StoryEditor
Włosy
26.07.2013 00:00

Konsumenci ciągle otwarci na nowości

Produkty do pielęgnacji włosów – jedna z podstawowych i największych kategorii kosmetycznych ciągle ma potencjał rozwoju. Choć rywalizacja jest tu ogromna, bo o portfele klientów zaciekle walczą światowe koncerny, ciągle pojawiają się kolejni odważni, gotowi do zmierzenia się z gigantami.

Nowe marki trafiają na nasz rynek dzięki importerom i dystrybutorom, ale też polscy producenci, silni w innych kategoriach kosmetycznych, decydują się o rozszerzenie swojego portfolio o produkty do pielęgnacji włosów. Tak jak Eveline Cosmetics, firma o ugruntowanej pozycji w kosmetyce białej i kolorowej, która właśnie wprowadziła swoją pierwszą serię wielofunkcyjnych produktów włosów Argan + Keratin z olejkiem arganowym i keratyną. – Na rynku wciąż rośnie zapotrzebowanie na profesjonalne, innowacyjne i zaawansowane technologicznie produkty do pielęgnacji włosów, dlatego będziemy mocno rozwijać tę kategorię. Stawia ona przed nami ogromne możliwości i mamy zamiar mocno w niej powalczyć – przyznaje Dominika Hachuła, group product manager Eveline Cosmetics. Powód, dla którego polscy producenci angażują się w tę kategorię, może być też inny. Paradoksalnie sprzyja im kryzysowa aura. – Polacy zrezygnowali z droższych marek na rzecz znanych, ale tańszych – przekonuje Maja Kiżys, brand manager w Laboratorium Kosmetycznym Joanna. 
Nowe musi być dobre
Sklepowe półki nie są z gumy, a rynek produktów do pielęgnacji włosów wydaje się być nasycony, ale w rzeczywistości tak nie jest, uważają producenci działający na nim od lat.
– Ponad 50 proc. konsumentów deklaruje, że lubi wypróbowywać nowe produkty. I choć coraz trudniej jest się wyróżnić na tle konkurencji – zarówno rodzimym producentom, jak i koncernom zagranicznym – to jednak udaje się z powodzeniem lansować nowe produkty i czerpać korzyści z bieżących rynkowych tendencji – podkreśla Maja Kiżys. Szanse powodzenia we wdrażaniu nowego produktu zależą od jego innowacyjności – musi się wyróżnić w gąszczu nowości – oraz od spełnienia obietnicy składanej przez producenta. Deklaracje z przekazów marketingowych o wyjątkowych walorach kosmetyku muszą odnaleźć odzwierciedlenie w rzeczywistości. W dobie internetu natychmiast są bowiem weryfikowane i poddawane publicznej krytycznej analizie na blogach, portalach społecznościowych, tematycznych forach. – Dzisiejsi konsumenci są bardzo świadomi swoich wyborów, poszukują produktów, które zaspokoją ich potrzeby i dostarczą oczekiwanych efektów. To dotyczy każdego segmentu rynku, w tym pielęgnacji włosów – przyznaje Marta Piechowicz, product manager Hair Care
w L’Oréal Polska.
Konsumenci pod presją
Marki kosmetyków do pielęgnacji włosów, warianty szamponów i odżywek trudno zliczyć. Jak to się dzieje, że tak konkurencyjny rynek nadal się rozwija i przyjmuje kolejne nowości? Po prostu – coraz szybszy rozwój nauki, wykorzystywanie najnowocześniejszych metod badawczych, błyskawiczne poszerzanie wiedzy z zakresu biologii człowieka pozwalają na wprowadzanie kolejnych, lepszych, wyposażonych w nowe funkcje produktów. Tak jest we wszystkich dziedzinach życia, nie inaczej w kosmetyce i kosmetologii. Informacje o nowych odkryciach, funkcjach, składnikach produktów błyskawicznie trafiają do mediów, a przez nie do konsumentów. Poprzez typowe reklamy i ich niestandardowe formy (jak marketing szeptany) potrzeby konsumentów są podsycane. Chcemy sięgnąć po nowe, by sprawdzić, czy jest lepsze od tego, co już wypróbowaliśmy. Poza tym presja na bycie pięknym, młodym i atrakcyjnym jest coraz większa i potrzebujemy kolejnych narzędzi by jej podołać. – Zdrowe i piękne włosy to marzenie wielu kobiet i mężczyzn. Konsumenci są coraz bardziej świadomi, jak ważna jest ich pielęgnacja. Rozpoczyna się ona od wyboru szamponu, potem odżywki do codziennego stosowania, a następnie odżywki specjalistycznej, po którą sięga się regularnie raz lub dwa razy w tygodniu. I w taki też sposób rozkłada się rynek – szampony są niezaprzeczalnie produktem pierwszej potrzeby i jako takie cieszą się największym zainteresowaniem konsumentów. Segmenty odżywek i preparatów specjalistycznych w dalszym ciągu się rozwijają i pojawia się na nich bardzo dużo nowości – tłumaczy Aleksander Kulikowski z działu marketingu Henkel Beauty Care.
Tyle szamponów, ile potrzeb
Rynek dąży do specjalizacji – widać to właśnie po nowościach, które są na niego wprowadzane. Szampony stanowią prawie 75 proc. sprzedaży wszystkich kosmetyków pielęgnacyjnych do włosów. Ich podstawową funkcją jest oczywiście oczyszczanie skóry głowy i włosów, ale nie chodzi już o sam rytuał higieniczny. Jest tak wiele szamponów, jak wiele prawdziwych lub wykreowanych przez kosmetyczny biznes potrzeb konsumentów. – To już nie tylko szampony do włosów suchych lub przetłuszczających się, ale także prostych, kręconych, farbowanych – i to do konkretnych odcieni. Wśród kosmetyków przeciwłupieżowych też już istnieje podział na przeznaczone do różnych typów włosów – wymienia Maja Kiżys. – Zawężanie specjalizacji jest też widoczne w segmencie odżywek do włosów. Nie tylko ułatwiają rozczesywanie, ale także np. nadają objętość, intensywnie wygładzają, czy nawet chronią przed oznakami starzenia się włosów. Segment ten ma jeszcze duży potencjał wzrostu, gdyż popularność odżywek jest prawie o 3/4 mniejsza w stosunku do szamponów. Zainteresowanie nimi stale rośnie – dodaje Maja Kiżys.
Producenci obserwują trendy i szybko na nie reagują. – Obecnie skupiamy swoją uwagę na największym segmencie na polskim rynku produktów do pielęgnacji włosów – preparatach do włosów suchych i zniszczonych – to aż 12 proc. udziałów wartościowych ze wzrostem  11 proc. rok do roku – mówi Marta Piechowicz z L’Oréal Polska, powołując się na dane Nielsena. Serie Elséve Total Repair Extreme L’Oréal Paris i Garnier Frucis Goodbye Damage – obie do włosów bardzo zniszczonych z rozdwojonymi końcówkami – to nowości, które koncern obecnie lansuje. Takie produkty są jednak pozycją obowiązkową w portfolio każdej firmy, która jest obecna w kategorii pielęgnacji włosów.


Rynek wart prawie 2 mld zł

Łączna sprzedaż produktów do włosów, rozumianych jako szampony i odżywki oraz produkty do stylizacji i koloryzacji włosów, osiągnęła w 2012 r. wartość 1,95 mld złotych i jest to o 4 proc. więcej w porównaniu do analogicznego okresu w ubiegłym roku.
Spośród czterech wspomnianych kategorii jedynie produkty do stylizacji włosów charakteryzował stabilny względem poprzedniego roku wynik, podczas gdy pozostałe odnotowały wzrost wartości sprzedaży – szampony 4,9 proc., odżywki 8,7 proc., a produkty do koloryzacji o 3,8 proc. w skali roku.
Najczęściej kupowane szampony to te o pojemności od 301 do 500 ml – właśnie ten segment osiągnął w 2012 r. największe wzrosty rok do roku i był odpowiedzialny za ponad połowę sprzedaży kategorii.
W najmniejszej lecz najdynamiczniej rozwijającej się wśród kosmetyków do włosów kategorii odżywek dominującym segmentem są odżywki do spłukiwania, stanowiące 71 proc. wartości sprzedaży kategorii.
Największy udział w sprzedaży kosmetyków do włosów mają sklepy drogeryjno-kosmetyczne. Generują one  39 proc. wartościowej sprzedaży szamponów (wzrost znaczenia o 3,6 pkt. proc. rok do roku),  47 proc. (+2,2 pkt. proc.) produktów do układania włosów, 59 proc. (+2,9 pkt. proc.) odżywek i aż 67 proc. (+1,9 pkt. proc.) sprzedaży kosmetyków do koloryzacji włosów. Ważnym kanałem dystrybucji są także hiper- i supermarkety, przy czym zyskują na znaczeniu tylko supermarkety (uwzględniające sieci dyskontowe) i to jedynie w przypadku szamponów i produktów do stylizacji włosów.
Anna Stępień, Nielsen



Adam Kulikowski,
dział marketingu, Henkel Beaty Care
Podążamy za trendami
Rynek produktów do pielęgnacji włosów jest bardzo konkurencyjny, jednak same konsumentki lubią eksperymentować i często sięgają po nowości. Dowodem na to jest np. sukces suchych szamponów Syoss oraz Schauma. W przypadku szamponów, odżywek, czy odżywek specjalistycznych ich szanse na rynku zależą od ich innowacyjności. Dlatego tworzymy produkty, które z jednej strony będą odpowiedzią na potrzeby naszych konsumentów, a z drugiej pozwolą im podążać za obecnymi trendami, takie jak Gliss Kur Oil Elixir, czy Syoss Glossing z zupełnie nowymi formułami.
Nasze produkty zawsze otrzymują od nas silne wsparcie, zarówno mediowe jak i w punktach sprzedaży. W sklepach wykorzystujemy materiały POS, jak np. plakaty, wobblery, czy shelf stoppery. Dodatkowo rekomendujemy naszym klientom różnego rodzaju promocje – atrakcyjną ofertę cenową, która ma zachęcić konsumentów do zakupu naszych produktów. Z myślą o konsumentach organizujemy również konkursy i loterie. „Piękno w pełnym blasku” to akcja organizowana przez markę Gliss Kur. Konsumenci, którzy do 15 sierpnia kupią co najmniej dwa dowolne produkty Gliss Kur, codziennie mają szansę na wygranie bransoletki Pandora. Więcej szczegółów nt. loterii można znaleźć na stronie internetowej pieknowpelnymblasku.pl


Dominika Hachuła,
group product manager, Eveline Cosmetics
Profesjonalne serie z salonów fryzjerskich do sklepów
Badania wykazują, że klient w Polsce jest coraz bardziej otwarty i wciąż poszukuje nowych, innowacyjnych, ale przede wszystkim profesjonalnych preparatów do pielęgnacji włosów. Kosmetyki profesjonalne dotychczas dostępne wyłącznie w salonach fryzjerskich – coraz częściej odnajdują swoje miejsce na półkach drogeryjnych i cieszą się coraz większym zainteresowaniem.


Maja Kiżys, brand manager,
Laboratorium Kosmetyczne Joanna
Nowości przyjmowane z dużą otwartością
Szampony stanowią prawie 75 proc. sprzedaży kosmetyków pielęgnacyjnych do włosów. Konsument przyjmuje nowości w tej kategorii z dużą otwartością – ponad 50 proc. konsumentów deklaruje, że lubi wypróbowywać nowe produkty.



Katarzyna Bochner


ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Włosy
13.08.2026 16:55
Włosy jak lustro. Skąd wziął się trend na „glass hair” i jak go osiągnąć?
Włosy jak tafla wody. Kosmetyki i zabiegi, które pomagają osiągnąć efekt glass hairShutterstock

Gładkie, niemal idealnie równe pasma, które odbijają światło jak lustro, od kilku sezonów są jednym z najmocniejszych kierunków w pielęgnacji włosów. „Glass hair”, „liquid hair”, a dziś także „mirror hair” opisują w gruncie rzeczy tę samą zmianę podejścia. Włosy mają nie tylko wyglądać na wystylizowane, ale przede wszystkim sprawiać wrażenie zdrowych, zadbanych i maksymalnie lśniących. Efekt można osiągnąć w domu, choć wymaga on czegoś więcej niż jednego nabłyszczającego kosmetyku. Można też sięgnąć po zabiegi fryzjerskie – ale w ich przypadku spektakularny efekt ma swoją cenę.

W tym artykule przeczytasz:

  • Od glass skin do glass hair
  • „Liquid hair” to kolejny etap tej samej historii
  • Tafla zaczyna się pod prysznicem

  • Nie więcej kosmetyków, tylko lepiej dobrane

  • Dlaczego lato jest dla „glass hair” wyzwaniem?

  • Keratyna: szybki sposób na gładkość, ale nie dla każdego

  • Japońskie prostowanie: wady i zalety

  • „Glass hair” nie musi oznaczać idealnie prostych włosów

  • Tafla jako nowy język "zdrowych włosów”

Od glass skin do glass hair

Historia „glass hair” jest mocno związana z koreańską filozofią beauty. Najpierw popularność zdobyła „glass skin”, czyli skóra o tak intensywnym, równomiernym blasku, że wygląda niemal jak pokryta szkłem. Ten sposób myślenia szybko przeniósł się na pielęgnację włosów.

Nie chodziło już wyłącznie o prostowanie czy używanie dużej ilości produktów nabłyszczających. Kluczowa stała się kondycja włosów: nawilżenie, wygładzenie powierzchni, ograniczenie puszenia i wieloetapowa pielęgnacja. W koreańskim podejściu lśniące włosy są raczej efektem ubocznym dobrej kondycji niż celem osiąganym za wszelką cenę.

Trend „glass hair” został szczególnie mocno spopularyzowany przez media społecznościowe i gwiazdy. Początkowo charakterystyczny był przede wszystkim dla perfekcyjnie gładkich bobów. Z czasem zaczął funkcjonować jako określenie całej estetyki wyjątkowo zadbanych, lśniących włosów. Według źródeł branżowych trend pojawił się już około 2018 roku, a jego kolejne warianty – „liquid hair” czy „mirror hair” – pokazują, że moda na maksymalny połysk nie zamierza szybko zniknąć.

„Liquid hair” to kolejny etap tej samej historii

„Glass hair” i „liquid hair” bywają stosowane zamiennie, choć można wskazać między nimi subtelną różnicę. Glass hair jest bardziej geometryczne. Włosy są bardzo gładkie, proste i mają niemal lustrzaną powierzchnię. Liquid hair ma być bardziej miękkie i „płynne”. Pasma układają się jak strumień, a ich powierzchnia odbija światło bez wrażenia sztywności.

W 2026 roku trend przesuwa się jeszcze dalej w stronę „mirror hair”, czyli efektu włosów przypominających wypolerowane lustro. To estetyka mocno związana z powrotem do bardziej dopracowanego, luksusowego wyglądu fryzury. Jednocześnie zmienia się sposób jego osiągania. Coraz większy nacisk kładzie się na pielęgnację, a nie samo używanie prostownicy.

image

Hebe wprowadza pięć specjalistycznych linii produktów do profesjonalnej pielęgnacji włosów pod marką własną

Tafla zaczyna się pod prysznicem

Największy błąd w myśleniu o efekcie tafli? Traktowanie go jako wyłącznie kwestii stylizacji.

Włosy z uszkodzoną, nierówną powierzchnią łuski słabiej odbijają światło. Są matowe, szorstkie i łatwiej się puszą. Dlatego droga do „glass hair” zaczyna się od podstaw: odpowiedniego oczyszczania, odżywiania i ochrony włosów.

W praktyce oznacza to regularne stosowanie odżywki, okresowe sięganie po maskę oraz pilnowanie równowagi między proteinami, emolientami i humektantami. Proteiny, takie jak keratyna czy jedwab, pomagają wzmacniać włosy, emolienty wygładzają ich powierzchnię, a humektanty odpowiadają za utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia. 

Ważny jest także etap domykania łuski. Pomóc mogą kosmetyki o lekko kwaśnym pH, wody lamelarne czy produkty określane jako laminujące. Ich zadaniem jest wygładzenie powierzchni włosa, dzięki czemu światło odbija się od niej bardziej równomiernie.

Nie więcej kosmetyków, tylko lepiej dobrane

W efekcie tafli łatwo przesadzić. Duża ilość olejku, silikonowego serum czy maski nie oznacza automatycznie większego połysku. Włosy mogą zamiast tego stać się ciężkie, pozlepiane i wyglądać na przetłuszczone.

Dlatego końcowy etap powinien być lekki. Serum lub olejek można potraktować jak „top coat” – kosmetyczne wykończenie, które wygładza powierzchnię i podbija odbijanie światła. Równie ważna jest termoochrona, szczególnie jeśli włosy są suszone lub prostowane.

Samo suszenie również ma znaczenie. Specjaliści od efektu tafli rekomendują jest nawiew kierowany od nasady w stronę końców oraz unikanie bardzo wysokiej temperatury. Takie podejście pozwala ograniczyć puszenie i ułatwia wygładzenie włosów.

image

Pierwszy milion na TikTok Shop. Fryzjerka zarobiła fortunę dzięki livestreamom

Dlaczego lato jest dla „glass hair” wyzwaniem?

Paradoksalnie okres, w którym lśniące włosy wyglądają najlepiej, jest dla nich jednym z trudniejszych. Słońce, wysoka temperatura, wiatr, wilgoć czy słona woda mogą zwiększać przesuszenie i puszenie.

Dlatego letnia wersja efektu tafli powinna opierać się nie tylko na nabłyszczaniu, ale także na ochronie. Warto ograniczyć nadmiar stylizacji na gorąco, stosować produkty termoochronne i zabezpieczać końcówki. Znaczenie ma również sposób osuszania włosów. Delikatniejszy materiał, np. mikrofibra, może ograniczyć mechaniczne uszkodzenia.

To właśnie dlatego w ostatnich miesiącach na rynku pojawia się coraz więcej produktów pozycjonowanych wokół „gloss”, „shine”, „lamination” czy „mirror effect”. Przykładem jest nowa linia Gloss Hair in Balance marki OnlyBio, której komunikacja również została zbudowana wokół efektu gładkich, mocno lśniących pasm. Marka wskazuje w niej m.in. na olej tsubaki, ekstrakt z papai i aminokwasy.

Inny popularne produkty to m.in. Spray Color Wow Dream Coat, woda lamelarna Neboa Express Effect lub HDRÈY Glass Hair Glass Elixir.

Keratyna: szybki sposób na gładkość, ale nie dla każdego

Jeżeli domowa pielęgnacja nie daje oczekiwanego efektu, kolejnym krokiem mogą być zabiegi salonowe. Jednym z najbardziej znanych jest keratynowe wygładzanie włosów.

W tym przypadku celem jest przede wszystkim zmniejszenie puszenia, wygładzenie powierzchni włosa i ułatwienie stylizacji. Zabieg może dać bardzo wyraźny efekt „tafli”, ale nie należy mylić go z regeneracją włosa. To procedura nastawiona przede wszystkim na zmianę jego wyglądu i zachowania podczas stylizacji, podczas gdy regularna pielęgnacja ma wspierać jego kondycję bez zmieniania naturalnego skrętu.

Jest też druga strona. Nadmiar protein w pielęgnacji może prowadzić do tzw. przeproteinowania – włosy stają się wówczas sztywne, matowe i trudniejsze do ułożenia. Tym bardziej nie warto traktować keratyny jako uniwersalnego rozwiązania na każdy rodzaj włosów.

image

Marka OnlyBio wchodzi na rynek wydawniczy z kompendium wiedzy o trychologii

Japońskie prostowanie: wady i zalety

Jeszcze dalej idzie japońskie prostowanie włosów, znane również jako thermal reconditioning. To nie jest po prostu mocniejsza wersja keratynowego wygładzania. Zabieg chemicznie zmienia strukturę włosa, wykorzystując preparat i wysoką temperaturę do zerwania, a następnie ponownego uformowania wiązań dwusiarczkowych. Efekt jest trwały na poddanych zabiegowi partiach włosów – zmienia się dopiero wraz z odrostem.

Z punktu widzenia osoby marzącej o idealnie gładkich włosach zaletą jest właśnie trwałość. Włosy stają się proste, mniej podatne na puszenie i łatwiejsze w codziennej stylizacji. Mogą też zachowywać połysk i gładkość mimo wilgoci.

Cena za ten efekt może być jednak wysoka. Zabieg może osłabiać lub przesuszać włosy, szczególnie jeśli są już zniszczone rozjaśnianiem, koloryzacją albo innymi procesami chemicznymi. Nie jest też dobrym rozwiązaniem dla osób, które lubią regularnie przechodzić z prostych włosów w fale i loki. Eksperci cytowani w materiale wskazują również, że bardzo cienkie lub mocno rozjaśniane włosy nie powinny być poddawane tak intensywnemu procesowi.

To zabieg wymagający czasu, precyzji i późniejszej pielęgnacji. Nowy odrost będzie miał naturalną strukturę, dlatego zabieg wymaga okresowych poprawek – zwykle co 6–12 miesięcy.

„Glass hair” nie musi oznaczać idealnie prostych włosów

Najciekawsza zmiana w trendzie polega jednak na tym, że jego współczesna wersja odchodzi od prostoty rozumianej jako całkowite pozbycie się naturalnej struktury włosa.

Kluczowy jest połysk i gładkość, niekoniecznie włosy wyprostowane do granic możliwości. Efekt tafli można uzyskać także na delikatnych falach. W praktyce oznacza to, że trend jest znacznie bardziej uniwersalny, niż sugerowały jego pierwsze odsłony.

To również dobrze wpisuje się w szerszą zmianę w kategorii haircare. Pielęgnacja włosów coraz bardziej przypomina pielęgnację skóry. Pojawiają się wieloetapowe rutyny, sera, esencje, produkty „barierowe”, składniki aktywne i zabiegi skoncentrowane na jakości włosa, a nie wyłącznie na jego stylizacji. W 2026 roku obserwujemy wręcz dalsze przenikanie języka skin care do hair care

Tafla jako nowy język "zdrowych włosów”

Popularność „glass hair” mówi więc o czymś więcej niż o kolejnej fryzjerskiej modzie z TikToka. Połysk stał się wizualnym skrótem oznaczającym zdrowie, zadbanie i jakość włosa. Im bardziej równomierna powierzchnia pasm, tym mocniej odbijają one światło – a właśnie to daje charakterystyczny efekt tafli.

Nie trzeba jednak od razu umawiać się na chemiczne prostowanie ani budować dziesięciostopniowej rutyny. Dla większości włosów większą różnicę zrobi konsekwentne, dopasowane oczyszczanie, odżywianie, ochrona przed temperaturą i wilgocią oraz odpowiednie wykończenie.

 

Źródło: Vogue.com, Topestetic.pl

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
14.07.2026 16:00
TikTok Shop deklasuje tradycyjne drogerie. Nowy gigant rynku beauty w USA
TikTok wywraca branże beauty do góry nogami (fot.Shutterstock)Shutterstock

TikTok Shop wyrasta na nowego giganta rynku beauty w USA. Z kwartalną sprzedażą na poziomie 980 mln dolarów platforma bez jednego sklepu stacjonarnego deklasuje tradycyjnych graczy. Jakie trendy napędzają ten sukces i kto naprawdę zarabia w aplikacji?

Cyfrowa rewolucja w e-beauty: TikTok rzuca wyzwanie tradycyjnym drogeriom

Trzy lata po debiucie w Stanach Zjednoczonych, TikTok Shop osiąga wyniki, które spędzają sen z powiek tradycyjnym sieciom handlowym. Według danych platformy analitycznej Charm.io, w drugim kwartale roku sekcja kosmetyczna TikTok Shop wygenerowała 980 milionów dolarów przychodu (GMV). To imponujący wzrost o 82 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku.

image

SPF już nie tylko na urlop. Rynek kosmetyków do opalania dynamicznie rośnie

W samym czerwcu sprzedaż kosmetyków osiągnęła poziom 330 milionów dolarów. Aby zobrazować skalę tego zjawiska, warto zestawić te liczby z gigantami rynku:

  • Ulta Beauty raportowała kwartalną sprzedaż netto na poziomie 3,16 miliarda dolarów (co oznacza, że TikTok Shop generuje już niemal 1/3 tego wyniku).
  • Sally Beauty z kwartalnymi przychodami rzędu 903 milionów dolarów oficjalnie spadła w tym rankingu poniżej internetowej platformy.

Prognozy eMarketer wskazują, że TikTok Shop zamknie rok z cyfrową sprzedażą na poziomie 23,4 miliarda dolarów, wyprzedzając tym samym e-sklepy takich gigantów jak Target, Costco, Best Buy czy Kroger.

Miliardowy wpływ na brytyjską gospodarkę

Najnowszy raport instytutu badawczego Public First (oparty na zaawansowanych modelach ekonomicznych EY) rzuca światło na gigantyczną skalę oddziaływania platformy na brytyjski rynek. Aktywność powiązana z TikTokiem przyniosła brytyjskiej gospodarce ogromne korzyści:

  • co najmniej 10 miliardów funtów wartości dodanej brutto (GVA).
  • wsparcie dla 153 tysięcy miejsc pracy.
  • wzmocnienie pozycji niezależnych sprzedawców oraz twórców, dla których TikTok stał się kluczowym kanałem dotarcia do klienta.

Badanie, które stało się podstawą tych wniosków, objęło ponad 4 tysiące dorosłych, tysiąc firm oraz 336 twórców. Obecnie TikTok przyciąga w Wielkiej Brytanii ponad 30 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie, z czego już ponad jedna trzecia to osoby powyżej 35. roku życia.

image

K-beauty opuszcza niszę. Masowa ekspansja zmieni reguły gry na polskim rynku kosmetycznym

Nowy kompas zakupowy młodego pokolenia

Tradycyjne formy reklamy coraz wyraźniej ustępują miejsca autentycznym rekomendacjom twórców. Aż 30 proc. młodych dorosłych (około 1,8 miliona osób) wskazuje TikToka jako swoje główne źródło inspiracji modowych i kosmetycznych.

Platforma pozycjonuje się jako „okno na realny świat”, które pokazuje prawdziwe opinie i produkty w użyciu, co diametralnie skraca ścieżkę zakupową klienta.

Dynamiczny rozwój formatów sprzedażowych w 2025 roku potwierdzają twarde dane:

  • wzrost o 90 proc. w segmencie transmisji sprzedażowych na żywo (live shopping) w kategorii beauty.
  • wzrost o ponad 72 proc. liczby aktywnych twórców działających w ramach programu TikTok Shop.
  • jedna piąta wszystkich influencerów na platformie regularnie publikuje treści powiązane z modą i urodą.
  • aż 80-proc. skuteczność – tyle firm z branży beauty i fashion deklaruje, że obecność na TikToku bezpośrednio przekłada się na poprawę ich wyników sprzedażowych.

Dominacja koreańskiej pielęgnacji: Liderzy sprzedaży K-Beauty i zachodnie hity

Sercami i portfelami użytkowników TikToka niepodzielnie rządzi koreańska pielęgnacja (K-Beauty). Dwa azjatyckie brand-behemoty zdominowały podium w drugim kwartale:

  • Medicube – niekwestionowany lider z wynikiem 62,8 miliona dolarów GMV. Marka udowodniła swoją siłę również podczas letniego Amazon Prime Day, gdzie jej płatki Zero Pore Pads były najlepiej sprzedającym się produktem kosmetycznym.
  • Dr. Melaxin – zdobywca drugiego miejsca z kwotą 38,8 miliona dolarów GMV (w pierwszym kwartale marka ta minimalnie wyprzedziła Medicube).

Dalsze miejsca w rankingu najpopularniejszych marek beauty zajęły:

  • Tarte (24,3 mln dolarów)
  • Based Bodyworks (15,9 mln dolarów)
  • ColorWow (9,6 mln dolarów) – marka do stylizacji włosów, przejęta w zeszłym roku przez L’Oreal za około miliard dolarów, zaliczyła spektakularny awans z 9. na 5. pozycję.

image

L’Oréal Paris prezentuje kampanię „Sit Al Bait”: nowa odsłona kobiecej siły na Bliskim Wschodzie

Co kupują tiktokerzy? Hity pielęgnacyjne, składniki longevity i viralowy makijaż

Pielęgnacja skóry (skincare) pozostaje najważniejszą kategorią na platformie – w ciągu 12 miesięcy (do końca czerwca) wygenerowała 844,1 miliona dolarów (wzrost o 123 proc. rok do roku). Na kolejnych miejscach uplasowały się makijaż (721,3 mln dolarów) oraz perfumy (501,4 mln dolarów). Najszybciej rosnącym segmentem jest jednak haircare (pielęgnacja włosów), generując 401,1 miliona dolarów przychodu.

Co najchętniej kupują użytkownicy?

  • składniki długowieczności - hitem okazały się produkty i zestawy zawierające PDRN, kolagen oraz NAD+ (np. zestawy przeciwstarzeniowe od Dr. Melaxin i Medicube).
  • efekt „Glass Skin” i nawilżenie - kosmetyki nawilżające i rozświetlające wygenerowały 67,8 mln USD, a zestawy obiecujące efekt idealnie gładkiej skóry – 61,3 mln dolarów.
  • nowa fala higieny jamy ustnej - ogromną popularnością cieszy się marka Hismile oraz Dr. Dent. Viralowe hashtagi takie jak #breathspray czy #flossing zbierają po kilkadziesiąt milionów odsłon.
  • rozwiązania konkretnych problemów - widzowie szukają natychmiastowych efektów. Hashtag #axilasmanchadas (ciemne pachy) zebrał 51 mln wyświetleń w czerwcu. Z kolei jedno krótkie wideo z prezentacją wodoodpornego eyelinera Wonderskin przyniosło twórcy 120 000 dolarów przychodu z jednego tylko posta.

Brutalne realia i koncentracja kapitału w aplikacji

Choć liczby robią wrażenie, eksperci tonują nastroje, wskazując na ogromną polaryzację rynku. TikTok Shop wcale nie jest łatwym eldorado dla początkujących twórców i małych marek.

- Sukces, który bez przerwy widzisz na swojej tablicy, dotyczy zaledwie 0,25 proc. użytkowników platformy. To grupa tak mała, że zmieściłaby się w jednej hotelowej sali balowej. Te studia przypadków to anomalie prezentowane jako gotowy podręcznik sukcesu – komentuje Camille Moore, strateg marki i prezes Third Eye Insights.

Dane Momentum Works i Tabcut brutalnie to potwierdzają:

  • ponad połowa z ok. 803 500 sklepów na TikTok Shop w USA nie odnotowała ani jednej sprzedaży w 2025 roku.
  • zaledwie 2 143 sklepy przekroczyły próg 1 miliona dolarów GMV.
  • wśród 851 000 influencerów (afiliantów) tylko 291 osób wygenerowało sprzedaż powyżej miliona dolarów. Zdecydowana większość zarobiła mniej niż 10 000 dolarów.

image

TikTok Shop wywraca FMCG do góry nogami. "To nowy Walmart internetu"

TikTok Shop okazuje się zatem bezwzględną machiną, która nagradza przede wszystkim te podmioty, które już posiadają ugruntowaną pozycję, rozpoznawalność oraz budżety pozwalające na opłacenie wysokich prowizji dla twórców i agresywnych kampanii reklamowych.

źródło: beautyindependent.com

Michał Czubak
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. sierpień 2026 11:11