8 proc. osób w wieku 60 +. Jeszcze niespełna 5 lat temu wynik ten balansował na granicy 3 procent. - Warto się tym zainteresować, bo z badań wynika, że jeśli senior kupuje w Internecie to wydaje na kosmetyki i produkty do prania dwa razy więcej niż w kanale drogeryjnym – dodała Agnieszka Łapińska, strategic insight manager GFK Polonia.

Jak zatem dotrze do seniora? Być może rozwiązaniem są różnego rodzaju ulgi. Tego typu rozwiązania uruchamiają już chociażby duże miasta, które wprowadzają kartę seniora, upoważniającą do zniżek i rabatów w restauracjach, sklepach czy na basenach. Seniora pozyskać jest trudno, ale jeżeli już się to uda można liczyć na bardzo wielu klientów. Zwłaszcza, że aż 65 proc. seniorów, w przypadku kosmetyków, nie zamierza zmieniać swoich przyzwyczajeń.

Michał Kokoszkiewicz
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
28.04.2026 12:31
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?
Od „anti-age” do „no-age”. Jak zmienia się język, oferta i odpowiedzialność marek w starzejącym się społeczeństwie?Materiał Partnera

Starzenie się przez dekady było jednym z najlepiej monetyzowanych „problemów” w marketingu, ponieważ branża beauty i wellness budowała wzrost na narracji deficytu, w której najpierw wskazywano zagrożenie w postaci zmarszczek czy utraty jędrności, a następnie oferowano produkt jako rozwiązanie. Dziś ten model wyraźnie się wyczerpuje, a zmiana widoczna na poziomie języka, gdzie „anti-age” ustępuje miejsca „pro-age”, jest jedynie symptomem głębszej transformacji w sposobie myślenia o wieku, zdrowiu i dobrostanie.

Konsumenci coraz rzadziej chcą walczyć z czasem, natomiast coraz częściej oczekują wsparcia w dobrym funkcjonowaniu na każdym etapie życia, co znajduje potwierdzenie w danych rynkowych. Mintel od lat obserwuje spadek zainteresowania hasłami „anti-ageing” przy jednoczesnym wzroście wyszukiwań „healthy ageing” i „well-ageing”, co w praktyce oznacza przesunięcie punktu ciężkości z wyglądu na jakość życia. Jednocześnie rośnie presja na autentyczność, ponieważ według Ipsos Generations Report 2025 jedynie 19% osób powyżej 55. roku życia uważa, że nowe produkty odpowiadają na ich realne potrzeby, co jasno pokazuje, że zmiana języka bez zmiany oferty przestaje być akceptowalna.

Równolegle zmienia się struktura potrzeb, ponieważ McKinsey wskazuje, że 60% konsumentów traktuje zdrowe starzenie się jako jeden z kluczowych priorytetów, rozumiany jako utrzymanie energii, sprawności i dobrostanu psychicznego. W efekcie rynek przesuwa się w stronę rozwiązań bardziej holistycznych, które wykraczają poza pielęgnację skóry i obejmują szersze podejście do funkcjonowania organizmu.

Na tym tle wyróżniają się marki, które przekładają zmianę narracji na realne działania produktowe, czego przykładem jest IANA rozwijana przez Laboratoires Expanscience, firmę działającą w modelu B Corp i od lat budującą swoje podejście do zdrowia w oparciu o długofalowy dobrostan. Powstanie marki zostało poprzedzone analizą danych wskazujących, że ponad 40% osób po 45. roku życia doświadcza dolegliwości stawowych, 60% odczuwa ich wpływ na sen i samopoczucie, a 68% deklaruje pogorszenie jakości życia, co pokazuje, że starzenie się należy rozpatrywać nie jako kategorię estetyczną, lecz jako doświadczenie zdrowotne i funkcjonalne.

To podejście przekłada się bezpośrednio na ofertę, ponieważ zamiast obietnicy odmładzania pojawia się wsparcie codziennego funkcjonowania w obszarach takich jak mobilność, energia czy sen, co redefiniuje rolę produktu i jego miejsce w życiu konsumenta. Jak podkreśla Wanda Mizera – Product Manager marki IANA, „Starzenie się nie jest defektem, lecz etapem życia, który wymaga realnego wsparcia, dlatego positive ageing oznacza partnerstwo w budowaniu jakości życia, a nie obietnicę cofania czasu”.

Dla branży oznacza to fundamentalną zmianę roli, ponieważ marki przestają być jedynie dostawcami produktów, a zaczynają funkcjonować jako partnerzy w długoterminowym dobrostanie konsumenta, co wymaga spójności między komunikacją, portfolio i rzeczywistą wartością. Positive ageing przestaje być trendem komunikacyjnym i staje się kryterium wiarygodności, które w warunkach starzejących się społeczeństw będzie coraz silniej definiowało przewagę konkurencyjną.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
28.04.2026 10:13
Polacy na zakupach chemii domowej. Absolutna dominacja dyskontów!
Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
Odkamieniacze do pralek i płyny do płukania tkanin to kategorie, które wykazują się największą dynamiką sprzedaży rok do roku (fot. Shutterstock)Shutterstock

Mimo że rynek chemii domowej wykazuje zaskakującą stabilność cenową, klienci są w podejściu do niej dość pragmatyczni. Dziś skupiają się na szukaniu oszczędności, ale jutro będą wybierać produkty antybakteryjne, wysoce specjalistyczne oraz te, które zagwarantują im wygodę i przyjemność.

Rynek chemii domowej, obejmujący środki do prania oraz środki do sprzątania, wygenerował w ostatnich 12 miesiącach* łączną sprzedaż o wartości przekraczającej 8 mld zł. Kategori...

Dziękujemy, że nas czytasz!
Pozostało jeszcze 97% tekstu

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla zalogowanych użytkowników.

Zaloguj się i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

Katarzyna Borowiec
Katarzyna Borowiec
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. kwiecień 2026 00:15