StoryEditor
Ciało
05.03.2019 00:00

Nie wszystkich kosmetyków można używać w ciąży

Jeannette Kalyta, najbardziej znana polska położna, prekursorka nowoczesnych metod rodzenia, autorka autobiografii „Położna. 3550 cudów narodzin”, w której opisuje najbardziej wzruszające chwile ze swojej zawodowej kariery oraz pokazuje przełomowe zmiany, jakie przez 30 lat zaszły w polskim położnictwie. Ambasadorka marki kosmetyków Perfecta Mama. Nam opowiada o wyzwaniach, przed jakimi stają współczesne kobiety, o specyfice okresu ciąży i macierzyństwa, oraz wskazuje, dlaczego tak ważne są odpowiednia dieta, aktywność fizyczna i pielęgnacja ciała i jaki mają wpływ na mamę i dziecko. 

Czy nadal liczy Pani odebrane porody? Ile ich było do tej pory?

Przyjęłam około 3700 porodów. Liczby nie mają jednak znaczenia. Skupiam się przede wszystkim na tym, by oddać rodzicom zdrowe dziecko, i dbam o to, by kobieta miała z porodu jak najlepsze wspomnienia.

Zawód położnej jest niezwykły. Przyjmuje nowe życie, to przywilej, z drugiej strony – ogromna odpowiedzialność, stres. Kiedy myśli Pani o swojej pracy, jakie emocje wysuwają się na pierwszy plan?

Tu nie ma miejsca na rutynę, więc to przede wszystkim skupienie, by dobrze użyć całej swojej wiedzy, lecz często udzielają nam się emocje rodzącej. Odczuwamy jej niepokój, oczekiwania, trud porodu, wielką radość, gdy dziecko się pojawia, i wszechogarniającą miłość, którą czuje się w powietrzu.

Kobietom rodzi się coraz trudniej. Ma to związek z oddalaniem się od natury i tym samym utratą wiary w to, że są w stanie urodzić.

Prowadzona w latach 90. akcja „Rodzić po ludzku” – pokazała, jak traumatycznym przeżyciem dla kobiety może być poród. Wiele zmieniło się od tego czasu jeśli chodzi o podejście do przyszłych mam w szpitalach. A czy samym kobietom rodzi się dziś łatwiej, czy trudniej?

Patrząc z perspektywy 30 lat mojej pracy w zawodzie, uważam, że kobietom rodzi się coraz trudniej. Ma to związek z oddalaniem się od natury i tym samym utratą wiary w to, że są w stanie urodzić. A przecież emocje związane z porodem od lat są niezmienne. Zmieniają się jedynie warunki, w których rodzą kobiety i, co najważniejsze, opieka okołoporodowa. Cieszę się, że coraz bardziej dostrzegana i ceniona jest praca położnych, a kobiety wiedzą, że mogą się do nas zwracać.

Położna jest towarzyszką i przewodniczką po „nieznanym terenie”, jakim jest ciąża i poród. Wierzymy w możliwości rodzącej w trakcie porodu, znamy różne niefarmakologiczne metody łagodzenia bólu, pomagamy kobiecie zrozumieć toczące się procesy fizjologiczne. Niejednokrotnie magia porodu staje się pośrednio również naszym udziałem. W razie pojawienia się patologii, jesteśmy w ścisłej współpracy z lekarzami, wówczas szybka reakcja i pomocna dłoń są nieocenione.

Kobiety zostają matkami coraz później. To dobrze czy źle? Kiedy jesteśmy w najlepszym biologicznie momencie, by wydać na świat dziecko i dobrze znieść ciążę?

Od lat nie da się podważyć faktu, że pierwsze dziecko kobieta powinna urodzić przed 30 rokiem życia. Cóż, czasy się zmieniły, zmieniły się priorytety, dziecko musi poczekać w kolejce na liście życiowych zadań. Obecnie 40-letnia rodząca nie robi na nikim wrażenia. Po wyglądzie coraz trudniej ocenić wiek ciężarnej. Kobiety są zadbane, mają modne fryzury i noszą modne stroje. Wspaniale, gdy za tym idzie dbałość o zdrowie, kondycję i ciało. Ciężarne po czterdziestce często dodają sobie otuchy, mówiąc, że liczy się wiek biologiczny, a nie metrykalny. Ale medycyna jest czujna, w trakcie ciąży, porodu i połogu te panie są pod szczególną opieką.

Wiele kobiet podchodzi dziś do ciąży bardzo świadomie, przygotowują się do niej, biorąc pod uwagę również swoje potrzeby. Zależy im na tym, żeby nie przytyć, żeby być w dobrej kondycji, żeby ciało pozostało nadal jędrne. Kiedyś mówiło się, że w ciąży kobieta powinna jeść za dwoje. To już chyba mit, który poszedł w odstawkę?  

Żywienie w okresie ciąży i w pierwszych latach życia może decydować o stanie zdrowia dziecka, o jego wynikach w szkole, a nawet o ryzyku rozwoju częstych w życiu dorosłym chorób, takich jak zaburzenia krążenia, otyłość czy cukrzyca typu drugiego. Wydaje się, że o żywieniu kobiet w ciąży powiedziano już wszystko, a wiedza przyszłych mam na ten temat jest zadowalająca. Praktyka pokazuje jednak, że nie ma nic bardziej mylnego. Ilość mitów, domysłów czy niedopowiedzeń dotyczących diety jest ogromna. Przyszłe mamy teoretycznie wiedzą, że trzeba odżywiać się zdrowo, jednak rzeczywiste zachowania dietetyczne wciąż pozostawiają wiele do życzenia.

W pierwszym trymestrze ciąży zapotrzebowanie na energię nie zmienia się w stosunku do okresu przed ciążą, natomiast zapotrzebowanie na poszczególne składniki pokarmowe jest dużo wyższe. Dziecko czerpie niezbędne związki z organizmu matki, dlatego tak ważne jest prawidłowe żywienie przed zajściem w ciążę oraz w trakcie ciąży. Dopiero w drugim trymestrze ciąży zapotrzebowanie na energię wzrasta o 360 kcal dziennie, a w trzecim trymestrze o 475 kcal w stosunku do zapotrzebowania przed ciążą.
 

Czy podczas ciąży można być aktywną fizycznie, nadal uprawiać sport, biegać, ćwiczyć, jeśli robiło się to przed ciążą?

Aktywność fizyczna kobiet w ciąży nie powinna być tak intensywna jak podczas treningu aerobowego. W czasie ćwiczeń temperatura ciała znacznie wzrasta, co określa się mianem hipertermii. Ciepłota ciała powyżej 40°C może przyczynić się do poważnego uszkodzenia rozwijającego się dziecka. W trzecim trymestrze ciąży zbyt intensywny wysiłek fizyczny może zakończyć się przedwczesnym porodem. Aktywność fizyczna w pierwszym trymestrze ciąży oraz w kolejnych jej etapach musi być znacznie spokojniejsza i uwzględniać także ćwiczenia oddechowe. Zamiast dźwigania ciężarów i crossfitu zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będą joga, pilates lub ćwiczenia korekcyjne na kręgosłup. Regulują one poziom hormonów oraz wzmacniają więzadła.

Choć procesy zachodzące za sprawą hormonów zostały przez medycynę już dobrze poznane, ciągle nie potrafi ona przewidzieć, jak w tym odmiennym stanie zachowa się skóra jednej, konkretnej kobiety.

Co podczas ciąży dzieje się z naszym ciałem, skórą, jak ona reaguje na zmiany hormonalne, na wzrost wagi? Co możemy zrobić, żeby czuć się dobrze w swoim ciele i jak powinnyśmy o siebie dbać?

Geny i hormony – ten duet odgrywa największą rolę w niemal wszystkich zmianach, które pojawiają się w skórze przyszłej mamy podczas dziewięciu miesięcy oczekiwania na dziecko. Choć procesy zachodzące za sprawą hormonów zostały przez medycynę już dobrze poznane, ciągle nie potrafi ona przewidzieć, jak w tym odmiennym stanie zachowa się skóra jednej, konkretnej kobiety. Sporo zależy także od tego, jaki rodzaj skóry i jakie z nią problemy miała ona wcześniej. Właśnie dlatego zdecydowana większość kobiet w ciąży pięknieje, ale są też takie, którym przydarzają się różne urodowe problemy. Regularne stosowanie serum nawilżającego przeznaczonego dla kobiet w ciąży zapobiega powstawaniu i zmniejsza widoczność rozstępów, głęboko nawilża oraz redukuje uczucie ściągnięcia i suchość skóry.        

Niektóre z substancji zawartych w preparatach do pielęgnacji mogą być szkodliwe dla rozwijającego się dziecka lub dla prawidłowego przebiegu ciąży.                             

Jakich zabiegów kosmetycznych nie powinno się czy wręcz nie można wykonywać w czasie ciąży? 

Zabiegi proponowane ciężarnym powinny być mało inwazyjne, delikatne i wykonywane ręcznie. Podczas ciąży odradza się m.in. solarium i intensywne opalanie, zabiegi z użyciem prądu i ultradźwięków, takie jak np. jonoforeza, elektroforeza, galwanizacja. Prąd przenikający przez organizm może mieć negatywny wpływ na rozwijające się dziecko. Ciąża jest także bezwzględnym przeciwwskazaniem do wykonywania zabiegów laserowych. Niezalecane są również zabiegi wyszczuplające i drenujące, np. drenaż limfatyczny, endermologia, Guam. Składniki zawarte w preparatach stosowanych podczas tych zabiegów cechują się wysoką aktywnością i łatwością w przenikaniu przez skórę, trafiają częściowo do krwioobiegu, co nie jest obojętne dla rozwoju dziecka. Podobnie zabiegi z wykorzystaniem retinolu, ze stężonymi kwasami, np. glikolowym, jabłkowym czy mlekowym. Składniki zawarte w tych preparatach są silnie skoncentrowane i również mogą przenikać do krwiobiegu. W czasie ciąży nie należy korzystać z kriokomory, biczy wodnych, sauny, a także wykonywać zbyt intensywnych masaży okolic piersi i brzucha.

Nie można wykonywać makijażu permanentnego czy tatuaży, zażywać gorących kąpieli, poddawać się zabiegom z zakresu kosmetologii estetycznej. Nawet popularne kosmetyki dostępne w drogerii mogą być niebezpieczne dla kobiet w ciąży, jeśli zawierają szkodliwe substancje.

Jakich składników kosmetyków należy unikać? 

Na pewno warto zwrócić uwagę na skład kosmetyków używanych do zabiegów pielęgnacyjnych. W przypadku lakierów do paznokci alarmująca jest obecność toluenu i formaldehydu, które mogą źle wpłynąć na rozwój gruczołów płciowych płodu. Kosmetyki mogą zawierać też ftalany – nie są to co prawda substancje zakazane, ale na pewno warto zminimalizować ich użycie, bo mogą negatywnie wpływać na dziecko. Niebezpieczne są także: witamina A – retinol i retinoidy, tetracykliny, kwas salicylowy i jego pochodne, np. wyciąg z wierzby, a także duże stężenie fluoru.

Skłonność do rozstępów jest dziedziczna i najczęściej ujawnia się właśnie w ciąży. Nakładając dwa razy dziennie odpowiedni krem, można próbować nie dopuścić do ich powstania.

Na ile istotne jest, aby do higieny, pielęgnacji ciała w ciąży używać specjalistycznych serii, przeznaczonych właśnie dla przyszłych mam?

Wiadomość o ciąży powinna skłonić kobietę do zrobienia przeglądu kosmetyczki, ponieważ niektóre z substancji zawartych w preparatach do pielęgnacji mogą być szkodliwe dla rozwijającego się dziecka lub dla prawidłowego przebiegu ciąży. Są jednak i takie specjalistyczne produkty, które nie tylko można, ale wręcz trzeba stosować. Należy do nich np. krem przeciw rozstępom. Skłonność do rozstępów jest dziedziczna i najczęściej ujawnia się właśnie w ciąży. Nakładając dwa razy dziennie odpowiedni krem, można próbować nie dopuścić do ich powstania. Kosmetyk wzmacnia włókna kolagenu i elastyny, przez co zwiększa zdolność skóry do obrony przed rozciąganiem. Skóra ciężarnych jest bardzo wrażliwa, więc przyszłe mamy powinny uważnie przyglądać się składom podanym na etykietach. Nawet ulubione kosmetyki w wyniku zmian hormonalnych, jakie zachodzą w organizmie w czasie ciąży, mogą spowodować reakcję alergiczną.

Jednym z najpopularniejszych kobiecych artykułów higienicznych, również w ciąży, są płyny do higieny intymnej. Zdania co do potrzeby ich stosowania są podzielone, niektórzy uważają, że nie ma to żadnego uzasadnienia. Jakie jest Pani zdanie?

Układ moczowo-płciowy kobiety, z uwagi na swoją budowę, jest narażony na wiele infekcji i zakażeń, dlatego tym bardziej warto regularnie stosować odpowiednie środki do pielęgnacji tak delikatnych i wrażliwych okolic. Flora bakteryjna i pH miejsc intymnych są bardzo wrażliwe na zwykłe środki do mycia. Tradycyjne żele pod prysznic i do kąpieli wysuszają śluzówkę, niszcząc naturalną mikroflorę okolic intymnych. Delikatna strefa miejsc intymnych wymaga specjalnej pielęgnacji.

Noworodek położony tuż po narodzinach na piersi mamy kolonizowany jest bezpieczną dla niego florą bakteryjną mamy, a nie florą szpitala. Ten pierwszy kontakt jest bardzo ważny

Została Pani niedawno ambasadorką linii kosmetyków Perfecta Mama. W jej opisie czytamy: „Została stworzona w oparciu o unikalną formułę Microbiome Care, która ma za zadanie utrzymać prawidłową równowagę mikroflory skóry i przygotowuje ją na pierwszy kontakt ze skórą dziecka”. Czy mogłaby się Pani do tego odnieść i wyjaśnić, o jakim zjawisku mówimy?

Wraz z chwilą narodzin dziecko trafia w świat drobnoustrojów. To istotne, w jaki sposób konstruuje się u dziecka flora bakteryjna jelit w pierwszych godzinach po porodzie. Flora bakteryjna jelit to silna bariera chroniąca przed dużą ilością patogenicznych bakterii. Jest też konieczna do rozkładania toksyn i wytwarzania witamin. Odgrywa również bardzo ważną rolę w rozwoju i dojrzewaniu systemu odpornościowego. Noworodek położony tuż po narodzinach na piersi mamy kolonizowany jest bezpieczną dla niego florą bakteryjną mamy, a nie florą szpitala. Zapewnia mu to ochronę przed bakteriami szpitalnymi. Stosowanie przez rodziców specjalistycznego kremu z formułą Microbiome Care, będącą połączeniem probiotyków i prebiotyków, chroni mikrobiom skóry i pomaga utrzymać równowagę mikroflory skóry tak, by była jak najlepiej przygotowana na pierwszy kontakt ze skórą dziecka.

Jakie znaczenie mają wszystkie rytuały pielęgnacyjne w czasie ciąży? Czy potrzebny jest nam ten czas, który poświęcamy tylko sobie? Jaki mają wpływ na psychikę kobiety?

Ciąża to szczególny czas, w którym należy zadbać o swoje ciało i samopoczucie. Gdy kobieta czuje się piękna, jest w dobrym nastroju i jest szczęśliwa, karmi wówczas swoje dziecko pozytywną energią. Każdy masaż relaksacyjny, rytuał pielęgnacyjny na twarz, stosowanie balsamów czy emulsji na ciało daje kobiecie pewność, że jej starania nie pójdą na marne, a czas poświęcony sobie jest bezcenny. Pamiętajmy zdrowa, zadbana mama to zdrowe, szczęśliwe dziecko.

Zachęcam partnerów do masowania siebie nawzajem, przy świecach, w zaciszu domowego ogniska. Obdarzanie się miłością poprzez dotyk, tworzy łożysko emocjonalne, które po porodzie jest niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zdrowie
21.10.2026 17:23
Pewność siebie pod presją. Dove i Rafał Brzoska Foundation chcą wesprzeć młode pokolenie
Dove i Rafał Brzoska Foundation z nową kampaniąmat. prasowe

Nawet 69 proc. dziewcząt w wieku 10–14 lat rezygnuje z podejmowania prób z obawy przed porażką, a 74 proc. chciałoby być bardziej pewnych siebie. Na te problemy odpowiada wspólna inicjatywa marki Dove i Rafał Brzoska Foundation, która łączy kampanię społeczną z materiałami edukacyjnymi dla szkół.

W tym artykule przeczytasz:

  • Czego obawiają się nastolatki?
  • Dove i Rafał Brzoska Foundation łączą siły
  • Kampania trafi również do szkół

Czego obawiają się nastolatki?

Z badania Kantar przeprowadzonego na zlecenie Dove w kwietniu 2026 roku wynika, że choć 93 proc. dziewcząt w wieku 10–14 lat deklaruje wiarę w realizację marzeń, znacznie trudniej przychodzi im przełożenie tych aspiracji na konkretne działania. Niemal siedem na dziesięć badanych rezygnuje z podejmowania prób ze strachu przed porażką, a 56 proc. łatwo traci pewność siebie, gdy coś nie idzie po ich myśli.

Skutki widać również w codziennych aktywnościach. 41 proc. dziewcząt porzuca pasje i zainteresowania, 32 proc. rezygnuje ze sportu z powodu braku wiary w siebie, a 30 proc. odczuwa lęk przed wyrażaniem własnego zdania. Co trzecia badana uważa też, że musi być idealna, aby osiągnąć swoje cele.

Dove i Rafał Brzoska Foundation łączą siły

W odpowiedzi na te wyniki Dove i Rafał Brzoska Foundation rozpoczęły kampanię „Wspólnie budujemy pewność siebie młodego pokolenia”. Jej głównym elementem jest film, w którym młodsze dziewczęta spotykają się ze stypendystkami fundacji. Młode kobiety, odnoszące sukcesy w nauce, działalności artystycznej i społecznej, opowiadają o własnych wątpliwościach i trudnościach, zamiast przedstawiać sukces jako prostą drogę do celu.

Przekaz kampanii koncentruje się na oswajaniu błędów i porażek oraz odchodzeniu od presji perfekcji. Jej bohaterki przekonują, że pewność siebie nie oznacza braku potknięć, lecz gotowość do ponownego podjęcia próby.

– Nie musicie być idealni, żeby sięgać po swoje marzenia. Pewność siebie nie oznacza, że nigdy nie upadamy. Oznacza, że mamy odwagę wstać, wyciągnąć lekcję i zrobić kolejny krok – mówi Omenaa Mensah, wiceprezeska Rafał Brzoska Foundation.

image

Estée Lauder Companies wydała 156 mln dolarów na walkę z rakiem piersi

Kampania trafi również do szkół

Współpraca obejmuje także działania edukacyjne realizowane w ramach programu „Dove Self-Esteem – Budowanie pozytywnej samooceny”. Z badania Kantar wynika, że 76 proc. dziewcząt oczekuje, iż szkoła pomoże im budować pozytywne nastawienie do siebie.

Na potrzeby edycji 2026/2027 zespół Fundacji Digital University przygotował nową lekcję warsztatową pod hasłem „Każdy ma swoją moc. O pewności siebie i odkrywaniu własnego potencjału – od ciekawości, nauki i technologii, aż po kreatywność i wyobraźnię”. Nauczyciele otrzymają prezentację, instrukcję prowadzenia zajęć i karty pracy dla uczniów. Do materiałów dołączony zostanie również film kampanii.

 

 

Warsztaty mają pomagać młodzieży w rozpoznawaniu własnych mocnych stron, a także w podważaniu stereotypów dotyczących ról płciowych, szczególnie w obszarze nauki, technologii i innowacji.

Program Dove Self-Esteem jest realizowany od 2004 roku. Według danych marki dotarł dotychczas do ponad 60 mln młodych osób w 153 krajach, w tym do około 300 tys. nastolatków w Polsce. Globalnym celem inicjatywy jest wsparcie 250 mln dzieci i nastolatków do 2030 roku.

W Polsce trwa siódma edycja programu. Współpraca z Rafał Brzoska Foundation ma wzmocnić jej przekaz, wykorzystując doświadczenia stypendystek jako punkt wyjścia do rozmowy z młodymi ludźmi o samoocenie, rozwoju i radzeniu sobie z niepowodzeniami.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Ciało
21.10.2026 10:44
I cóż, że ze Szwecji? Polska marka swederm zachwyca recepturami swoich kosmetyków do twarzy i ciała
I cóż, że ze Szwecji? Polska marka swederm zachwyca recepturami swoich kosmetyków do twarzy i ciałaMateriał Partnera

Był sezon zimowy 2003/2004, niskie temperatury i śnieżny klimat, gdy obecni właściciele firmy swederm postanowili wybrać się w rejs do Szwecji. Przyświecał im jasny cel – spotkanie z twórcą maski Lerosett, by naocznie przekonać się, czy hasło „Najlepsza maska na trądzik” to wyświechtany frazes marketingowy, czy jednak coś więcej. Dziś, ponad 20 lat później, okazuje się, że podjęte ryzyko i wiara w szwedzkie receptury opłaciły się z nawiązką. A maski Lerosett (i nie tylko) wciąż są chętnie zamawiane przez klientki marki swederm.

Pielęgnacja zgodna ze szwedzką filozofią lagom, włoskim sprezzatura i greckim meraki

Szwecja kojarzy się powszechnie z wysoką jakością życia, popularną przerwą na kawę (fika) oraz niezależną bohaterką książek dla dzieci, Pippi. Tymczasem w szwedzkim pojmowaniu rzeczywistości jest coś więcej, to nieuchwytna filozofia lagom opierająca się na równowadze (dosłownie „w sam raz”, „tyle, ile trzeba”). Tę zasadę widać również w pielęgnacji – szwedzkie receptury to wartościowe i efektywne preparaty, które faktycznie wpływają na kondycję skóry. 

I choć zaczęło się od Szwecji, apetyty swederm okazały się znacznie większe – wkrótce do szerokiego portfolio dołączyły również preparaty oparte na włoskich czy greckich recepturach. Kosmetyki do twarzy bazujące na czystym miąższu aloesu przetwarzanym na zimno to dzieło włoskich kosmetologów, którzy być może zgodnie z filozofią sprezzatura (naturalność pełna gracji) chcieli pokazać, jak naturalnie wspierać piękno w każdym wieku. Z kolei greckie meraki (wkładanie serca w to, co robisz) widoczne jest nie tylko w produktach swederm o greckich korzeniach, ale i w podejściu właścicieli, którzy oddają firmie całe swoje serce. 

Od pielęgnacji skóry suchej po odpowiedź na potrzeby cery z niedoskonałościami

Cechą łączącą kosmetyki swederm jest ich wszechstronność. Nie oznacza to jednak, że każdy preparat można użyć niezależnie od typu skóry, ale że dla każdego z nich znajdzie się coś, co wpisze się w potrzeby cery. W ofercie swederm mocno zaznaczają swoją obecność zwłaszcza cztery linie produktowe – Hudsalva, Chameleon, wspomniany już na początku Lerosett oraz Natural Skin Care.

Podczas gdy wśród kosmetyków Hudsalva znajdzie coś dla siebie osoba o suchej, reaktywnej i atopowej skórze, Lerosett trafia do klientek o cerze mieszanej, tłustej i z niedoskonałościami. Zadaniem kosmetyków z serii Chameleon jest z kolei pielęgnacja oraz podkreślenie ust, czyli połączenie kosmetyków pielęgnacyjnych z efektywnym makijażem. Kosmetyki Natural to natomiast najbardziej uniwersalna seria odpowiadająca na różne potrzeby skóry twarzy oraz ciała, a formuły tych specyfików bazują m.in. na ekstraktach roślinnych czy aloesie. Jak tłumaczą właściciele: Niejednokrotnie komunikujemy rezultaty po 24h i wciąż śpimy spokojnie. Czasem to sprawdzone formuły z lat 80tych (maść HUDSALVA czy balsam HUDLOTION) czasem to finezja i innowacja ostatnich lat (balsam GEL TRAP czy masełko BODY BUTTER).(...) Warto. Nawet bardzo.

Dopracowane formuły, rodzinny biznes

Za sukcesem firmy swederm stoi małżeństwo – Beata Kulbikowska i Sebastian Kulbikowski. Trudno w takich warunkach o life-balance, gdy firmie swederm oddaje się całe serce. Ale zarówno rodzina Kulbikowskich, jak i zespół złożony ze specjalistów współpracujących z firmą od lat, wierzą w szczytną ideę biznesu, który może przynosić korzyść każdej skórze niezależnie od wieku. Zachęcają do tworzenia własnych rytuałów pielęgnacyjnych, zarażając swoje klientki wiedzą oraz miłością do dopracowanych, szwedzkich, włoskich i greckich formuł.

 

 

 

 

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
31. październik 2026 04:09