StoryEditor
Producenci
23.06.2020 00:00

Branża kosmetyczna z nowymi zapisami w Kodeksie Etyki Reklamy

Dokument techniczny dotyczący oświadczeń o produktach kosmetycznych – czyli narzędzie, stanowiące zbiór najlepszych praktyk w sektorze, stosowanych przy indywidualnej ocenie zgodności deklaracji marketingowych – z inicjatywy Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego został oficjalnie włączony do Kodeksu Etyki Reklamy.

Dokument Komisji Europejskiej zawiera niewiążące prawnie wskazówki do praktycznego stosowania kryteriów dla deklaracji opisanych w rozporządzeniu 655/2013. Zawarte w nim treści ułatwiają m.in. rozumienie i interpretację kryteriów takich jak uczciwość, prawdziwość udzielanych informacji czy świadomość podejmowanych decyzji. Bez znajomości tego dokumentu nie jest możliwe właściwe tworzenie, ale też ocena deklaracji marketingowych w odniesieniu do ogólnej prezentacji produktu kosmetycznego.

– Rozmowy na temat rozszerzenia Kodeksu Etyki Reklamy o regulacje dla sektora kosmetycznego trwały od kilku miesięcy. Jeszcze w 2019 r. zgłosiliśmy prośbę, a właściwie zasygnalizowaliśmy konieczność włączenia dokumentu technicznego dotyczącego deklaracji marketingowych do Kodeksu Etyki Reklamy – opowiada Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego. –  Formalnie dokument zawiera niewiążące prawnie wskazówki, więc włączenie go do kodeksu znacząco podnosi jego rangę, ale też wzmacnia znaczenie samoregulacji w otoczeniu prawnym naszej branży. Jesteśmy pewni, że także firmy będą go bardziej respektować.

Dokument stanowi też praktyczne narzędzie dla arbitrów oceniających przekazy reklamowe z branży kosmetycznej.

– Mamy nadzieję, że te wytyczne będą przez nich brane pod uwagę, mogą bowiem diametralnie zmienić rozumienie niektórych przekazów, na które została złożona skarga – tłumaczy Blanka Chmurzyńska-Brown.

Polska Rada Reklamy to druga organizacja branżowa w Europie, która podjęła się tego zadania. Jako pierwsi zrobili to Francuzi – organizacja francuska ARPP w porozumieniu z branżową organizacją FEBEA.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 09:35