StoryEditor
Beauty
20.04.2026 10:08

Domowe spa to już nie chwilowy trend. Rituals pokazuje, jak zmienić codzienność w rytuał

Domowe spa to już nie chwilowy trend. Rituals pokazuje, jak zmienić codzienność w rytuał / Materiał Partnera

Trend domowego spa wyraźnie przybiera na sile, odpowiadając na rosnącą potrzebę równowagi i uważności w codziennym życiu. Coraz częściej to właśnie łazienka staje się przestrzenią relaksu, regeneracji i świadomej pielęgnacji. Najnowsza limitowana kolekcja Rituals Cosmetics – The Ritual of Seshen – wpisuje się zarówno w ten trend, jak również w rosnące oczekiwania wobec produktów oferujących więcej, niż tylko podstawową pielęgnację.

W świecie, który nie zwalnia, rośnie potrzeba tworzenia własnych momentów spokoju. Domowe spa przestaje być jedynie okazjonalnym  luksusem, stając się naturalnym elementem codziennej rutyny. Tę ideę naturalnie rozwija marka Rituals, które konsekwentnie umacnia swoją pozycję w segmencie Body & Mind, budując nie tylko ofertę produktową, lecz przede wszystkim spójne doświadczenie konsumenckie.

Nowa kolekcja The Ritual of Seshen, inspirowana symboliką lotosu i ideą odnowy, łączy lekkie, świeże formuły z kojącymi nutami kwiatu pomarańczy i lotosu, tworząc atmosferę relaksu i odnowy w domowym zaciszu. Kolekcja zaprasza do świadomej pielęgnacji oraz pozwala myślami przenieść się na spokojne, skąpane w słońcu brzegi Nilu. Lekkie, odświeżające formuły i letnie kompozycje zapachowe sprawiają, że to idealna linia, by odnowić wiosenno-letnią rutynę pielęgnacyjną.

image
Limitowana kolekcja The Ritual of Seshen została zbudowana wokół silnego konceptu narracyjnego. Inspiracją jest starożytny Egipt, a dokładniej symbolika kwiatu lotosu (Seshen), oznaczającego odrodzenie, czystość i naturalne piękno
materiał partnera

Home spa i wellbeing, czyli “małe przyjemności” w domowym zaciszu

Współczesny konsument beauty coraz częściej postrzega pielęgnację jako rutynę - ważny element codziennego dobrostanu, zarówno psychicznego jak i fizycznego. Produkty do ciała przestają pełnić wyłącznie funkcję użytkową, a stają się sposobem na budowanie nastroju, redukcję stresu i tworzenie własnej, przestrzeni relaksu. Rośnie znaczenie kategorii takich jak kosmetyki do ciała, produkty do kąpieli, a także świece, zapachy i akcesoria wspierające mindfulness.Właśnie te potrzeby konsumentów stara się zaspokoić Rituals, proponując swoim klientom nowe rozwiązania - zarówno jeśli chodzi o kompozycje zapachowe, jak i produkty. 

image
Konsumenci coraz częściej rezygnują z kosztownych usług zewnętrznych, przenosząc rytuały pielęgnacyjne do domu. Jednocześnie nie chcą rezygnować z jakości doświadczenia – stąd rosnące znaczenie kategorii affordable luxury, która łączy dostępność cenową z odczuciem produktu premium.
materiał partnera

Zapach jako kluczowy element doświadczenia 

Kompozycja zapachowa kolekcji The Ritual of Seshen została zaprojektowana w sposób typowy dla segmentu premium – wielowarstwowo i emocjonalnie:

  • nuty głowy: kwiat pomarańczy i zielone akordy,
  • serce: lotos, piwonia, zielone mango,
  • baza: białe piżmo i delikatne nuty drzewne.

Efekt finalny to świeży, lekki, ale jednocześnie otulający zapach, który dobrze wpisuje się w sezon wiosenno-letni i codzienne użytkowanie. 

Kolekcja The Ritual of Seshen wpisuje się w rosnący trend „guided routines”, oferując konsumentowi gotową ścieżkę pielęgnacyjną, której kolejne elementy stanowią 

  1. oczyszczanie
  2. złuszczanie
  3. nawilżanie
  4. zapach
  5. relaks

Dlatego w ramach kolekcji The Ritual of Seshen znajdziemy takie produkty, jak: 

  • Pianka pod prysznic (Foaming Shower Gel) – klasyczna dla Rituals pianka o żelowej konsystencji, która zamienia się w bogatą, pachnącą pianę
  • Balsam do ciała (Body Gel/Lotion) – specjalny balsam o żelowej, lekkiej konsystencji, zapewniający świeżość i nawilżenie skóry 
  • Peeling do ciała (Body Scrub) – średnioziarnisty peeling z solą morską
  • Mgiełka do włosów i ciała (Hair & Body Mist): lekki zapach do stosowania na całe ciało i włosy, idealny na lato ze względu na skład i aromat 
  • Świeca zapachowa (Scented Candle) – w tej kolekcji przybrała kształt kwiatu lotosu, pływającego po wodzie 
  • Patyczki zapachowe (Fragrance Sticks) – zapach do aromatyzacji 
image
Przykład Rituals pokazuje, że przyszłość kategorii body care nie leży wyłącznie w innowacji składnikowej, ale w umiejętnym łączeniu storytellingu, doświadczenia sensorycznego, spójnej koncepcji wellbeing, oraz modelu affordable luxury.
materiał partnera

- Tworząc The Ritual of Seshen Body Gel, na nowo zdefiniowaliśmy codzienne nawilżanie. Łącząc symboliczną czystość kwiatu pomarańczy z odnawiającą mocą lotosu, stworzyliśmy produkt, który oddziałuje na zmysły, a jednocześnie niesie głębokie znaczenie. To wyraz naszej misji: podnosić codzienną pielęgnację do rangi wyjątkowego doświadczenia dzięki przemyślanemu designowi - mówi Lot van Rij, Executive Director of Innovation & Product Lifecycle Management w Rituals Cosmetics.

Zalety limitowanej linii The Ritual of Seshen

- 12 produktów oraz wyjątkowy zestaw prezentowy

- formuły zawierające minimum 90 proc. składników pochodzenia naturalnego (z wyjątkiem wody perfumowanej)

- lekkie konsystencje, idealne na lato

- świeży, zielono-solarny aromat z nutą lotosu i kwiatu pomarańczy

- nawilżające receptury dla naturalnego, promiennego blasku skóry

- innowacje: żel do ciała, zestaw Glow Mask Set oraz pływająca świeca w kształcie kwiatu lotosu

- szklane, nadające się do recyklingu opakowania klasy premium

To już nie tylko linia kosmetyków, ale gotowy scenariusz rytuału pielęgnacyjnego - od oczyszczania, przez złuszczanie i nawilżanie, po elementy relaksacyjne, takie jak świeca w kształcie lotosu.

image
Limitowana kolekcja The Ritual of Seshen została zbudowana wokół silnego konceptu narracyjnego. Inspiracją jest starożytny Egipt, a dokładniej symbolika kwiatu lotosu (Seshen), oznaczającego odrodzenie, czystość i naturalne piękno
Materiał Partnera
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
02.11.2026 13:49
Sol de Janeiro pozywa MCoBeauty za naśladowanie opakowań. Chodzi o tzw. "dupes"
Sol de Janeiro pozywa MCoBeautyInstagram Sol de Janeiro

Czy tańsza alternatywa popularnego kosmetyku może zbyt mocno przypominać oryginał? Spór między Sol de Janeiro a australijską marką MCoBeauty pokazuje, jak cienka bywa granica między inspiracją a naruszeniem praw do identyfikacji wizualnej. We wrześniu 2026 roku amerykański sąd oddalił roszczenie Sol de Janeiro dotyczące naruszenia tzw. trade dress, czyli chronionego wyglądu produktu. Nie oznacza to jednak końca sprawy.

W tym artykule przeczytasz:

  • Sol de Janeiro kwestionuje wygląd produktów MCoBeauty
  • Sąd oddalił roszczenie dotyczące opakowań. Dlaczego?
  • Spór dotyczy także sposobu prezentowania produktów w internecie
  • Rynek dupe‘ów rośnie, ale podobieństwo nie zawsze oznacza naruszenie prawa

Sol de Janeiro kwestionuje wygląd produktów MCoBeauty

Sol de Janeiro, marka przywodząca na myśl Brazylię i inspirowanych nią zapachów i kosmetyków do pielęgnacji ciała, zarzuciła MCoBeauty sprzedaż mgiełek zapachowych, których wygląd miał naśladować charakterystyczne flakony z linii Cheirosa. Spór dotyczy nie tylko ogólnego podobieństwa produktów, ale przede wszystkim zestawienia konkretnych elementów opakowań: kształtów butelek, kolorystyki, białych nakrętek i wyraźnie eksponowanych numerów zapachów.

Sol de Janeiro argumentuje, że połączenie tych cech stało się na tyle rozpoznawalne, że konsumenci kojarzą je bezpośrednio z marką. W konsekwencji firma chce objąć je ochroną prawną i ograniczyć możliwość wykorzystywania podobnej estetyki przez konkurentów.

image

Sol de Janeiro ma nowy cel: mężczyźni. Marka wchodzi do segmentu męskich zapachów

Sąd oddalił roszczenie dotyczące opakowań. Dlaczego?

Wrześniowe orzeczenie amerykańskiego sądu federalnego nie rozstrzygnęło, czy MCoBeauty bezprawnie skopiowała wygląd produktów Sol de Janeiro. Sąd uznał natomiast, że przedstawione przez powódkę argumenty dotyczące ochrony opakowań były niewystarczające. W szczególności zakwestionował sposób wykazania, że wskazane elementy wyglądu produktów mają charakter niefunkcjonalny.

To ważne rozróżnienie w amerykańskim prawie znaków towarowych. Ochroną typu trade dress można objąć charakterystyczny wygląd produktu lub jego opakowania, jeśli spełnia on określone warunki. Nie można jednak zastrzec na wyłączność elementów, które pełnią przede wszystkim funkcję użytkową. Sam fakt, że opakowanie jest rozpoznawalne i kojarzy się konsumentom z konkretną marką, nie wystarcza jeszcze do uzyskania pełnej ochrony prawnej.

Roszczenie Sol de Janeiro zostało oddalone bez uszczerbku dla możliwości jego ponownego zgłoszenia. Oznacza to, że firma może poprawić skargę i przedstawić dodatkowe argumenty. Orzeczenie nie jest więc ostatecznym potwierdzeniem, że MCoBeauty może legalnie wykorzystywać sporne rozwiązania.

 

 

Spór dotyczy także sposobu prezentowania produktów w internecie

Postępowanie nie ogranicza się do wyglądu flakonów. Sol de Janeiro zakwestionowało również sposób prezentowania produktów MCoBeauty w internecie. Jednym z zarzutów było to, że po wpisaniu nazwy Sol de Janeiro w wyszukiwarce na stronie konkurencyjnej marki użytkownikom wyświetlały się produkty MCoBeauty. Zdaniem powódki takie działanie mogło wprowadzać konsumentów w błąd i sugerować powiązanie między firmami. Sąd dopuścił dalsze rozpatrywanie części zarzutów związanych z nieuczciwymi praktykami handlowymi i funkcjonowaniem wyszukiwarki na stronie MCoBeauty. Jednocześnie oddalił inne roszczenia, w tym część dotyczącą wprowadzających w błąd porównań reklamowych.

W branży kosmetycznej ryzyko prawne nie dotyczy wyłącznie samego produktu. Znaczenie ma również sposób, w jaki konkurencyjne marki wykorzystują nazwy, opisy i mechanizmy wyszukiwania, by kierować konsumentów do swojej oferty. W dobie zakupów online i rekomendacji produktów w mediach społecznościowych takie działania mogą mieć bezpośredni wpływ na decyzje klientów.

image

e.l.f. wchodzi w zapachy i pielęgnację ciała. Czy ma szansę przebić liderów?

Rynek dupe‘ów rośnie, ale podobieństwo nie zawsze oznacza naruszenie prawa

Popularność kosmetycznych dupe‘ów wynika przede wszystkim z poszukiwania tańszych alternatyw dla produktów znanych marek. Konsumenci chcą uzyskać podobny efekt, zapach czy doświadczenie zakupowe, niekoniecznie płacąc cenę charakterystyczną dla produktów premium. Samo stworzenie tańszego produktu o zbliżonym zapachu, działaniu czy przeznaczeniu nie oznacza jednak automatycznie naruszenia praw konkurenta. Problem pojawia się wtedy, gdy podobieństwo obejmuje również elementy identyfikacji marki objęte ochroną prawną lub gdy sposób prezentowania produktu może wprowadzać klientów w błąd.

Sprawa Sol de Janeiro i MCoBeauty jest przypomnieniem, że ochrona marki wymaga czegoś więcej niż rozpoznawalnego opakowania. Konieczne jest precyzyjne wskazanie, które elementy wyglądu mają być chronione, wykazanie, że spełniają wymogi prawne, oraz kontrolowanie sposobu prezentowania produktów na rynku.

Wrześniowe orzeczenie nie oznacza jeszcze rozstrzygnięcia na korzyść MCoBeauty. Sol de Janeiro może zmodyfikować swoje roszczenie dotyczące opakowań, a pozostałe kwestie sporne nadal pozostają przedmiotem postępowania. Branża beauty będzie bacznie obserowawać rozwój tej sprawy.

 

Źródło: Fashion & Law Journal 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
26.10.2026 10:00
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku? / Materiał Partnera
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
/ Materiał Partnera
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
/ Materiał Partnera
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
Gallery

Konsumentka szukająca serum do skóry wrażliwej coraz częściej nie wpisuje już w wyszukiwarkę dwóch słów. Opisuje typ skóry, składniki, budżet i oczekiwany efekt, a następnie prosi AI o zawężenie wyboru. Dla marek beauty oznacza to zmianę nie tylko w mediach, ale w całej ścieżce decyzji zakupowej.

Od frazy do rozmowy

Przez lata wyszukiwanie można było opisywać dość prostą ścieżką: potrzeba, fraza, wynik, karta produktu. Ten model nie znika, ale obok niego pojawia się rozmowa, np. w ChatGTP. Użytkownik może zadać dłuższe pytanie, doprecyzować oczekiwania i oczekiwać odpowiedzi uwzględniającej konkretny kontekst. Widać to również w rozwoju samego Google. Firma testuje formaty reklamowe oparte na Gemini, które mają odpowiadać na konkretne pytania i pojawiać się jako pomocny element konwersacyjnego wyszukiwania. 

Dla beauty ma to szczególne znaczenie. Wybór kosmetyku rzadko sprowadza się przecież do samej kategorii produktowej. Znaczenie mają rodzaj skóry lub włosów, skład, rutyna, budżet, wcześniejsze doświadczenia i oczekiwany efekt.

Różnica polega więc nie tylko na długości zapytania. Zmienia się również sposób podejmowania decyzji. Użytkownik może najpierw zapytać o problem, później o składnik, następnie porównać kilka rozwiązań, a dopiero na końcu zainteresować się konkretną marką. Dla marketera oznacza to, że komunikacja produktowa powinna odpowiadać nie tylko na pytanie „co sprzedajemy?”, ale również „na jaki problem użytkownika odpowiadamy?” i „dlaczego właśnie ten produkt ma sens w danym kontekście?”.

Widoczność, wiarygodność i konwersja

Pierwszym wyzwaniem jest widoczność. Marka powinna myśleć nie tylko o zapytaniach takich jak „serum z witaminą C”, ale również o pytaniach opisujących potrzebę: „co stosować przy skórze reaktywnej?”, „jak pielęgnować włosy wysokoporowate?” czy „jaki kosmetyk wybrać przy pierwszych przebarwieniach?”. To wymaga szerszego spojrzenia na content. Opisy produktów nadal są ważne, ale coraz większą rolę odgrywają także poradniki, treści edukacyjne, FAQ, materiały eksperckie i odpowiedzi na bardziej szczegółowe pytania pojawiające się przed zakupem.

Drugim wyzwaniem jest wiarygodność. W środowisku, w którym użytkownik oczekuje konkretnej odpowiedzi, coraz większe znaczenie mają jasne informacje o produkcie, składnikach, zastosowaniu i efektach. Ogólny claim marketingowy może budować zainteresowanie, ale nie zawsze odpowiada na pytanie, które poprzedza zakup. Szczególnie w branży kosmetycznej istotna staje się spójność informacji. Jeśli reklama obiecuje jeden efekt, karta produktu opisuje go inaczej, a treść edukacyjna pozostaje bardzo ogólna, marka utrudnia użytkownikowi podjęcie decyzji. Im więcej punktów styku pojawia się po drodze, tym większe znaczenie ma konsekwencja w komunikowaniu właściwości i zastosowania produktu.

Trzecim wyzwaniem pozostaje konwersja. Nawet dobrze dopasowana rekomendacja niewiele daje, jeśli użytkownik trafia na stronę, która nie rozwija obietnicy, utrudnia znalezienie produktu albo nie prowadzi czytelnie do zakupu.

Reklama powinna pomagać, a nie przerywać

Reklamy w środowiskach konwersacyjnych nie warto traktować jak kolejnego miejsca do wyświetlenia tego samego komunikatu. Ich potencjał pojawia się wtedy, gdy reklama rzeczywiście odpowiada na intencję użytkownika i prowadzi do treści lub produktu związanego z jego potrzebą.

Można to sprowadzić do prostego modelu:

pytanie konsumenta → pomocna odpowiedź → wiarygodny dowód → właściwy kanał → mierzalne działanie.

AI nie zastępuje przy tym wyszukiwarki, social mediów, video czy remarketingu. Dokłada kolejny punkt styku do ścieżki, która już wcześniej była wielokanałowa. Google rozwija rozwiązania pozwalające lepiej dopasowywać reklamy i strony docelowe do bardziej konwersacyjnych zapytań, co pokazuje, że granica między wyszukiwaniem informacji a wyborem produktu będzie coraz mniej wyraźna. 

Dla marki kosmetycznej oznacza to konieczność większego uporządkowania całego ekosystemu komunikacji. Social media mogą inspirować i budować zainteresowanie, Search przechwytywać konkretną intencję, video demonstrować produkt lub sposób użycia, a remarketing przypominać o ofercie na późniejszym etapie decyzji. Środowiska AI dochodzą do tego układu jako kolejne miejsce, w którym użytkownik może zetknąć się z rekomendacją, porównaniem albo wyjaśnieniem.

Nie chodzi więc o zastępowanie jednego kanału drugim. Chodzi o to, aby odpowiedź na tę samą potrzebę pozostawała spójna niezależnie od miejsca, w którym konsument rozpoczyna swoją ścieżkę. Dlatego ważna jest obecność w miejscach, gdzie użytkownicy zadają pytania. Dobrym pomysłem jest korzystanie np. z ChatGPT Ads.

Co powinien sprawdzić marketer beauty?

Przed dokładaniem kolejnego narzędzia do media planu warto odpowiedzieć na kilka prostych pytań:

  • Czy znamy pytania, które konsumenci zadają przed zakupem?
  • Czy opisujemy efekt produktu językiem klienta, a nie wyłącznie językiem marki?
  • Czy treści odpowiadają na różne potrzeby skóry, włosów i rutyn pielęgnacyjnych?
  • Czy materiały produktowe zawierają konkretne i możliwe do zweryfikowania informacje?
  • Czy landing page rozwija obietnicę reklamy?
  • Czy kreacje odpowiadają etapowi decyzji?
  • Czy mierzymy nie tylko kliknięcia, ale także wartościowe działania po wejściu na stronę?
  • Czy Search, social media, video, remarketing i nowe środowiska AI tworzą jedną ścieżkę, czy funkcjonują osobno?

Strategia przed technologią

 – Największym błędem byłoby potraktowanie AI jak kolejnej powierzchni reklamowej. Marka kosmetyczna musi najpierw zrozumieć pytanie konsumenta, a dopiero potem dobrać komunikat, format i kanał. Widzimy to także w działaniach dla Sessio z portfolio Chantal, gdzie łączymy Search, Meta, TikTok, Performance Max i remarketing. Każdy z tych punktów styku pełni inną rolę, ale razem powinny prowadzić użytkownika drogą od zainteresowania produktem do zakupu – mówi Mateusz Bojanowski, Head of Digital w agencji Cityboard Digital.

Cityboard Digital odpowiada w przypadku Sessio za zintegrowane działania obejmujące m.in. kampanie Meta Ads, kampanie na TikToku, Google Search, Performance Max i remarketing, łącząc budowanie świadomości z generowaniem ruchu i sprzedaży online. 

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. listopad 2026 01:07