StoryEditor
Producenci
14.03.2019 00:00

NEONAIL liderem sprzedaży lakierów hybrydowych w Polsce

Marka NeoNail zamknęła rok 2018 jako lider sprzedaży w swojej branży. To efekt najbardziej rozwiniętej dystrybucji w kategorii lakierów hybrydowych. Produkty NeoNail można już kupić w blisko 1000 punktów w całej Polsce. Sklep internetowy marki odwiedza niemal milion klientów miesięcznie.

Ekspansja firmy Cosmo Group w kanale offline rozpoczęła się od marki NeoNail ponad 10 lat temu. Firma jako pierwsza w Polsce w 2008 roku rozpoczęła sprzedaż lakierów hybrydowych na wyspach w galeriach handlowych. Innowacyjny koncept polegał na wprowadzeniu produktów profesjonalnych z salonów manicure’u do sprzedaży detalicznej, a więc na stworzeniu możliwości pomalowania paznokci hybrydą w domu, co stało się prawdziwym przełomem.

Nie wymyśliliśmy lakieru hybrydowego, ale poniekąd „odkryliśmy go na nowo”. Z czasem, poznając coraz bliżej oczekiwania Polek, rozszerzyliśmy zakres działalności. W portfolio firmy obecnie znajdują się marki produktów do manicure’u NeoNail, MylaQ, Revi, produkty do przedłużania rzęs – Black Lashes, a niedawno wprowadziliśmy na rynek markę makijażową w segmencie premium – NEO Make Up – opowiada Rafał Lądowski, dyrektor handlowy Cosmo Group.

Szeroka dystrybucja lakierów NeoNail została oparta na kilku filarach, na które składa się 210 butików w galeriach handlowych, 660 punktów w kanale tradycyjnym oraz 140 perfumerii Douglas, w których marka NeoNail występuje jako jedyna w kategorii. Firma Cosmo Group z sukcesem wprowadziła również kosmetyki NEO Make Up do 140 perfumerii Douglas. Produkty Cosmo Group znajdziemy nie tylko w Polsce, ale również w 38 krajach w Europie i na świecie. Są one dystrybuowane przez 80 kontrahentów.


Sklep neonail.pl numerem 1 w kategorii lakiery hybrydowe

Bardzo często pierwszym źródłem kontaktu konsumenta z marką jest internet, a miejscem zakupu punkt stacjonarny, ponieważ zarówno lakiery hybrydowe, jak i kosmetyki do makijażu konsumenci chcą zobaczyć i wypróbować. Połączenie kanału tradycyjnego z e-commerce w przypadku marki NeoNail dało znakomite efekty i przyniosło jej popularność. Znajomość najnowszych trendów w branży przekłada się na siłę marki w internecie. E-sklep NeoNail to najpopularniejszy sklep internetowy w kategorii lakierów hybrydowych w 2018 roku (źródło: Similarweb).


Spersonalizowana oferta dla drogerii

Sukces Cosmo Group jest oparty na kompilacji kilku czynników. To innowacyjne i wysokiej jakości produkty, kompleksowa oferta dostosowana do najbardziej wymagających klientów oraz szybka odpowiedź na światowe trendy. Ale przede wszystkim zrozumienie potrzeb konsumentów oraz efektywna współpraca z partnerami handlowymi.

Rynek tradycyjny to dla nas jeden z najważniejszych kanałów sprzedaży. Doceniamy zaangażowanie naszych kontrahentów, szanujemy ich doświadczenie i jesteśmy wdzięczni za dotychczasową współpracę. W roku 2019 umacniamy te relacje. Zamierzamy prowadzić w najbliższym czasie wiele akcji skierowanych do naszych partnerów. W tym roku wspieramy eventy lokalne oraz przeprowadzimy cykl szkoleń sprzedażowych i produktowych. Klientom musi opłacać się, handlować naszymi produktami i je polecać. I my to zapewniamy – deklaruje Rafał Lądowski.

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
02.04.2026 10:04
Unilever zamraża rekrutację – tak globalny gigant reaguje na wojnę w Iranie
Skala zatrudnienia w Unileverze systematycznie maleje – ze 149 tys. pracowników w 2020 roku do około 96 tys. na początku 2026 r.shutterstock

Koncern Unilever, właściciel takich marek jak Dove, Rexona czy Knorr, ogłosił ze skutkiem natychmiastowym całkowity stop, dotyczący etatów na wszystkich szczeblach organizacji. Jak informuje agencja Reuters, powołując się na wewnętrzną korespondencję firmy, decyzja ta jest bezpośrednią odpowiedzią na drastyczne pogorszenie sytuacji makroekonomicznej wywołane konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie.

image

Rynek fuzji i przejęć beauty 2025: koniec gorączki złota, czas na chirurgiczną precyzję

Globalne moratorium na zatrudnianie ma obowiązywać co najmniej przez najbliższe trzy miesiące. Decyzja ta zapada w momencie, gdy światowy handel mierzy się z największymi w historii zakłóceniami w dostawach ropy i gazu.

Geopolityczna rzeczywistość uderza w sektor kosmetyczny

Szczególną uwagę branży przykuwa list wysłany do pracowników przez Fabiana Garcię, szefa pionu kosmetycznego (Personal Care) Unilevera. Wskazuje on jednoznacznie, że firma musi przygotować się na nadchodzące, niezwykle wymagające miesiące.

Realia makroekonomiczne i geopolityczne, a w szczególności konflikt na Bliskim Wschodzie, niosą ze sobą znaczące wyzwania. Musimy działać z najwyższą dyscypliną kosztową – podkreślił Garcia w komunikacie, do którego dotarł Reuters.

image

Branża beauty trafiona rykoszetem – wojna w Iranie destabilizuje globalne łańcuchy dostaw

Kumulacja wyzwań: restrukturyzacja w cieniu wojny

Wstrzymanie rekrutacji i zatrudnień nie jest jedynym procesem optymalizacyjnym wewnątrz grupy. Unilever od 2024 roku realizuje szeroko zakrojony program oszczędnościowy, który zakłada:

  • oszczędności rzędu 800 mln euro w ciągu trzech lat.
  • redukcję około 7,5 tys. etatów na całym świecie
  • negocjacje w sprawie sprzedaży dywizji spożywczej mniejszemu konkurentowi, firmie McCormick, co pozwoliłoby koncernowi skoncentrować się na bardziej rentownych markach z sektora beauty i higieny.

Warto zauważyć, że skala zatrudnienia w Unileverze systematycznie maleje – ze 149 tys. pracowników w 2020 roku do około 96 tys. obecnie. Nowe zamrożenie rekrutacji ma zapobiec dalszemu wzrostowi kosztów operacyjnych w obliczu rekordowo drogiej energii i logistyki.

Sygnał dla globalnego sektora FMCG

Decyzja Unilevera to sygnał i wskazanie kierunku działań dla całego sektora kosmetycznego i spożywczego. Wojna w Iranie, która od miesiąca paraliżuje kluczowe szlaki handlowe, zmusza liderów rynku do przejścia w tryb defensywny.

Dla partnerów biznesowych i dostawców oznaczać to może:

  • dłuższą decyzyjność: procesy zakupowe i wdrożeniowe mogą ulec wydłużeniu ze względu na braki kadrowe w centralach
  • presję na efektywność: koncern będzie szukał optymalizacji nie tylko wewnątrz, ale i u podwykonawców
  • konsolidację portfolio: skupienie się na tzw. power brands (jak Dove), które gwarantują stabilne przepływy gotówki w czasach kryzysu.

Mimo trudnej sytuacji operacyjnej, inwestorzy giełdowi zareagowali na wieści o cięciach umiarkowanym optymizmem – kurs akcji spółki w Londynie odnotował lekki wzrost (o 1,1 proc.), co sugeruje, że rynek docenia szybką reakcję zarządu na zmieniające się warunki geopolityczne. Sytuacja Unilevera pokazuje, że nawet najwięksi gracze nie są odporni na „czarne łabędzie” geopolityki.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
02.04.2026 09:07
Algorytm vs. autentyczność: Nowa kampania Dove rzuca wyzwanie cyfrowym standardom piękna
Dove

W dobie wszechobecnych filtrów i zdjęć upiększanych przez AI marka Dove (Unilever) wykonuje kolejny odważny krok w swojej wieloletniej strategii „Real Beauty”. Najnowsza kampania, połączona z instalacją „The Beauty Machine” na londyńskiej stacji Waterloo, ma na celu zbadanie i zakwestionowanie wpływu algorytmów mediów społecznościowych na postrzeganie kobiecej urody. Kampania opiera się na niepokojących danych z raportu Dove State of Beauty.

Z raportu Dove State of Beauty wynika, że blisko połowa kobiet i dziewcząt w Wielkiej Brytanii odczuwa presję zmiany swojego wyglądu, mimo pełnej świadomości, że obrazy konsumowane w sieci są często nierealne lub cyfrowo zmodyfikowane.

Instalacja „The Beauty Machine”: lustro algorytmicznej powtarzalności

Sercem akcji jest instalacja na stacji Waterloo, która imituje doświadczenie przewijania feedu w mediach społecznościowych. Choć na pierwszy rzut oka sugeruje ona różnorodność, w rzeczywistości wielokrotnie wyświetla te same rysy twarzy i estetykę, obnażając mechanizm, w jaki algorytmy zawężają definicję piękna.

Aby przełamać ten monopol, Dove ogłosiło otwarty casting (#DoveOpenCall). Kobiety mogą przesyłać swoje zdjęcia za pośrednictwem kodu QR lub hashtagu, a wybrane portrety pojawią się na cyfrowych billboardach oraz w kanałach społecznościowych marki.

W erze algorytmów piękno w internecie zaczyna wyglądać tak samo. Dlaczego to algorytmy mają decydować o tym, co jest piękne? Dove chce przypomnieć kobietom, że uroda w prawdziwym świecie jest znacznie bardziej unikalna, kreatywna i ekspresyjna niż to, co często widzimy online – podkreśla Marcela Melero, Chief Growth Marketing Officer w Dove.

image

„Piękna Generacja”. Dove i Rossmann oddają głos pokoleniu Z

Jak Dove definiuje trendy w 2026 roku?

Nowa kampania Dove to nie tylko działanie wizerunkowe, ale precyzyjna odpowiedź na kluczowe trendy rynkowe sektora beauty i marketingu:

  • Human-Centric Algorithms: w 2026 roku konsumenci wykazują rosnące zmęczenie „perfekcją AI”. Dove pozycjonuje się jako marka „ludzka”, stawiając w kontrze do maszynowej powtarzalności. To buduje głębokie zaufanie (brand trust) w świecie zdominowanym przez deepfakes.
  • Inkluzywność 2.0: marka odchodzi od pokazywania różnorodności jako hasła, a przechodzi do aktywnego współtworzenia treści przez społeczność (User-Generated Content). Otwarty casting zamienia klientkę w ambasadora, co zwiększa zaangażowanie i autentyczność przekazu.
  • Edukacja i CSR jako fundament sprzedaży: kontynuacja projektów takich jak Dove Self-Esteem Project pokazuje, że marka nie sprzedaje tylko produktu (mydła czy balsamu), ale konkretną wartość społeczną. W sektorze b2b takie podejście przekłada się na wyższą lojalność klientów, którzy poszukują marek z misją (purpose-driven brands).

Aleks Krotoski, amerykańska badaczka wpływu technologii na społeczeństwo, zauważa, że algorytmy promują treści generujące najwyższe zaangażowanie, co prowadzi do „wizualnego echa”. Strategia Dove polegająca na „rozszczelnieniu” tego systemu poprzez wprowadzanie realnych, nieprzetworzonych twarzy do przestrzeni publicznej, jest lekcją nowoczesnego, etycznego marketingu.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
02. kwiecień 2026 10:53