StoryEditor
Makijaż
24.11.2013 00:00

Karnawałowe szaleństwo makijażowe

Kosmicznie, baśniowo, barokowo–karnawałowy makijaż rządzi się swoimi prawami. To idealny moment na szaleństwa, zabawy kolorami czy stylem – nawet dla tych na co dzień bardziej zachowawczych wielbicielek stonowanego make-upu. Może z tej wyjątkowej okazji dadzą się one namówić na drapieżne oko, krwisto czerwone usta lub brokat na powiekach?

W karnawałowych propozycjach od lat króluje brokat. W tym wyjątkowym czasie można go stosować bez obaw o przesadę czy kicz. I stąd tegoroczna świąteczno-noworoczna kolekcja Sephory to skrzące się cienie do powiek ale i brokatowe tusze do rzęs i linery z mieniącymi się gwiazdkami. Sztuczne rzęsy w świątecznym wydaniu oferowane są z kryształkami lub migoczącymi włókienkami, by olśniewać przy każdym trzepocie. Taki makijaż ma stworzyć femme fatale w wersji glam, a więc bardzo błyszczącej i połyskliwej. Mamy więc zabawę stylem, tak charakterystyczną dla tego wyjątkowego, jedynego w swoim rodzaju okresu w roku.


Nie czas na naturalność

Do zabawy kolorami, jak i formą, zachęca też Paweł Borkowski, makijażysta sieci Douglas. Na początek proponuje, by sięgnąć po eyeliner. I aby kreska była perfekcyjna, radzi zastosowanie płynnego kosmetyku w pędzelku. A co z jego pomocą można wyczarować? Najmodniejsze w tym sezonie jest tzw. kocie oko – wydłużona kreska, zadarta delikatnie ku górze. Aby dodać makijażowi gwiazdkowo-karnawałowego splendoru, na powiekę warto nałożyć tzw. mokry cień, który występuje w różnych formach: kremu, pianki lub cienia prasowanego. Charakteryzuje go lekkość i niezwykła poświata – wygląda jak miliony skruszonych diamentów odbijających światło. – Efekt jest naprawdę zniewalający – zapewnia nasz rozmówca i radzi, aby cień nakładać opuszkiem palca, lekko wklepując w część powieki ruchomej i delikatnie rozcierając ku górze. Pamiętać należy także o perfekcyjnie wytuszowanych rzęsach, najlepiej z wykorzystaniem wydłużającej i zwiększającej objętość maskary.
Tłem dla takiego makijażu powinna być rozświetlona i lekko perlista cera. Paweł Borkowski każe zapomnieć przy tej okazji o ustach typu nude. – To nie czas i miejsce na naturalność! – przekonuje i swoim klientkom każe wybierać klasyczne czerwienie, najlepiej te w chłodnych odcieniach z kroplą błękitnego pigmentu, wtedy bowiem zęby wydają się bielsze, a uśmiech staje się zniewalający.
Wszelkie chwyty dozwolone
Również Katarzyna Olędzka, kierownik marketingu Verona Products Professional, właściciela makijażowej marki Ingrid radzi, by w karnawale zrezygnować z codziennych przyzwyczajeń i puścić wodze fantazji. – Połyskujące oczy? Czerwone usta? Perłowe paznokcie? Wszelkie chwyty dozwolone – podpowiada. Przestrzega jednak, że makijaż sylwestrowy musi wytrzymać trudną walkę – najpierw z mrozem, następnie z potem. Dlatego warto sięgnąć po wysokiej jakości produkty, które sprostają wszystkim wyzwaniom. Warto więc więcej uwagi poświęcić doborowi bazy pod makijaż i samemu podkładowi. Specjalna troska należy się trwałości make-upu powiek. Nawet jeśli na co dzień wydaje nam się to fanaberią, to przed sylwestrową lub karnawałową zabawą warto zastosować bazę pod cienie. Po pierwsze zapewni ona równomierną aplikację cieni, ale przede wszystkim kolory na powiekach staną się bardziej nasycone, a kosmetyk nie będzie się zbierał w ich załamaniach.
A jakie kolory na powiekach zastosować? – W tym sezonie szczególną popularnością cieszą się złoto, szarości, fiolety i granat. Warto też poeksperymentować, łącząc cienie perłowe i matowe – podpowiada Katarzyna Olędzka. Zwraca też uwagę, że przy mocnym makijażu oka nie można zapomnieć o podkreśleniu brwi. A powinny one być o ton jaśniejsze od koloru włosów.
Cały makijaż można utrwalić profesjonalnym preparatem w sprayu. Taki produkt – Make up Fixed Spray wprowadziła właśnie na rynek firma Hean.
Zabawa i eksperymenty
W propozycji marki Paese znów na plan pierwszy wysuwa się mocno podkreślone oko, które błyszczy. – Doskonałe dla oddania takiego efektu będą cienie z perłą lub brokatem wyciągnięte aż pod sam łuk brwiowy – mówi Klaudia Pająk, specjalista ds. marketingu w firmie Euphora, do której należy marka Paese. Podpowiada, że idealne kolory do wykonania makijażu typu smoky eye to czerń, granat, grafit. Jednak w karnawale możemy pozwolić sobie na więcej i do typowego smoky wykorzystać cień w odcieniu śliwkowym, zielonym czy bordowym. – Zachęcam do zabawy kolorami, eksperymentowania. Makijaż może lśnić tysiącami kolorów i drobinek – przekonuje.
Anna Zawadzka-Szewczyk











ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Makijaż
16.07.2026 14:13
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce / Materiał Partnera
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
/ Materiał Partnera
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
/ Materiał Partnera
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
/ Materiał Partnera
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
DAAG x Eveline Cosmetics: dwie polskie marki stworzyły limitowany zestaw w stylowej kosmetyczce
Gallery

Eveline Cosmetics, marka makijażowa nr 1 w Polsce oraz Daag, rodzinna manufaktura skórzanych torebek handmade, nawiązały współpracę, której owocem jest to, co kobiety kochają najbardziej - kultowe kosmetyki i piękne akcesoria.

Współpraca Eveline Cosmetics x DAAG łączy dwa światy: beauty i polskie rzemiosło. W limitowanym zestawie znalazły się kultowe kosmetyki Eveline Cosmetics oraz kosmetyczki DAAG w dwóch praktycznych rozmiarach. Większa świetnie sprawdzi się jako podróżna lub  organizer, a mniejsza jako kompaktowy dodatek do torebki, na pomadkę, tusz, korektor, mini perfumy czy akcesoria. 

Kultowe kosmetyki w limitowanym zestawie 

Kosmetyczki zostały utrzymane w świeżym, letnim kolorze baby blue i wykończone subtelnym  złotym logo DAAG x Eveline Cosmetics. Są pojemne, wygodne w użytkowaniu i łatwe w czyszczeniu, a dzięki skórzanemu wykonaniu mają bardziej ponadczasowy charakter niż  klasyczne materiałowe kosmetyczki. To zestaw, który sprawdzi się zarówno na wyjazd oraz jako prezent, praktyczny, estetyczny i gotowy do użycia od razu po rozpakowaniu. 

W zestawie znalazły się produkty do makijażu oczu, manicure i pielęgnacji ciała - czyli kategorie, z którymi Eveline Cosmetics jest szczególnie mocno kojarzone. To kosmetyki, które można zabrać ze sobą na wakacyjny wyjazd, weekendowy city break albo nosić na co dzień w torebce. Zestaw został skomponowany tak, aby odpowiadać na realne potrzeby klientek: szybki makijaż, odświeżenie look’u, zadbane dłonie i produktowy niezbędnik zawsze pod ręką. 

Dwie polskie marki, jeden wspólny projekt 

Eveline Cosmetics to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek kosmetycznych, obecna na rynku od ponad 40 lat. Konsekwentnie rozwija portfolio produktów do makijażu, pielęgnacji twarzy, ciała, włosów i paznokci, łącząc szeroką dostępność z uważnością na trendy i  potrzeby współczesnych konsumentek. Jej produkty są obecne zarówno w Polsce, jak i na wielu rynkach zagranicznych. 

DAAG to polska marka galanterii skórzanej z Lublina, która od ponad 30 lat tworzy torebki i akcesoria ze skóry. Stawia na rzemiosło, funkcjonalność i ponadczasowe projekty, które mają towarzyszyć kobietom w codziennym rytmie życia. Współpraca z Eveline Cosmetics pokazuje, że  beauty i moda mogą naturalnie się uzupełniać, zwłaszcza wtedy, gdy chodzi o produkty praktyczne, estetyczne i zaprojektowane z myślą o kobiecej codzienności. 

Pomysł na prezent albo wakacyjny niezbędnik 

Limitowany zestaw DAAG x Eveline Cosmetics to propozycja dla osób, które lubią polskie marki, jakościowe dodatki i kosmetyki przydatne na co dzień. To także dobry wybór dla tych, którzy szukają prezentu: eleganckiego, ale jednocześnie funkcjonalnego i gotowego do wręczenia. 

Zestaw jest dostępny wyłącznie w oficjalnym sklepie Eveline Cosmetics. Liczba sztuk jest limitowana.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
15.07.2026 16:07
Paryski Haute Couture Fashion Week 2026 wyznacza nowe trendy beauty. Co z wybiegów trafi do kosmetyczek konsumentów?
Od porcelanowej skóry po metaliczną zieleń. 7 trendów beauty z Couture Week 2026wiadomoscikosmetyczne

Haute Couture to znacznie więcej niż pokaz najbardziej spektakularnych kreacji. To laboratorium trendów, w którym projektanci, makijażyści i fryzjerzy testują kierunki, które w kolejnych sezonach przenikają do kosmetyków, kampanii marketingowych i ofert największych marek beauty. Tegoroczny Paris Haute Couture Fashion Week pokazał, że branża powoli odchodzi od estetyki "clean girl". Stawia za to na większą ekspresję, nie rezygnując tym samym z naturalności.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec ery "clean girl"?
  • Metaliczne oczy zamiast brokatu
  • Zieleń będzie nową czernią?
  • Skóra ma wyglądać jak skóra
  • Rzęsy znów mają być widoczne
  • Fryzury? Im prościej, tym lepiej
  • Beauty coraz bardziej emocjonalne
  • Co to oznacza dla rynku kosmetycznego?

Choć pokazy haute couture trafiają do wąskiego grona klientów, ich wpływ na rynek kosmetyczny jest znacznie szerszy. To właśnie backstage największych domów mody staje się źródłem inspiracji dla producentów kosmetyków kolorowych, marek pielęgnacyjnych, salonów fryzjerskich i twórców internetowych. Trendy zaprezentowane dziś na wybiegach Diora, Chanel czy Balenciagi za kilka miesięcy pojawią się w kampaniach reklamowych, kolekcjach makijażowych i (przede wszystkim) w mediach społecznościowych.

W tym roku wyraźnie było widać jedno: beauty znów zaczyna opowiadać historie.

Koniec ery "clean girl"?

Ostatnie dwa lata należały do minimalizmu. Naturalna skóra, delikatny makijaż i niemal niewidoczne kosmetyki zdominowały zarówno TikToka, jak i kampanie największych marek.

Podczas Couture Week 2026 nie doszło do całkowitego odrzucenia tego trendu, ale projektanci i makijażyści pokazali jego nową odsłonę.

Świeża, promienna cera nadal pozostaje podstawą niemal każdego looku. Różnica polega na tym, że dziś staje się tłem dla jednego mocniejszego akcentu – metalicznej powieki, wyrazistych rzęs czy czerwonych ust.

To dobra wiadomość również dla producentów kosmetyków. Zamiast jednej dominującej kategorii rośnie znaczenie produktów pozwalających personalizować makijaż.

 

 

Metaliczne oczy zamiast brokatu

Jednym z najmocniejszych trendów były metaliczne powieki.

Nie chodzi jednak o ciężkie, brokatowe makijaże znane z początku XXI wieku. Na wybiegach dominowały subtelne odcienie starego złota, szampana, cyny czy zieleni, które odbijały światło i dodawały twarzy trójwymiarowości.

Najgłośniejszą interpretację zaprezentował Peter Philips podczas debiutu Jonathana Andersona w Dior Couture.

 

 

Zieleń będzie nową czernią?

Jeśli jeden kolor ma szansę zdominować jesienne kolekcje makijażowe, będzie to właśnie metaliczna zieleń.

Peter Philips wykorzystał odcienie chartreuse, szałwii i złamanej zieleni inspirowane roślinnością otaczającą wybieg Diora. Część modelek miała jedynie delikatną kreskę, inne błyszczące powieki pokryte zielono-złotym cieniem i subtelnym brokatem.

Trend wpisuje się w coraz silniejszą obecność natury w świecie beauty – zarówno pod względem kolorystyki, jak i komunikacji marek.

Skóra ma wyglądać jak skóra

Choć makijaże były bardziej odważne niż w poprzednich sezonach, niemal wszystkie domy mody zgadzały się w jednej kwestii. Cera ma wyglądać zdrowo.

Balenciaga postawiła na niemal niewidoczny makijaż, Zuhair Murad na promienną skórę i błyszczące nude lips, a Armani Privé na subtelnie wymodelowaną twarz bez wyraźnego konturowania.

To kolejny sygnał, że rozwój kategorii skincare będzie nadal napędzał również sprzedaż kosmetyków kolorowych. Coraz częściej makijaż zaczyna się właśnie od pielęgnacji.

Fantazja wraca do łask

Po latach estetyki "no makeup makeup" projektanci ponownie pozwolili sobie na więcej kreatywności.

Chanel ozdobił oczy złotymi płatkami i piórami, Ashi Studio zamieniło modelki w porcelanowe lalki z rozjaśnionymi brwiami, a Iris van Herpen stworzyła niemal kosmiczne makijaże inspirowane światłem i energią.

Choć trudno wyobrazić sobie takie stylizacje na co dzień, to właśnie z takich pokazów rodzą się późniejsze mikrotrendy obecne na TikToku czy Instagramie.

 

 

 

Rzęsy znów mają być widoczne

Minimalistyczne tuszowanie ustępuje miejsca bardziej teatralnym formom.

Na wybiegach pojawiły się rzęsy przypominające pióra, graficzne aplikacje i mocniejsze akcenty wokół oka. Chanel czy Iris van Herpen pokazały, że rzęsy mogą być pełnoprawnym elementem stylizacji, a nie jedynie dodatkiem do makijażu.

Fryzury? Im prościej, tym lepiej

Paradoksalnie, im bardziej spektakularne były kreacje couture, tym prostsze pozostawały włosy.

Dominowały gładkie koki, mokry efekt, włosy zaczesane do tyłu bez przedziałka oraz lśniące, minimalistyczne upięcia.

To estetyka, która świetnie wpisuje się w rosnącą popularność kosmetyków wygładzających, olejków oraz produktów nadających połysk.

 

 

Beauty coraz bardziej emocjonalne

Najciekawszą obserwacją tegorocznego Couture Week nie jest jednak konkretny kolor czy sposób malowania oka.

Największą zmianą wydaje się odejście od perfekcyjnego minimalizmu na rzecz emocji i indywidualności. Makijaż znów ma opowiadać historię kolekcji, budować nastrój i wzmacniać przekaz projektanta. Nie musi być praktyczny ani uniwersalny. Ma przede wszystkim wywoływać emocje.

To kierunek, który dobrze wpisuje się w coraz silniejszy trend emotional beauty, widoczny również w strategiach największych marek kosmetycznych. Produkty coraz częściej sprzedają nie tylko efekt czy skład, ale doświadczenie, estetykę i możliwość wyrażenia siebie.

image

Lawenda, lila, ube. Dlaczego fiolet podbija branżę beauty?

Co to oznacza dla rynku kosmetycznego?

Pokazy haute couture rzadko przekładają się na trendy wprost. Nie zobaczymy przecież złotych piór ani porcelanowych twarzy w codziennym makijażu większości konsumentek. Jednak to właśnie z takich detali rodzą się kierunki, które później adaptują marki beauty – w bardziej użytkowej formie.

Jesienią i zimą można więc spodziewać się większej liczby kosmetyków w odcieniach metalicznej zieleni i starego złota, powrotu mocniej zaakcentowanych rzęs, dalszego rozwoju kategorii produktów rozświetlających oraz pielęgnacji wspierającej efekt naturalnie promiennej skóry. Haute Couture po raz kolejny pokazuje, że moda i beauty rozwijają się równolegle, a wybieg pozostaje jednym z najważniejszych miejsc, w których rodzą się przyszłe strategie produktowe całej branży.

 

 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. lipiec 2026 00:54