StoryEditor
Beauty
17.02.2013 00:00

Magda Steczkowska: Postanowiłam być szczęśliwa. I jestem!

Magda Steczkowska – piosenkarka  i niepoprawna optymistka. Prywatnie żona gitarzysty Piotra Królika, z którym w 2001 roku założyła zespół Indigo, i mama trzech córek. Dzielnie łączy życie osobiste z zawodowym, podkreślając że niczego nie żałuje  i z radością patrzy w przyszłość.

Agnieszka Saracyn-Rozbicka: Paul Samuel Leon Johnson napisał, że „Muzyka jest jedyną zmysłową przyjemnością pozbawioną znamion grzechu”. A jak Ty ją postrzegasz?
Magda Steczkowska:
Jako czysto grzeszną przyjemność (śmiech).

Wróćmy do początków. Kiedy pojawiła się u Ciebie pasja śpiewania?

Śpiewałam od zawsze, ale moment, w którym poczułam, że śpiewanie dodaje mi skrzydeł i sprawia, że czuję się spełniona i szczęśliwa nadszedł kilka lat temu. Widocznie coś musiało we mnie dojrzeć...

Jesteś na rynku muzycznym od prawie 20 lat. Jak przez ten czas zmieniał się Twój światopogląd i podejście do muzyki?

Oj, znacznie! Na początku świetnie się bawiłam i do tego mi za to płacili (śmiech). Uwielbiałam śpiewać w chórkach, byłam bardzo młoda i każda propozycja współpracy cieszyła mnie ogromnie! Praca z cudownymi ludźmi, nie tylko gwiazdami, była szalenie interesująca i rozwijająca! Prawdziwa szkoła życia! Śpiewałam i nagrywałam wtedy bardzo dużo z różnymi artystami. Czasami mi się podobało, czasami nie. Ale to również było kształcące, bo coraz wyraźniej widziałam, w którą stronę muzycznie mnie ciągnie.
Największe wyzwanie artystyczne, z jakim przyszło Ci się w tym czasie zmierzyć?
Wiele takich było. Nie potrafię powiedzieć, które było największe, najważniejsze... Na pewno wiem, które było najtrudniejsze! Festiwale w Opolu i w Sopocie, gdzie w ciągu kilku dni wraz z moimi przyjaciółmi – Izą Ziółek i Andrzejem Krukiem, z którymi tworzyliśmy zespół wokalny, musieliśmy nauczyć się kilkudziesięciu utworów, w różnych językach i często jeszcze je opracować. Do tego najlepiej na pamięć, bo to nie ładnie wygląda w kamerze jak mamy pulpity. Oczywiście jeszcze musimy wyglądać i pięknie się poruszać! Ogromne wyzwanie i wielka przyjemność. Uwielbiałam to!
Z łezką w oku wspominam nasze próby i wspólne występy, jednak jak śpiewa moja ulubiona artystka, Maryla Rodowicz „ale to już było i nie wróci więcej...”.
W zeszłym roku ukazała się nagrana z zespołem Indigo Twoja trzecia studyjna płyta pt. „Pełnia”. Mam wrażenie, że jest ona kontynuacją krążka „Cuda”, z tą różnicą, że pojawiło się więcej rockowych brzmień. Za produkcję niezmiennie odpowiada Piotr Siejka i już tradycyjnie tekst do jednej z piosenek napisała Paulina Przybysz. Jakie miejsce ten album zajmuje w Twoim dorobku?
Takie jak poprzednie moje płyty. Nie dzielę ich na lepsze, gorsze, bardziej moje itp. Każda z  płyt to pewien okres w moim życiu, a każdy z nich jest, był i będzie bardzo ważny. Z różnych powodów. „Pełnia” to był czas niezwykle intensywnej pracy, która przynosiła mi mnóstwo pozytywnej energii, radości, spełnienia, ale i ciężkich chwil... Stąd też tytuł.

Większość piosenek jest o miłości, takiej bardzo rzeczywistej, życiowej, a nawet tej trudnej…

Inaczej nie potrafię (śmiech). W tekstach są moje przeżycia lub zaobserwowane sytuacje, relacje międzyludzkie. Piotr Siejka (producent) kiedy nagrywaliśmy utwór „Niczego więcej” powiedział: „No tak, to wiadomo, że o Twoim mężu to na początek damy samą perkusję” (śmiech, mąż wokalistki jest perkusistą – przyp. red.). Innym razem, przy utworze „Ja-Ty-Ona” pytał, czy wszystko u nas porządku (śmiech, tajemnicza „ona” to po prostu piłka nożna – przyp. red.) Pisanie tekstów nie przychodzi mi łatwo. Czasami męczę się jak potępieniec. Ciężko jest wtedy ze mną wytrzymać (śmiech), ale lubię to robić. Utwór „Droga”, który jest mi szczególnie bliski, kosztował mnie wiele emocji i podczas powstawania tekstu, i podczas nagrania. Nie wiem już, ile razy do niego podchodziłam... Do dziś, mimo że śpiewam go, nie wiem który raz, ciężko mi opanować emocje na scenie. Tak to już jest, kiedy pisze się teksty z życia wzięte.
Może nie wypada pytać piosenkarkę, czy słucha innych wokalistów, jednak chciałam wiedzieć, po czyją muzykę najchętniej sięgasz w zaciszu swojego domu?
Dlaczego nie wypada? Z przyjemnością odpowiem. Kayah i Anna Maria Jopek! Kocham je miłością wielką! Ogromnie przeżywam ich muzykę, więc najczęściej słucham jej w samochodzie podczas długiej, samotnej podróży i często wzruszam się ogromnie, jak pięknie to wszystko ze sobą gra: ich głosy, muzyka, teksty. Z zagranicznych artystów zawsze i wszędzie Sting, Prince, Sade, nieodżałowana Whitney Houston i wielu, wielu innych. Ostatnio mąż podsunął mi super grupę HMB z Portugalii. Uwielbiam ich!
A jak oceniasz polski rynek muzyczny i swoją pozycję na nim?
Brakuje mi różnorodności. Nie bardzo pojmuję, dlaczego w każdej stacji radiowej na okrągło usłyszeć można te same utwory. Ja bym chciała coś innego, najchętniej polskiego, żeby zobaczyć, co u nas mają do pokazania, a wiem, że mają dużo! Tylko – niestety – trzeba się naszukać, żeby znaleźć, a ja nie bardzo mam na to czas. A moja pozycja? Cały czas dużo pracuję, żeby ją umacniać (śmiech)!
Patrzę na Ciebie, czytam bloga o cudownym tytule „Kocham Cię życie” i widzę szczęśliwą kobietę…
Bo tak jest! Jestem szczęśliwa, co nie znaczy, że uśmiech nie schodzi mi z twarzy (śmiech).

Aż trudno w to uwierzyć.
Mam cudowną rodzinkę i robię to, co kocham. Mój mąż bardzo mnie wspiera, co dodaje mi skrzydeł! Niczego nie żałuję i wiem, że przede mną jeszcze dużo fantastycznych rzeczy! Mocno w to wierzę! Ja po prostu postanowiłam być szczęśliwa i konsekwentnie to realizuję! Bardzo dużo zależy od nas samych i co do  tego nie mam żadnych wątpliwości!
Twój blog jest wyjątkowo ciepły, ze względu na historie dnia codziennego, w których główną rolę odgrywają Twoje trzy córki. Co macierzyństwo dało Tobie jako kobiecie, a co jako wokalistce, i czy łatwo pogodzić te dwie role?
Trudno. Bardzo trudno. Mój zawód to moja pasja i całe szczęście, bo w przeciwnym razie natychmiast bym go zmieniła. Bycie mamą to najpiękniejsza, a zarazem najtrudniejsza rzecz, jaka mi się w życiu przydarzyła. Gdyby nie wsparcie Piotra, nie bardzo wiem, czy dałabym sobie radę. Nie chodzi tu tylko o  wsparcie psychiczne, które jest oczywiście ogromnie ważne, ale o pomoc w codziennych obowiązkach. Jako kobieta czuję się spełniona. Trzy cudowne istotki, z charakterkiem jakich mało, to prawdziwy skarb! Jako wokalistka wiem, że macierzyństwo bardzo mnie uwrażliwiło, co daje mi zupełnie nową paletę emocji, którą słychać w moim głosie i tekstach.
Czy chcielibyście z mężem, żeby dziewczynki poszły w Wasze ślady i też poświęciły się muzyce?
Chcemy tylko, żeby były szczęśliwe! Niech robią, co chcą, byleby kochały to, co będą robić w życiu. Wtedy wszystko jest łatwiejsze.
Do tej pory to Tobie dziennikarze zadawali pytania, teraz role się odwróciły. Jak się czujesz po drugiej stronie mikrofonu, gdy nie śpiewasz, a relacjonujesz wydarzenia i przeprowadzasz wywiady?
Czuję się jak ryba w wodzie i choć najbardziej kocham śpiewać to jestem otwarta na inne wyzwania. Stąd też wideoblog Orange i prowadzenie imprez. Ostatnio miałam przyjemność poprowadzić event dla Dior & Douglas – 4 godziny intensywnej pracy na najwyższych obrotach, gdyż cały scenariusz opierał się na mojej inwencji twórczej. Było to dla mnie duże wyzwanie! Ale udało się! Na koniec dostałam brawa na stojąco od  dyrekcji (śmiech)!

Pokusiłabyś się o swoją definicję piękna?

Piękno to  szczery uśmiech na twarzy drugiego człowieka...
Niejednokrotnie Twoje stroje były bardzo pochlebnie komentowane przez modowych krytyków. Lubisz wypady na miasto ze swoim stylistą Konradem Fado?
Oboje ich nie znosimy (śmiech)! Tyle że, o ile Konrad musi, bo to jego praca, to ja robię to tylko w wyjątkowych sytuacjach, takich jak zaopatrzenie szafy męża, córek lub prezenty. Zresztą Konrad najczęściej zagląda do showroomów, gdzie wszyscy go uwielbiają, bo gwiazdy, które ubiera, mają zawsze ogrom publikacji w mediach i pozytywnych recenzji, a to dla właścicieli tegoż przybytku ogromnie ważne. Ale prawdą jest, że jak już muszę iść, to tylko z Konradem, bo wtedy są to zakupy błyskawiczne! Ja coś wybieram i mu pokazuję, a on mówi: „nigdy w życiu”, „po moim trupie” lub kategoryczne „nie” i mamy zabawę (śmiech). Specjalnie czasami wybieram takie rzeczy, żeby mu się ciśnienie podniosło. Konrad mnie dobrze zna. Wie co założę na siebie, a czego nie, nawet gdyby był to najnowszy krzyk mody. Świetnie nam się razem pracuje! I zawsze mi towarzyszy na wszelkiego rodzaju galach i imprezach, na których być muszę, za co jestem mu ogromnie wdzięczna. I mój mąż również, bo Piotr nie przepada za takimi „wyjściami”, śmiejemy się, że Konrad go zastępuje  (śmiech).
Jak dbasz o urodę?
Przede wszystkim zgodnie z wiedzą powszechną nigdy nie kładę się spać w makijażu i zawsze starannie oczyszczam twarz. To podstawa. Osobiście uważam, że najlepszym kosmetykiem jest sen, ale od kiedy na świecie pojawiły się moje córeńki, to jest to towar bardzo deficytowy (śmiech). Nie mam tony kosmetyków i lubię zmiany, ale oczywiście mam swoje ulubione. Jestem fanką polskich kosmetyków, a w szczególności Bielendy. Z aptecznych lubię Vichy. Jeżeli mam tylko chwilę, chętnie korzystam z przeróżnych zabiegów, które ma w swojej niezwykle bogatej ofercie Medicor w Krakowie. Dobrze się tam czuję i mam pełne zaufanie do cudownych pań, które tam pracują. Ostatnio dałam się skusić na serię zabiegów Exilis  i jestem pod dużym wrażeniem tego, co to cudo potrafi.

Jesteś mamą trzech wspaniałych dziewczynek, a sama w dalszym ciągu wyglądasz jak ich starsza siostra. Jaki jest Twój przepis na świetną formę?

Oj, dziękuję! Jak miło (śmiech). Prawda jest taka, że to głównie geny i ponieważ bardzo doceniam to, co dała mi natura, staram się utrzymać w dobrej formie. A co robię? Wszystko, czyli sprzątam, gotuję, piorę i takie tam. Biegam, jak mam siłę i czas, jeżdżę na nartach, czasami pływam. Ogólnie, mało siedzę, bo nie mam czasu! No i oczywiście staram się dobrze odżywiać, ale bez przesady.
A jak się relaksujesz?
A co to jest relaks (śmiech)? A tak poważnie, najchętniej odpoczywam nic nie robiąc. Kino jest dla mnie zbawieniem! Lepsze niż SPA, choć tam również lubię bywać. Nie mam zbyt wielu okazji do relaksowania się, ale kiedy istnieje taka szansa, to najbardziej lubię wspólne wypady z mężem. Przy trójce łobuzów, jakimi niewątpliwie są nasze córki, takie wyjazdy  ładują nasze akumulatory na długi czas.
Jakie masz marzenia i plany na przyszłość?
Grać, grać, nagrywać, nagrywać... A jeśli chodzi o marzenia, to podróżować, podróżować, podróżować. Chociaż z tym to muszę poczekać, aż dziewczynki podrosną. Liczę, że jak już nadejdzie ten moment, będę miała jeszcze siły na dalekie podróże. Póki co, zadowalam się krótkimi wypadami.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała:
Agnieszka Saracyn-Rozbicka

NIE MOGĘ SIĘ OBEJŚĆ BEZ:

Tusz do rzęs: Revitalash Mascara – uwielbiam!
Fluid: Dior Skin Forever  Compact, ale świetny jest również Giordani Gold Oriflame
Pomadka: raczej błyszczyk marki Dior i kredka marki Inglot
Kremy: Bielenda Bawełna – to mój absolutny must have wśród kosmetyków. Rewelacyjnie nawilża, ale także wzmacnia i regeneruje skórę. A wśród aptecznych kosmetyków Vichy Idealia
Mleczko do ciała: Jato Well Vitalizing Cream z Bioline  i masło do ciała Bielenda Avocado. Oba pięknie pachną i świetnie nawilżają skórę
Perfumy: J’adore Dior


ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
22.04.2026 12:49
Teyana Taylor nową twarzą Revlon. Marka stawia na kultową linię pomadek
Teyana Taylor nową twarzą Revlon (fot. Instagram)Instagram

Teyana Taylor dołącza do grona ambasadorek Revlon i zostaje twarzą linii pomadek Super Lustrous. Artystka wystąpi w kampanii "Be Unforgettable”, będącej kontynuacją jednego z najbardziej rozpoznawalnych konceptów komunikacyjnych marki.

W tym artykule przeczytasz:

  • Nowa twarz kultowej linii
  • Kontynuacja ikonicznej kampanii
  • Revlon stawia na makijaż ust
  • Rozbudowa działań ambasadorskich
  • Revlon wraca do wzrostu

Nowa twarz kultowej linii

Piosenkarka i aktorka, nagrodzona w tym roku Złotym Globem za rolę w filmie "Jedna bitwa po drugiej”, będzie reprezentować jedną z kluczowych kategorii produktowych Revlon. Linia Super Lustrous, obecna na rynku od 1939 roku, pozostaje jednym z filarów oferty marki.

Kontynuacja ikonicznej kampanii

Kampania "Be Unforgettable” nawiązuje do historycznej serii reklam Revlon z lat 80., w której występowały m.in. Christy Turlington, Cindy Crawford, Oprah Winfrey czy Liza Minnelli.

Jak podkreśla Dana Medema, prezes Revlon North America, współpraca z Teyaną Taylor ma pomóc w odświeżeniu wizerunku kampanii i dostosowaniu jej do współczesnego rozumienia glamour, opartego na pewności siebie i ekspresji.

image

Nie tylko Rhode, czyli unicorny branży beauty. Kto odniósł sukces, a kto zaliczył upadek?

Revlon stawia na makijaż ust

Revlon rozwija segment makijażu ust, koncentrując się na konsumentach poszukujących produktów łączących funkcjonalność z możliwością wyrażania siebie. Pomadka Super Lustrous sprzedaje się obecnie w tempie około 11 sztuk na minutę, co potwierdza jej silną pozycję w portfolio marki.

Elementem tej strategii jest m.in. wprowadzenie produktu Super Lustrous Ultrahybrydy balsamu i pomadki o pełnym kryciu oraz rozwój linii Glimmer.

Rozbudowa działań ambasadorskich

Włączenie Teyany Taylor do działań marketingowych poszerza i tak już bogate portfolio ambasadorek. W ostatnich miesiącach do Revlon dołączyły także Megan Moroney, Madelyn Cline oraz Ashley Graham.

image

Zmiany w E.l.f. Beauty. Nowa prezes i większy nacisk na AI

Revlon wraca do wzrostu

Revlon Group Holdings LLC, według rankingu WWD Beauty Inc Top 100, zajmuje 24. miejsce wśród największych firm kosmetycznych na świecie. W 2025 roku spółka odnotowała wzrost przychodów o 3 proc., do poziomu 2,06 mld dolarów, po wcześniejszym spadku rok wcześniej.

Pod kierownictwem CEO Michelle Peluso firma koncentruje się na odbudowie dynamiki wzrostu, m.in. poprzez inwestycje w kluczowe kategorie produktowe i komunikację marketingową.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
22.04.2026 09:00
PERFECTA odświeża swoje kultowe linie. Fenomen witaminy C i moc kolagenu z retinolem w nowej odsłonie!
PERFECTA odświeża swoje kultowe linie. Fenomen witaminy C i moc kolagenu z retinolem w nowej odsłonie!Materiał Partnera

Świat pielęgnacji nie znosi stagnacji, a marka Perfecta udowadnia, że innowacja i doświadczenie mogą iść w parze. Czasem wystarczy odświeżyć to, co sprawdzone, by nadać pielęgnacji zupełnie nową energię. Dwie kultowe linie, które od lat cieszą się zaufaniem konsumentek: Fenomen CTH i Multi-Kolagen Retinol przeszły kompleksowy relaunch. To krok w stronę nowoczesnej, naukowo opracowanej pielęgnacji.

Marka udowadnia, że można pozostać wiernym sprawdzonym składnikom, takim jak witamina C, kolagen i retinol, jednocześnie podnosząc ich skuteczność do zupełnie nowego poziomu dzięki innowacyjnym kompleksom i zaawansowanym formom podania. Perfecta odświeża klasyki, zachowując ich substancję, ale nadając im nowy blask. Dosłownie i w przenośni.

FENOMEN WITAMINY C

W świecie pielęgnacji trudno znaleźć składnik tak wszechstronny jak witamina C. Rozświetla, wspiera syntezę kolagenu, wyrównuje koloryt skóry i działa antyoksydacyjnie. Nic więc dziwnego, że stała się sercem odświeżonej linii Perfecta Fenomen CTH.

Nowa odsłona serii opiera się na zaawansowanym kompleksie 5CTH, który łączy pięć stabilnych form witaminy C – lipofilową, liposomową, hydrofilową, humektantową oraz krzemową. Dzięki temu składnik działa wielopoziomowo i dociera tam, gdzie skóra najbardziej potrzebuje wsparcia. Transport witaminy do komórek wspiera transporter SVCT-1, co dodatkowo zwiększa jej skuteczność. Formuły wzbogacono także o kwas ferulowy i witaminę E, które stabilizują witaminę C i potęgują jej właściwości antyoksydacyjne. W efekcie pielęgnacja działa jednocześnie przeciwzmarszczkowo, rozświetlająco i wyrównująco koloryt skóry. 

Nowa odsłona to nie tylko zastrzyk skuteczności, ale również nowoczesna oprawa wizualna. Opakowania linii przyciągają uwagę intensywnymi odcieniami pomarańczy i złota – barwami energii, blasku i optymizmu. 

Odświeżona linia obejmuje kremy przeciwzmarszczkowe dopasowane do potrzeb skóry w różnym wieku (50+, 60+, 70+), serum wyrównujące koloryt oraz krem pod oczy i na powieki. Razem tworzą kompletny rytuał pielęgnacyjny, który przywraca cerze świeżość, blask i zdrowy wygląd. 

PRZECIWZMARSZCZKOWY KREM NA DZIEŃ I NA NOC 50+ 

KOMPLEKS 5CTH │ Witamina E │ Kwas ferulowy │ COLLPEPTYD

image
Materiał Partnera
  • 100% potwierdza odczucie intensywnego nawilżenia*
  • 96% potwierdza poprawę elastyczności skóry*
  • 100% potwierdza rozświetlenie skóry*

*Badanie aplikacyjne, po 4 tygodniach regularnego stosowania 2 razy na dobę.

Cena: 31,99 zł/50 ml

 

PRZECIWZMARSZCZKOWY KREM NA DZIEŃ I NA NOC 60+

 KOMPLEKS 5CTH    Witamina E │ Kwas ferulowy │ Kolagen

image
Materiał Partnera
  • 100% potwierdza ujędrnienie skóry*
  • 95% potwierdza poprawę kondycji skóry*

*Badanie aplikacyjne, po 4 tygodniach regularnego stosowania 2 razy na dobę.

Cena: 31,99 zł/50 ml

 

PRZECIWZMARSZCZKOWY KREM NA DZIEŃ I NA NOC 70+

image
Materiał Partnera

KOMPLEKS 5CTH │ Witamina E │ Kwas ferulowy │ Elastyna

  • 100% potwierdza odżywienie skóry*
  • 100% potwierdza regenerację skóry*

*Badanie aplikacyjne, po 4 tygodniach regularnego stosowania 2 razy na dobę.

Cena: 31,99 zł/50 ml

 

PRZECIWZMARSZCZKOWY KREM ROZŚWIETLAJĄCY POD OCZY I NA GÓRNE POWIEKI

image
Materiał Partnera

KOMPLEKS 5CTH │ Witamina E │ Kwas ferulowy │ Kofeina

  • 95% potwierdza odczucie intensywnego nawilżenia*
  • 90% potwierdza rozświetlenie skóry*
  • 90% potwierdza poprawę jędrności*

*Badanie aplikacyjne, po 4 tygodniach regularnego stosowania 2 razy na dobę.

Cena: 25,99 zł/15 ml

 

PRZECIWZMARSZCZKOWE SERUM WYRÓWNUJĄCE KOLORYT 

KOMPLEKS 5CTH │ Witamina E │ Kwas ferulowy  

image
Materiał Partnera
  • 100% potwierdza rozświetlenie skóry*
  • 100% potwierdza odczucie intensywnego nawilżenia*
  • 92% potwierdza poprawę kolorytu skóry*
  • 92% potwierdza poprawę jędrności*

*Badanie aplikacyjne, po 4 tygodniach regularnego stosowania 2 razy na dobę.

Cena: 34,99 zł/30 ml

 

 


MULTI-KOLAGEN RETINOL - SKUTECZNOŚĆ KOLAGENU, SIŁA RETINOLU

Druga odświeżona linia Perfecty to propozycja dla kobiet, które od pielęgnacji anti-aging oczekują widocznych rezultatów i zaawansowanych technologii. Linia Multi-Kolagen Retinol opiera się na jednym z najbardziej skutecznych duetów w kosmetologii przeciwstarzeniowej. Kolagen odpowiada za jędrność i elastyczność skóry, a retinol stymuluje jej odnowę komórkową. Razem tworzą pielęgnację działającą z podwójną siłą. 

Sercem formuł jest nowy 3% trioKOLAGEN COMPLEX (a w serum aż 6%), połączenie kolagenu niskocząsteczkowego, wysokocząsteczkowego i prokolagenu, które działają wielopoziomowo: od powierzchni po głębsze warstwy skóry. Efekt wzmacnia retinol, który stymuluje odnowę komórkową i wygładza strukturę skóry. W zależności od produktu formuły wzbogacono także o dodatkowe składniki aktywne, takie jak kwas hialuronowy, ceramidy, peptydy ryzowe, proLIFT czy olej arganowy, odpowiadające za intensywne nawilżenie, ujędrnienie, odbudowę bariery ochronnej i komfort skóry. 

Nowy design serii podkreśla jej ekskluzywny charakter – eleganckie złoto i burgund łączą się z czystością form, nadając produktom profesjonalny wygląd. Linia obejmuje kremy dostosowane do wieku 40+, 50+, 60+ i 70+, a także krem pod oczy i wyjątkowo skoncentrowane serum.

NAWILŻAJĄCY KREM REDUKUJĄCY ZMARSZCZKI 40+ NA DZIEŃ I NA NOC

3% trioKOLAGEN COMPLEX │ Retinol │ Kwas hialuronowy

image
Materiał Partnera
  • 100% potwierdza efekt wygładzenia*
  • 100% potwierdza intensywne nawilżenie*
  • 92% potwierdza widoczną poprawę jędrności*

*Badanie aplikacyjne, po 4 tygodniach regularnego stosowania.

Cena: 29,99 zł/50 ml

 

LIFTINGUJĄCY KREM REDUKUJĄCY ZMARSZCZKI 50+ NA DZIEŃ I NA NOC

3% trioKOLAGEN COMPLEX │ Retinol │ proLIFT

image
Materiał Partnera
  • 100% potwierdza odbudowę bariery lipidowej*
  • 96% potwierdza ochronę przed przesuszeniem*
  • 92% potwierdza widoczną poprawę jędrności*

*Badanie aplikacyjne, po 4 tygodniach regularnego stosowania.

Cena: 29,99 zł/50 ml 

UJĘDRNIAJĄCY KREM REDUKUJĄCY ZMARSZCZKI 60+ NA DZIEŃ I NA NOC

3% trioKOLAGEN COMPLEX │ Retinol │ Ceramidy

image
Materiał Partnera
  • 96% potwierdza efekt ujędrnienia*
  • 96% potwierdza efekt wygładzenia*
  • 100% potwierdza odbudowę bariery lipidowej*

*Badanie aplikacyjne, po 4 tygodniach regularnego stosowania.

Cena: 29,99 zł/50 ml 

 

NAPRAWCZY KREM REDUKUJĄCY ZMARSZCZKI 70+ NA DZIEŃ I NA NOC

3% trioKOLAGEN COMPLEX │ Retinol │ Olej arganowy

image
Materiał Partnera
  • 100% potwierdza regenerację skóry*
  • 92% potwierdza poprawę napięcia*
  • 92% potwierdza widoczną poprawę jędrności*

*Badanie aplikacyjne, po 4 tygodniach regularnego stosowania.

Cena: 29,99 zł/50 ml 

 

REDUKUJĄCY ZMARSZCZKI KREM POD OCZY I NA GÓRNĄ POWIEKĘ

image
Materiał Partnera

3% trioKOLAGEN COMPLEX │ Retinol │ Peptydy ryżowe

  • 100% potwierdza efekt wygładzenia skóry wokół oczu*
  • 100% potwierdza efekt rozświetlenia*
  • 100% potwierdza poprawę kondycji skóry wokół oczu*

*Badanie aplikacyjne, po 4 tygodniach regularnego stosowania.

Cena: 26,99 zł/15 ml

 

 

 

PRZECIWSTARZENIOWE SERUM REDUKUJĄCE ZMARSZCZKI

image
Materiał Partnera

6% trioKOLAGEN COMPLEX │ DuoRETINOL │ DuoHYALURON   

  • Powoduje wzrost jędrności skóry o 6,4%*
  • Zmniejsza głębokość zmarszczek o 8,5%*

*Badanie aparaturowe, po 4 tygodniach regularnego stosowania.

Cena: 32,99 zł/30 ml

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
22. kwiecień 2026 14:10