StoryEditor
Twarz
24.11.2010 00:00

Siła roślinnych komórek macierzystych

Rośliny są niewyczerpanym źródłem cennych substancji w kosmetyce. Niejednokrotnie zielone zasoby świata pozwoliły pozyskać substancje analogiczne do ludzkich czy zwierzęcych, a co fundamentalne, znacznie bezpieczniejsze. Jednym z najbardziej innowacyjnych odkryć ostatnich lat jest wykorzystanie w kosmetologii roślinnych komórek macierzystych.


Przyzwyczajeni do tradycyjnych, budzących zaufanie składników receptur kosmetycznych nagle dostajemy produkty nowatorskie, trudne technicznie do zrozumienia. Stawiamy sobie pytania. Kupić? Użyć? Czy przyniosą obiecane efekty? A jeśli nie kupię i nie wypróbuję, to czy zostanę w tyle za koleżankami, nie będę piękniejsza, młodsza? Ot, dylematy codzienności z zakresu pielęgnacji i urody. Oby tylko takie mieć…
Nauka dokonuje postępu coraz szybciej, trudno nam przyzwyczaić się do doniesień jak nie z tego świata, tak nowatorskich, że czasem budzących lęk przed konsekwencjami. Nowe odkrycia coraz szybciej pojawiają się w wielu przemysłach, budząc kontrowersje z powodu krótkiego czasu od prób do zastosowania. Tak jest przede wszystkim z odkryciami farmacji, medycyny, inżynierii genetycznej, biochemii czy biotechnologii. Trudno jednak nie iść z postępem, jeśli w innych dziedzinach nowość zyskuje uznanie i daje szansę na walkę z uciążliwymi chorobami, daje nadzieję. Naturalnie przyszłość zweryfikuje nasze bieżące opinie, ale bez pewnego ryzyka nie byłoby milowych kroków człowieka. Tak też jest z komórkami macierzystymi.
Według ustawy o kosmetykach zakazuje się stosowania w produktach kosmetycznych komórek, tkanek oraz innych substancji lub ich ekstraktów pochodzących z ciała ludzkiego. Ze względów humanitarnych nie stosuje się też surowców pochodzenia zwierzęcego. Jak więc przenieść do kosmetyki obiecujące perspektywy badań nad komórkami macierzystymi w leczeniu ludzi? Temat tyleż trudny, co intrygujący i perspektywiczny spowodował, że znaleziono analogi w świecie roślin. Efekty widać na półkach, bo coraz więcej firm wytwarzających kosmetyki wprowadza linie produktowe oparte na idei komórek macierzystych. I nie są to już tylko firmy selektywne najwyższych półek. Obecnie to zarówno kosmetyki apteczne, jak i massmarketowe. Aby zrozumieć ich ideę marketingową zacznijmy od początku, by zamiast się bać i mieć wątpliwości spróbować poznać i oswoić kolejną nowość.
Czym są komórki macierzyste?
Zacznijmy od organizmu ludzkiego. Większość komórek żyje, dzieli się, odbudowuje tkanki, by sprawnie i długo funkcjonowało nasze ciało. Każda z nich ma ściśle ustalony czas i miejsce swojego istnienia, ma to zapisane w informacji genetycznej, dzieli się określoną ilość razy, po czym umiera i jest zastępowana nowymi o tym samym charakterze. Pozostałe komórki, a jest to niewielki procent, to komórki macierzyste. Te różnią się od reszty dwoma istotnymi właściwościami:
- nieograniczoną potencjalną możliwością podziałów, czyli odnawiania swojej liczby,
- umiejętnością tworzenia różnych typów komórek, nie tylko jednego.
Zwykłe komórki ciała, te które są w większości, robią zawsze to do czego zostały „wynajęte”. Specjalizują się w pełnieniu określonej funkcji w organizmie, a więc komórka skóry nie stanie się komórką wątroby, a komórka mięśniowa nie będzie pracowała jako komórka trzustki, bo może jedynie dawać komórki potomne tego samego rodzaju co ona. To tak jak dziecko państwa Kowalskich zawsze genetycznie będzie dzieckiem państwa Kowalskich, nawet gdyby z nadzwyczajnych, życiowych przyczyn wychowywało się u państwa Malinowskich. Natomiast wyjątkowe komórki naszego organizmu, jakimi są komórki macierzyste, nie mają przypisanej funkcji, oczekują dopiero na hasło „kim” mają być. I tu kończy się chwilowo rodzinna analogia do Kowalskich i Malinowskich. Chwilowo, bo rozwój nauki już daje wiele możliwości na przyszłość, ale te ograniczone są zasadami etyki. Wracając do komórek macierzystych, indywidualne hasło decyduje, w jaką komórkę mają się przekształcić i jaką tkankę tworzyć. Gdy takiego specjalnego sygnału nie ma, dalej tworzą identyczne komórki macierzyste.
Wiedza i nauka
Istnieją dwa typy komórek macierzystych: embrionalne i dorosłe. Dorosłe występują w wykształconych już tkankach. Ich istnienie stwierdzono w mózgu, szpiku kostnym, krwi, mięśniach szkieletowych, wątrobie, a także w skórze. Komórki macierzyste dorosłe stanowią bardzo niewielki odsetek danej tkanki. W opinii uczonych mogą pozostawać latami w konkretnej tkance, gdzie czekają, aż będą potrzebne do odbudowy miejsc zniszczonych lub wymagających wymiany ze starości. Z kolei embrionalne komórki macierzyste, mające umiejętność różnicowania się w każdy rodzaj komórek, teoretycznie mogłyby zastąpić dowolną tkankę. Ale w ich przypadku do praktyki daleka droga. Natomiast już niejednokrotnie użyto dorosłych komórek macierzystych do leczenia różnych schorzeń. Były np. stosowane do produkcji odpowiedników naskórka służących do leczenia oparzeń. Co ważne, dorosłe komórki macierzyste mogą być pobrane z własnego organizmu pacjenta, dzięki czemu eliminuje się ryzyko ich odrzucenia, w przeciwieństwie do embrionalnych, które mogą być odrzucone. Istotne jest pozyskiwanie dorosłych komórek macierzystych, bo nie jest związane z kontrowersyjnym niszczeniem embrionu, a więc nie wywołuje dyskusji w sferze etycznej.
Analogi z roślin
Niewyczerpanym źródłem cennych substancji w kosmetyce są rośliny. Niejednokrotnie zielone zasoby świata pozwoliły pozyskać substancje analogiczne do ludzkich czy zwierzęcych, a co fundamentalne, znacznie bezpieczniejsze. Przykładem mogą być fitohormony, czyli analogi roślinne hormonów płciowych, które nie zaburzają gospodarki organizmu, tak jak stosowane w ubiegłym wieku pochodne zwierzęce czy nawet ludzkie, bo pozostają w strefie wierzchnich warstw skóry a nie penetrują głębiej.
Zaczęto więc szukać analogów komórek macierzystych wśród roślin. I sukces. W obrębie tkanki twórczej roślin, obecnej na wierzchołkach pędów i korzeni, są tak zwane wierzchołki wzrostu. To miejsca, w których następuje wzrost rośliny poprzez systematyczny podział komórek. Obecne tam komórki macierzyste pozwalają roślinom na budowę nowych organów przez całe ich życie. Wszystkie wystające ponad ziemię części roślin, liście, łodygi, kwiaty i nasiona powstają z komórek niewielkiej tkanki zajmującej wierzchołkową część łodygi. To różnica w stosunku do zwierzęcych komórek macierzystych, które, po tym jak zwierzę przestaje być embrionem, mogą produkować tylko specyficzny rodzaj tkanki. Dzięki temu rośliny mogą rosnąć przez wiele lat, rozwijać się i tworzyć zróżnicowane organy z komórek macierzystych.
Przełomowe odkrycie w dziedzinie kosmetologii
By pozyskane, cenne komórki macierzyste roślin ochronić i osiągnąć lepszą możliwość przenikania do wierzchnich warstw skóry zapakowano tę zdobycz w liposomową otoczkę. Ten naturalny, a jednak innowacyjny i zarazem pierwszy składnik aktywny z roślinnymi komórkami macierzystymi, uważa się za dość przełomowe odkrycie w kosmetologii. Wykorzystano go do ochrony ludzkich komórek macierzystych skóry, bo w prawidłowym naskórku ludzkim, a konkretnie w warstwie podstawnej i mieszku włosowym, jest 2 do 7 proc. tego typu komórek. To źródło, z którego skóra czerpie siłę do odbudowy. Jednak wraz z wiekiem także i te komórki tracą powoli swoje zdolności, a efektem ich zużycia jest proces starzenia się. Analogi roślinne wspomagają funkcje komórek macierzystych skóry, dzięki czemu dbają o jej kondycję od podstaw. Substancje aktywne zawarte w roślinnych „koleżankach” to białka, węglowodany i lipidy. Ich obecność pomaga skórze w regeneracji i chroni „miejscowe” odpowiedniki.
Co chronimy?
Komórki macierzyste naskórka dają początek komórkom budującym go. W momencie podziału powstają dwie, z których jedna nadal pozostaje komórką macierzystą i zachowuje zdolność do podziału, a druga przesuwa się w kierunku wyższej warstwy naskórka. To keratynocyt, który wraz z innymi wędruje ku powierzchni skóry. Każdy z nich, na początku żywy cylindryczny, przekształca się stopniowo w płaskie martwe komórki naskórka. Jest to proces keratynizacji, który trwa w normalnej, zdrowej skórze około 28 dni. W trakcie trwania tej wędrówki komórki ulegają znaczącym zmianom: zrogowaceniu, pozbawieniu jądra komórkowego, odwodnieniu, a ostatecznie złuszczeniu na powierzchni skóry w warstwie rogowej naskórka. To proces stały, ważny i z wiekiem ulegający zaburzeniom związanym z upływem czasu oraz czynnikami szkodzącymi naszej skórze. Zatem podstawową rolą komórek macierzystych jest podział oraz utrzymanie prawidłowej postaci skóry poprzez naturalną odbudowę ochronnego naskórka, który dzięki temu procesowi ulega całkowitemu odnowieniu, a także gwarantuje prawidłowy proces gojenia się ran i ochronę przed zewnętrznymi zagrożeniami. Brak takich komórek powoduje zanikanie funkcji skóry, zwłaszcza jej zdolności do regeneracji. W efekcie pojawiają się widoczne oznaki starzenia: zmarszczki, zwiotczenie, brak elastyczności. Komórki macierzyste posiadają specyficzny metabolizm, dlatego należy zadbać o dostarczenie im odpowiednich składników odżywczych. Roślinne komórki macierzyste są bogate w takie substancje. Zawierają metabolity, które podtrzymują ich aktywność. Ten specyficzny mix młodości chroni skórę przed starzeniem, ogranicza negatywne działanie wolnych rodników i wielu uszkodzeń DNA, stymuluje skórę do regeneracji. Ważne jest, że materiał roślinny, z którego pozyskano komórki macierzyste jest pozbawiony zanieczyszczeń środowiska. Firmy konkurują ze sobą w produkcji kosmetyków wykorzystujących to ciekawe odkrycie. Łączą je w recepturach z innymi składnikami przeciwstarzeniowymi by osiągnąć efekt synergii. Oferują także liczne zabiegi jako alternatywę lasera czy ostrzykiwań. Odmładzające, regenerujące, gojące działanie komórek macierzystych ma szansę na szerokie zastosowanie w medycynie estetycznej, badania trwają. Trzeba sobie uświadomić, że koszt pozyskiwania roślinnych komórek macierzystych jest wysoki.
Dla kogo taki produkt?
Wydaje się, że nie ma określonego przedziału wiekowego, można o takim składniku w kosmetyku pomyśleć, gdy skóra zaczyna tracić swoje napięcie, jędrność, nawilżenie. Trzeba jednak uwzględnić stężenie komórek macierzystych w produktach. Dla skóry młodej odpowiednie będą kosmetyki o słabszym stężeniu substancji aktywnych, dla skóry dojrzałej stosowne będą te z wyższym stężeniem.
Oswojona innowacja
Wszystko co nowe i trudne do zrozumienia budzi pewien opór, jednak historia pokazuje, że mimo nieufności, wynalazki i naukowe rewolucje stają się po czasie czymś zespolonym z naszym życiem i szybko zapominamy o wcześniejszej podejrzliwości. Nie możemy obejść się bez postępu. Przykładem są choćby telefony komórkowe, kuchenki mikrofalowe czy internet, które jeszcze nie tak bardzo dawno nie istniały w naszej świadomości a teraz bez nich nie wyobrażamy sobie życia. Mówi się żartobliwie, że gdy czegoś lub kogoś nie ma w internecie to nie ma go wcale. Informacje o komórkach macierzystych i ich roli są w internecie liczne.

 

 


mgr Barbara Włudyka Konsultant
ds. badań  rozwoju branży kosmetycznej,
biolog, kosmetolog, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego


Bibliografia:
Materiały firm surowcowych oraz producentów kosmetyków Serwis kosmetologiczny


ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
31.03.2026 13:21
Chińskie beauty rośnie w siłę. Joy Group notuje wzrost o 22 proc.
Joy Group rośnie o 22 proc. C-beauty nabiera tempa (fot. Judydoll)Judydoll

Joy Group odnotował 22-procentowy wzrost przychodów w 2025 roku, osiągając poziom ponad 620 mln dolarów (ok. 4,3 mld juanów). Wyniki potwierdzają rosnącą siłę chińskich firm kosmetycznych, które stają się coraz ważniejszym graczem na rynku globalnym. Sprzedaż detaliczna grupy przekroczyła 730 mln dolarów, a wzrost napędzało rozwijające się portfolio marek w różnych segmentach cenowych i kategoriach produktowych.

W tym artykule przeczytasz:

  • Makijaż napędza wyniki grupy
  • Haircare rośnie dzięki przejęciom
  • Coraz mocniejsza obecność poza Chinami
  • C-beauty rośnie w siłę
  • Setki nowych produktów rocznie
  • Jaki jest kolejny etap rozwoju grupy?

Makijaż napędza wyniki grupy

Największy udział w przychodach miał segment kolorówki. Marka Judydoll wygenerowała ponad 430 mln dolarów sprzedaży detalicznej, utrzymując pozycję jednego z liderów rynku makijażu w Chinach

Dynamiczny wzrost odnotowała również Joocyee, szczególnie w kategorii produktów do ust, która pozostaje jednym z najbardziej konkurencyjnych i jednocześnie najszybciej rosnących segmentów beauty. 

Haircare rośnie dzięki przejęciom

W segmencie pielęgnacji włosów marka René Furterer zanotowała ponad 30-procentowy wzrost w Chinach. Jednocześnie Joy Group rozwija kompetencje poprzez akwizycje – przejęcie włoskiej marki Foltène oraz dermokosmetycznego brandu Biophyto-genesis ma wzmocnić pozycję grupy w obszarze hair & scalp care oraz skincare opartego na nauce.

image

Potęga C-beauty: od fabryki świata do globalnych brandów [ANALIZA]

Coraz mocniejsza obecność poza Chinami

Grupa intensyfikuje także działania poza rynkiem krajowym. Sprzedaż zagraniczna przekroczyła 87 mln dolarów, a rozwój napędzają zarówno kanały e-commerce, jak i retail – w tym nowe sklepy stacjonarne m.in. w Singapurze.

C-beauty rośnie w siłę

Wyniki Joy Group dobrze pokazują, jak szybko rośnie znaczenie tzw. C-beauty. Chińskie firmy kosmetyczne w ciągu ostatnich lat przeszły wyraźną transformację i przekształciły się z roli zaplecza produkcyjnego dla globalnych marek do twórców własnych, silnych brandów o coraz szerszym zasięgu.

Lokalni gracze skutecznie wykorzystują swoje przewagi, przede wszystkim szybkość wdrażania nowych produktów, dużą elastyczność operacyjną oraz bardzo dobre wyczucie kanałów digitalowych i e-commerce.

Jak zwracaliśmy uwagę na łamach Wiadomości Kosmetycznych, przewaga chińskich marek opiera się na synergii technologii, elastycznej produkcji oraz zdolności do szybkiego reagowania na zmiany trendów i zachowań konsumenckich. To właśnie dzięki temu ich rola w kształtowaniu rynku systematycznie rośnie.

image

Koniec ery „tanich paczek z Chin”? UE wprowadza nową opłatę manipulacyjną od listopada

Setki nowych produktów rocznie

Joy Group intensywnie inwestuje w badania i rozwój. W 2025 roku firma wprowadziła ponad 600 nowych produktów oraz uzyskała około 20 patentów. Zaplecze R&D, zlokalizowane m.in. w Szanghaju i Mediolanie, stanowi jeden z kluczowych filarów długoterminowej strategii wzrostu.

Jaki jest kolejny etap rozwoju grupy?

Model biznesowy Joy Group opiera się na rozwijaniu portfela marek obejmujących różne segmenty rynku, zarówno tych masowych jak i premium, oraz konsekwentnej internacjonalizacji.

Jak podkreśla zarząd firmy, dalszy wzrost ma być napędzany przez synergię między markami, inwestycje w innowacje oraz rozwój globalnej obecności.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
26.03.2026 13:13
Anua wchodzi w dermokosmetyki. K-beauty stawia na odbudowę bariery skóry
Anua rozwija linię dermokosmetykówShutterstock

Koreańska marka skincare Anua rozszerza swoje portfolio o linię dermokosmetyków opracowaną we współpracy z naukowcami i dermatologami. Nowe produkty, oparte na technologii ML3, wpisują się w rosnący trend pielęgnacji skoncentrowanej na odbudowie bariery hydrolipidowej i potwierdzają zwrot K-beauty w stronę bardziej zaawansowanych, "science-based” rozwiązań.

W tym artykule przeczytasz:

  • Technologia ML3 w centrum nowej linii
  • Skoncentrowanie na odbudowie bariery
  • Formuły inspirowane strukturą skóry
  • Segment dermokosmetyków dynamicznie rośnie
  • Viralowość już nie wystarcza

Technologia ML3 w centrum nowej linii

Nowa linia dermokosmetyczna bazuje na platformie ML3 (Multi-Lamella 3), rozwijanej przy współpracy z KAIST. Zgodnie z komunikacją producenta, technologia ta ma wspierać naturalne procesy odbudowy bariery skórnej poprzez stymulowanie produkcji kluczowych lipidów, takich jak ceramidy, cholesterol i kwasy tłuszczowe.

image
Linia dermokosmetyków Barrier Reboot Anua
WWD

W formułach wykorzystano m.in. prekursory lipidów, w tym sphingolipidy oraz pochodne mewalonianu, które mają odgrywać rolę w regeneracji i wzmocnieniu struktury skóry.

Skoncentrowanie na odbudowie bariery

Uzupełnieniem technologii ML3 jest formuła określana jako AirySilk, która – według deklaracji marki – tworzy na skórze lekką, oddychającą warstwę ochronną. Rozwiązanie to ma zapewniać intensywne i długotrwałe nawilżenie przy jednoczesnym zachowaniu nietłustej, nielepkiej konsystencji.

Takie pozycjonowanie odpowiada na rosnące oczekiwania konsumentów, którzy poszukują produktów łączących skuteczność działania z wysokim komfortem użytkowania.

image

Adaptogeny, egzosomy, PDRN i inne trendy kosmetyczne. Cz.1 [ROCZNIK WK 2025/26]

Formuły inspirowane strukturą skóry

Produkty z nowej linii zostały opracowane we współpracy z dermatologami i są kierowane do skóry wrażliwej oraz wymagającej odbudowy bariery ochronnej. W komunikacji podkreślono m.in. brak substancji zapachowych i alkoholu wysuszającego, a także niekomedogenny charakter formuł.

Marka akcentuje również szerokie bezpieczeństwo stosowania, wskazując na możliwość użycia produktów także w przypadku bardzo wrażliwej skóry.

Segment dermokosmetyków dynamicznie rośnie

Wejście Anua w segment dermokosmetyków wpisuje się w szerszy trend rynkowy. Kategoria ta od kilku lat notuje dynamiczne wzrosty, napędzane rosnącą świadomością konsumentów oraz ich zainteresowaniem produktami o udokumentowanym działaniu.

Coraz większe znaczenie mają kosmetyki rozwijane we współpracy z ekspertami oraz komunikacja oparta na składnikach aktywnych i mechanizmach biologicznych, co zmienia sposób konkurowania marek na rynku beauty.

image

Glass skin – realny efekt pielęgnacji czy zasługa filtrów z Instagrama?

Viralowość już nie wystarcza

Dla marek wywodzących się z nurtu K-beauty oznacza to wyraźną zmianę strategii. Anua, która zdobyła globalną popularność dzięki mediom społecznościowym, rozwija dziś ofertę w kierunku bardziej zaawansowanych technologicznie produktów. To sygnał szerszej transformacji sektora, który stopniowo odsuwa się od kosmetyków opartych na trendach i estetyce do rozwiązań skoncentrowanych na skuteczności, bezpieczeństwie i długoterminowej pielęgnacji skóry.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. kwiecień 2026 03:04