StoryEditor
Producenci
26.11.2021 00:00

#EKOkrokifloslek – w trosce o środowisko!

Laboratorium Kosmetycznym FLOSLEK nie czekało aż zrównoważony rozwój, ochrona środowiska, naturalność staną się trendem. Od pierwszych dni polski producent dbał o to, by wytwarzane przez niego produkty były jak najbardziej naturalne, nie szkodziły zwierzętom ani środowisku. To proekologiczne podejście stało się kluczowym elementem strategii rozwoju firmy. Dziś #EKOkrokifloslek wyznaczają kierunek i standardy wszystkich podejmowanych przez markę działań.

Misją branży kosmetycznej jest dbanie o dobry i piękny wygląd każdego z nas. Dla jej realizacji niezwykle ważny jest stan środowiska, w którym żyjemy i pracujemy, bo to on ma olbrzymi wpływ na ludzkie zdrowie i, tym samym, urodę. W Laboratorium Kosmetycznym FLOSLEK każda decyzja podejmowana jest w duchu odpowiedzialności za stan środowiska. Firma chce się rozwijać, ale w ramach Zasad Zrównoważonego Rozwoju, stale dbając o jakość produktów i ich wpływ na środowisko, zapobiegając marnowaniu zasobów, przeciwdziałając zmianom klimatu, ograniczając ilości plastikowych odpadów. Taki jest cel!

– Jesteśmy świadomi, że nasze dzisiejsze decyzje i wybory będą miały duży wpływ na to, w jakim świecie będą żyć nasze dzieci i wnuki. Wierzymy, że ekologia to sprawa nas wszystkich. Dziś każdy powinien mieć swój wkład w ochronę środowiska: ograniczyć zużycie plastiku, wybierać opakowania przeznaczone do recyclingu, segregować odpady, oszczędzać wodę i inne zasoby naturalne, ograniczać emisję CO2. Drogowskazem dla nas są #ekokrokifloslek, które określają kierunki naszych działań i pozwalają minimalizować negatywny wpływ na środowisko, zarówno naszej firmy, jak i wytwarzanych przez nas produktów – mówi Katarzyna Furmanek, założycielka i prezes Laboratorium Kosmetycznego FLOSLEK.

TAK dla opakowań przyjaznych środowisku!

W branży kosmetycznej proekologiczne działania stanowią szczególne wyzwanie. Kosmetyki, ze względu na swoją specyfikę, wymagają odpowiednio dobranego, bezpiecznego i higienicznego opakowania. Laboratorium Kosmetyczne FLOSLEK zwraca uwagę na to, aby sposób, w jaki pakuje swoje produkty, stanowił jak najmniejsze obciążenie dla środowiska, dlatego też ogranicza zużycie plastiku wszędzie tam, gdzie jest to możliwe!

Zasada REset Plastic, czyli REduce, REdesign, REsearch, REmove i REcycle

FLOSLEK jako pierwsza firma w Polsce zaoferował klientom kosmetyki w opakowaniach z refillami, czyli wymiennymi wkładami. Refille w 100 proc. nadają się do recyklingu (zewnętrzny słoik może być wykorzystywany wielokrotnie – wymieniany jest tylko wkład z kremem), a ich wykorzystanie pozwala ograniczyć zużycie plastiku o 80 proc.!  

Opakowanie jest szkodliwe dla środowiska, gdy jest używane tylko raz. Dlatego FLOSLEK dla swoich produktów poszukuje rozwiązań, które nie tylko pozwalają na wielokrotne wykorzystanie opakowań, a też na poddanie ich recyklingowi. Od 2020 roku stosowane przez markę FLOSLEK opakowania w formie tub zawierają do 50 proc. tworzywa ze zbiórki i odzysku (recyklatu), czyli po raz kolejny wykorzystywany jest już raz wyprodukowany plastik.

Ponadto dziś wszystkie opakowania kosmetyków FLOSLEK projektowane są tak, aby były zdatne do recyklingu. FLOSLEK w nowych opakowaniach nie stosuje tzw. „zakłócaczy” recyklingu, m.in. elementów w kolorze czarnym, elementów metalowych (sprężynek) w opakowaniach typu airless, silnych klejów, uniemożliwiających lub utrudniających usunięcie etykiet. FLOSLEK mówi również NIE czarnym opakowaniom.

Czarne tworzywa sztuczne stanowią wyjątkowe wyzwanie w cyklu recyklingu, ponieważ nie można ich wykryć lub są słabo wykrywalne za pomocą technologii sortowania optycznego, stosowanej w tradycyjnych urządzeniach do recyklingu. Dodatkowo kolorowe plastiki zmniejszają znacznie możliwości ich ponownego wykorzystania, ponieważ w trakcie procesu recyklingu nie można usunąć koloru. Dlatego firma podjęła decyzję, by czarne elementy opakowań zastępować identycznymi, ale w kolorze białym.

Marka minimalizuje również ilość wprowadzonego do środowiska plastiku poprzez wybieranie lżejszych opakowań, wykonanych z mniejszej ilości tworzywa. Najpopularniejsze produkty, jak żele pod oczy ze świetlikiem, zyskały nowe słoiczki, lżejsze aż o 50 proc. od swoich poprzedników. Marka zredukowała też stosowanie celofanu jako materiału zabezpieczającego produkt przed otwarciem na rzecz plomb, co zaowocowało ograniczeniem ilości wprowadzanego do środowiska plastiku aż o 80 proc.

– Czujemy się odpowiedzialni za stan środowiska. Dlatego od lat poszukujemy dla naszych produktów rozwiązań, które pozwalają na wielokrotne wykorzystanie opakowań, a gdy to jest niemożliwe – na poddanie ich recyklingowi. Chcemy również skłonić do podobnych zachowań naszych Klientów. To pierwszy krok, ale wierzymy, że gotowe rozwiązania, takie jak choćby słoiczki z wymiennymi refillami, tuby z recyklatu, opakowania nadające się w 100 proc. do recyklingu przekonają konsumentów, że w ich przypadku ekologiczne wybory nie muszą być ani trudne w realizacji, ani kosztowne – podkreśla Katarzyna Furmanek.

TAK dla ochrony zasobów leśnych!

Kolejne #EKOkrokifloslek związane są z innym ważnym celem: ochroną zasobów leśnych. Od 2021r. firma wprowadza kartoniki i opakowania zbiorcze wykonane z papieru z certyfikatem FSC®. Już teraz 25 proc. papierowych opakowań kosmetyków FLOSLEK powstało z certyfikowanego surowca! Do wysyłek produktów stosowane są ekologiczne wypełniacze do paczek, z uwzględnieniem ograniczenia użycia materiałów papierowych – tak, by chronić zasoby leśne.

Zmiany zaszły również w biurach firmy, gdzie stale ograniczany jest druk materiałów reklamowych i handlowych na rzecz ich wersji  elektronicznych, czego przykładem mogą być katalogi produktowe dystrybuowane w formie plików pdf. FLOSLEK wprowadził też elektroniczny system wymiany dokumentów handlowych, elektroniczne rejestry dokumentacji produkcyjnej – wszystko aby ograniczyć ilość zużywanego papieru, zgodnie z deklaracją marki: nie drukujemy – wybieramy wersje elektroniczne!

Najlepsze z natury i dla natury!

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że już pierwszy kosmetyk FLOSLEK – kultowy żel pod oczy ze świetlikiem - był wegański. W ciągu blisko 30 lat istnienia firmy powstały setki produktów, z których zdecydowana większość bazowała na składnikach pochodzenia roślinnego z całego świata. Firma świadomie wykorzystywała tylko składniki pozyskane w sposób etyczny, z rozwagą i szacunkiem dla środowiska, z myślą o przyszłych pokoleniach.

Dziś ponad 80 proc. tworzonych w Laboratorium Kosmetycznym FLOSLEK preparatów to kosmetyki wegańskie, oparte w głównej mierze o składniki pochodzenia naturalnego. Nigdy nie były testowane na zwierzętach, co dziś potwierdza przyznany kosmetykom FLOSLEK w 2019 r. certyfikat PETA. Gwarantuje on również, że jeśli już̇ firma wykorzystuje w swoich recepturach wybrane składniki pochodzenia zwierzęcego (np. wosk pszczeli, kolagen, śluz ślimaka), to ich pozyskiwanie odbywa się bez szkody dla zwierząt.

Do dziś Laboratorium Kosmetyczne FLOSLEK wdrożyło wiele pro środowiskowych rozwiązań, nazwanych #ekokrokifoslek. Nieustannie poszerza tę listę, by wspólnie z klientami dbać o planetę i móc przez lata jeszcze czerpać z niej substancje roślinne, tak potrzebne naszej skórze, by długo pozostała zdrowia i piękna...

Więcej informacji o pro środowiskowych działaniach i innych #EKOkrokachfloslek znajdziecie na stronie: floslek.pl/pl/web/15-floslek-dla-srodowiska

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
04.08.2026 15:06
Puig zwiększa sprzedaż. Perfumy i Charlotte Tilbury napędzają wzrost
Puig zwiększa sprzedaż. Zapachy pozostają największym motorem wzrostufot. Shutterstock

Hiszpańska grupa Puig zakończyła drugi kwartał 2026 rok z lepszymi od oczekiwań wynikami. Sprzedaż wzrosła o 4,1 proc. do 1,14 mld euro, a motorem wzrostu pozostają przede wszystkim perfumy, makijaż oraz dermokosmetyki. Firma podtrzymała całoroczne prognozy i przekonuje, że mimo niespokojnej sytuacji geopolitycznej nadal rośnie szybciej niż globalny rynek beauty premium.

W tym artykule przeczytasz:

  • Perfumy pozostają fundamentem biznesu
  • Charlotte Tilbury napędza makijaż
  • Dermokosmetyki równoważą słabszy skincare premium
  • Azja rośnie najszybciej
  • Bliski Wschód wpłynął na wyniki
  • Po zakończeniu rozmów z Estée Lauder Puig stawia na samodzielny rozwój

Właściciel takich marek jak Rabanne, Carolina Herrera, Charlotte Tilbury, Jean Paul Gaultier, Uriage czy Dries Van Noten opublikował wyniki za drugi kwartał i pierwsze półrocze 2026 roku Zarząd podkreśla, że firma umacnia udziały rynkowe we wszystkich kluczowych segmentach działalności.

Perfumy pozostają fundamentem biznesu

Największy udział w przychodach Puig niezmiennie mają perfumy i marki modowe. W pierwszym półroczu segment odpowiadał za 73 proc. całkowitej sprzedaży, generując 1,7 mld euro przychodów i wzrost o 3,8 proc. w ujęciu porównywalnym.

To właśnie kategoria zapachów pozostaje największą przewagą konkurencyjną hiszpańskiej grupy. Udział Puig w światowym rynku perfum wzrósł do 11,1 proc., a największy wkład we wzrost miały rynki Azji i Pacyfiku, Ameryki Północnej oraz kanał travel retail.

Firma podkreśla również rosnące znaczenie segmentu zapachów niszowych, który obok klasycznych perfum premium pozostaje jednym z najszybciej rozwijających się obszarów rynku.

image

Puig i Estée Lauder kończą rozmowy o fuzji wartej 40 mld dolarów. Rynek odetchnął

Charlotte Tilbury napędza makijaż

Drugim najszybciej rosnącym filarem biznesu pozostaje makijaż.

Sprzedaż w tej kategorii wzrosła w pierwszym półroczu o 9,1 proc., osiągając 359 mln euro. Segment odpowiada już za 15 proc. przychodów całej grupy.

Największy udział we wzroście miała marka Charlotte Tilbury, która zwiększyła udział w rynku makijażu premium i utrzymała pozycję lidera w Wielkiej Brytanii. Marka rozwija również sprzedaż w Europie kontynentalnej oraz nowych krajach, a w drugim kwartale pojawiła się w około 30 kolejnych sklepach sieci Boots w Wielkiej Brytanii.

Dermokosmetyki równoważą słabszy skincare premium

Najmniejszym segmentem działalności Puig pozostaje pielęgnacja skóry, odpowiadająca za 12 proc. sprzedaży.

Przychody w pierwszym półroczu wyniosły 279 mln euro, co oznacza wzrost o 2,3 proc. w ujęciu porównywalnym.

Najlepiej radzi sobie marka Uriage, która – jak podkreśla spółka – nadal notuje dwucyfrowe wzrosty i rozwija się szybciej niż cały rynek dermokosmetyków.

Znacznie słabsze wyniki odnotował natomiast segment premium skincare. Według prezesa José Manuela Albessy konsumenci coraz częściej poszukują produktów oferujących wysoką skuteczność przy bardziej atrakcyjnej cenie, co wpływa na sprzedaż luksusowej pielęgnacji. Dodatkowym czynnikiem była reorganizacja portfolio produktów pielęgnacyjnych Charlotte Tilbury.

Azja rośnie najszybciej

Największym zaskoczeniem wyników pozostaje region Azji i Pacyfiku.

Sprzedaż wzrosła tam aż o 20,9 proc., co czyni go najszybciej rozwijającym się rynkiem Puig. Za wzrost odpowiada przede wszystkim wysoki popyt na perfumy premium i niszowe oraz dobra sprzedaż Charlotte Tilbury.

Europa, Bliski Wschód i Afryka nadal pozostają największym regionem działalności grupy, odpowiadając za ponad połowę przychodów. Sprzedaż wzrosła tam o 2,6 proc., mimo negatywnego wpływu konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Ameryki odpowiadają z kolei za 37 proc. przychodów grupy. Szczególnie dobrze radzi sobie Ameryka Północna, gdzie Puig zwiększa udziały w rynku perfum i notuje mocną sprzedaż kosmetyków do makijażu.

image

Charlotte Tilbury żąda renegocjacji umowy z Puig. Fuzja z Estée Lauder pod znakiem zapytania

Bliski Wschód wpłynął na wyniki

Spółka oszacowała, że napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie obniżyły sprzedaż w pierwszym półroczu o około 14 mln euro, czyli około 0,6 proc. całkowitych przychodów.

Najbardziej ucierpiał kanał travel retail, podczas gdy sprzedaż na lokalnych rynkach zaczyna stopniowo wracać do normy.

Po zakończeniu rozmów z Estée Lauder Puig stawia na samodzielny rozwój

Podczas prezentacji wyników prezes José Manuel Albesa odniósł się również do zakończonych w maju rozmów dotyczących potencjalnej transakcji z Estée Lauder Companies.

Jak podkreślił, wydarzenia ostatnich miesięcy utwierdziły firmę w przekonaniu o sile własnego modelu biznesowego.

– Mamy dziś jeszcze większą pewność co do naszej samodzielnej strategii rozwoju – powiedział Albesa, dodając, że spółka pozostaje skoncentrowana na realizacji długoterminowych celów.

Puig podtrzymał prognozy na cały 2026 rok. Firma zakłada dalszy wzrost szybszy od rynku beauty premium oraz utrzymanie rentowności na poziomie zbliżonym do ubiegłego roku. Wyniki pierwszego półrocza pokazują, że strategia oparta na silnym portfolio zapachów, rozwijaniu makijażu i umacnianiu pozycji dermokosmetyków nadal przynosi oczekiwane efekty.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
04.08.2026 11:37
Johnson & Johnson zawiera ugodę za 5,5 mld dol. To może zakończyć spór o talk
Po 10 latach procesów Johnson & Johnson idzie na ugodę. Stawką miliardy dolarów (fot. Shutterstock)Shutterstock

Po ponad dekadzie procesów sądowych Johnson & Johnson zawarł przełomową ugodę dotyczącą pozwów związanych z talkiem. Koncern zgodził się wypłacić co najmniej 5,5 mld dolarów osobom, które twierdzą, że stosowanie pudru dla dzieci i innych produktów na bazie talku doprowadziło u nich do rozwoju raka jajnika. Jeśli porozumienie zostanie zaakceptowane przez zdecydowaną większość powodów, może zakończyć jeden z najgłośniejszych sporów w historii branży kosmetycznej.

W tym artykule przeczytasz:

  • Ugoda warta miliardy dolarów
  • Warunek: zgoda 95 proc. powodów
  • Koncern nadal nie przyznaje się do winy
  • Seria zwycięstw w sądach
  • Spór trwa od ponad dekady
  • To nie koniec wszystkich pozwów

Ugoda obejmuje około 76 tys. roszczeń dotyczących raka jajnika i dotyczy niemal wszystkich toczących się jeszcze spraw przeciwko Johnson & Johnson związanych z produktami zawierającymi talk. Wcześniej firma zawarła już odrębne porozumienia dotyczące pozwów związanych z międzybłoniakiem opłucnej (mesotheliomą).

Ugoda warta miliardy dolarów

Jak poinformowała agencja Reuters, wartość porozumienia szacowana jest obecnie na 5,5 mld dolarów, jednak ostateczna kwota może okazać się znacznie wyższa.

Według Chrisa Seegera, jednego z prawników reprezentujących powodów i uczestniczącego w negocjacjach, wypłaty mogą przekroczyć nawet 7 mld dolarów, ponieważ ugoda nie wyznacza górnego limitu odpowiedzialności finansowej koncernu. Ostateczna wartość będzie zależeć od liczby osób, które zdecydują się przystąpić do porozumienia.

Johnson & Johnson planuje wypłacić około 3 mld dolarów w 2027 roku, a pozostałe środki w kolejnym roku.

image

Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson & Johnson na celowniku

Warunek: zgoda 95 proc. powodów

Porozumienie nie weszło jeszcze w życie. Aby stało się wiążące, musi zostać zaakceptowane przez 95 proc. osób, które złożyły pozwy dotyczące raka jajnika zarówno w sądach federalnych, jak i stanowych.

Kancelarie reprezentujące powodów oceniły, że ugoda stanowi satysfakcjonujące zakończenie wieloletniego sporu.

Koncern nadal nie przyznaje się do winy

Mimo zawarcia ugody Johnson & Johnson nie zmienia swojego stanowiska dotyczącego bezpieczeństwa produktów.

Erik Haas, wiceprezes ds. postępowań sądowych w spółce, podkreślił, że firma uważa wszystkie zarzuty za bezpodstawne i jest przekonana, że ostatecznie wygrałaby większość procesów. Jak zaznaczył, decyzja o zawarciu ugody ma pozwolić zakończyć wieloletni spór i skoncentrować się na podstawowej działalności firmy związanej z rozwojem leków i wyrobów medycznych.

Seria zwycięstw w sądach

Reuters zwraca uwagę, że decyzja o zawarciu porozumienia zapadła po korzystnej dla Johnson & Johnson serii orzeczeń.

W ostatnich miesiącach firma wygrywała kolejne procesy indywidualne, skutecznie podważała opinie ekspertów powoływanych przez stronę powodową, a w ubiegłym tygodniu federalny sędzia zakwestionował możliwość jednoznacznego wykazania, że to właśnie talk był przyczyną zachorowania na raka jajnika.

image

Azbestowa saga przenosi się na Wyspy Brytyjskie; 3000 osób pozywa Johnson & Johnson

Spór trwa od ponad dekady

Procesy dotyczące talku należą do najdłuższych i najbardziej kosztownych sporów sądowych w historii branży kosmetycznej. Johnson & Johnson od lat konsekwentnie utrzymuje, że stosowany w jego produktach talk był bezpieczny i nie zawierał azbestu.

W 2020 roku firma wycofała jednak z rynku amerykańskiego puder dla dzieci na bazie talku, zastępując go produktem opartym na skrobi kukurydzianej.

W międzyczasie koncern trzykrotnie próbował zakończyć spór poprzez procedurę upadłościową specjalnie powołanej spółki zależnej – strategię określaną jako "Texas two-step". Wszystkie te próby zostały jednak odrzucone przez sądy.

To nie koniec wszystkich pozwów

Obecna ugoda obejmuje wyłącznie już złożone pozwy i nie zamyka drogi do ewentualnych przyszłych roszczeń. Jednocześnie, jak podkreślają prawnicy reprezentujący powodów, pozwoli ona znacznie szybciej wypłacić odszkodowania obecnym uczestnikom postępowania. Ma się to odbyć w ciągu około 18 miesięcy, zamiast rozkładać płatności na ponad dekadę, jak zakładały wcześniejsze propozycje.

Jeśli ugoda zostanie zatwierdzona przez wymaganą liczbę powodów, zakończy jeden z najbardziej medialnych sporów dotyczących bezpieczeństwa produktów konsumenckich, który przez lata wpływał zarówno na wizerunek Johnson & Johnson, jak i na dyskusję o odpowiedzialności producentów kosmetyków.

 

Źródło: Reuters

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. sierpień 2026 23:31