StoryEditor
Makijaż
03.03.2015 00:00

Jak z kufra wizażysty

Wygodne i pomysłowe patenty podpatrzone w kuferkach wizażystów to coraz mocniej rysujący się trend w kategorii makijażu. Hitem są palety cieni do samodzielnego komponowania. Kolorówka zaczyna też szukać inspiracji na półkach aptecznych wśród produktów farmaceutycznych. Do sklepów wchodzą nowe meble ekspozycyjne umożliwiające budowanie oferty dopasowanej do indywidualnych potrzeb drogerii i ich klientów. 

Producenci kosmetyków do makijażu co sezon proponują coś nowego. Wraz z porami roku zmienia się oczywiście kolorystyka. Nowe trendy nie dotyczą jednak tylko i wyłącznie efektu końcowego, looku jaki w danym sezonie jest lansowany. Zmieniają się też same produkty, ich opakowania, patenty na ich zastosowanie. Na rynek masowy trafia coraz więcej rozwiązań zaczerpniętych z serii profesjonalnych.

Jeden produkt wiele funkcji
Wymagające i szukające wygodnych rozwiązań – takie są obecnie użytkowniczki produktów do makijażu. – Szansę mają u nich te marki i produkty, które wyjdą naprzeciw ich potrzebom – mówi Teresa Stachnio, prezes sieci drogerii Jasmin. Makijaż ma fajnie wyglądać, ale lepiej, żeby nie wymagał stosowania zbyt wielu produktów. Im bardziej wielozadaniowy kosmetyk, tym lepiej. Stąd taka popularność kremów BB czy różów, które z równym powodzeniem można stosować jako cień do powiek, a nawet pomadkę.

W podobnym tonie wypowiada się Nina Nurzyńska, specjalista ds. PR Baltic Company. – W ramach naszych marek mamy wiele innowacji, ale dominują dwa trendy – wygoda i zabawa. W zgodzie z pierwszym stawiamy na produkty wielofunkcyjne, łatwe i wygodne w użyciu. Takie są m.in. paletki makijażowe w kolekcji Misslyn, Pupa oraz Laura Mercier. Zastępują kilka kosmetyków, są poręczne i kobiecie, łatwo z ich pomocą stworzyć kilka wersji makijażu. Drugi trend to zabawa. Kobiety nie zawsze traktują makijaż serio, szukają produktów, które inspirują, a ich używanie to świetna zabawa. Taki jest np. róż do policzków w sztyfcie marki Pupa, który można też używać jako kredę do kolorowania włosów – opowiada Nina Nurzyńska.

Wielofunkcyjność, wielozadaniowość to również cel, który w kreacji nowości na okres wiosenno-letni przyświecał marce Gosh. – Inspiracją jest współczesna kobieta, która w codziennym życiu pełni coraz więcej ról i potrzebuje jednego produktu z kilkoma funkcjami – wyjaśnia Aleksandra Jaśkowiec, national product trainer, Brodr Jorgensen. Najnowsza paleta cieni rozświetlających Gosh Trio może być więc używana zarówno do makijażu oczu oraz jako rozświetlacz do twarzy i ciała. Pomadka wykręcana Gosh Forever jest na tyle precyzyjna, że zastępuje konturówkę i pomadkę, a do tego utrzymuje się na ustach przez cztery godziny. Nowości zawsze są promowane w szafach makijażowych na podświetlanym panelu, co jest czytelnym komunikatem dla klienta.

W drugiej połowie roku Gosh zamierza wprowadzić kolejną innowację. Będzie to produkt do makijażu twarzy o nietypowym sposobie aplikacji. – Nie mogę zdradzać zbyt wielu szczegółów, ale myślę, że wiele kobiet będzie chciało przetestować tę nowość – uchyla rąbka tajemnicy Aleksandra Jaśkowiec.


Podkłady do twarzy z pipetką
Tymczasem Sergiusz Osmański, dyrektor artystyczny perfumerii Sephora zdradza, że wśród wiosennych nowości kilku marek (m.in. Dior i Sephora) lansowane będą podkłady, które zamiast pompki mają zakrętkę w formie pipety. To rozwiązanie, którego dotąd nie stosowano w tej kategorii produktów. – Bezpośredniej inspiracji tego rozwiązania należy szukać w produktach farmaceutycznych, co stwarza ciekawe możliwości marketingowe – zauważa. – Taka forma aplikacji daje możliwość bardziej precyzyjnego doboru odpowiedniej ilości produktu potrzebnego do wykonania makijażu – podpowiada Sergiusz Osmański.
W kreacji makijażu ważny jest też trwały efekt. – To dlatego do szaf makijażowych trafia coraz częściej serum do pielęgnacji cery oraz utrwalacze makijażu w sprayu – wylicza Teresa Stachnio. Oba produkty wpisują się w potrzebę nadania domowemu make-upowi profesjonalnych patentów zapewniających trwałość – przygotowanie skóry do nałożenia makijażu a następnie jego zabezpieczenie.
Producenci, przygotowując nowe szafy ekspozycyjne, również idą w kierunku profesjonalizacji. Teresa Stachnio jako przykład podaje tu nowe, bardzo eleganckie meble firmy Pierre René, które zastąpiły wcześniejsze jasne szafy. – Trzeba przyznać, że sposób podania kosmetyków kolorowych jest bardzo istotny. Im bardziej elegancki ekspozytor, kojarzący się
z ofertą dla profesjonalnych wizażystów, tym większa zachęta dla klientów, by przyjrzeć się zaoferowanym w nim produktom – mówi prezes sieci Jasmin.

Palety cieni do własnego komponowania
Palety do samodzielnego zestawiania produktów makijażowych – głównie cieni do powiek, choć nie tylko – to wyraźny trend tego sezonu i pomysł zaczerpnięty również od firm profesjonalnych. – Jako pierwsze takie systemy, w których można komponować odpowiednie kolory, już nie tylko cieni, ale również różu czy nawet zamkniętej w kwadratowej szkatule szminki, zaproponowały firmy wywodzące się z segmentu profesjonalnego, takie jak Make Up Forever, Smashbox, Pupa, IsaDora – wylicza Sergiusz Osmański. Zainteresowanie takimi spersonalizowanymi systemami tłumaczy chęcią wprowadzenia domowego makijażu na wyższy, bardziej profesjonalny poziom. – Te paletki, to pomysł zaczerpnięty bezpośrednio z kufra profesjonalnych makijażystów, którzy na potrzeby konkretnej sesji wybierają te produkty które będą im do danego projektu potrzebne – wyjaśnia. – Korzystając z magnetycznych paletek, każda z klientek może dokonać tego samego zabiegu samodzielnie, kierując się własnymi preferencjami. Łatwo jest również zastąpić jeden kolor innym, gdy zmienią się upodobania, nastrój czy pora roku. A także dokupić pojedyncze kolory, których używa się najczęściej.

Z podobnym konceptem w 2005 roku wystartował również Inglot. Pierwszym sklepem, w którym pojawił się Freedom System był salon Inglot w Centrum Handlowym Wola Park w Warszawie. Poza granicami Polski jest natomiast obecny od 2006 r., czyli od uruchomienia pierwszego zagranicznego salonu franczyzowego w Montrealu w Kanadzie. – Główną inspiracją do zaoferowania systemu Freedom była chęć stworzenia koncepcji, która daje klientom wolność, niezależność oraz wygodę – tłumaczy Paula Kijak, PR & marketing specialist Inglot. – System pozwala na zakup pojedynczych produktów i sukcesywne, 
 w zgodzie z aktualnymi trendami, tworzenie swojej własnej, spersonalizowanej palety kosmetyków do makijażu. W jej ramach można komponować zestawy cieni, wraz z wybranym pudrem, różem, woskiem do brwi i pomadką, a nawet jednym z pięciu delikatnych zapachów z linii kwiatowo-owocowych perfum w kremie – mówi.

Również marka Pierre René otwiera przed klientkami drogerii takie możliwości, jakie mają osoby zawodowo związane z wizażem. – Wraz ze zmianami, jakie wprowadziliśmy w marce Pierre Rene Professional, ukierunkowując ją na profesjonalnych odbiorców, obowiązkowym wdrożeniem były palety do makijażu – mówi Agnieszka de Lubicz Szeliska, product & marketing director Pierre René. – W projekcie zwróciliśmy uwagę na kwestię budowy palety i jej funkcjonalności. Mieliśmy na uwadze ciężar kufra, jaki często muszą dźwigać wizażyści i staraliśmy się, aby palety były jak najlżejsze, a jednocześnie aby ich budowa opierała się na magnetycznym systemie. Wkłady cieni bardzo łatwo można wymienić, delikatnie naciskając od dołu paletę. Innym impulsem do wdrożenia takiego produktu był fakt, że od dłuższego czasu można zaobserwować niezadowolenie klientek z gotowych palet kolorystycznych dostępnych na rynku. Ile kobiet – tyle gustów i potrzeb. Kilkoma paletami cieni dostępnymi w ofercie trudno dogodzić wszystkim paniom. Cienie magnetyczne to możliwość komponowania zestawu według własnych potrzeb – do wyboru jest aż 112 propozycji kolorystycznych – podkreśla Agnieszka de Lubicz Szeliska.

Tak bogaty system wymagał indywidualnego mebla. Ekspozytor do Palette Match System musiał być funkcjonalny, tak aby stanowił zachętę do konstruowania indywidualnego, spersonalizowanego zestawu. Dlatego w nowych szafach Pierre René Professional wszystkie cienie umieszczone zostały w wąskich szufladach, po 12 odcieni w jednej, co pozwala na szybkie i łatwe odnalezienie właściwego wkładu. Do tego do dyspozycji jest duży tester z wymiennymi cieniami zbudowany z wykorzystaniem tego samego, wymiennego patentu jak mniejsze palety z oferty. Agnieszka de Lubicz Szeliska zapewnia, że większość sklepów, którym zaprezentowano system Palette Match, zdecydowała się na jego zakup. Przyznaje, że nie wszędzie dzieje się to od razu, bo wdrożenie tego produktu do oferty wiąże się z wygospodarowaniem miejsca na nowy mebel. – Część naszych stałych partnerów potrzebuje więc na to czasu, jednak projekt spotkał się z dużym zainteresowaniem – mówi. Dlatego już została podjęta decyzja o poszerzeniu oferty. Pojawią się nowe palety, w których można będzie komponować róż do policzków, puder, pomadkę. A także mniejsze, czteromiejscowe palety cieni, które w sprzedaży detalicznej są bardzo poszukiwane. Pierre René szykuje także nową kolekcję tuszów do rzęs z zastosowaniem najnowszych rozwiązań w budowie formuł i szczoteczek. W planach jest też rozwój projektu Hybrid Manicure. W jego ramach rozbudowana zostanie oferta produktowa, prowadzone będą szkolenia dla personelu z wykonywania hybrydowego makijażu na paznokciach. Marka będzie też tworzyć kąciki do manicure w drogeriach.

Ofertę cieni do indywidualnego zestawiania w paletkach ma już od jakiegoś czasu marka Hean. Jak mówi Monika Latosińska, dyrektor ds. handlu i marketingu firmy, znalazła ona wielu entuzjastów, szczególnie wśród młodych kobiet, które świetnie orientują się w tajnikach makijażu. Wyjaśnia, że taki system to po pierwsze wspaniała okazja do personalizacji kolorystyki makijażu dla każdej kobiety, po drugie zaś oszczędność i wygoda. Zwykle nie zużywamy wszystkich kolorów cieni równocześnie, rozjaśniające bazowe kolory kończą się wcześniej. Dlatego zamiast wyrzucać połowę zestawu, albo dokupywać nowy, wystarczy wymienić wkład w kolorze, który został zużyty.

Firmę Hean do stworzenia takiej oferty zainspirowały różnorodne gusta kobiet. – Kolor brązowy to nie jeden czy nawet trzy odcienie, ale równie dobrze trzydzieści barwnych wariantów. Jaki wybrać do stworzenia gotowego zestawu, skoro dla każdej klientki ulubiony brąz może mieć inny odcień? To pytanie legło u podstaw przygotowania oferty systemu cieni HD. Chętnie wprowadzają go sklepy, które świadomie i czujnie obserwują zachowania konsumenckie i nastawione są na wyróżnienie swojej oferty. Firma starała się, aby wdrożenie go do sprzedaży było jak najmniej uciążliwe. – Wprowadzamy różne modele ekspozytorów przeznaczonych do paletek, cieni i wkładów HD. Staramy się dostosować ekspozycję odpowiednio do powierzchni sklepów. W szafach umieszczamy specjalne wkładki na ten typ produktu. Dodatkowo wspieramy ten system sprzedaży materiałami POS – zapewniamy ulotki, plakaty, akcje promocyjne – zachwala Monika Latosińska. Przestrzega jednak, że system sprzedaży cieni i wkładów HD w przypadku handlu tradycyjnego wymaga od personelu sklepów aktywności i wskazania korzyści zakupu w systemie magnetycznym. – To się na pewno opłaci. Klientki bardzo doceniają spersonalizowaną ofertę. Widzimy to po naszym sklepie internetowym, gdzie paletki, wkłady i cienie HD są hitem sprzedażowym. Zostały one też wyróżnione srebrnym medalem w konkursie Najlepszy Produkt 2015 Wybór Konsumentów w kategorii kosmetyki kolorowe – argumentuje nasza rozmówczyni z firmy Hean.
Firma już zapowiada, że powiększy wybór paletek magnetycznych oraz rozwinie system o kolejne kategorie produktowe.
A dla niezdecydowanych klientek oraz dla sklepów, które chcą przetestować taki system sprzedaży, proponuje „Your colour, your style”. Jest to sześć gotowych propozycji paletek magnetycznych z wkładami w bardzo korzystnej cenie. To okazja dla partnerów handlowych do sprawdzenia tematu w praktyce, bez dużych nakładów na zatowarowanie.


Zabawa i eksperymentowanie z kolorami
Urszula Sypniewska, koordynator ds. marketingu i PR Golden Rose, zwraca uwagę, że w tym sezonie warto postawić na produkty do makijażu ust i paznokci. – Bardzo dobrze sprzedają się wszelkie nowości. Widać trend polegający na testowaniu i zabawie kolorami. Jeśli klientka kupuje pomadkę z serii Velvet Matte, to bardzo prawdopodobne jest to, że od razu będzie to kilka różnych odcieni. Co ciekawe, Polki nie obawiają się mocnych kolorów, eksperymentują. Także pomalowane paznokcie są dla nich ważnym dodatkiem. Ich kolor zmienia się w zależności od stylizacji czy koloru pomadki właśnie. – Rozszerzamy wszystkie linie produktowe, ale nie ukrywamy, że jednak początek roku należy do odżywek – mówi Urszula Sypniewska. Nowa seria to aż 8 produktów kompleksowo rozwiązujących problemy paznokci. Możemy pochwalić się także bardzo bezpiecznymi i innowacyjnymi technologiami ich produkcji. Zostały, tak jak i nasze lakiery, stworzone bez formaldehydu, toluenu, dbp.

W odżywce Black Diamond Hardener znalazły się natomiast mikrocząsteczki diamentu, a w Oxygen Nail Growth zaawansowany kompleks komórek macierzystych jabłka, który przyspiesza wzrost paznokci.
Golden Rose będzie mocno wspierać te produkty marketingowo. Zmieni też część wyposażenia stoisk i sklepów. Jest to związane z rebrandingiem key visuala. Wśród zupełnych nowości znalazł się m.in. obrotowy ekspozytor na lakiery. – Dzięki niemu klientka z łatwością znajdzie kolor, którego szuka, a dodatkowo taki ekspozytor będzie ładnie się prezentował i zwracał na siebie uwagę w każdej drogerii – zachęca Urszula Sypniewska. Dwa lata temu Golden Rose zmieniło też projekt szaf na bardziej elegancki i nowoczesny. Ich moduły zostały tak zaprojektowane, by ułatwić wyszukiwanie produktów. Dostępne są w dwóch wymiarach, więc każdy sklep może dostosować mebel do swoich potrzeb. Dystrybutor daje też możliwość wyboru modułów z produktami, dzięki czemu drogerie mają szansę jak najlepiej dopasować ofertę do swoich klientów, wybierając tylko bardzo dobrze rotujące kosmetyki.

Na makijaż ust i paznokci stawia w nadchodzącym sezonie również marka Delia Cosmetics. – W tych kategoriach moda zmienia się bardzo dynamicznie, dlatego też, podążając za obowiązującymi trendami, wprowadzamy nowe pomadki, błyszczyki i kolekcje lakierów w najmodniejszych odcieniach roku 2015 – opowiada Karina Zienkiewicz-Janiak, product manager Delia Cosmetics. Zwraca też uwagę, że coraz bardziej istotne jest, by kosmetyki do makijażu nie tylko poprawiały wizerunek pod względem estetycznym, ale również miały działanie pielęgnacyjne, poprzez zawartość surowców wygładzających, odżywczych, regenerujących i naprawczych. Delia Cosmetics do produkcji najnowszych pomadek Creamy Glam wykorzystuje między innymi płynny supersterol, wspomagający funkcje naprawcze dla spękanej i wysuszonej skóry ust, który nadaje też wysoki połysk i blask. Natomiast w bazach pod makijaż oraz błyszczykach Lip Balm zastosowano kompleks omega plus (stanowiący mieszankę składników aktywnych, takich jak olej z nasion słonecznika, makadamii, z kiełków pszenicy, oliwy z oliwek oraz olej sezamowy) zapewniający optymalny poziom nawilżenia skóry. Z tak pomyślaną ofertą marka Delia Cosmetics zamierza kontynuować rozwój, zarówno w kanale tradycyjnym, jak i sieciowym. W drugim półroczu 2014 roku wprowadziła nowe szafy z kosmetykami do makijażu w trzech wymiarach, które zostały stworzone z myślą o konsumentkach, które kupują świadomie, znają obowiązujące trendy i intuicyjnie wybierają korzystne dla siebie kolory.

Również w wiosennej ofercie marki Joko znalazły się kosmetyki do makijażu, które nie tylko upiększają, ale i pielęgnują. Są to m.in. nawilżające pomadki w sztyfcie, w których wykorzystana jest Micropigment Technology, co oznacza, że do ich produkcji zostały użyte zmikronizowane barwniki. – Mikronizacja pigmentów ma na celu polepszenie wybarwienia, zwiększenie krycia produktu oraz poprawę jednorodności rozłożenia koloru na ustach – wyjaśnia Iwona Szubielska, senior brand manager w Miraculum. Zapewnia też, że sklepy, które już mają markę Joko w ofercie nie będą miały żadnych problemów z wprowadzeniem nowości. Szafy kosmetyczne zostały zaprojektowane w ten sposób, aby z łatwością móc dodawać do nich nowy asortyment. To ważne, bo bez innowacyjnych, ciekawych propozycji produktowych trudno stworzyć atrakcyjną ofertę. – Dzisiejsze konsumentki, zwłaszcza młode dziewczyny, są otwarte, śledzą trendy, czytają blogi, oglądają filmiki w internecie. Chętnie wprowadzają wszelkie nowinki do codziennego makijażu – zwraca uwagę Iwona Szubielska.
Najbardziej spektakularną nowością firmy Verona Product Professional w sezonie wiosenno-letnim ma być podkład rozświetlający Ideal Lumi Nude marki Ingrid. Zastosowany w nim fitokompleks aktywny chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV o wysokiej energii, przekształcając ją w źródło światła. Takie rozwiązanie nadaje twarzy młody, zdrowy i promienny wygląd. Tu również nie zapomniano o właściwościach pielęgnacyjnych. Receptura z kwasem hialuronowym działającym przeciwstarzeniowo, intensywnie nawilża naskórek i błyskawicznie poprawia jego elastyczność. – Produkt stanowi doskonały przykład coraz bardziej popularnej technologii, polegającej na wykorzystaniu właściwości anti-age w kosmetykach kolorowych, dających efekt makijażu i liftingu – wyjaśnia Katarzyna Olędzka, kierownik marketingu Verony. – Wśród nowatorskich rozwiązań na ten sezon wymienić należy również color stay oraz non transfer, które zapewniają perfekcyjny, nie ścierający się makijaż. Wkrótce rozwiązanie to pojawi się także w naszych podkładach – dodaje.

Obecnie marka Ingrid jest w trakcie rebrandingu, co wiąże się ze zmianami w szafie ekspozycyjnej. Mają one na celu sprawne wprowadzanie nowości oraz zbudowanie oferty, która zagwarantuje konsumentowi pełny makijaż. Cały layout mebla ma ułatwiać mu wybór i zachęcać do dokonania jak największych zakupów. – Samo zatowarowanie szafy to nie wszystko, dlatego teraz jeszcze mocniej położymy nacisk na promocyjne akcje konsumenckie, w tym przede wszystkim wizażowe, gwarantujące odsprzedaż naszych kosmetyków z szafy makijażowej – zapewnia Katarzyna Olędzka.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
21.05.2026 12:00
Charlotte Tilbury żąda renegocjacji umowy z Puig. Fuzja z Estée Lauder pod znakiem zapytania
Na zdjęciu Charlotte Tilbury, twórczyni luksusowej marki makijażowej o tożsamej nazwieshutterstock

Brytyjska marka kosmetyczna Charlotte Tilbury dąży do zmiany warunków kontraktu z hiszpańską grupą Puig. Ruch założycielki wywołał poruszenie w branży beauty, ponieważ może zablokować wartą miliardy euro fuzję. Jak donosi The Industry.Beauty, sprawa dotyczy odroczonych płatności oraz klauzuli wymuszonej sprzedaży udziałów, której nie chce przejąć amerykański koncern Estée Lauder Companies.

W artykule przeczytasz:

  • Charlotte Tilbury walczy o miliony
  • Puig pod presją żądań
  • Estée Lauder liczy koszty fuzji

Charlotte Tilbury walczy o miliony

Charlotte Tilbury, twórczyni luksusowej marki makijażowej, chce zmienić warunki porozumienia zawartego w 2020 roku. Hiszpański właściciel posiada obecnie 78,5 proc. udziałów w spółce, a brytyjska kreatorka piękna zachowała pozostałe 21,5 proc. Dotychczasowy kontrakt obowiązuje teoretycznie do 2031 roku, ale obecne napięcia finansowe zmusiły założycielkę do podjęcia natychmiastowych działań.

Powodem buntu są zapisy dotyczące tak zwanych płatności odroczonych, uzależnionych bezpośrednio od wyników biznesowych brandu. Jednak obecna sytuacja rynkowa oraz wypracowane wskaźniki finansowe nie uprawniają Brytyjki do otrzymania tych bonusów. Założycielka flagowej marki makijażowej w portfelu hiszpańskiej grupy próbuje więc zmienić niesatysfakcjonujące zapisy kontraktowe.

Puig pod presją żądań

Dotychczasowy model przejmowania spółek przez hiszpański podmiot opierał się na pozostawieniu założycielom mniejszościowych pakietów. Identyczny mechanizm zastosowano przy zakupie takich marek jak Byredo, Dr. Barbara Sturm oraz Dries Van Noten. Miało to zagwarantować długofalowe zaangażowanie twórców w rozwój biznesu, jednak w tym przypadku konstrukcja finansowa wywołała konflikt.

Istotnym aspektem jest, że obecne porozumienie zawiera opcje call i put, które pozwalają Hiszpanom na stopniowe odkupywanie akcji. Celem było przejęcie pełnej kontroli nad brytyjską spółką do 2031 roku. Jednak klauzula wymuszonej sprzedaży mniejszościowego pakietu w przypadku fuzji Puig z innym podmiotem zmieniła układ sił. Zobowiązanie to wycenia się na blisko 850 mln euro, opierając się na całkowitej wycenie marki na poziomie 4 mld euro.

Estée Lauder liczy koszty fuzji

Amerykański koncern Estée Lauder Companies, który planuje przejęcie hiszpańskiej grupy, nie zamierza brać na siebie tak gigantycznego ciężaru. Jak podaje The Industry.Beauty, Amerykanie zaangażowali już bank JPMorgan Chase do zorganizowania finansowania na kwotę 5 mld euro. Dodatkowe obciążenie finansowe wynikające z żądań Brytyjki stawia jednak całą transakcję w branży kosmetycznej pod dużym znakiem zapytania.

Sytuację hiszpańskiego właściciela komplikują dodatkowo wewnętrzne problemy operacyjne na rodzimym rynku. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Strajk w fabryce Puig. Dlaczego pracownicy protestują?. Konflikty ze związkami zawodowymi w zakładach produkcyjnych oraz spory z kluczowymi założycielami marek nakładają na zarząd ogromną presję.

Wypada zauważyć, że niestabilność pracownicza w Europie oraz opór ze strony mniejszościowych udziałowców osłabiają pozycję negocjacyjną koncernu. Ponadto, amerykańscy inwestorzy oczekują uporządkowania spraw prawnych przed finalnym podpisaniem umowy. Jeśli strony nie wypracują kompromisu, luksusowa marka makijażowa może zablokować globalne przetasowania w sektorze premium.

Źródło: The Industry.Beauty

Zobacz także:

image

Estée Lauder ma chętnych na swoje marki. Co dalej z Too Faced i Dr. Jart+?

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
22.04.2026 12:49
Teyana Taylor nową twarzą Revlon. Marka stawia na kultową linię pomadek
Teyana Taylor nową twarzą Revlon (fot. Instagram)Instagram

Teyana Taylor dołącza do grona ambasadorek Revlon i zostaje twarzą linii pomadek Super Lustrous. Artystka wystąpi w kampanii "Be Unforgettable”, będącej kontynuacją jednego z najbardziej rozpoznawalnych konceptów komunikacyjnych marki.

W tym artykule przeczytasz:

  • Nowa twarz kultowej linii
  • Kontynuacja ikonicznej kampanii
  • Revlon stawia na makijaż ust
  • Rozbudowa działań ambasadorskich
  • Revlon wraca do wzrostu

Nowa twarz kultowej linii

Piosenkarka i aktorka, nagrodzona w tym roku Złotym Globem za rolę w filmie "Jedna bitwa po drugiej”, będzie reprezentować jedną z kluczowych kategorii produktowych Revlon. Linia Super Lustrous, obecna na rynku od 1939 roku, pozostaje jednym z filarów oferty marki.

Kontynuacja ikonicznej kampanii

Kampania "Be Unforgettable” nawiązuje do historycznej serii reklam Revlon z lat 80., w której występowały m.in. Christy Turlington, Cindy Crawford, Oprah Winfrey czy Liza Minnelli.

Jak podkreśla Dana Medema, prezes Revlon North America, współpraca z Teyaną Taylor ma pomóc w odświeżeniu wizerunku kampanii i dostosowaniu jej do współczesnego rozumienia glamour, opartego na pewności siebie i ekspresji.

image

Nie tylko Rhode, czyli unicorny branży beauty. Kto odniósł sukces, a kto zaliczył upadek?

Revlon stawia na makijaż ust

Revlon rozwija segment makijażu ust, koncentrując się na konsumentach poszukujących produktów łączących funkcjonalność z możliwością wyrażania siebie. Pomadka Super Lustrous sprzedaje się obecnie w tempie około 11 sztuk na minutę, co potwierdza jej silną pozycję w portfolio marki.

Elementem tej strategii jest m.in. wprowadzenie produktu Super Lustrous Ultrahybrydy balsamu i pomadki o pełnym kryciu oraz rozwój linii Glimmer.

Rozbudowa działań ambasadorskich

Włączenie Teyany Taylor do działań marketingowych poszerza i tak już bogate portfolio ambasadorek. W ostatnich miesiącach do Revlon dołączyły także Megan Moroney, Madelyn Cline oraz Ashley Graham.

image

Zmiany w E.l.f. Beauty. Nowa prezes i większy nacisk na AI

Revlon wraca do wzrostu

Revlon Group Holdings LLC, według rankingu WWD Beauty Inc Top 100, zajmuje 24. miejsce wśród największych firm kosmetycznych na świecie. W 2025 roku spółka odnotowała wzrost przychodów o 3 proc., do poziomu 2,06 mld dolarów, po wcześniejszym spadku rok wcześniej.

Pod kierownictwem CEO Michelle Peluso firma koncentruje się na odbudowie dynamiki wzrostu, m.in. poprzez inwestycje w kluczowe kategorie produktowe i komunikację marketingową.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. maj 2026 23:58