StoryEditor
Włosy
26.07.2013 00:00

Konsumenci ciągle otwarci na nowości

Produkty do pielęgnacji włosów – jedna z podstawowych i największych kategorii kosmetycznych ciągle ma potencjał rozwoju. Choć rywalizacja jest tu ogromna, bo o portfele klientów zaciekle walczą światowe koncerny, ciągle pojawiają się kolejni odważni, gotowi do zmierzenia się z gigantami.

Nowe marki trafiają na nasz rynek dzięki importerom i dystrybutorom, ale też polscy producenci, silni w innych kategoriach kosmetycznych, decydują się o rozszerzenie swojego portfolio o produkty do pielęgnacji włosów. Tak jak Eveline Cosmetics, firma o ugruntowanej pozycji w kosmetyce białej i kolorowej, która właśnie wprowadziła swoją pierwszą serię wielofunkcyjnych produktów włosów Argan + Keratin z olejkiem arganowym i keratyną. – Na rynku wciąż rośnie zapotrzebowanie na profesjonalne, innowacyjne i zaawansowane technologicznie produkty do pielęgnacji włosów, dlatego będziemy mocno rozwijać tę kategorię. Stawia ona przed nami ogromne możliwości i mamy zamiar mocno w niej powalczyć – przyznaje Dominika Hachuła, group product manager Eveline Cosmetics. Powód, dla którego polscy producenci angażują się w tę kategorię, może być też inny. Paradoksalnie sprzyja im kryzysowa aura. – Polacy zrezygnowali z droższych marek na rzecz znanych, ale tańszych – przekonuje Maja Kiżys, brand manager w Laboratorium Kosmetycznym Joanna. 
Nowe musi być dobre
Sklepowe półki nie są z gumy, a rynek produktów do pielęgnacji włosów wydaje się być nasycony, ale w rzeczywistości tak nie jest, uważają producenci działający na nim od lat.
– Ponad 50 proc. konsumentów deklaruje, że lubi wypróbowywać nowe produkty. I choć coraz trudniej jest się wyróżnić na tle konkurencji – zarówno rodzimym producentom, jak i koncernom zagranicznym – to jednak udaje się z powodzeniem lansować nowe produkty i czerpać korzyści z bieżących rynkowych tendencji – podkreśla Maja Kiżys. Szanse powodzenia we wdrażaniu nowego produktu zależą od jego innowacyjności – musi się wyróżnić w gąszczu nowości – oraz od spełnienia obietnicy składanej przez producenta. Deklaracje z przekazów marketingowych o wyjątkowych walorach kosmetyku muszą odnaleźć odzwierciedlenie w rzeczywistości. W dobie internetu natychmiast są bowiem weryfikowane i poddawane publicznej krytycznej analizie na blogach, portalach społecznościowych, tematycznych forach. – Dzisiejsi konsumenci są bardzo świadomi swoich wyborów, poszukują produktów, które zaspokoją ich potrzeby i dostarczą oczekiwanych efektów. To dotyczy każdego segmentu rynku, w tym pielęgnacji włosów – przyznaje Marta Piechowicz, product manager Hair Care
w L’Oréal Polska.
Konsumenci pod presją
Marki kosmetyków do pielęgnacji włosów, warianty szamponów i odżywek trudno zliczyć. Jak to się dzieje, że tak konkurencyjny rynek nadal się rozwija i przyjmuje kolejne nowości? Po prostu – coraz szybszy rozwój nauki, wykorzystywanie najnowocześniejszych metod badawczych, błyskawiczne poszerzanie wiedzy z zakresu biologii człowieka pozwalają na wprowadzanie kolejnych, lepszych, wyposażonych w nowe funkcje produktów. Tak jest we wszystkich dziedzinach życia, nie inaczej w kosmetyce i kosmetologii. Informacje o nowych odkryciach, funkcjach, składnikach produktów błyskawicznie trafiają do mediów, a przez nie do konsumentów. Poprzez typowe reklamy i ich niestandardowe formy (jak marketing szeptany) potrzeby konsumentów są podsycane. Chcemy sięgnąć po nowe, by sprawdzić, czy jest lepsze od tego, co już wypróbowaliśmy. Poza tym presja na bycie pięknym, młodym i atrakcyjnym jest coraz większa i potrzebujemy kolejnych narzędzi by jej podołać. – Zdrowe i piękne włosy to marzenie wielu kobiet i mężczyzn. Konsumenci są coraz bardziej świadomi, jak ważna jest ich pielęgnacja. Rozpoczyna się ona od wyboru szamponu, potem odżywki do codziennego stosowania, a następnie odżywki specjalistycznej, po którą sięga się regularnie raz lub dwa razy w tygodniu. I w taki też sposób rozkłada się rynek – szampony są niezaprzeczalnie produktem pierwszej potrzeby i jako takie cieszą się największym zainteresowaniem konsumentów. Segmenty odżywek i preparatów specjalistycznych w dalszym ciągu się rozwijają i pojawia się na nich bardzo dużo nowości – tłumaczy Aleksander Kulikowski z działu marketingu Henkel Beauty Care.
Tyle szamponów, ile potrzeb
Rynek dąży do specjalizacji – widać to właśnie po nowościach, które są na niego wprowadzane. Szampony stanowią prawie 75 proc. sprzedaży wszystkich kosmetyków pielęgnacyjnych do włosów. Ich podstawową funkcją jest oczywiście oczyszczanie skóry głowy i włosów, ale nie chodzi już o sam rytuał higieniczny. Jest tak wiele szamponów, jak wiele prawdziwych lub wykreowanych przez kosmetyczny biznes potrzeb konsumentów. – To już nie tylko szampony do włosów suchych lub przetłuszczających się, ale także prostych, kręconych, farbowanych – i to do konkretnych odcieni. Wśród kosmetyków przeciwłupieżowych też już istnieje podział na przeznaczone do różnych typów włosów – wymienia Maja Kiżys. – Zawężanie specjalizacji jest też widoczne w segmencie odżywek do włosów. Nie tylko ułatwiają rozczesywanie, ale także np. nadają objętość, intensywnie wygładzają, czy nawet chronią przed oznakami starzenia się włosów. Segment ten ma jeszcze duży potencjał wzrostu, gdyż popularność odżywek jest prawie o 3/4 mniejsza w stosunku do szamponów. Zainteresowanie nimi stale rośnie – dodaje Maja Kiżys.
Producenci obserwują trendy i szybko na nie reagują. – Obecnie skupiamy swoją uwagę na największym segmencie na polskim rynku produktów do pielęgnacji włosów – preparatach do włosów suchych i zniszczonych – to aż 12 proc. udziałów wartościowych ze wzrostem  11 proc. rok do roku – mówi Marta Piechowicz z L’Oréal Polska, powołując się na dane Nielsena. Serie Elséve Total Repair Extreme L’Oréal Paris i Garnier Frucis Goodbye Damage – obie do włosów bardzo zniszczonych z rozdwojonymi końcówkami – to nowości, które koncern obecnie lansuje. Takie produkty są jednak pozycją obowiązkową w portfolio każdej firmy, która jest obecna w kategorii pielęgnacji włosów.


Rynek wart prawie 2 mld zł

Łączna sprzedaż produktów do włosów, rozumianych jako szampony i odżywki oraz produkty do stylizacji i koloryzacji włosów, osiągnęła w 2012 r. wartość 1,95 mld złotych i jest to o 4 proc. więcej w porównaniu do analogicznego okresu w ubiegłym roku.
Spośród czterech wspomnianych kategorii jedynie produkty do stylizacji włosów charakteryzował stabilny względem poprzedniego roku wynik, podczas gdy pozostałe odnotowały wzrost wartości sprzedaży – szampony 4,9 proc., odżywki 8,7 proc., a produkty do koloryzacji o 3,8 proc. w skali roku.
Najczęściej kupowane szampony to te o pojemności od 301 do 500 ml – właśnie ten segment osiągnął w 2012 r. największe wzrosty rok do roku i był odpowiedzialny za ponad połowę sprzedaży kategorii.
W najmniejszej lecz najdynamiczniej rozwijającej się wśród kosmetyków do włosów kategorii odżywek dominującym segmentem są odżywki do spłukiwania, stanowiące 71 proc. wartości sprzedaży kategorii.
Największy udział w sprzedaży kosmetyków do włosów mają sklepy drogeryjno-kosmetyczne. Generują one  39 proc. wartościowej sprzedaży szamponów (wzrost znaczenia o 3,6 pkt. proc. rok do roku),  47 proc. (+2,2 pkt. proc.) produktów do układania włosów, 59 proc. (+2,9 pkt. proc.) odżywek i aż 67 proc. (+1,9 pkt. proc.) sprzedaży kosmetyków do koloryzacji włosów. Ważnym kanałem dystrybucji są także hiper- i supermarkety, przy czym zyskują na znaczeniu tylko supermarkety (uwzględniające sieci dyskontowe) i to jedynie w przypadku szamponów i produktów do stylizacji włosów.
Anna Stępień, Nielsen



Adam Kulikowski,
dział marketingu, Henkel Beaty Care
Podążamy za trendami
Rynek produktów do pielęgnacji włosów jest bardzo konkurencyjny, jednak same konsumentki lubią eksperymentować i często sięgają po nowości. Dowodem na to jest np. sukces suchych szamponów Syoss oraz Schauma. W przypadku szamponów, odżywek, czy odżywek specjalistycznych ich szanse na rynku zależą od ich innowacyjności. Dlatego tworzymy produkty, które z jednej strony będą odpowiedzią na potrzeby naszych konsumentów, a z drugiej pozwolą im podążać za obecnymi trendami, takie jak Gliss Kur Oil Elixir, czy Syoss Glossing z zupełnie nowymi formułami.
Nasze produkty zawsze otrzymują od nas silne wsparcie, zarówno mediowe jak i w punktach sprzedaży. W sklepach wykorzystujemy materiały POS, jak np. plakaty, wobblery, czy shelf stoppery. Dodatkowo rekomendujemy naszym klientom różnego rodzaju promocje – atrakcyjną ofertę cenową, która ma zachęcić konsumentów do zakupu naszych produktów. Z myślą o konsumentach organizujemy również konkursy i loterie. „Piękno w pełnym blasku” to akcja organizowana przez markę Gliss Kur. Konsumenci, którzy do 15 sierpnia kupią co najmniej dwa dowolne produkty Gliss Kur, codziennie mają szansę na wygranie bransoletki Pandora. Więcej szczegółów nt. loterii można znaleźć na stronie internetowej pieknowpelnymblasku.pl


Dominika Hachuła,
group product manager, Eveline Cosmetics
Profesjonalne serie z salonów fryzjerskich do sklepów
Badania wykazują, że klient w Polsce jest coraz bardziej otwarty i wciąż poszukuje nowych, innowacyjnych, ale przede wszystkim profesjonalnych preparatów do pielęgnacji włosów. Kosmetyki profesjonalne dotychczas dostępne wyłącznie w salonach fryzjerskich – coraz częściej odnajdują swoje miejsce na półkach drogeryjnych i cieszą się coraz większym zainteresowaniem.


Maja Kiżys, brand manager,
Laboratorium Kosmetyczne Joanna
Nowości przyjmowane z dużą otwartością
Szampony stanowią prawie 75 proc. sprzedaży kosmetyków pielęgnacyjnych do włosów. Konsument przyjmuje nowości w tej kategorii z dużą otwartością – ponad 50 proc. konsumentów deklaruje, że lubi wypróbowywać nowe produkty.



Katarzyna Bochner


ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
04.05.2026 14:39
Henkel przejmuje Not Your Mother’s. Gigant stawia na rozwój kategorii pielęgnacji włosów
Henkel przejmuje znaną markęshutterstock

Niemiecki koncern sfinalizował zakup marki Not Your Mother’s (NYM). Transakcja opiewająca na setki milionów dolarów ma pomóc firmie w walce o dominację na amerykańskim rynku pielęgnacji włosów. Henkel zamierza wykorzystać nową strukturę, by budować kolekcję marek trafiających w gusta nowoczesnych konsumentów.

W artykule przeczytasz:

  • Henkel stawia na modne marki
  • Miliony euro za udziały
  • Amerykański rynek motorem napędowym Henkla

Henkel stawia na modne marki

Przejęcie Not Your Mother’s to ruch, który pozwoli Henklowi dotrzeć do szerszego grona odbiorców w Ameryce Północnej. Jak donosi portal personalcareinsights.com, międzynarodowy konglomerat chce redefiniować sposób, w jaki dba się o włosy. Phil Schaffer, wiceprezes Henkel Consumer Brands, zaznacza, że połączenie sił pozwoli lepiej odpowiadać na zmieniające się potrzeby rynkowe.

Marka NYM zyskała popularność dzięki produktom do stylizacji i pielęgnacji, które rozwiązują codzienne problemy użytkowników. W jej ofercie znajdują się linie dedykowane konkretnym rodzajom włosów, takie jak Curl Talk czy Beach Babe. Portfolio obejmuje szampony, odżywki oraz specjalistyczne kuracje o wysokiej skuteczności.

Miliony euro za udziały

Chociaż strony nie ujawniły dokładnej kwoty transakcji, analitycy Barclays szacują wycenę NYM na 800 mln euro. To przeszło 920 mln dolarów. Marka generuje pokaźne przychody – w roku fiskalnym 2025 sprzedaż wyniosła około 190 mln euro. Ponadto spółka notuje dwucyfrowe wzrosty i utrzymuje wysokie marże.

Poprzedni właściciel, fundusz Main Post Partners, zainwestował w NYM w 2019 roku. Przez kilka lat pracował nad tym, by przekształcić firmę w największego niezależnego gracza w sektorze masowej pielęgnacji włosów. Jak podaje portal personalcareinsights.com, inwestor ten ma na koncie sukcesy z takimi markami jak Too Faced czy Milk Makeup.

image

Miliardowa akwizycja Henkla: Olaplex dołącza do portfolio giganta za 1,2 mld euro

Amerykański rynek motorem napędowym Henkla

Region Ameryki Północnej odpowiada za 26 proc. globalnej sprzedaży niemieckiego giganta. W 2025 roku wpływy z tego rynku wyniosły około 6,1 mld dolarów. Obok kosmetyków do włosów Henkel posiada tam znane marki środków czystości, takie jak Persil czy Purex.

Aby przyciągnąć klientów, firma stawia na niestandardowe działania. Przykładem jest mobilny sklep Göt2b Non-Stop Store, który odwiedza największe miasta, jak Miami czy Nowy Jork. Takie doświadczenie "w ruchu” ma pokazywać skuteczność produktów w sposób dynamiczny i nowoczesny.

Henkel kontynuuje zakupy, by wzmocnić fundamenty swojego biznesu kosmetycznego. Integracja NYM pokazuje, że koncern nie boi się inwestycji w trudnych warunkach rynkowych. Celem jest stworzenie kompletnej oferty, która zaspokoi potrzeby każdego rodzaju włosów.

Źródło: personalcareinsights.com

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
15.04.2026 09:19
Coachella 2026 pokazuje zwrot w beauty. Mniej perfekcji, więcej naturalności
Kylie Jenner na Coachelli 2026 (fot. Instagram)Instagram

Słynny amerykański festiwal muzyczny – Coachella – rozpoczął się na dobre. Wydarzenie jak co roku przyciągnęło rzeszę uczestników, w tym influencerów i celebrytów. Poza zjawiskowymi stylizacjami, wzrok przyciągały makijaże i fryzury. To właśnie podczas takich wydarzeń najłatwiej zaobserwować zarówno obecne, jak i dopiero zyskujące na popularności trendy beauty.

W tym artykule przeczytasz:

  • Z czego słynie Coachella?
  • Miejsce rywalizacji marek beauty
  • Jakie fryzury dominowały na Coachelli 2026?
  • "Clean” czy "messy” makeup?
  • Czy to wciąż ta sama Coachella?

Z czego słynie Coachella?

W latach 2010–2016 Coachella była synonimem estetyki boho. Dominowały luźne, plażowe fale, charakterystyczne “halo braids” i liczne zdobienia twarzy. Tamte lata z pewnością nie przypadłyby do gustu minimalistkom i fankom estetyki “clean girl”. Jedną z ikon tamtego okresu była Vanessa Hudgens, której festiwalowe looki na stałe zapisały się w historii wydarzenia.

Dziś festiwal wygląda zupełnie inaczej. Coachella 2026 przynosi wyraźną zmianę estetyki a pierwszy weekend pokazuje, że branża beauty nie tylko nadąża za tą zmianą, ale aktywnie ją kształtuje.

Miejsce rywalizacji marek beauty

Coachella od lat jest przestrzenią, w której marki beauty rywalizują o uwagę konsumentów – nie tylko poprzez produkty, ale całe doświadczenia. Firmy tworzą własne strefy, aktywacje, napoje, merch czy limitowane kolekcje, które funkcjonują na pograniczu marketingu i rozrywki.

W tym roku szczególnie wyróżniała się strefa e.l.f. Beauty, utrzymana w błękitno-różowej estetyce, gdzie serwowano m.in. charakterystyczne niebieskie slushy.

Z kolei przestrzeń Rhode przywoływała retro klimat – z tacosami, drinkami i możliwością przetestowania produktów jeszcze przed ich oficjalną premierą. Najnowsza kolekcja marki powstała we współpracy z Justinem Bieberem, który pojawił się także na scenie festiwalu.

Na miejscu obecne były również globalne marki, takie jak Yves Saint Laurent Beauty, Urban Decay czy Medicube, a także platformy sprzedażowe jak TikTok Shop i Revolve. Coachella coraz wyraźniej staje się więc nie tylko festiwalem muzycznym, ale również platformą marketingową, gdzie testuje się nowe formaty obecności marek w kulturze.

Jakie fryzury dominowały na Coachelli 2026?

Zamiast szalonych i skomplikowanych fryzur, w tym roku gwiazdy postawiły na prostotę. Włosy najczęściej pozostawały rozpuszczone – proste lub lekko falowane. Zdecydowanie mniej było dobieranych warkoczy czy podwójnych koków, które jeszcze niedawno były znakiem rozpoznawczym festiwalu.

Tam, gdzie dominowały kiedyś “space buns” i wianki z kwiatów, pojawiło się wyraźne przesunięcie estetyczne. W tym sezonie na pierwszy plan wysuwają się fale w stylu “mermaid waves” – miękkie, nieregularne, wyglądające jak wysuszone słońcem i wiatrem.

Zmieniła się również kolorystyka. Zamiast jaskrawych, kontrastowych odcieni pojawiły się bardziej naturalne tonacje – przybrudzony blond, głębokie brązy czy odcienie miedzi.

"Clean” czy "messy” makeup?

Makijaż, choć "uboższy” niż dziesięć lat temu, pozostał wyraźny – zmienił się jednak jego charakter. Na policzkach dominował róż, zarówno w wersji matowej, jak i rozświetlającej. To subtelne nawiązanie do 2016 roku, kiedy kolorowe rozświetlacze (np. od Kat Von D Beauty) miały swoje "pięć minut”.

Nowojorska wizażystka Chelsea Gehr wskazuje na wyraźną zmianę:

Festiwalowe beauty zmierza w stronę skóry, która wygląda żywo, a nie perfekcyjnie. To era świeżości, blasku i naturalności. Zaróżowione policzki, błyszczące usta i efekt "muśnięcia wiatrem” – wszystko ma wyglądać lekko i swobodnie, ale jednocześnie świadomie.

Ekspertka podkreśla też, czego unikać – Nie sprawdzą się ciężkie, matowe podkłady czy mocne konturowanie. Taki makijaż nie współgra z warunkami festiwalowymi – nie pracuje ze skórą i wygląda przestarzale. Makijaż festiwalowy powinien się zmieniać w ciągu dnia, lekko rozmywać i być częścią doświadczenia, a nie czymś, co próbujemy zachować w idealnym stanie –

Jak dodaje, podczas festiwalii zamiast ciężkich formuł warto postawić na lekką, rozświetlającą bazę np. łącząc pielęgnację z makijażem, aby uzyskać efekt naturalnego glow.

Czy to wciąż ta sama Coachella?

Słoneczna Kalifornia od lat przyciąga największe zjawiska popkultury. To właśnie na pustyni Colorado Coachella – dziś już nie tylko festiwal, ale i kulturowe zjawisko – wyznacza kierunki, które chwilę później trafiają do mainstreamu.

Coachella 2026 pokazuje, że beauty odchodzi od perfekcji na rzecz doświadczenia. Makijaż i włosy nie mają już wyglądać "idealnie” – mają reagować na światło, temperaturę i ruch.

To subtelna, ale istotna zmiana – z estetyki kontrolowanej w stronę kontrolowanego niedoskonałego efektu. Trendy, które jeszcze kilka lat temu były projektowane pod zdjęcia, dziś coraz częściej tworzone są z myślą o realnym życiu i realnej skórze.

 

Źródło: WWD, Instagram

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
10. maj 2026 03:28