Wolne rodniki to aktywne formy tlenu, które zawierają elektron bez pary. – Są to bardzo reaktywne cząstki chemiczne utleniające każdy związek, z którym mają kontakt, a ich aktywność wywiera negatywny wpływ na funkcjonowanie i kondycję skóry. Gdy występują w dużej ilości, powodują tzw. stres oksydacyjny, który uszkadza komórki skóry i tkankę łączną – tłumaczy Katarzyna Grochal, technolog z Laboratorium Kosmetycznego Floslek.
Anna Rolf-Smuniewska, dyrektor marketingu w firmie Tenex, wolne rodniki tlenowe – znane też pod nazwą utleniaczy lub oksydantów – nazywa największym wrogiem skóry. – Przy długotrwałym ataku wolnych rodników tlenowych następują uszkodzenia, takie jak rozstępy skórne, cellulit, rany goją się wolniej, a skóra szybciej się starzeje.
Na ten ostatni czynnik, jako najbardziej charakterystyczny dla działania oksydantów, zwraca uwagę również Agnieszka Olejniczak, kosmetolog, ekspert marki AA: – Wolne rodniki uszkadzają włókna kolagenowe i struktury kwasu hialuronowego, co ma bezpośredni wpływ na to, że skóra jest mniej jędrna i elastyczna i że powstają zmarszczki – mówi. Reaktywne formy tlenu skutecznie osłabiają również funkcje ochronne skóry, gdyż powodują utlenianie lipidów znajdujących się w strukturach komórek naskórka, płaszczu hydrolipidowym i cemencie międzykomórkowym. W efekcie skóra jest dużo bardziej podatna na niekorzystny wpływ czynników zewnętrznych i łatwiej ulega podrażnieniom oraz wysuszeniu.
– Warto również wiedzieć, że oksydanty mogą inicjować nawet uszkodzenia DNA komórek, co niekiedy prowadzi do zmian nowotworowych i powstawania np. czerniaka – przestrzega Agnieszka Olejniczak.
Skąd się biorą wolne rodniki
Reakcje autooksydacji, czyli tworzenie wolnych rodników, to procesy złożone. – Nasza skóra jest atakowana przez wolne rodniki generowane najczęściej przez promieniowanie słoneczne – tłumaczy Katarzyna Tyborowska, kierownik Laboratorium Badań i Rozwoju Produktów Kosmetycznych Ziaja. Ochronna warstwa ozonowa nie przepuszcza dużej części promieniowania ultrafioletowego, ale do Ziemi docierają UVA i UVB niosące pokłady energii. Ta energia aktywuje czynnik zwany AP-1 (activating protein), obecny w keratynocytach i fibroblastach. – W czasie przemian czynnika AP-1 dochodzi do nagromadzenia w komórkach skóry reaktywnej formy tlenu, co powoduje uszkodzenia, mutacje, degradacje różnych komórek i substancji występujących w skórze – wyjaśnia Katarzyna Tyborowska.
Na promieniowanie UV narażeni jesteśmy wszyscy. Jednak Anna Kiek, junior brand manager z Miraculum, zaznacza, że u człowieka młodego i zdrowego organizm sam zwalcza wolne rodniki. Dopiero z upływem czasu mechanizmy obronne stają się mniej skuteczne. – Wraz z wiekiem oraz w przebiegu różnych schorzeń skóry maleje sprawność własnych systemów antyutleniających organizmu i skóra traci zdolność do samoregeneracji uszkodzeń – potwierdza dr n. farm. Justyna Żerańska, ekspert Laboratorium Naukowego Lirene.
Promieniowanie słoneczne to jednak niejedyny winowajca. Magdalena Konstanty, główny technolog Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona, mówi, że oksydanty powstają w komórkach w sposób naturalny, np. w procesie oddychania czy przemiany materii. Jednak mogą one być dodatkowo indukowane poprzez czynniki zewnętrzne – wspomniane już promieniowanie UV, ale także zanieczyszczenie środowiska, a także leki lub inne związki chemiczne. Stresowi oksydacyjnemu sprzyja też narażenie organizmu na działanie np. alkoholu, palenie papierosów, stres, a także złe odżywianie się prowadzące do niedoboru witamin.
Anna Rolf-Smuniewska nie pozostawia złudzeń: – System odpornościowy skóry nie jest w stanie zneutralizować często powtarzającego się stresu oksydacyjnego – wyjaśnia. I choć Agnieszka Olejniczak mówi, że wolne rodniki są dla naszego organizmu czymś zupełnie normalnym, gdyż pewna ich ilość powstaje w naturalny sposób w wyniku procesów biochemicznych zachodzących w naszym organizmie, i że komórki naszego ciała mają wypracowane różne mechanizmy, które pozwalają na ich naturalną i bezpieczną neutralizację, to niestety problem pojawia się, gdy ilość wolnych rodników znacznie zwiększa się w wyniku oddziaływania na nasz organizm różnych negatywnych czynników zewnętrznych, które są związane z prowadzonym przez nas trybem życia. Do tych już wymienionych dodaje zanieczyszczenia powietrza w postaci spalin samochodowych i smogu. – Powstawanie wolnych rodników jest również inicjowane przez nadmierny wysiłek fizyczny – dodaje, zaznaczając, że jednym z głównych winowajców jest nieprawidłowa dieta bazująca na wysoko przetworzonej, konserwowanej chemicznie żywności.
Pomoc w kremie
Związki, które zapobiegają stresowi oksydacyjnemu i powstawaniu wolnych rodników, nazywa się antyoksydantami. Dzięki nim wolne rodniki są redukowane, zanim zdążą zaatakować komórki skóry. – Używając systematycznie kremów z przeciwutleniaczami, działamy prewencyjnie – poprawiamy kondycję skóry, wzmacniamy barierę ochronną i tym samym nie dopuszczamy do utrwalania się zmian, odsuwając w czasie nagromadzenie się uszkodzeń – mówi Anna Kiek.
Do najczęściej stosowanych antyoksydantów należą: witamina C, witamina E, koenzym Q10, luteina, melanina, flawonoidy i polifenole zawarte w ekstraktach roślinnych (np. z winogron, zielonej herbaty, oliwek, amarantusa, aceroli, miłorzębu japońskiego, ryżu), ekstraktach z alg brunatnych i czerwonych, oleju z nasion zielonej kawy. Właściwości antyoksydacyjne wykazują również składniki mineralne: selen, cynk czy mangan, a także żelazo i miedź. – Ponieważ promieniowanie słoneczne stanowi źródło tworzenia się wolnych rodników, ogromną rolę odgrywa również stosowanie kosmetyków z filtrami przeciwsłonecznymi – podpowiada Katarzyna Grochal. Dodaje też, że naturalnymi filtrami, pochłaniającymi promienie UV, są niektóre wyciągi roślinne i oleje. Należy do nich np. masło shea.
Anna Zawadzka-Szewczyk
Brytyjski rynek kosmetyczny od lat uchodzi za jeden z najbardziej dynamicznych i wyznaczających trendy na świecie. Podczas ekskluzywnego wydarzenia w Ambasadzie Brytyjskiej w Warszawie swoje produkty i podejście do trendów pokazały 23 firmy, które planują debiut nad Wisłą lub chcą diametralnie umocnić swoją obecność w polskich sieciach drogerii i sklepach internetowych.
Wydarzenie GREAT British Beauty Summer pokazało, że brytyjski rynek kosmetyczny opiera się dziś na konkretnych, popartych badaniami rezultatach oraz zrównoważonym podejściu do ekologii.
Z perspektywy kupców i menedżerów kategorii w Polsce, na szczególną uwagę zasługują trendy takie jak troska o skórę głowy i rosnąca w siłę specjalistyczna pielęgnacja Hair Wellness, nowoczesne podejście do męskiej pielęgnacji (groomingu), skin-minimalism i wielofunkcyjność produktów, a także moda na opakowania typu refill & Zero Waste w wersji premium.
Troska o skórę głowy i stymulację porostu włosów to rosnący trend
Brytyjskim liderem w tej dziedzinie jest marka Hair Gain, która oferuje suplementy (kapsułki i żelki) oraz kosmetyki poparte badaniami trychologicznymi i oparte na unikalnym składniku AnaGain z pędów grochu. Produkty te cieszą się ogromnym uznaniem brytyjskiej prasy (nagrody m.in. od Cosmopolitan i The Sunday Times Style) i wykazują skuteczność – 86 proc. użytkowników zauważa znaczną poprawę kondycji włosów.
– Suplementy Hair Gain są uwielbiane w branży kosmetycznej, a ja mogę osobiście poświadczyć, że moja mama ręczy za ich działanie na porost włosów – uważa redaktorka urodowej magazynu Grazia, Laury Capon.
Innowację w tej kategorii zaprezentowała w Ambasadzie Brytyjskiej również MANTA – marka oferująca wielokrotnie nagradzane szczotki do włosów. Dzięki opatentowanej technologii FLEXGUARD™ szczotka wygina się i dopasowuje do dłoni, co minimalizuje łamanie włosów i umożliwia bezinwazyjny masaż skóry głowy.
Męska pielęgnacja przestaje ograniczać się do podstaw
Firma SHAKEUP Cosmetics redefiniuje tę kategorię, wprowadzając wysokiej jakości kosmetyki hybrydowe. Marka promuje m.in. Age Def-Eye – innowacyjny krem pod oczy redukujący zmarszczki w 90 sekund, a także The Mane Event, czyli odżywcze serum do brody wspierające zdrowy wzrost włosa. Z kolei The London Grooming Company celuje w profesjonalny, ale naturalny efekt stylizacji włosów (np. za pomocą sprayu z solą morską). Marka buduje już swoją pozycję w Polsce poprzez współpracę z profesjonalnymi barberami i swoim lokalnym ambasadorem.
Refill & Zero Waste – opakowania przyszłości
Polscy konsumenci coraz częściej szukają rozwiązań eko. Świetną odpowiedzią są marki Wild oraz Rollr, które oferują wegańskie dezodoranty (w tym bazujące na mikrobiomie) oparte w 100 proc. na systemie wielokrotnego napełniania (refillable) i całkowicie wolne od plastiku.
Zaawansowany Skincare i Wellness
W portfolio zaprezentowanych brytyjskich marek znaleźli się także silni gracze z segmentu zaawansowanej pielęgnacji i tzw. wellbeingu, idealni dla perfumerii premium i aptek. To m.in. Medik8 (zaawansowane kosmeceutyki anti-aging), Evolve Organic Beauty (wykorzystujące bio-retinol), TOCU (witaminowe plastry na co dzień) czy manifesto (suplementy w żelkach wspierające kobiety w okresie menopauzy).
Czym brytyjscy producenci chcą podbić serca polskich konsumentów?
To po pierwsze tzw. ekologia bez kompromisów – Clean & Sustainable Beauty 2.0. Trudno dziś mówić o nowościach rynkowych bez kontekstu ekologii, jednak brytyjskie marki wchodzą na wyższy poziom wtajemniczenia. Trendy prezentowane w Ambasadzie jasno pokazują, że konsument nie musi już wybierać między "zielonym" składem a natychmiastową skutecznością.
Towarzyszy temu moda na tzw. upcycling składników. Okazuje się, że nawet mali brytyjscy producenci mistrzowsko wykorzystują surowce wtórne (np. fusy po kawie czy odpady z przemysłu owocowego), tworząc z nich luksusowe i pełnowartościowe ekstrakty aktywne.
Zamiast siermiężnych opakowań, marki z UK proponują elegancki design oparty na systemach wielokrotnego napełniania (refills) oraz w 100 proc. biodegradowalnych materiałach, które świetnie prezentują się na półce.
Skin-minimalism i wielofunkcyjność to już nie śpiew przyszłości. Zamiast 10-stopniowej pielęgnacji, brytyjskie marki stawiają na hybrydy. Produkty łączące funkcje bazy pod makijaż, ochrony SPF i zaawansowanego serum przeciwstarzeniowego to absolutny hit spotkania.
Ciekawym trendem jest pielęgnacja neurokosmetyczna i co się okazuje brytyjczycy mocno eksplorują już temat połączenia kondycji skóry ze stanem psychicznym (trend psychodermatologii). Wiele zaprezentowanych pproduktów opierają się na składnikach wspierających mikrobiom i redukujących komórkowy stres wywołany kortyzolem.
Polskie sieci handlowe szukają marek "z opowieścią"
Brytyjskie portfolio zaprezentowane w Ambasadzie wpisuje się w te wymagania – łączy innowacje technologiczne z autentycznym zaangażowaniem w CSR.
Naszym zdaniem:
Uczestnictwo w inicjatywach takich jak akcja "GREAT British Beauty Summer", zorganizowana w Ambasadzie Brytyjskiej w Warszawie to dla wielu brytyjskich marek – w tym tych, które stanowią zupełnie nowe propozycje i nie są jeszcze dostępne w Polsce – okazja, aby zaprezentować się lokalnej branży. Brytyjski sektor beauty stawia na dialog i pozycjonowanie się w roli innowatora. Niewykluczone, że sieci, które jako pierwsze zabezpieczą umowy dystrybucyjne z tymi brandami, zyskają przewagę konkurencyjną.
Nowoczesne formuły kosmetyków myjących – między skutecznością a komfortem skóry
W ostatnich latach konsumenci coraz częściej analizują składy INCI, poszukując produktów łączących higienę ze wsparciem kondycji skóry. Wokół składników oczyszczających, takich jak Sodium Laureth Sulfate (SLES), narosło jednak wiele uproszczeń. Z punktu widzenia dermatologii kluczowe znaczenie ma nie pojedynczy surfaktant, lecz sposób, w jaki cała formuła łączy go z innymi substancjami.
Skuteczne oczyszczanie skóry – dlaczego surfaktanty są niezbędne?
Podstawową funkcją kosmetyków myjących jest usunięcie sebum, potu, smogu oraz pozostałości produktów pielęgnacyjnych. Większość tych zanieczyszczeń ma charakter hydrofobowy, co oznacza, że nie można ich zmyć samą wodą.
To zadanie dla surfaktantów (substancji powierzchniowo czynnych). Dzięki zdolności do tworzenia miceli zamykają one cząsteczki tłuszczu i brudu, umożliwiając ich spłukanie. Współczesne receptury rzadko wykorzystują tylko jeden surfaktant. Znacznie częściej stosuje się bezpieczne układy mieszane, w których SLES łączy się z łagodniejszymi składnikami (np. koko-glukozydami czy betainą kokosową). Badania wskazują, że takie proporcje istotnie zmniejszają potencjał drażniący przy zachowaniu pełnej skuteczności mycia.
Bariera hydrolipidowa a codzienne oczyszczanie
Każde mycie wpływa w pewnym stopniu na strukturę warstwy rogowej naskórka. Płaszcz hydrolipidowy, złożony z lipidów i naturalnego czynnika nawilżającego (NMF), odpowiada za nawodnienie oraz ochronę przed czynnikami zewnętrznymi. Kontakt z surfaktantami może prowadzić do tymczasowego usunięcia tych składników. Nie oznacza to, że higiena szkodzi skórze – wymaga jedynie zbalansowanej receptury. Nowoczesne kosmetyki projektuje się tak, aby skutecznie oczyszczały, jednocześnie minimalizując wpływ na barierę naskórkową.
Kompleksy nawilżające i emolienty
Ważnym trendem jest wprowadzanie do formuł składników inspirowanych naturalnym czynnikiem nawilżającym skóry (NMF):
- Gliceryna roślinna: skutecznie zwiększa poziom nawodnienia i ogranicza ucieczkę wody z naskórka.
- Sodium PCA: dba o elastyczność oraz odpowiednie napięcie skóry.
- Mocznik: w niskich stężeniach działa jako silny humektant, zmiękczając naskórek.
- Kwas mlekowy i glukonolakton: wspierają fizjologiczną regulację pH skóry.
Istotną rolę odgrywają także emolienty, takie jak Glyceryl Oleate, masło shea czy olej kokosowy i arganowy. Tworzą one na powierzchni delikatny film ochronny. To tak zwany efekt re-fatting (natłuszczający), który częściowo uzupełnia lipidy wypłukane podczas mycia i zapewnia pożądaną "kremowość" produktu.
Świadomy dobór i sensoryka
Dla skóry skrajnie wrażliwej lub atopowej (AZS) rekomendowane są specjalistyczne, bezzapachowe dermokosmetyki. Jednak dla większości osób ze skórą normalną lub lekko suchą, drogeryjne produkty oparte na mieszanych surfaktantach będą w pełni bezpieczne.
Znaczenie mają również zapach, piana i konsystencja. Linie takie jak Aura Care udowadniają, że produkt może skutecznie oczyszczać, dbać o komfort skóry i zamieniać codzienny prysznic w przyjemny rytuał. Bogatą ofertę tych nowoczesnych kosmetyków znajdziesz na sklep.bispol.pl. Świadoma pielęgnacja to nie ślepe eliminowanie substancji, lecz rozumienie ich funkcji w całej formule.

