StoryEditor
Ciało
30.11.2014 00:00

Sposób na zmarszczki

Co zrobić, żeby jak najdłużej wyglądać młodo? Jak zachować jędrną skórę, świetlistą cerę, uniknąć zmarszczek – trudno znaleźć kobietę, która nie zadaje sobie tych pytań. I trudno znaleźć na nie odpowiedzi w dobie szaleńczego pędu za wyidealizowanym pięknem kreowanym przez media.

Pogoń ta daje często opłakane skutki. Ofiary nieudanych operacji plastycznych straszą w plotkarskich serwisach nie tylko w Halloween. Dlaczego dajemy się złuszczać, kroić, ostrzykiwać, nie bacząc na konsekwencje? Bo tak bardzo nie chcemy wypaść z karuzeli życia, na której wolne krzesełka są tylko dla młodych i atrakcyjnych – to niekoniecznie prawda, ale wielokrotnie powtarzana prawdą się staje. „Monika dzięki nowej formule X schudła 14 kg, biorąc tylko jedną tabletkę dziennie!”, „Usuń zmarszczki, zlikwiduj rozstępy!”, „Ta 70-letnia kobieta wygląda jak 20-latka” – z telewizorów, ekranów komputerów wyskakują na nas dziesiątki reklam sugerujących, że natychmiast powinnyśmy (powinniśmy) się za siebie wziąć, bo bycie puszystym i pomarszczonym nie jest trendy. A na poważnie? Profesor Marcin Molski we wstępie do swojego najnowszego opracowania „Nowoczesna Kosmetologia” pisze: „(…) Triada kosmetyk-suplement-zabieg okazuje się być niewystarczająca do uzyskania finalnego efektu kosmetycznego w pełni satysfakcjonującego klientkę gabinetu kosmetycznego lub pacjentkę gabinetu medycyny estetycznej. Konsekwencją rozminięcia się oczekiwań i efektów działań kosmetycznych jest decyzja o poddaniu się zabiegom medycyny estetycznej, które mogą przynieść spektakularnie efekty, ale obarczone są dużym ryzykiem wystąpienia powikłań oraz uniemożliwiają powrót do stanu pierwotnego w przypadku nieudanej operacji”. Warto przed podjęciem decyzji o inwazyjnym zabiegu sięgnąć po rozwiązania, które nie uczynią z nas armii zombie. „Nowoczesne, holistyczne podejście do kosmetyki i kosmetologii zakłada jednocześnie stosowanie kosmetyków, suplementów, detoksykacji, diety, ruchu i zabiegów działających wzmacniająco w uzyskaniu estetycznego efektu finalnego” – czytamy dalej. Mówiąc inaczej, żaden kosmetyk ani żaden zabieg nie zdziała cudów, jeśli żyjemy w ciągłym stresie, nie dosypiamy, jemy byle co, nie mamy czasu na relaks i żyjemy tylko myślą, jak utrzymać pracę i spłacić kredyt. Czy możemy to zmienić, sprawić, by nasze życie wyglądało inaczej? Pytanie pozostaje otwarte, każdy musi odpowiedzieć sobie na nie sam. Póki co pozostańmy przy kosmetykach dających nam nadzieję na opóźnienie efektów starzenia – i ich twórcy i użytkownicy mają ten sam cel: uzyskać jak najlepszy efekt w jak najkrótszym czasie. Cały czas trwa poszukiwanie składników, które pozwolą go zrealizować.
Co w kremie siedzi?
Nie sposób wymienić wszystkie składniki, które stosowane są w kosmetykach przeciwstarzeniowych – i tych naturalnych i syntetycznych ciągle przybywa, ciągle odkrywane są nowe możliwości, tworzone nowe formuły i kombinacje. Kusi to, co nowe i świetnie marketingowo rozegrane. Warto jednak pamiętać, że jest grupa takich składników, które są naturalne, ponadczasowe i w kosmetykach przeciwzmarszczkowych nie może ich po prostu zabraknąć.
Witamina E – należy do grupy związków określanych mianem tokoferoli. Wykazuje silne działanie antyoksydacyjne, przeciwdziała starzeniu się organizmu oraz bezpłodności, dlatego nazywana jest witaminą młodości i płodności. Zapobiega uszkodzeniom błony komórkowej komórek, wywołanym przez wolne rodniki. Jedna jej cząsteczka jest zdolna do wychwycenia ponad 100 wolnych rodników, mających ogromny wpływ na proces starzenia się organizmu. Witamina E aktywizuje i działa odżywczo na skórę, poprawia jej ukrwienie i zwiększa elastyczność tkanki łącznej. Wzmacnia ścianę naczyń krwionośnych oraz chroni czerwone krwinki przed przedwczesnym rozpadem. Wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża skórę. Ma też właściwości przeciwzapalne i przeciwobrzękowe.
Witamina C – stymuluje lepsze ukrwienie skóry, poprzez wspomaganie procesu syntezy kolagenu wpływa na jędrność i elastyczność skóry, wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, rozjaśnia skórę i wpływa na spłycenie zmarszczek. Obecność kwasu askorbinowego powoduje regenerację witaminy E. Witamina C zalecana jest także przy pielęgnacji cery trądzikowej i po kąpielach słonecznych. 
 Użycie witaminy C w kosmetykach pozwala na uzyskanie wyższych stężeń kwasu askorbinowego w skórze właściwej niż z przyjmowanych doustnych suplementów diety wzbogaconych w tę witaminę. Zalecane jest łączenie witaminy C i witaminy E, by wzmóc ich działanie (w połączeniu wykazują wyższe aktywności przeciwutleniające, niż gdy są osobno). Witamina C działa w roztworach wodnych, natomiast witamina E w olejach.
Witamina A – najczęściej występuje w postaci retinolu i jego pochodnych. Wyraźnie poprawia wygląd skóry i ujmuje jej lat. Wpływa pośrednio i bezpośrednio na syntezę kolagenu i elastyny, a tym samym poprawia jędrność i elastyczność skóry, redukuje drobne zmarszczki. Opóźnia proces starzenia, neutralizując wolne rodniki. Ma także działanie złuszczające – doskonale sprawdza się w walce z przebarwieniami skóry i odblokowuje pory. Wpływa również na procesy keratynizacji naskórka – pobudzając odnowę jego wierzchnich warstw. Kosmetyki z witaminą A przeznaczone są przeważnie do cery dojrzałej, zmęczonej i szarej albo ze skłonnością do trądziku, a także do skóry zniszczonej intensywnym opalaniem. Trzeba pamiętać, że witamina A uwrażliwia skórę na promienie UV, co sprzyja pojawieniu się przebarwień. Dlatego kosmetyki, które ją zawierają, należy stosować na noc albo jednocześnie z filtrami przeciwsłonecznymi. Powinny one zapewnić również odpowiednie nawilżenie i natłuszczenie skóry, gdyż retinol zmniejsza wydzielanie sebum i działa wysuszająco.
Flawonoidy – związki flawonowe, to organiczne związki chemiczne, które występują w powierzchniowych warstwach tkanek roślinnych. Nadają im intensywny żółty kolor, chronią rośliny przed szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego oraz atakami owadów i grzybów. Dodatkowo spełniają funkcję przeciwutleniaczy. Do najbardziej znanych związków flawonowych należy rutyna oraz kwercetyna. Zdaniem badaczy w przyrodzie występuje blisko 8 tys. rodzajów związków flawonowych, z czego lepiej znanych nauce jest zaledwie 500 typów. Flawonoidy, to jedne z najczęściej wykorzystywanych w medycynie, jak i kosmetologii, związki pochodzenia roślinnego. Chronią przed szkodliwym promieniowaniem, działają przeciwzapalnie, a przede wszystkim pomagają zachować i utrzymać młody wygląd skóry. Dzięki nim możliwe jest opóźnienie procesów starzenia się skóry. Zabezpieczają przed destrukcją DNA komórek, korzystnie wpływają na biosyntezę kolagenu, poprawiają stabilność tkanki łącznej oraz chronią przed szkodliwym wpływem promieniowania UVA. Flawonoidy obecne są przede wszystkim w kremach przeciwzmarszczkowych oraz w kosmetykach przeciwtrądzikowych. Ekstrakty zawierające flawonoidy są najczęściej wytwarzane z korzeni, liści, kwiatów i nasion. 
Ekstrakt z zielonej herbaty (Camellia sinensis) – znajduje zastosowanie m.in. w kosmetykach anty-aging, antycelulitowych, tonizujących, przeciwzmarszczkowych, przeciwtrądzikowych, do cery naczynkowej i łagodzących podrażnienia po opalaniu. Ma działanie przeciwrodnikowe (polifenole mają nawet dwustukrotnie mocniejsze działanie antyutleniające niż witamina E), ściągające, udrażniające, ochronne, łagodzące, nawilżające, bakteriobójcze, normalizuje działanie gruczołów łojowych i jest słabym, naturalnym filtrem UV.
Ekstrakt z miłorzębu japońskiego (Ginko biloba) – ma działanie przeciwzapalne i przeciwstarzeniowe. Jest antyoksydantem wymiatającym wolne rodniki. Zwiększa elastyczność i jędrność skóry – w testach in vitro wykazano, że flawonoidy miłorzębu zwiększają syntezę fibroblastów w ludzkiej skórze oraz zwiększają ilość kolagenu. Ma działanie antycellulitowe – stymuluje proces rozkładania tłuszczów. Wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, uelastycznia je i uszczelnia. Ma także działanie nawilżające.
Wyciąg z korzenia żeń-szenia (Panax ginseng) – w kosmetykach znajduje zastosowanie ze względu na działanie antyoksydacyjne, antycellulitowe (aktywowanie rozkładu tłuszczów, hamuje syntezę kwasów tłuszczowych), rewitalizujące, regenerujące, poprawiające ukrwienie skóry. Kosmetyki z żeń-szeniem zalecane są do każdego rodzaju cery, szczególnie dla osób narażonych na długotrwałe działanie negatywnych czynników środowiskowych (stres, promieniowanie UV, zanieczyszczenie środowiska).
Przede wszystkim należy pamiętać, że w profilaktyce przeciwstarzeniowej najważniejsze jest nawilżanie skóry (jeśli ma za mało wody, wszystkie procesy są zaburzone) oraz ochrona przeciwsłoneczna, bo to właśnie promieniowanie UV jest największym wrogiem młodego wyglądu. Jakie składniki kosmetyków o działaniu przeciwzmarszczkowym i przeciwstarzeniowym można uznać za najbardziej skuteczne, innowacyjne i ponadczasowe – zapytaliśmy także przedstawicieli znanych marek kosmetycznych.
Katarzyna Bochner

Który ze składników kosmetyków przeciwzmarszczkowych uważasz za najbardziej istotny, innowacyjny i ponadczasowy?

Paulina Kwaśniewska
product manager, L’Oréal Polska

Nowoczesne kremy do twarzy powinny dawać efekt natychmiastowy i jednocześnie działać długotrwale. Miracle Cream – innowacja przeciwzmarszczkowa od Garniera – zapewnia natychmiastowy i długotrwały efekt metamorfozy skóry. Jego sekretem jest unikalna, samodopasowująca się formuła przeciwzmarszczkowa, która w kontakcie ze skórą uwalnia pigmenty zawarte w niewidzialnych mikrokapsułkach i natychmiast redukuje oznaki starzenia i zmęczenia. Z drugiej strony, by działać długotrwale została także wzbogacona w zaawansowane aktywne składniki: Pro-Retinol, witaminę B3, pochodne witaminy C i B5, LHA, ekstrakt z imbiru o właściwościach przeciwutleniających i proteiny ryżu o właściwościach ujędrniających. Dzięki temu zmarszczki są zmniejszone, struktura skóry wyrównana, a skóra jest bardziej napięta i elastyczna.

Agnieszka Olejniczak
kosmetolog, ekspert marki AA

Jednym z najbardziej istotnych i innowacyjnych składników aktywnych o działaniu przeciwzmarszczkowym jest Hexapeptyd NG+ obecny w kosmetykach z linii AA Mezzolaser 40+ i 50+ oraz AA Mezzolaser Express Effect. Hexapeptyd NG+ jest peptydem nowej generacji, który można określić jako kosmetyczny odpowiednik botoksu. Ten składnik aktywny jest szeroko stosowany w gabinetach kosmetycznych podczas zabiegów intensywnie odmładzających. Jego działanie opiera się na podobnym mechanizmie jak działanie toksyny botulinowej. Hexapeptyd NG+, przenikając przez skórę, wpływa na pracę włókien kurczliwych i rozluźnia napięcie mięśni, co sprawia, że zmarszczki i linie na powierzchni skóry są mniej widoczne. Dodatkowo wypełnia zmarszczki od wewnątrz. Maleńkie cząsteczki peptydu wnikają głęboko w skórę i pobudzają ją do produkcji włókien odpowiedzialnych za napięcie i gładkość skóry.

Anna Rolf-Smuniewska
product manager, Tenex

Innowacyjny, najważniejszy i ponadczasowy składnik, który ma spektakularne działanie na skórę, to znane już od kilku lat nanopeptydy. Nazywane są inteligentnymi molekułami, ponieważ potrafią wysyłać sygnały do komórek, wyzwalając tym samym reakcje np. syntezy kolagenu czy elastyny. Nanopeptydy stymulują krążenie krwi oraz przyspieszają gojenie się ran. Zbudowane są z krótkich łańcuchów aminokwasów, naśladują naturalne czynniki wzrostu, których liczba w organizmie z wiekiem maleje, a dostarczane w czasie terapii stymulują odnowę komórek i kolagenu. Nanopeptydy wytwarzane są w warunkach laboratoryjnych, w wysoko wyspecjalizowanych placówkach inżynierii genetycznej.

Katarzyna Olędzka
kierownik marketingu,
Verona Products Professional

Współcześni konsumenci są coraz bardziej świadomi i wymagający, przez co spełnienie ich oczekiwań, które pomagają w budowaniu lojalności do marki, jest coraz trudniejsze. Każda deklaracja marketingowa, która oprócz tego, że podlega ścisłym regulacjom prawnym, podlega również dokładnej ocenie klienta. Odbiorcy coraz częściej zwracają uwagę na skład produktów, szczególnie tych z kategorii pielęgnacji twarzy i ciała. Deklarowane właściwości, takie jak działanie przeciwzmarszczkowe są w stanie szybko zweryfikować na podstawie zamieszczanego na opakowaniu INCI. Od kosmetyków oczekują natychmiastowych rezultatów, długotrwałego i sprawdzonego działania oraz bezpieczeństwa i przyjemności stosowania. Do najpopularniejszych i najskuteczniejszych obecnie składników aktywnych kremów przeciwzmarszczkowych zaliczamy kwas hialuronowy oraz komórki macierzyste. Znajdują się one w linii Ingrid HD Innovation, która zapewnia perfekcyjny demakijaż i wyjątkową pielęgnację twarzy, a także w nowej serii przeznaczonej do codziennej pielęgnacji skóry dojrzałej Skip UP.
Skin UP to innowacyjny program pielęgnacyjny opracowany przez ekspertów laboratorium Verona Products Professional w oparciu o najnowsze technologie bogate w skoncentrowane składniki aktywne o udowodnionym, wielokierunkowym działaniu. PhytoCellTec Argan to roślinne komórki macierzyste z drzewa arganowego, które poprawiają gęstość skóry, skutecznie redukują długość i głębokość zmarszczek, regenerują i odżywiają. Kwas hialuronowy głęboko i intensywnie nawilża oraz doskonale ujędrnia i modeluje owal twarzy. Synergiczne działanie kwasu o trzech różnych masach cząsteczkowych skutecznie spłyca zmarszczki oraz natychmiastowo poprawia elastyczność i jędrność skóry. Taka kombinacja składników aktywnych zapewnia długotrwałe nawilżanie, intensywne wygładzanie i perfekcyjny lifting.

Magdalena Koćwin
brand manager, Bielenda Kosmetyki Naturalne

Kosmetyki przeciwzmarszczkowe mają coraz bardziej innowacyjny skład. Naukowcy nieustannie pracują nad stworzeniem nowych, efektywnych rozwiązań i najskuteczniejszej formuły produktów. Opracowana przez laboratoria szwajcarskie technologia Advanced Nano PCT Technology maksymalnie wykorzystuje wyjątkowo skuteczne składniki przeciwzmarszczkowe. Roślinne komórki macierzyste Phyto Cell Tec Argan mają zdolność głębokiej i precyzyjnej penetracji skóry. To wyjątkowy składnik aktywny, który działa nie tylko na naskórek ale również na głębsze warstwy skóry. Stymuluje wytwarzanie nowych, młodych komórek – opóźnia ich procesy starzenia, witalizuje je, regeneruje i ożywia, dzięki czemu hamuje powstawanie zmarszczek i redukuje już istniejące. Komórki macierzyste są wiodącym składnikiem linii Bielenda Nano Cell Xtreme, która właśnie im zawdzięcza swoją skuteczność.

Barbara Zapisek
kierownik Działu Rozwoju, Mincer Pharma

Miód Manuka, który znalazł się w opracowanej przez nas serii Manuka Honey, pozyskiwany jest przez pszczoły z nektaru krzewu herbacianego Leptospermum scoparium, który występuje wyłącznie na terenie Nowej Zelandii i Australii. Nektar kwiatów Manuki zawiera substancje, które zamieniają się w methylglyoxal. Do przemiany dochodzi zarówno w organizmie pszczoły, podczas transportu nektaru do ula, jak i podczas procesu dojrzewania miodu. Certyfikowany Miód Manuka MGOTM 400+ zastosowany w serii kosmetyków Manuka Honey posiada bardzo wysoką zawartość methylglyoxalu (ponad 400mg/kg miodu.) Nowozelandzki Aktywny Miód Manuka wykazuje nadzwyczajne właściwości zarówno dla całego organizmu, jak i samej skóry. Posiada on bowiem udowodnioną aktywność przeciwrodnikową i przeciwzapalną, a także antybakteryjną. Jest bogaty w proteiny, witaminy oraz minerały dzięki którym intensywnie odżywia, wygładza i działa kojąco na skórę wrażliwą. Wysoka zawartość przeciwutleniaczy ma zdolność neutralizacji wolnych rodników odpowiedzialnych za niszczenie komórek prowadzące do procesu starzenia się skóry. Aktywny Miód Manuka wspomaga wzrost nowych, młodych komórek i sprzyja regeneracji tkanek. Dodatkowym efektem stosowania aktywnego Miodu Manuka jest przywrócenie skórze naturalnego stanu nawilżenia i zapobieganie przed jej wysuszeniem. Prowadzi to do zdecydowanej poprawy stanu i wyglądu skóry, która dzięki temu skutecznie stawia czoła zanieczyszczonemu środowisku, skutkom promieniowania UV i stresom oksydacyjnym. Aktywny Miód Manuka jest najbardziej naturalną i ekologiczną bronią skierowana przeciw przyczynom starzenia się skóry.


ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
11.06.2026 18:16
Brytyjska fala innowacji. Nowe marki z UK pukają do drzwi polskich sieci handlowych
Nowe marki kosmetyczne z UK pukają do drzwi polskich sieci handlowychIlustracja stworzona przy pomocy AI

Brytyjski rynek kosmetyczny od lat uchodzi za jeden z najbardziej dynamicznych i wyznaczających trendy na świecie. Podczas ekskluzywnego wydarzenia w Ambasadzie Brytyjskiej w Warszawie swoje produkty i podejście do trendów pokazały 23 firmy, które planują debiut nad Wisłą lub chcą diametralnie umocnić swoją obecność w polskich sieciach drogerii i sklepach internetowych.

W artykule przeczytasz:

  • Troska o skórę głowy i stymulację porostu włosów jako rosnący trend
  • Męska pielęgnacja przestaje ograniczać się do podstaw
  • Refill & Zero Waste – opakowania przyszłości 
  • Czym brytyjscy producenci chcą podbić serca polskich konsumentów?
  • Polskie sieci handlowe szukają marek "z opowieścią"

Wydarzenie GREAT British Beauty Summer pokazało, że brytyjski rynek kosmetyczny opiera się dziś na konkretnych, popartych badaniami rezultatach oraz zrównoważonym podejściu do ekologii. 

Z perspektywy kupców i menedżerów kategorii w Polsce, na szczególną uwagę zasługują trendy takie jak troska o skórę głowy i rosnąca w siłę specjalistyczna pielęgnacja Hair Wellness, nowoczesne podejście do męskiej pielęgnacji (groomingu), skin-minimalism i wielofunkcyjność produktów, a także moda na opakowania typu refill & Zero Waste w wersji premium. 

Troska o skórę głowy i stymulację porostu włosów to rosnący trend

Brytyjskim liderem w tej dziedzinie jest marka Hair Gain, która oferuje suplementy (kapsułki i żelki) oraz kosmetyki poparte badaniami trychologicznymi i oparte na unikalnym składniku AnaGain z pędów grochu. Produkty te cieszą się ogromnym uznaniem brytyjskiej prasy (nagrody m.in. od Cosmopolitan i The Sunday Times Style) i wykazują skuteczność – 86 proc. użytkowników zauważa znaczną poprawę kondycji włosów.

– Suplementy Hair Gain są uwielbiane w branży kosmetycznej, a ja mogę osobiście poświadczyć, że moja mama ręczy za ich działanie na porost włosów – uważa redaktorka urodowej magazynu Grazia, Laury Capon.  

Innowację w tej kategorii zaprezentowała w Ambasadzie Brytyjskiej również MANTA – marka oferująca wielokrotnie nagradzane szczotki do włosów. Dzięki opatentowanej technologii FLEXGUARD™ szczotka wygina się i dopasowuje do dłoni, co minimalizuje łamanie włosów i umożliwia bezinwazyjny masaż skóry głowy.

Męska pielęgnacja przestaje ograniczać się do podstaw

Firma SHAKEUP Cosmetics redefiniuje tę kategorię, wprowadzając wysokiej jakości kosmetyki hybrydowe. Marka promuje m.in. Age Def-Eye – innowacyjny krem pod oczy redukujący zmarszczki w 90 sekund, a także The Mane Event, czyli odżywcze serum do brody wspierające zdrowy wzrost włosa. Z kolei The London Grooming Company celuje w profesjonalny, ale naturalny efekt stylizacji włosów (np. za pomocą sprayu z solą morską). Marka buduje już swoją pozycję w Polsce poprzez współpracę z profesjonalnymi barberami i swoim lokalnym ambasadorem.

image

Mężczyźni coraz częściej kupują perfumy. Sephora i Ulta notują wzrosty

Refill & Zero Waste – opakowania przyszłości 

Polscy konsumenci coraz częściej szukają rozwiązań eko. Świetną odpowiedzią są marki Wild oraz Rollr, które oferują wegańskie dezodoranty (w tym bazujące na mikrobiomie) oparte w 100 proc. na systemie wielokrotnego napełniania (refillable) i całkowicie wolne od plastiku.

Zaawansowany Skincare i Wellness

W portfolio zaprezentowanych brytyjskich marek znaleźli się także silni gracze z segmentu zaawansowanej pielęgnacji i tzw. wellbeingu, idealni dla perfumerii premium i aptek. To m.in. Medik8 (zaawansowane kosmeceutyki anti-aging), Evolve Organic Beauty (wykorzystujące bio-retinol), TOCU (witaminowe plastry na co dzień) czy manifesto (suplementy w żelkach wspierające kobiety w okresie menopauzy).

Czym brytyjscy producenci chcą podbić serca polskich konsumentów?

To po pierwsze tzw. ekologia bez kompromisów – Clean & Sustainable Beauty 2.0. Trudno dziś mówić o nowościach rynkowych bez kontekstu ekologii, jednak brytyjskie marki wchodzą na wyższy poziom wtajemniczenia. Trendy prezentowane w Ambasadzie jasno pokazują, że konsument nie musi już wybierać między "zielonym" składem a natychmiastową skutecznością.

Towarzyszy temu moda na tzw. upcycling składników. Okazuje się, że nawet mali brytyjscy producenci mistrzowsko wykorzystują surowce wtórne (np. fusy po kawie czy odpady z przemysłu owocowego), tworząc z nich luksusowe i pełnowartościowe ekstrakty aktywne.

Zamiast siermiężnych opakowań, marki z UK proponują elegancki design oparty na systemach wielokrotnego napełniania (refills) oraz w 100 proc. biodegradowalnych materiałach, które świetnie prezentują się na półce.

Skin-minimalism i wielofunkcyjność to już nie śpiew przyszłości. Zamiast 10-stopniowej pielęgnacji, brytyjskie marki stawiają na hybrydy. Produkty łączące funkcje bazy pod makijaż, ochrony SPF i zaawansowanego serum przeciwstarzeniowego to absolutny hit spotkania.

Ciekawym trendem jest pielęgnacja neurokosmetyczna i co się okazuje brytyjczycy mocno eksplorują już temat połączenia kondycji skóry ze stanem psychicznym (trend psychodermatologii). Wiele zaprezentowanych pproduktów opierają się na składnikach wspierających mikrobiom i redukujących komórkowy stres wywołany kortyzolem.

Polskie sieci handlowe szukają marek "z opowieścią"

Brytyjskie portfolio zaprezentowane w Ambasadzie wpisuje się w te wymagania – łączy innowacje technologiczne z autentycznym zaangażowaniem w CSR. 

Naszym zdaniem: 

Uczestnictwo w inicjatywach takich jak akcja "GREAT British Beauty Summer", zorganizowana w Ambasadzie Brytyjskiej w Warszawie to dla wielu brytyjskich marek – w tym tych, które stanowią zupełnie nowe propozycje i nie są jeszcze dostępne w Polsce – okazja, aby zaprezentować się lokalnej branży. Brytyjski sektor beauty stawia na dialog i pozycjonowanie się w roli innowatora. Niewykluczone, że sieci, które jako pierwsze zabezpieczą umowy dystrybucyjne z tymi brandami, zyskają przewagę konkurencyjną. 

image

Chętni na Boots. Brytyjska sieć aptek trafi pod młotek za 10 miliardów dolarów?

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Ciało
03.06.2026 11:44
Nowoczesne formuły kosmetyków myjących - między skutecznością oczyszczania a komfortem skóry
Nowoczesne formuły kosmetyków myjących - między skutecznością oczyszczania a komfortem skóryMateriał Partnera

Nowoczesne formuły kosmetyków myjących – między skutecznością a komfortem skóry

W ostatnich latach konsumenci coraz częściej analizują składy INCI, poszukując produktów łączących higienę ze wsparciem kondycji skóry. Wokół składników oczyszczających, takich jak Sodium Laureth Sulfate (SLES), narosło jednak wiele uproszczeń. Z punktu widzenia dermatologii kluczowe znaczenie ma nie pojedynczy surfaktant, lecz sposób, w jaki cała formuła łączy go z innymi substancjami.

Skuteczne oczyszczanie skóry – dlaczego surfaktanty są niezbędne?

Podstawową funkcją kosmetyków myjących jest usunięcie sebum, potu, smogu oraz pozostałości produktów pielęgnacyjnych. Większość tych zanieczyszczeń ma charakter hydrofobowy, co oznacza, że nie można ich zmyć samą wodą.

To zadanie dla surfaktantów (substancji powierzchniowo czynnych). Dzięki zdolności do tworzenia miceli zamykają one cząsteczki tłuszczu i brudu, umożliwiając ich spłukanie. Współczesne receptury rzadko wykorzystują tylko jeden surfaktant. Znacznie częściej stosuje się bezpieczne układy mieszane, w których SLES łączy się z łagodniejszymi składnikami (np. koko-glukozydami czy betainą kokosową). Badania wskazują, że takie proporcje istotnie zmniejszają potencjał drażniący przy zachowaniu pełnej skuteczności mycia.

Bariera hydrolipidowa a codzienne oczyszczanie

Każde mycie wpływa w pewnym stopniu na strukturę warstwy rogowej naskórka. Płaszcz hydrolipidowy, złożony z lipidów i naturalnego czynnika nawilżającego (NMF), odpowiada za nawodnienie oraz ochronę przed czynnikami zewnętrznymi. Kontakt z surfaktantami może prowadzić do tymczasowego usunięcia tych składników. Nie oznacza to, że higiena szkodzi skórze – wymaga jedynie zbalansowanej receptury. Nowoczesne kosmetyki projektuje się tak, aby skutecznie oczyszczały, jednocześnie minimalizując wpływ na barierę naskórkową.

Kompleksy nawilżające i emolienty

Ważnym trendem jest wprowadzanie do formuł składników inspirowanych naturalnym czynnikiem nawilżającym skóry (NMF):

  • Gliceryna roślinna: skutecznie zwiększa poziom nawodnienia i ogranicza ucieczkę wody z naskórka.
  • Sodium PCA: dba o elastyczność oraz odpowiednie napięcie skóry.
  • Mocznik: w niskich stężeniach działa jako silny humektant, zmiękczając naskórek.
  • Kwas mlekowy i glukonolakton: wspierają fizjologiczną regulację pH skóry.

Istotną rolę odgrywają także emolienty, takie jak Glyceryl Oleate, masło shea czy olej kokosowy i arganowy. Tworzą one na powierzchni delikatny film ochronny. To tak zwany efekt re-fatting (natłuszczający), który częściowo uzupełnia lipidy wypłukane podczas mycia i zapewnia pożądaną "kremowość" produktu.

Świadomy dobór i sensoryka

Dla skóry skrajnie wrażliwej lub atopowej (AZS) rekomendowane są specjalistyczne, bezzapachowe dermokosmetyki. Jednak dla większości osób ze skórą normalną lub lekko suchą, drogeryjne produkty oparte na mieszanych surfaktantach będą w pełni bezpieczne.

Znaczenie mają również zapach, piana i konsystencja. Linie takie jak Aura Care udowadniają, że produkt może skutecznie oczyszczać, dbać o komfort skóry i zamieniać codzienny prysznic w przyjemny rytuał. Bogatą ofertę tych nowoczesnych kosmetyków znajdziesz na sklep.bispol.pl. Świadoma pielęgnacja to nie ślepe eliminowanie substancji, lecz rozumienie ich funkcji w całej formule.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. czerwiec 2026 20:44