StoryEditor
Producenci
18.05.2021 00:00

Maga Cosmetics ma potwierdzenie Kosmetyków Bez Okrucieństwa

Stowarzyszenie Kosmetyki Bez Okrucieństwa ogłosiło, że kolejną firmą, która pozytywnie przeszła weryfikację jest Maga Cosmetics z Łodzi.

Po raz pierwszy weryfikację Stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa przeszła firma oferująca akcesoria do manicure i lakiery do paznokci – klasyczne i hybrydowe. Tym samym Maga Cosmetics z Łodzi została uznana, za firmę, która jest wolna od jakichkolwiek powiązań z testowaniem na zwierzętach.

Wcześniej weryfikację Stowarzyszenia Kosmetyków Bez Okrucieństwa pozytywnie przeszły firmy: Bielenda i jej marki: Bielenda, Bielenda Professional i Body Boom, Eveline, Krayna, Hagi oraz Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris z markami: Dr Irena Eris, Lirene, Under Twenty, Pharmaceris i Clinic Way.

Kosmetyków Bez Okrucieństwa przypomina, że od wielu lat w Unii Europejskiej funkcjonuje zakaz testowania kosmetyków na zwierzętach. Zwraca jednak uwagę, że choć nie można robić ani zlecać testów, to już np. producent dostarczający jeden ze składników kosmetyku może w różny sposób wykorzystywać testy na zwierzętach. Dlatego w swojej weryfikacji organizacja sprawdza wszystkich dostawców badanej firmy i wykorzystywane przez nią składniki.

Według statystyk organizacji Cruelty Free International rocznie przeprowadza się około 80 milionów testów na zwierzętach. Istnieją różne metody testowania, ale tę najczęściej stosowaną praktyką jest test Draize’a, w trakcie którego aplikuje się zwierzęciu bez znieczulenia pod powiekę badaną substancję. Badanie trwa jedną dobę, a potem następuje dwu-trzy tygodniowy okres obserwacji.

Firma Maga działa na polskim i zagranicznym rynku od 22 lat. Nie tylko nie testuje i nie zleca testów na zwierzętach, ale także od stycznia 2021 roku całkowicie zrezygnowała z surowców pochodzenia zwierzęcego. Od tej pory wszystkie nowe receptury są tworzone w oparciu o surowce pochodzenia roślinnego lub syntetycznego, a więc przyjazne dla wegan. Natomiast ekspozytory na lakiery i odżywki do paznokci są w 99 proc. przeznaczone do recyklingu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. styczeń 2026 23:35