StoryEditor
Producenci
17.02.2020 00:00

Ekologia w łazience

Już nie tylko ekomaniaczki wymieniają akcesoria do pielęgnacji ciała na takie, które nie generują plastikowych śmieci. Wiele osób chce, by ich łazienka przestała być wystawą plastiku i jednorazowych produktów. Powrót do natury i ograniczanie odpadów to na tyle silne trendy, że nawet tradycyjne drogerie powinny zainteresować się gąbkami luffa, wielorazowymi wacikami kosmetycznymi, czy bambusowymi szczoteczkami do zębów.

Roślinne gąbki biodegradowalne – luffa i konjac

Roślinna gąbka luffa wykorzystywana jest jako alternatywa syntetycznej gąbki lub myjki, a zatopiona w ręcznie robionym mydle zastępuje peeling. Powstaje z wysuszonych owoców trukwy egipskiej (Luffa aegyptiaca), przypominających ogórka lub cukinię. Należy do rodziny dyniowatych i jest uprawiana w Indiach, Arabii oraz Egipcie. Albo jest zjadana, albo – po wysuszeniu – wykorzystywana do mycia ciała lub naczyń. Wielu osobom kojarzy się zresztą bardziej z druciakiem do szorowania garnków niż  z gąbką do mycia ciała – wysuszona tkanka włóknista owocu jest szorstka i twarda. Dopiero po zmoczeniu robi się miękka, ale zachowuje swoje właściwości peelingujące. Poprawia ukrwienie skóry, wygładza, pomaga w zwalczaniu cellulitu oraz zapobiega wrastaniu włosków po depilacji. Jest hipoalergiczna, w jej włóknach nie rozwijają się bakterie.

Również roślinne pochodzenie ma gąbka konjac. Wytwarzana jest z byliny, która rośnie dziko w górach Azji. Ma odczyn zasadowy, czemu zawdzięcza swoje właściwości myjące – znakomicie oczyszcza skórę nawet bez użycia dodatkowych środków. O jej właściwościach pielęgnacyjnych przesądza naturalna zawartość witamin: A, E, D, B1, B6, B12, C i kwasu foliowego, a także minerałów: żelaza, fosforu, miedzi czy cynku. Jednak podczas produkcji czasem dodaje się do niej dodatkowe substancje, takie jak zieloną herbatę, która działa łagodząco, wzmacniająco i antyoksydacyjnie na skórę podrażnioną, uszkodzoną i starzejącą się; czy bambusowy węgiel drzewny, który dzięki właściwościom absorbowania zanieczyszczeń oraz usuwania nadmiaru sebum sprawdza się w pielęgnacji skóry tłustej, problematycznej, trądzikowej i skłonnej do wyprysków.

Gąbki konjac są najbardziej delikatnym produktem do oczyszczania skóry, dlatego z reguły są przeznaczone do mycia twarzy. Badania przeprowadzane w Japonii wykazały, że czyszczą dogłębnie, nie pozostawiając po tym procesie jakichkolwiek uszkodzeń. Może to być zaskoczeniem dla kogoś, kto bierze konjac do ręki po raz pierwszy – jest twardy jak kamień i przypomina pumeks. Nie do poznania zmienia się po zamoczeniu w wodzie. Aby gąbka służyła długo, trzeba ją po użyciu odciskać z wody i suszyć, wieszając na sznureczku w przewiewnym miejscu. Jeśli po jakimś czasie zrodzą się wątpliwości co do jej czystości, można ją wysterylizować w garnku z gorącą wodą.

Na koniec dobra wiadomość dla zwolenników trendu zero waste: roślinne gąbki są biodegradowalne.  Internetowy sklep skladprosty.pl podpowiada, że gdy się zużyją, warto je zakopać w ogrodzie albo położyć na dnie doniczki, by „trzymały” wodę dla roślin.

Naturalna gąbka morska

Kolejną naturalną propozycją – choć nie dla wegan – są gąbki morskie. Wytwarza się je z ciała  morskich zwierząt żyjących w koloniach i tworzących rafy. Nie mają one żadnych narządów, nie są unerwione, nie odczuwają bólu. Aby jednak nie uszczuplać zasobów dziko żyjących gąbek, na dnie mórz prowadzone są ekologiczne farmy. Gąbki są w nich zrywane ręcznie, co pozwala na zachowanie naturalnej kolonii, która szybko się odnawia. W momencie zbiorów gąbka jest brązowa. Aby nabrała bardziej przyjemnej, żółtej barwy, jest natleniana. Zaraz po zbiorach gąbki są czyszczone poprzez zgniatanie i płukanie morską wodą. Wyklepywane są z nich kamyczki i muszelki. Ostateczny kształt nadaje się im przy pomocy nożyczek i potem mogą już powędrować prosto do łazienki. Nie trzeba się martwić o jakiekolwiek chemiczne zanieczyszczenia, na które mogłyby być narażone w morzu. Gąbki są bowiem bioindykatorami, żyją tylko w idealnie czystych wodach.

Naturalna morska gąbka jest miękka i delikatna dla ciała, ale równocześnie ma znakomite właściwości myjące, oczyszczające i odmładzające. Zachowuje je nawet po wielokrotnym używaniu. Ekodrogeria.pl podpowiada jednak, by po każdym użyciu gąbkę przepłukać, aby usunąć z niej pozostałości mydła. Od czasu do czasu warto też zrobić jej małe pranie. W tym celu przez kilka godzin moczymy ją w wodzie z odrobiną octu spożywczego. Po wyjęciu trzeba ją otrzepać i pozostawić do wyschnięcia. Po każdym takim procederze będzie jak nowa.

Pumeks z masy wulkanicznej

Klienci unikający plastiku i syntetycznych produktów wdzięczni będą także za alternatywę dla sztucznych pumeksów i tarek do stóp, często mocowanych do plastikowych uchwytów. Z pewnością sięgną po pumeks naturalny, wykonany z najprawdziwszej masy wulkanicznej. Usuwa on zgrubiały naskórek z pięt i nie wysusza skóry. Żeby pumeksu można było długo używać, należy go zawsze suszyć po użyciu. Jednak internetowa drogeria eko-banka.pl podpowiada, że od czasu do czasu – by zachować higieniczną czystość pumeksu – należy pozostawić go na noc w wodzie z dodatkiem soli.  

Wielorazowe płatki kosmetyczne

Tradycyjne, jednorazowe płatki do demakijażu można zastąpić produktami wielorazowymi. Zaczęło się od rękawic Glov, które jako pierwsze produkty tego typu były znane na naszym rynku. Makijaż zmywa się nimi tylko samą wodą. Potem pojawiły się podobne rękawice tego typu. Kolejnym rozwiązaniem są wielorazowe   płatki z bawełny, bambusa, konopi. Sięgając po nie, ograniczamy piętrzenie odpadów (również folii z opakowań). Często jeden płatek jest połączeniem dwóch materiałów, co sprawia, że jego jedna strona jest delikatna, a druga służy do bardziej zdecydowanej pielęgnacji. Naturalne tkaniny same z siebie oferują też dodatkowe właściwości, np. płatek z tkaniny z bambusa jest antybakteryjny i antygrzybiczny. Hamuje rozwój niekorzystnych bakterii i grzybów. Jest bezpieczny nawet dla alergicznej i wrażliwej skóry.

Waciki tworzy się także z innych naturalnych tkanin – ekologicznej bawełny czy konopi, a także stosuje się do nich dodatki, takie jak np. algi morskie. Zgodnie z opisem płatków Relove dzięki algom wprowadzonym do włókna tkaniny, płatki uzyskują dodatkowe właściwości pielęgnacyjne. Zawierają wapń, magnez i witaminę E, które uwalniają się stopniowo podczas użytkowania. Działają kojąco na skórę i zmniejszają zaczerwienienia, przyspieszają gojenie, pomagają w regeneracji skóry podrażnionej i wrażliwej. Również hipoalergiczne płatki Loffme, wykonane są ze specjalnego barierowego materiału, który uniemożliwia rozwój grzybów i bakterii, zapobiega pochłanianiu i wydzielaniu zapachu. Łagodzą podrażnienia i stany zapalne, lekko pilingują skórę. Można je wykorzystywać do demakijażu, ale i do rozprowadzania kosmetyków (nie wchłaniają ich).

Wbrew pozorom wielorazowe płatki kosmetyczne są łatwe w utrzymaniu w czystości, wystarczy wyprać je ręcznie po każdorazowym użyciu, a od czasu do czasu można dorzucić do prania w pralce.

Biodegradowalne szczoteczki do zębów

Bambusowa rączka i włoski z bio-nylonu wytarzanego z oleju rycynowego – to alternatywa dla tradycyjnych plastikowych szczoteczek do zębów. Nie dość, że produkcja takiej szczoteczki nie obciąża środowiska, bo przy uprawie bambusa nie stosuje się sztucznego nawadniania, pestycydów ani innych chemikaliów, to jest ona także biodegradowalna. Sklep zamiast.com.pl radzi, by po zakończeniu używania szczoteczki odłamać jej rączkę i wrzucić do domowego kompostownika lub zakopać w ogródku – zapobiegnie to erozji gleby. Pozostałą część należy natomiast wyrzuć do pojemnika na śmieci zmieszane.

Bambus to niejedyny surowiec, z którego wytwarza się biodegradowalne szczoteczki. Rączki tworzy się także z włókien kukurydzianych. Zużytą szczoteczkę kukurydzianą także można poddać kompostowaniu. W tym celu należy odłamać główkę z nylonowymi włoskami i wyrzucić ją do odpowiedniego pojemnika na śmieci recyklingowane. Na kompost wyrzucamy natomiast samą rączkę. Sklep ekodrogeria.pl informuje, że jej rozkład zazwyczaj następuje po 90 dniach. To znakomite rozwiązanie, jeśli uświadomimy sobie, że codziennie na wysypiska trafiają miliony szczoteczek.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
09.10.2026 10:52
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki / Materiał Partnera
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki / Materiał Partnera
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
/ Materiał Partnera
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
/ Materiał Partnera
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
Gallery

Najpierw były dłonie terapeutów, tysiące zabiegów i codzienna praca ze skórą. Dopiero później pojawiły się kosmetyki. AMARI wykorzystuje doświadczenie swoich SPA jako przestrzeń, w której produkt spotyka się z profesjonalnym dotykiem, a wiedza z gabinetu trafia do codziennej pielęgnacji.

AMARI Cosmetics nie powstało jako kolejna marka kosmetyczna, która później postanowiła wejść do świata SPA. Droga była dokładnie odwrotna. Najpierw były gabinety SPA, dłonie terapeutów i codzienna praca ze skórą. Dopiero później pojawiła się potrzeba stworzenia własnych kosmetyków. Dziś AMARI przekłada doświadczenie zdobywane przez 10 lat w profesjonalnych gabinetach - rozwijając własną filozofię Amari Touch™ i tworząc pielęgnację, którą klientki mogą zabrać ze SPA do własnego domu 

Zanim powstały kosmetyki, był dotyk.

Historia AMARI Cosmetics nie zaczęła się od pomysłu na kolejny krem czy serum. Jej początkiem było AMARI Spa. Przez lata marka zdobywała doświadczenie poprzez codzienną pracę z ciałem i skórą podczas masaży oraz profesjonalnych rytuałów. Kosmetyk w takim środowisku przestaje być jedynie produktem stojącym na półce. Znaczenie ma nie tylko jego skład, lecz również konsystencja, zapach, poślizg, sposób rozprowadzania oraz to, jak zachowuje się pod wpływem ciepła dłoni. 

Dziś produkty AMARI są na co dzień wykorzystywane w 17 salonach SPA przez ponad 150 terapeutów. To właśnie profesjonalne środowisko SPA stało się jednym z najważniejszych elementów DNA marki.

SPA jako żywe laboratorium marki.

AMARI Cosmetics rozwija swoje formuły z myślą o skuteczności, sensoryczności i komforcie stosowania. Oprócz badań laboratoryjnych produkty są sprawdzane także w rzeczywistych warunkach SPA.

To pozwala obserwować m.in. sposób rozprowadzania kosmetyku, jego zachowanie podczas masażu, współpracę z ciepłem dłoni oraz odczucie, jakie pozostawia na skórze. 

W efekcie gabinet staje się dla marki czymś więcej niż miejscem świadczenia usług. Jest przestrzenią, w której produkt spotyka się z praktyką.

To interesujący model również z perspektywy rynku beauty. AMARI nie próbuje bowiem odtworzyć atmosfery SPA wyłącznie poprzez komunikację marketingową. SPA jest rzeczywistym źródłem doświadczenia marki i środowiskiem, w którym jej kosmetyki funkcjonują na co dzień.

Za kosmetykami stoją ręce terapeutów.

Jednym z wyróżników AMARI są ludzie, którzy zwykle pozostają poza pierwszym planem komunikacji marek kosmetycznych — masażyści i terapeuci.

To oni przez wiele godzin pracują z produktami na skórze klientów, poznając formuły poprzez dotyk i profesjonalną praktykę. Ich doświadczenie marka chce coraz mocniej przekładać na sposób tworzenia produktów oraz edukację konsumentek. 

Ocena produktu nie ma ograniczać się wyłącznie do samej formuły, ale obejmować również takie aspekty jak tekstura, poślizg, komfort aplikacji czy zachowanie kosmetyku podczas profesjonalnego rytuału. To właśnie profesjonalny dotyk ma być jednym z najbardziej charakterystycznych kodów AMARI.

Od rodzinnej fascynacji masażem do własnej marki.

Za historią AMARI stoi Marianna Sadkowska, założycielka marki.

Masaż był obecny w jej życiu znacznie wcześniej niż biznes beauty. Jej mama jest profesjonalną masażystką, dlatego znaczenie dotyku i pracy z ciałem poznawała od dzieciństwa. 

Kolejnym ważnym momentem była podróż do Azji i doświadczenie profesjonalnego masażu tajskiego. To właśnie ono stało się jednym z impulsów do stworzenia pierwszego AMARI Spa. Dlatego azjatyckie inspiracje w AMARI nie mają pełnić wyłącznie funkcji estetycznej. Marka czerpie przede wszystkim z podejścia do ciała, dotyku, rytuału i świadomego poświęcania czasu pielęgnacji.

„Zdecydowanie jakość, i to powtórzę kilka razy: jakość, jakość i jeszcze raz jakość. To jest absolutny fundament Amari Spa.” - Marianna Sadkowska, założycielka AMARI. 

 

 

To zdanie dobrze tłumaczy również genezę AMARI Cosmetics.

W profesjonalnym SPA kosmetyk nie jest bowiem jedynie dodatkiem do zabiegu. Jego tekstura, zapach, poślizg, sposób rozprowadzania i zachowanie pod wpływem ciepła dłoni wpływają na całe doświadczenie klienta

Jak podkreśla Marianna Sadkowska, produkty wykorzystywane podczas zabiegów są integralną częścią jakości usługi. Potrzeba zapewnienia odpowiedniego standardu także w tym obszarze stała się jednym z powodów stworzenia własnej marki AMARI Cosmetics. 

Filozofia Amari Touch™ – kosmetyk to dopiero początek.

Współczesny rynek beauty przez lata zachęcał konsumentki do rozbudowywania rutyn pielęgnacyjnych o kolejne produkty i etapy. AMARI chce zaproponować nieco inną perspektywę. Nie chodzi o to, aby koniecznie dodawać kolejny krok. Chodzi o to, aby zmienić sposób wykonywania tych, które już są częścią codzienności.

Tak powstała filozofia Amari Touch™, która łączy trzy elementy: produkt + dotyk + rytuał.

Kosmetyk staje się punktem wyjścia do kilku minut świadomej pracy z ciałem. Sposób rozprowadzania produktu, ruch dłoni czy tempo aplikacji mają sprawić, że zwykła pielęgnacja zacznie przypominać mały rytuał zaczerpnięty z doświadczenia SPA. 

To również sposób na przeniesienie kompetencji terapeutów poza gabinet: profesjonalne techniki są upraszczane do gestów, które konsumentka może wykonać samodzielnie w domu.

Od pielęgnacji twarzy po rytuały ciała. Bestsellery AMARI Cosmetics.

Portfolio AMARI Cosmetics rozwija się wokół dwóch uzupełniających się światów: pielęgnacji twarzy oraz rytuałów pielęgnacji ciała. Marka konsekwentnie buduje ofertę w taki sposób, aby kosmetyki mogły funkcjonować zarówno samodzielnie, jak i jako kolejne etapy domowego rytuału inspirowanego doświadczeniem AMARI Spa.

W kategorii pielęgnacji twarzy znajdują się produkty oczyszczające, peelingi, serum, kremy i maski. Wśród kluczowych propozycji są m.in. nawilżający krem na dzień THAI HYDRA, regenerujący krem na noc THAI REPAIR oraz jeden z bestsellerów marki -dwufazowe serum ze złotem GOLD ELIXIR. Ten ostatni łączy dwie fazy aktywowane poprzez wstrząśnięcie produktu formuła zawiera m.in. składniki nawilżające, oleje roślinne oraz złote drobinki nadające skórze subtelny blask. AMARI Cosmetics

Szczególnie rozbudowaną częścią portfolio jest jednak pielęgnacja ciała, bezpośrednio związana ze DNA marki AMARI SPA. Tworzą ją żele pod prysznic, peelingi, balsamy, bogate masła oraz olejki, które można wykorzystywać także podczas masażu. Produkty występują w różnych liniach zapachowych i pielęgnacyjnych, dzięki czemu klient może budować wieloetapowy rytuał: od oczyszczenia i złuszczenia skóry, przez jej nawilżenie i odżywienie, aż po masaż olejkiem. 

Wśród produktów budujących rozpoznawalność portfolio znajduje się również rozświetlające masło do ciała THAI GOLD. Bogata formuła z masłem shea i olejami roślinnymi została uzupełniona złotymi drobinkami, które pozostawiają na skórze subtelny efekt glow. Produkt może być stosowany zarówno w codziennej pielęgnacji, jak i jako element rytuału masażu ciała. 

Tym, co spaja tak szerokie portfolio, nie ma być jednak wyłącznie wspólna estetyka czy inspiracja Azją. AMARI buduje produkty wokół idei rytuału - kosmetyk ma odpowiadać na konkretną potrzebę skóry, ale jednocześnie angażować zapach, teksturę i dotyk. Dzięki temu klient może odtworzyć w domu kolejne etapy doświadczenia znanego z AMARI SPA: oczyścić skórę, wygładzić ją peelingiem, otulić balsamem lub masłem i zakończyć pielęgnację masażem olejkiem.

GOLD ELIXIR – pielęgnacja, którą trzeba najpierw wstrząsnąć.

Jednym z najbardziej charakterystycznych produktów AMARI jest GOLD ELIXIR, dwufazowe serum do twarzy.

Przed aplikacją obie fazy należy połączyć poprzez wstrząśnięcie butelki — gest stał się punktem wyjścia do charakterystycznego dla produktu The Golden Shake.

Formuła łączy kompleks kwasu hialuronowego z fazą olejową, w której znalazły się m.in. oleje jojoba, krokoszowy, tamanu, ryżowy i z rokitnika, a także skwalan. Serum zawiera również złote drobinki, dzięki którym sama aplikacja zyskuje dodatkowy wymiar sensoryczny. To przykład podejścia AMARI, w którym formuła, tekstura i sposób aplikacji tworzą jedno doświadczenie.

THAI MANGO – pielęgnacja ciała zamieniona w rytuał

Sensoryczny charakter marki szczególnie wyraźnie widać w linii THAI MANGO. Linia obejmuje żel pod prysznic, peeling, balsam i olejek. Cztery produkty tworzą kompletny rytuał oczyszczenia, wygładzenia i nawilżenia skóry, połączony charakterystycznym, tropikalnym zapachem mango.

Produkty można stosować jako kolejne elementy domowego rytuału: oczyszczenie skóry, peeling wykonywany okrężnymi ruchami oraz balsam rozgrzany wcześniej w dłoniach i aplikowany powolnymi, otulającymi ruchami.

W ten sposób marka próbuje odtworzyć w domu nie tyle konkretny zabieg gabinetowy, ile sposób myślenia o pielęgnacji wyniesiony ze SPA.

Beauty coraz częściej sprzedaje doświadczenie, nie tylko produkt.

Rynek kosmetyczny jest dziś niezwykle konkurencyjny. Konsument może wybierać pomiędzy setkami produktów komunikujących podobne składniki aktywne, potrzeby skóry i efekty pielęgnacyjne. Dlatego coraz większego znaczenia nabiera odpowiedź na pytanie: dlaczego właśnie ta marka ma być zapamiętana?

AMARI buduje swoją odpowiedź wokół doświadczenia, którego nie musi tworzyć od podstaw na potrzeby komunikacji kosmetyków. Ono już istnieje — w gabinetach SPA, pracy terapeutów i codziennym kontakcie ze skórą.

To właśnie z tego doświadczenia marka chce tworzyć własny, rozpoznawalny świat pielęgnacji. Nie tylko produkt.


AMARI Cosmetics.
BORN IN THE SPA.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.10.2026 14:32
Miraculum zwiększa sprzedaż. Po trzech kwartałach 2026 r. przychody wzrosły o 9 proc.
W centrum strategii znalazły się Pani Walewska, Wars, JOKO, Miraculum, Prastara oraz Chopin.Miraculum

Miraculum szacuje, że w okresie od stycznia do września 2026 r. osiągnęło 41,91 mln zł przychodów ze sprzedaży netto. Oznacza to wzrost o 9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2025 r. Spółka realizuje jednocześnie strategię na lata 2026–2030, zakładającą koncentrację na sześciu kluczowych markach kosmetycznych.

Miraculum szacuje przychody ze sprzedaży netto w pierwszych trzech kwartałach 2026 r. na 41,910 mln zł. W analogicznym okresie 2025 r. sprzedaż netto wyniosła 38,559 mln zł. Oznacza to wzrost o 3,351 mln zł, czyli 9 proc. rok do roku.

Tegoroczny wynik oznacza również wyraźne zwiększenie dynamiki sprzedaży w porównaniu z pierwszym półroczem. Po sześciu miesiącach 2026 r. Miraculum raportowało 27,921 mln zł przychodów netto, wobec 27,652 mln zł rok wcześniej. W ujęciu rocznym oznaczało to wówczas wzrost o zaledwie 1 proc.

Oznacza to, że w samym trzecim kwartale spółka wygenerowała szacunkowo około 13,989 mln zł przychodów ze sprzedaży netto. Dla porównania, w III kwartale 2025 r. sprzedaż wyniosła około 10,907 mln zł, jeśli różnicę między wynikami dziewięciomiesięcznymi i półrocznymi potraktować jako przybliżenie. Wzrost sprzedaży w tym ujęciu wyniósł więc około 28 proc.

Sześć marek w centrum strategii

Wyniki sprzedażowe są realizowane w momencie wdrażania przez Miraculum nowej strategii rozwoju na lata 2026–2030, przedstawionej przez spółkę na początku czerwca 2026 r. Jednym z jej głównych założeń jest koncentracja na markach, które spółka uznaje za kluczowe dla dalszego rozwoju.

W centrum strategii znalazły się Pani Walewska, Wars, JOKO, Miraculum, Prastara oraz Chopin. Spółka chce wzmacniać ich pozycję poprzez wyraźniejsze zdefiniowanie cech poszczególnych marek i budowanie ich odrębności na rynku. Ma to służyć zarówno zwiększeniu konkurencyjności, jak i budowaniu długoterminowej wartości brandów.

image

Boom nostalgii lat 90.: które marki mogą na nim realnie zyskać i dlaczego

Taka strategia oznacza koncentrację zasobów na ograniczonej liczbie marek zamiast równomiernego rozwijania całego portfolio. W przypadku producenta posiadającego marki o różnym profilu i historii ma to pozwolić na bardziej precyzyjne określenie ich grup docelowych, pozycjonowania oraz przewag konkurencyjnych.

Miraculum zakłada przy tym dalszy rozwój sprzedaży zagranicznej. Europa pozostaje dla spółki kluczowym rynkiem, jednak jej potencjał wzrostu oceniany jest jako niższy niż w regionach rozwijających się. Wśród przyczyn spółka wskazuje przede wszystkim dojrzałość europejskiego rynku oraz wymagania regulacyjne.

Sprzedaż rośnie, ale sytuacja finansowa pozostaje wyzwaniem

Wzrost przychodów w 2026 r. należy analizować również w kontekście sytuacji finansowej Miraculum. Na 31 grudnia 2025 r. suma bilansowa spółki wynosiła 59,7 mln zł. Jednocześnie spółka wykazała 1,02 mln zł straty, a jej kapitał własny zmniejszył się do 27,8 mln zł.

Dane za trzy kwartały 2026 r. wskazują więc na poprawę dynamiki sprzedaży, szczególnie widoczną po słabszym pod względem wzrostu pierwszym półroczu. Przychody po dziewięciu miesiącach są już o 3,35 mln zł wyższe niż rok wcześniej, podczas gdy po sześciu miesiącach różnica wynosiła niespełna 0,27 mln zł.

Z perspektywy branży kosmetycznej kluczowe będzie zatem nie tylko utrzymanie 9-proc. dynamiki przychodów w całym 2026 r., ale także przełożenie wzrostu sprzedaży na poprawę rentowności. Strategia na lata 2026–2030 zakłada jednocześnie rozwój rozpoznawalnych polskich marek i ekspansję geograficzną, co będzie wymagało odpowiedniego poziomu inwestycji w marketing, dystrybucję i rozwój portfolio.

Po trzech kwartałach 2026 r. Miraculum znajduje się zatem w innym punkcie niż po pierwszym półroczu. Przychody wzrosły z 27,921 mln zł po sześciu miesiącach do szacowanych 41,910 mln zł po dziewięciu miesiącach, a dynamika roczna przyspieszyła z 1 do 9 proc. Kolejne miesiące pokażą, czy wzrost sprzedaży będzie miał charakter trwały i w jakim stopniu wesprze realizację celów przyjętych w strategii na lata 2026–2030.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
10. październik 2026 00:51