StoryEditor
Ogłoszenia
16.09.2026 12:38

Kimberly-Clark może sprzedać aktywa. Chodzi o zgodę UE na przejęcie Kenvue

Transakcja jest warta 40 mld dolarów (fot. shutterstock) / shutterstock

Kimberly-Clark może sprzedać część aktywów, aby uzyskać zgodę Komisji Europejskiej na przejęcie Kenvue. Transakcja o wartości 40 mld dolarów jest analizowana pod kątem wpływu na konkurencję. Akcjonariusze Kimberly-Clark poparli emisję nowych akcji, które mają zostać wykorzystane do sfinansowania przejęcia.

Komisja Europejska analizuje przejęcie Kenvue

Oczekuje się, że Komisja Europejska przedstawi swoje zastrzeżenia dotyczące konkurencji przed upływem 29 września, kiedy kończy się termin wstępnego postępowania. 

Następnie Kimberly-Clark może zaproponować środki zaradcze lub jeśli tego nie zrobi, Komisja Europejska może rozpocząć bardziej szczegółowe, czteromiesięczne postępowanie. Przejęcie oznaczałoby włączenie do działalności Kimberly-Clark portfolio Kenvue obejmującego produkty z kategorii zdrowia konsumentów i higieny osobistej, w tym marki Neutrogena, Aveeno i Listerine. 

image

Kenvue przyspiesza przed wielkim przejęciem wartym 48,7 mld dolarów

Transakcja uzyskała już warunkową zgodę w Australii, gdzie Kimberly-Clark musi sprzedać należące do Kenvue marki Carefree i Stayfree z kategorii produktów higieny menstruacyjnej, a także w Republice Południowej Afryki.

Kimberly-Clark może zaoferować sprzedaż części biznesu

Możliwa sprzedaż części aktywów jest związana z obawami dotyczącymi konkurencji, jakie może wywołać połączenie działalności Kimberly-Clark i Kenvue. Takie środki zaradcze mogą być warunkiem uzyskania zgody regulatorów na finalizację transakcji.

Podobne rozwiązanie zastosowano już w Australii. Transakcja uzyskała tam warunkową zgodę, a Kimberly-Clark musi sprzedać należące do Kenvue marki Carefree i Stayfree, czyli brandy z kategorii produktów higieny menstruacyjnej. Zgoda na transakcję została również uzyskana w Republice Południowej Afryki.

image

Kimberly-Clark Corporation przejmie Kenvue. Akcjonariusze zatwierdzili fuzję zdecydowaną większością głosów

Kimberly-Clark chce przejąć Kenvue. Akcjonariusze już dali zgodę

Akcjonariusze Kimberly-Clark Corporation oraz Kenvue Inc. zatwierdzili kluczowe uchwały dotyczące przejęcia podczas nadzwyczajnych walnych zgromadzeń obu spółek, które odbyły się 30 stycznia 2026 r. 

Z przedstawionych wstępnych wyników głosowania wynika, że około 96% głosów reprezentowanych na walnym zgromadzeniu Kimberly-Clark oddano "za” emisją nowych akcji zwykłych spółki, które mają zostać wykorzystane do realizacji przejęcia.

Jeszcze wyższe poparcie odnotowano po stronie Kenvue. Około 99% głosujących akcjonariuszy opowiedziało się za przyjęciem umowy połączeniowej, co odpowiada około 77% wszystkich wyemitowanych i pozostających w obrocie akcji spółki. Do finalizacji transakcji konieczne jest jeszcze uzyskanie wymaganych zgód regulacyjnych.

image

Kimberly-Clark przejmuje Kenvue za 48,7 mld dolarów – powstaje globalny Lewiatan beauty

Co Kimberly-Clark przejmie wraz z Kenvue?

Połączenie obu spółek oznaczałoby rozszerzenie działalności Kimberly-Clark o segment zdrowia konsumentów i higieny osobistej. Do portfolio koncernu trafiłyby m.in. marki Neutrogena, Aveeno i Listerine, uzupełniając dotychczasową ofertę obejmującą m.in. produkty higieniczne, pielęgnacyjne i papierowe.

Transakcja połączyłaby więc portfele dwóch dużych firm działających w różnych, ale częściowo uzupełniających się kategoriach rynku produktów konsumenckich. Jej finalizacja wymaga jednak uzyskania wymaganych zgód regulacyjnych, w tym stanowiska Komisji Europejskiej dotyczącego wpływu transakcji na konkurencję. Ewentualna sprzedaż części aktywów może być jednym ze środków zaradczych, które pozwolą uzyskać zgodę na przejęcie.

Kimberly-Clark ma szerokie portfolio marek

Kimberly-Clark to globalny koncern obecny w ponad 175 krajach, którego portfolio obejmuje marki produktów higienicznych i osobistych na świecie. 

image

Reckitt chce wzmocnić pozycje swoich marek w Europie Wschodniej. To zadanie dla nowej dyrektor marketingu i członkini zarządu na ten region

Do firmy należą m.in. Huggies (pieluchy i produkty dla dzieci), Kleenex (chusteczki higieniczne), Kotex (produkty higieny intymnej), Scott (papier toaletowy i ręczniki papierowe), Cottonelle (produkty papierowe premium), Depend (produkty dla dorosłych zmagających się z nietrzymaniem moczu) oraz Poise (środki higieny menstruacyjnej). 

Komisja Europejska ma przedstawić swoje zastrzeżenia przed 29 września, co będzie kolejnym etapem postępowania dotyczącego przejęcia Kenvue przez Kimberly-Clark.

ŹRÓDŁO: Reuters

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Ogłoszenia
15.09.2026 00:00
Bernard Arnault wypada z TOP 10 najbogatszych. LVMH mierzy się ze spowolnieniem
Bernard Arnault wypadł z TOP 10 najbogatszych ludzi świata (fot. Shutterstock)Shutterstock

Bernard Arnault, prezes i dyrektor generalny LVMH (Louis Vuitton Moët Hennesy), wypadł z pierwszej dziesiątki najbogatszych ludzi świata. Jego majątek zmniejszył się od początku 2026 roku o 65 mld dolarów, do około 143 mld dolarów, w czasie spowolnienia na rynku dóbr luksusowych. To pierwszy raz od 2017 roku, gdy Arnault znalazł się poza pierwszą dziesiątką.

Bernard Arnault spadł na 11. miejsce

Według Bloomberg Billionaires Index, codziennego rankingu najbogatszych ludzi świata, Arnault spadł w ubiegłym tygodniu na 11. miejsce, za inwestora Warrena Buffetta. To pierwszy raz od 2017 roku, gdy szef LVMH znalazł się poza pierwszą dziesiątką rankingu. Przez krótki okres w 2022 roku biznesmen zajmował pierwsze miejsce w rankingu, wyprzedzając magnata technologicznego Elona Muska.

Zmiana pozycji Arnaulta w tym roku nastąpiła w związku ze spadkiem jego majątku o 65 mld dolarów od początku 2026 roku. Według Bloomberg Billionaires Index jego majątek wynosi obecnie około 143 mld dolarów.

Arnault został głównym udziałowcem grupy LVMH w 1989 roku i od tego samego roku pełni funkcję prezesa i dyrektora generalnego.

image

LVMH sprzedaje kolejną markę. Patou wraca do poprzedniego właściciela

Arnault i jego rodzina posiadają 50,01% udziałów w grupie dóbr luksusowych, do której należą m.in. marki kosmetyczne takie jak Guerlain, Benefit Cosmetics oraz Fenty Beauty piosenkarki Rihanny.

Co wpłyneło na spadek ?

Na spadek majątku Arnaulta wpłynęła słabsza kondycja rynku dóbr luksusowych i spadek wartości LVMH. Wśród czynników obciążających wyniki grupy wymieniano, między innymi, ostrożne prognozy dotyczące odbicia popytu, amerykańskie cła oraz słabszy kurs dolara.

Francuska grupa poinformowała, że jej sprzedaż w Chinach – wzrosła w tym kwartale. Inwestorzy spodziewali się jednak większego wzrostu po optymistycznych informacjach na temat Chin ze strony Richemont i Burberry z początku stycznia.

Chociaż LVMH nie udostępnia danych dotyczących Chin jako rynku indywidualnego, to Azja (z wyłączeniem Japonii) odpowiadała za 26 proc. przychodów grupy w 2025 roku. Sprzedaż w regionie wzrosła jednak w czwartym kwartale zaledwie o 1 proc. po uwzględnieniu różnic kursowych.

image

Globalne marki luksusowe zmieniają plany. Warszawa wciąż na celowniku

LVMH to największa grupa dóbr luksusowych

Koncern LVMH największa na świecie grupa dóbr luksusowych, od dekad pozostaje pod silnym wpływem jednej osoby – Bernarda Arnaulta, prezesa i dyrektora generalnego (CEO). 

W najgorszym momencie akcje LVMH spadły o 8,2%., a kapitalizacja rynkowa spółki zmniejszyła się chwilowo o 24 mld euro.

Największy na świecie konglomerat luksusowy – właściciel takich marek jak m.in. Louis Vuitton, Tiffany czy szampan Moët & Chandon – zanotował spadek akcji, a ruch ten wpłynął również na notowania innych potentatów dóbr luksusowych, m.in. spółek Kering, Moncler czy Hermes.

image

Zmiana w LVMH Beauty. Yann Musquin obejmuje stery LVMH Fragrance Brands

Marki beauty należące do LVMH

Do portfolio kosmetyczno-perfumeryjnego LVMH należy tszereg marek beauty premium i luxury, w tym:

  • Parfums Christian Dior
  • Guerlain
  • Givenchy Beauty
  • Kenzo Parfums
  • Benefit Cosmetics
  • Make Up For Ever
  • Fresh
  • Acqua di Parma
  • Fenty Beauty
  • Maison Francis Kurkdjian
  • sieć perfumerii Sephora.
Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Ogłoszenia
10.09.2026 11:24
Boom na salony kosmetyczne. W pół roku przybyło sześć tysięcy firm
W Polsce działa już 138,8 tys. salonów kosmetycznych (fot. Yakobchuk Viacheslav)Yakobchuk Viacheslav

Tylko w pierwszej połowie 2026 roku na rynku pojawiło się 6 tys. nowych firm, a liczba salonów wzrosła o 4,5%. Najszybciej przybywa punktów oferujących manicure i pedicure. Jednocześnie ponad połowa firm z sektora jest w słabej lub bardzo złej kondycji finansowej.

Ile jest w Polsce salonów piękności?

Jak podaje rp.pl, na polskim rynku działa już blisko 138,8 tys. salonów kosmetycznych oferujących usługi takie jak fryzjerstwo i stylizacja włosów, manicure i pedicure, przedłużanie rzęs, kosmetyka biała i zabiegi. Tylko w ostatnim półroczu na rynku pojawiło się 6 tys. nowych firm.

Rosnące zainteresowanie usługami beauty wpisuje się w szerszy trend związany z coraz większą dbałością o wygląd i pielęgnację. Popularność zyskała m.in. estetyka „clean girl”, promująca naturalny wygląd, zadbaną skórę i regularną pielęgnację. Jednocześnie świat beauty coraz wcześniej przyciąga młodsze konsumentki, które już jako nastolatki interesują się kosmetykami, makijażem i pielęgnacją.

Za wzrostem liczby firm stoją przede wszystkim nowe jednoosobowe działalności gospodarcze. Największy przyrost odnotowano w branży manicure i pedicure – w ciągu pół roku przybyło 3,7 tys. takich firm, a także wśród salonów fryzjerskich, których liczba zwiększyła się o 1,8 tys. – czytamy w rp.pl.

image

Beauty wysyła sprzeczne sygnały. Co mówią o kondycji branży wyniki gigantów i jakie są wnioski dla polskiej półki? [ANALIZA WK]

Manicure napędza boom

Na polskim rynku liczba salonów piękności wzrosła o 4,5% w porównaniu z końcem 2025 roku.

– Liczba salonów systematycznie rośnie, począwszy od 2012 r., co też jest oznaką coraz większej inwestycji Polaków w siebie, w swój wygląd i rosnącego zapotrzebowania na tego typu usługi – mówi Tomasz Starzyk, rzecznik Dun & Bradstreet w artykule rp.pl.

Wśród nowych firm sporą część stanowią przedsiębiorstwa prowadzone przez cudzoziemców. Punkty kosmetyczne są otwierane często przez osoby z Ukrainy, Wietnamu czy innych krajów Azji. Po inwazji Rosji na Ukrainę do Polski wyemigrowało wiele kobiet wykonujących zawody związane z usługami beauty, co przyczyniło się do wzrostu liczby Ukrainek działających w tej branży.

image

Branża beauty wychodzi na miasto. Gdzie reklamować kosmetyki? [Analiza case study dla WK]

Popularność rezerwacji w Booksy

Nowe otwarcia salonów kosmetycznych idą w parze z rozwiązaniami technologicznymi. Jak czytamy w rp.pl widoczny jest wzrost popularności Booksy Pay, w której klient może opłacić wizytę oraz dać napiwek. 

Przypomnijmy, że platforma Booksy służy do umawiania wizyt, jest miejscem, które łączy terminarz fryzjera/kosmetyczki oraz płatności. Rozwijana od jesieni 2025 roku usługa Booksy Pay wygenerowała w Polsce ok. 30 mld złotych wartości transakcji.

image

Koniec solariów? Wielka Brytania rozważa radykalne zmiany

Jaką formę płatności preferują salony kosmetyczne?

Każda odwołana wizyta to dla salonu nie tylko utracony przychód, ale także pusty termin, którego często nie można już sprzedać innemu klientowi. Problem staje się szczególnie istotny, gdy takie sytuacje powtarzają się regularnie – mniejsza liczba zrealizowanych zabiegów oznacza niższe wpływy, co przy stałych kosztach prowadzenia działalności może negatywnie wpływać na płynność finansową salonu.

Aby ograniczyć skalę odwołań i nieobecności, wiele firm wprowadza płatności online oraz przedpłaty. Według rp.pl ceny usług fryzjerskich i kosmetycznych w Polsce wzrosły w ubiegłym roku średnio o około 6,8%.

Salony urody podkreślają, że jest duży popyt na takie usługi i wolne terminy szybko znikają na Booksy. Najpopularniejszą formą jest BLIK – korzysta z niego 70% Polaków. Z kolei przedpłata przed wizytą może ograniczyć liczbę odwołań i nieobecności klientów nawet o 90%.

Źródło: rp.pl

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
16. wrzesień 2026 12:44