StoryEditor
Ciało
29.01.2015 00:00

MEZOTERAPIA siła mikroigiełek

Jeden z najczęściej wybieranych odmładzających zabiegów medycyny estetycznej. Mezoterapia mikroigłowa jest bezpieczna i raczej bezbolesna, a przy tym zaskakująco skuteczna, z szybko widocznymi efektami. Polecana jest nie tylko do odmładzania skóry dojrzałej ze zmarszczkami, rozszerzonymi porami czy workami pod oczami. Sprawdza się też w przypadku wszelkiego rodzaju przebarwień i blizn oraz trądziku. Stała się tak popularna, że na rynku zaczęły się pojawiać urządzenia do jej samodzielnego przeprowadzania w warunkach domowych.

Jestem po zabiegu i nie spodziewałam się żadnych spektakularnych efektów po jednym razie. Ale są! Dzisiaj znajoma zapytała mnie czy robiłam botox – napisała Grasella123 na forum wizaż.pl. I dodała: – Rano zobaczyłam w lustrze twarz, której nie widziałam od dobrych 7 lat. Jeśli tak dalej pójdzie (zamierzam zrobić serię 7 zabiegów), to na moje 40 urodziny w przyszłym roku będę wyglądała jak dwudziestka – ekscytuje się. Zapał niektórych może studzić co prawda opis wrażeń zaraz po zabiegu: – Przez dwa dni wyglądałam jak małe monstrum, czerwona i napuchnięta – zdradza forumowiczka. Zaraz uspokaja jednak: – Twarz trochę piekła, ale nie odczuwałam bólu. Sam zabieg nieprzyjemny, ale do przeżycia. Robiłam bez znieczulenia i wytrzymałam, chodź mam raczej małą odporność na ból – przyznaje Grasella123. Tę opinię potwierdza Marsi696, pisząc, że zabieg co prawda nie jest przyjemny, szczególnie w miejscach z głębszymi zmarszczkami, nad którymi kosmetyczka bardziej pracuje, ale do zniesienia. – Bezpośrednio po zabiegu skóra jest lekko zaczerwieniona, ale już na drugi dzień właściwie nic nie widać – uspokaja. Wskazuje też, że plusem jest to, że zabieg wykonywany jest na całą twarz, łącznie z okolicami oczu, oraz na szyję i dekolt.
Precyzja gwarantuje efekt
Mezoterapia mikroigłowa polega na wykonaniu na skórze mikronakłuć za pomocą specjalnego urządzenia z małymi igiełkami o długości od 0,25 do 1,5 mm. Dzięki precyzyjnie dobranej głębokości iniekcji, zastosowane następnie substancje aktywne nie są zatrzymywane przez naskórek i trafiają bezpośrednio do skóry właściwej, czyli w miejsce, które jest kluczowe dla procesu odmładzania i odnowy. Peptydy czy kwas hialuronowy mają szansę wniknąć tak głęboko, jak jest to konieczne, wygładzając dzięki temu zmarszczki od wewnątrz i działając bezpośrednio na przyczyny ich powstawania.
Co ważne długość igiełek jest wystarczająca do tego, by uzyskać dotarcie do właściwej warstwy skóry, ale nie naruszyć przy okazji naczyń krwionośnych. Zabieg nie powoduje więc krwawienia, jest niemal bezbolesny, a zaczerwienienie skóry zwykle trwa krótko, a bywa że nie występuje w ogóle. Jednak dla osób wyjątkowo wrażliwych na ból, rozwiązaniem może być mezoterapia bezigłowa, oparta na zastosowaniu ultradźwięków, których zadaniem jest zwiększenie przepuszczalności błony komórkowej. – Zabiegi bezigłowe są polecane jako tzw. zabiegi bankietowe. Można je wykonać w dniu imprezy, aby twarz wyglądała młodziej, nabrała blasku i świeżości – mówi dr Edyta Engländer, ekspert marki Revitacell.

Dla zabieganych

Bez względu na obawy niektórych, mniej odważnych osób, mezoterapia mikroigłowa, obok botoksu i liftingu, jest jednym z najczęściej wybieranych zabiegów medycyny estetycznej. Początki tej metody sięgają 1952 roku, kiedy to francuski lekarz Michel Pistor wykonał pierwszy zabieg podania leku bezpośrednio w zmienione chorobowo miejsce na ciele. Współcześnie mezoterapia ma rzesze fanek nie tylko we Francji, ale w całej Europie, w tym i w Polsce. Jest bowiem bezpieczna i skuteczna, a efekty są widoczne bardzo szybko. – Wszyscy wiemy, że współczesna kobieta ma coraz mniej czasu, zatem polecam ten zabieg wszystkim paniom, które chcą bardzo szybko osiągnąć dobre rezultaty – napisała blogerka Natalia Grytsuk Viktorovna.
Mezoterapię najlepiej wykonywać w okresach, gdy skóra jest mniej narażona na działanie promieni słonecznych. Jednak nawet wtedy należy ją chronić, stosując kremy z wysokim filtrem przez tydzień po zabiegu.
Na wszelkie niedoskonałości
Mezoterapia polecana jest nie tylko w przypadku zmarszczek i zwiotczałej skóry. Eliminuje również przebarwienia, suchość i łuszczenie się skóry, poszerzone pory, zaskórniki i trądzik. Nadaje cerze promiennego wyglądu. Przekonała się o tym Natalia Grytsuk Viktorovna, która efekty zabiegu mezoterapii mikroigłowej opisuje i pokazuje na swoim blogu Glamourina. Wyzwanie podjęła w celu wyeliminowania blizn i przebarwień, które pozostały po trądziku. Już na wstępie czytamy, że jej wszelkie obawy, w stosunku do tej metody, okazały się całkowicie nieuzasadnione. – Jest to jeden z moich ulubionych, bardzo szybkich i przyjemnych zabiegów medycyny estetycznej – pisze autorka bloga. Porównuje go też ze znanym sobie zabiegiem z wykorzystaniem lasera frakcyjnego. Na korzyść mezoterapii wymienia następujące jej zalety: czas trwania zabiegu, szybsza regeneracja naskórka (w odróżnieniu od lasera skóra po mezoterapii nie schodzi, choć delikatnie się łuszczyła przez 7 dni, aż stała się całkowicie gładka), szybki powrót do normalnego trybu życia (odrobina mineralnego makijażu wystarczy, aby przykryć zaczerwienienia), przebarwienia i blizny są dużo mniej widoczne lub całkowicie zniknęły, skóra jest wyraźnie bardziej napięta, koloryt naskórka został wyrównany.
Bez ograniczeń wieku i płci
Najwierniejszymi fankami mezoterapii są kobiety, które zauważają u siebie pierwsze oznaki starzenia. Jednak nie oznacza to, że jest to zabieg polecany jedynie po przekroczeniu pewnego wieku. Można go stosować zawsze, gdy cera jest daleka od doskonałości. Zabieg jest bowiem doskonałym remedium na trądzik, przebarwienia i blizny – nie tylko u pań, ale także u mężczyzn, również niezależnie od wieku. Zabieg jest na tyle uniwersalny, że można nim objąć nawet inne części ciała, takie jak szyja, dekolt i dłonie. Wybór miejsca zależy od oczekiwanych rezultatów i zastosowanego preparatu – w przypadku terapii antycellulitowej wykonuje się zabiegi na uda, brzuch i pośladki.
Choć efekty widoczne są już po pierwszym zabiegu, to do osiągnięcia ostatecznego rezultatu potrzebna jest ich seria. – Pierwsze powtórzenie zazwyczaj wykonuje się po 1­‑2 tygodniach, kolejne co 3­‑4 tygodnie, a po około dziesięciu dawkach pacjentka powinna poddać się zabiegowi przypominającemu – mówi dr Edyta Englander.
Jeden zabieg wykonany w gabinecie medycyny estetycznej czy w salonie kosmetycznym to koszt co najmniej 300 zł. Przy serii wizyt robi się z tego całkiem pokaźna kwota. Na rynku pojawiły się jednak pierwsze zestawy i urządzenia do wykorzystania w warunkach domowych. Producenci zapewniają, że przy zachowaniu zlecanych środków ostrożności ich stosowanie jest całkowicie bezpieczne. A równocześnie tańsze i mniej angażujące czasowo.

PROFESJONALNE FORMUŁY DOSTĘPNE DLA KAŻDEGO

Dermofuture Precision to innowacyjne produkty kosmetyczne na pograniczu chirurgii estetycznej i kosmetologii. Receptury kosmetyków powstały w szwajcarskim laboratorium. Ich właściwości i działanie są odpowiednio badane, testowane i klasyfikowane. – Na swój własny sposób marka Dermofuture przesuwa granice piękna i podejmuje wyzwanie, aby innowacje były bardziej dostępne – mówi Anna Rolf­‑Smuniewska, product manager w firmie Tenex, która jest producentem i wyłącznym dystrybutorem marki. To właśnie kosmetyki Dermofuture stały się kluczem do szybkiego rozwoju firmy i spowodowały, że lawinowo wzrosła liczba klientek, które stały się ich użytkowniczkami. – To wymaga od nas zaangażowania i przyspieszonej transformacji firmy w każdym obszarze: badań, produkcji, marketingu, sprzedaży, administracji i zasobów ludzkich – podkreśla Anna Rolf­‑Smuniewska i zapowiada, że Tenex będzie dostarczał coraz nowsze rozwiązania w dziedzinie pielęgnacji. – Nasz Dział Badań, Rozwoju i Innowacji, przygląda się różnorodności świata i analizuje związane z tym potrzeby względem piękna. Dzięki temu powstają produkty, które stają się przełomowe w pielęgnacji twarzy i ciała. To istotny punkt w naszym postrzeganiu innowacji – mówi.
Furorę na rynku zrobiły wypełniacze do ust Dermofuture, które firmuje w kampaniach reklamowych piosenkarka Lidia Kopania. Wyjątkową innowacją jest zestaw do zabiegu odmładzająco­‑regenerującego, który pozwala wykonać niezwykle popularny zabieg mezoterapii w domowych warunkach. Pierwszym produktem w kategorii pielęgnacji ciała są natomiast kuracje liftingujące i modelujące biust, dające natychmiastowy efekt push­‑up.
Kosmetyki są dostępne w sklepach kosmetycznych różnych formatów w całej Polsce. Teraz swój asortyment można uzupełnić także o urządzenie do zabiegu profesjonalnego, które do tej pory było dostępne tylko w firmach zajmujących się kosmetyką profesjonalną. Mezoroller w kształcie ruchomego wałeczka z cienkimi mikroigłami, służy do mikronakłuwania skóry. To najnowsza technologia, opracowana, aby zmusić skórę do samodzielnej, bardzo intensywnej odnowy i regeneracji poprzez naturalną indukcję kolagenu. Urządzenie kosztuje 78 zł, a w zestawie z płynem micelarnym do demakijażu twarzy i oczu, intensywną kuracją do twarzy z nanopeptydami i komórkami macierzystymi oraz żelem łagodzącym Aqua 140 zł.

Anna Zawadzka­‑Szewczyk
W artykule wykorzystałam m.in. materiały prasowe firmy Laboratorium Revitacell


ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
11.06.2026 18:16
Brytyjska fala innowacji. Nowe marki z UK pukają do drzwi polskich sieci handlowych
Nowe marki kosmetyczne z UK pukają do drzwi polskich sieci handlowychIlustracja stworzona przy pomocy AI

Brytyjski rynek kosmetyczny od lat uchodzi za jeden z najbardziej dynamicznych i wyznaczających trendy na świecie. Podczas ekskluzywnego wydarzenia w Ambasadzie Brytyjskiej w Warszawie swoje produkty i podejście do trendów pokazały 23 firmy, które planują debiut nad Wisłą lub chcą diametralnie umocnić swoją obecność w polskich sieciach drogerii i sklepach internetowych.

W artykule przeczytasz:

  • Troska o skórę głowy i stymulację porostu włosów jako rosnący trend
  • Męska pielęgnacja przestaje ograniczać się do podstaw
  • Refill & Zero Waste – opakowania przyszłości 
  • Czym brytyjscy producenci chcą podbić serca polskich konsumentów?
  • Polskie sieci handlowe szukają marek "z opowieścią"

Wydarzenie GREAT British Beauty Summer pokazało, że brytyjski rynek kosmetyczny opiera się dziś na konkretnych, popartych badaniami rezultatach oraz zrównoważonym podejściu do ekologii. 

Z perspektywy kupców i menedżerów kategorii w Polsce, na szczególną uwagę zasługują trendy takie jak troska o skórę głowy i rosnąca w siłę specjalistyczna pielęgnacja Hair Wellness, nowoczesne podejście do męskiej pielęgnacji (groomingu), skin-minimalism i wielofunkcyjność produktów, a także moda na opakowania typu refill & Zero Waste w wersji premium. 

Troska o skórę głowy i stymulację porostu włosów to rosnący trend

Brytyjskim liderem w tej dziedzinie jest marka Hair Gain, która oferuje suplementy (kapsułki i żelki) oraz kosmetyki poparte badaniami trychologicznymi i oparte na unikalnym składniku AnaGain z pędów grochu. Produkty te cieszą się ogromnym uznaniem brytyjskiej prasy (nagrody m.in. od Cosmopolitan i The Sunday Times Style) i wykazują skuteczność – 86 proc. użytkowników zauważa znaczną poprawę kondycji włosów.

– Suplementy Hair Gain są uwielbiane w branży kosmetycznej, a ja mogę osobiście poświadczyć, że moja mama ręczy za ich działanie na porost włosów – uważa redaktorka urodowej magazynu Grazia, Laury Capon.  

Innowację w tej kategorii zaprezentowała w Ambasadzie Brytyjskiej również MANTA – marka oferująca wielokrotnie nagradzane szczotki do włosów. Dzięki opatentowanej technologii FLEXGUARD™ szczotka wygina się i dopasowuje do dłoni, co minimalizuje łamanie włosów i umożliwia bezinwazyjny masaż skóry głowy.

Męska pielęgnacja przestaje ograniczać się do podstaw

Firma SHAKEUP Cosmetics redefiniuje tę kategorię, wprowadzając wysokiej jakości kosmetyki hybrydowe. Marka promuje m.in. Age Def-Eye – innowacyjny krem pod oczy redukujący zmarszczki w 90 sekund, a także The Mane Event, czyli odżywcze serum do brody wspierające zdrowy wzrost włosa. Z kolei The London Grooming Company celuje w profesjonalny, ale naturalny efekt stylizacji włosów (np. za pomocą sprayu z solą morską). Marka buduje już swoją pozycję w Polsce poprzez współpracę z profesjonalnymi barberami i swoim lokalnym ambasadorem.

image

Mężczyźni coraz częściej kupują perfumy. Sephora i Ulta notują wzrosty

Refill & Zero Waste – opakowania przyszłości 

Polscy konsumenci coraz częściej szukają rozwiązań eko. Świetną odpowiedzią są marki Wild oraz Rollr, które oferują wegańskie dezodoranty (w tym bazujące na mikrobiomie) oparte w 100 proc. na systemie wielokrotnego napełniania (refillable) i całkowicie wolne od plastiku.

Zaawansowany Skincare i Wellness

W portfolio zaprezentowanych brytyjskich marek znaleźli się także silni gracze z segmentu zaawansowanej pielęgnacji i tzw. wellbeingu, idealni dla perfumerii premium i aptek. To m.in. Medik8 (zaawansowane kosmeceutyki anti-aging), Evolve Organic Beauty (wykorzystujące bio-retinol), TOCU (witaminowe plastry na co dzień) czy manifesto (suplementy w żelkach wspierające kobiety w okresie menopauzy).

Czym brytyjscy producenci chcą podbić serca polskich konsumentów?

To po pierwsze tzw. ekologia bez kompromisów – Clean & Sustainable Beauty 2.0. Trudno dziś mówić o nowościach rynkowych bez kontekstu ekologii, jednak brytyjskie marki wchodzą na wyższy poziom wtajemniczenia. Trendy prezentowane w Ambasadzie jasno pokazują, że konsument nie musi już wybierać między "zielonym" składem a natychmiastową skutecznością.

Towarzyszy temu moda na tzw. upcycling składników. Okazuje się, że nawet mali brytyjscy producenci mistrzowsko wykorzystują surowce wtórne (np. fusy po kawie czy odpady z przemysłu owocowego), tworząc z nich luksusowe i pełnowartościowe ekstrakty aktywne.

Zamiast siermiężnych opakowań, marki z UK proponują elegancki design oparty na systemach wielokrotnego napełniania (refills) oraz w 100 proc. biodegradowalnych materiałach, które świetnie prezentują się na półce.

Skin-minimalism i wielofunkcyjność to już nie śpiew przyszłości. Zamiast 10-stopniowej pielęgnacji, brytyjskie marki stawiają na hybrydy. Produkty łączące funkcje bazy pod makijaż, ochrony SPF i zaawansowanego serum przeciwstarzeniowego to absolutny hit spotkania.

Ciekawym trendem jest pielęgnacja neurokosmetyczna i co się okazuje brytyjczycy mocno eksplorują już temat połączenia kondycji skóry ze stanem psychicznym (trend psychodermatologii). Wiele zaprezentowanych pproduktów opierają się na składnikach wspierających mikrobiom i redukujących komórkowy stres wywołany kortyzolem.

Polskie sieci handlowe szukają marek "z opowieścią"

Brytyjskie portfolio zaprezentowane w Ambasadzie wpisuje się w te wymagania – łączy innowacje technologiczne z autentycznym zaangażowaniem w CSR. 

Naszym zdaniem: 

Uczestnictwo w inicjatywach takich jak akcja "GREAT British Beauty Summer", zorganizowana w Ambasadzie Brytyjskiej w Warszawie to dla wielu brytyjskich marek – w tym tych, które stanowią zupełnie nowe propozycje i nie są jeszcze dostępne w Polsce – okazja, aby zaprezentować się lokalnej branży. Brytyjski sektor beauty stawia na dialog i pozycjonowanie się w roli innowatora. Niewykluczone, że sieci, które jako pierwsze zabezpieczą umowy dystrybucyjne z tymi brandami, zyskają przewagę konkurencyjną. 

image

Chętni na Boots. Brytyjska sieć aptek trafi pod młotek za 10 miliardów dolarów?

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Ciało
03.06.2026 11:44
Nowoczesne formuły kosmetyków myjących - między skutecznością oczyszczania a komfortem skóry
Nowoczesne formuły kosmetyków myjących - między skutecznością oczyszczania a komfortem skóryMateriał Partnera

Nowoczesne formuły kosmetyków myjących – między skutecznością a komfortem skóry

W ostatnich latach konsumenci coraz częściej analizują składy INCI, poszukując produktów łączących higienę ze wsparciem kondycji skóry. Wokół składników oczyszczających, takich jak Sodium Laureth Sulfate (SLES), narosło jednak wiele uproszczeń. Z punktu widzenia dermatologii kluczowe znaczenie ma nie pojedynczy surfaktant, lecz sposób, w jaki cała formuła łączy go z innymi substancjami.

Skuteczne oczyszczanie skóry – dlaczego surfaktanty są niezbędne?

Podstawową funkcją kosmetyków myjących jest usunięcie sebum, potu, smogu oraz pozostałości produktów pielęgnacyjnych. Większość tych zanieczyszczeń ma charakter hydrofobowy, co oznacza, że nie można ich zmyć samą wodą.

To zadanie dla surfaktantów (substancji powierzchniowo czynnych). Dzięki zdolności do tworzenia miceli zamykają one cząsteczki tłuszczu i brudu, umożliwiając ich spłukanie. Współczesne receptury rzadko wykorzystują tylko jeden surfaktant. Znacznie częściej stosuje się bezpieczne układy mieszane, w których SLES łączy się z łagodniejszymi składnikami (np. koko-glukozydami czy betainą kokosową). Badania wskazują, że takie proporcje istotnie zmniejszają potencjał drażniący przy zachowaniu pełnej skuteczności mycia.

Bariera hydrolipidowa a codzienne oczyszczanie

Każde mycie wpływa w pewnym stopniu na strukturę warstwy rogowej naskórka. Płaszcz hydrolipidowy, złożony z lipidów i naturalnego czynnika nawilżającego (NMF), odpowiada za nawodnienie oraz ochronę przed czynnikami zewnętrznymi. Kontakt z surfaktantami może prowadzić do tymczasowego usunięcia tych składników. Nie oznacza to, że higiena szkodzi skórze – wymaga jedynie zbalansowanej receptury. Nowoczesne kosmetyki projektuje się tak, aby skutecznie oczyszczały, jednocześnie minimalizując wpływ na barierę naskórkową.

Kompleksy nawilżające i emolienty

Ważnym trendem jest wprowadzanie do formuł składników inspirowanych naturalnym czynnikiem nawilżającym skóry (NMF):

  • Gliceryna roślinna: skutecznie zwiększa poziom nawodnienia i ogranicza ucieczkę wody z naskórka.
  • Sodium PCA: dba o elastyczność oraz odpowiednie napięcie skóry.
  • Mocznik: w niskich stężeniach działa jako silny humektant, zmiękczając naskórek.
  • Kwas mlekowy i glukonolakton: wspierają fizjologiczną regulację pH skóry.

Istotną rolę odgrywają także emolienty, takie jak Glyceryl Oleate, masło shea czy olej kokosowy i arganowy. Tworzą one na powierzchni delikatny film ochronny. To tak zwany efekt re-fatting (natłuszczający), który częściowo uzupełnia lipidy wypłukane podczas mycia i zapewnia pożądaną "kremowość" produktu.

Świadomy dobór i sensoryka

Dla skóry skrajnie wrażliwej lub atopowej (AZS) rekomendowane są specjalistyczne, bezzapachowe dermokosmetyki. Jednak dla większości osób ze skórą normalną lub lekko suchą, drogeryjne produkty oparte na mieszanych surfaktantach będą w pełni bezpieczne.

Znaczenie mają również zapach, piana i konsystencja. Linie takie jak Aura Care udowadniają, że produkt może skutecznie oczyszczać, dbać o komfort skóry i zamieniać codzienny prysznic w przyjemny rytuał. Bogatą ofertę tych nowoczesnych kosmetyków znajdziesz na sklep.bispol.pl. Świadoma pielęgnacja to nie ślepe eliminowanie substancji, lecz rozumienie ich funkcji w całej formule.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. czerwiec 2026 20:44