StoryEditor
Twarz
28.10.2025 11:46

Z PERFECTA PRO age FACTOR CZAS DZIAŁA NA TWOJĄ KORZYŚĆ

Z PERFECTA PRO age FACTOR CZAS DZIAŁA NA TWOJĄ KORZYŚĆ / Materiał Partnera

PERFECTA PRO age FACTOR to innowacyjna linia pielęgnacyjna, która wspiera naturalne piękno skóry i aktywuje jej wewnętrzny potencjał. Synergiczne działanie pięciu bioaktywnych czynników wzrostu w połączeniu z precyzyjnie dobranymi składnikami aktywnymi – takimi jak peptydy i ceramidy – zapewnia wielowymiarowe efekty: wspomaga odbudowę skóry, wygładza ją i wyraźnie redukuje widoczność oznak starzenia. To połączenie najnowszych osiągnięć biotechnologii z głębokim zrozumieniem rytmu skóry – by czas działał na jej korzyść.

Inspiracją do stworzenia linii PERFECTA PRO age FACTOR była sama skóra – jej naturalny rytm oraz wewnętrzny potencjał do regeneracji i odnowy. Każda pora doby niesie ze sobą inne wyzwania pielęgnacyjne: w ciągu dnia zależy nam na tym, by cera była gładka i promienna, podczas gdy noc to dla niej czas intensywnej odbudowy i głębokiego relaksu. Kosmetyki z linii PERFECTA PRO age FACTOR zostały skomponowane tak, by harmonijnie współgrać z biologicznym zegarem skóry i zapewnić widoczne efekty tu i teraz, jednocześnie działając w sposób długofalowy, przynosząc realne, trwałe korzyści pielęgnacyjne.

W centrum formuł znalazło się aż pięć bioaktywnych czynników wzrostu, inspirowanych rozwiązaniami stosowanymi w nowoczesnej dermatologii. Działają one synergicznie z kompleksami peptydowymi i ceramidowymi, aktywując naturalne procesy odnowy skóry, poprawiając jej jędrność i redukując widoczność zmarszczek. Efekt? Skóra staje się wyraźnie gładsza, bardziej elastyczna i pełna blasku – dzień po dniu.

A czym są czynniki wzrostu? Jaką rolę pełnią w kosmetykach do pielęgnacji skóry? Czynniki wzrostu to białka, które odgrywają kluczową rolę w procesach regeneracji, gojenia ran oraz stymulacji wzrostu komórek. W serii PERFECTA PRO age FACTOR znajdziecie ich aż 5! 

Insulin-like Growth Factor - 1 aktywuje odnowę skóry i wspiera syntezę kwasu hialuronowego, poprawiając jej sprężystość. 

Epidermal Growth Factor stymuluje komórki odpowiedzialne za regenerację naskórka. Dzięki jego działaniu skóra staje się bardziej gładka, jędrna i elastyczna. Wspomaga również procesy gojenia ran, co czyni go idealnym składnikiem w produktach do pielęgnacji po zabiegach dermatologicznych. 

Acidic & basic Fibroblast Growth Factor są odpowiedzialne za stymulację komórek produkujących kolagen i elastynę, które są kluczowe dla utrzymania jędrności i elastyczności skóry. Ich obecność w kosmetykach przyczynia się do poprawy struktury skóry oraz redukcji zmarszczek. 

Vascular Endothelial GF wpływa na poprawę ukrwienia i dotlenienia skóry. Dzięki jego działaniu skóra staje się bardziej promienna i zdrowa. Wspiera także proces regeneracji, co czyni go cennym składnikiem w produktach przeznaczonych do pielęgnacji skóry zmęczonej i pozbawionej blasku.

PERFECTA PRO age FACTOR to odpowiedź na trend pro-age i smart skincare – pielęgnację nowoczesną, świadomą i efektywną, która celebruje dojrzałość i stawia na zdrowy, promienny wygląd skóry. Dzięki połączeniu tych 5 bioaktywnych czynników wzrostu z peptydami i kompleksem ceramidów, formuły działają wielowymiarowo: odbudowują, wygładzają i zmniejszają widoczność oznak starzenia. Kremy PRO age FACTOR odpowiadają na zróżnicowane potrzeby skóry dojrzałej w ciągu całej doby. Krem na dzień koncentruje się na wygładzeniu i rozświetleniu, natomiast formuła na noc wspiera intensywną regenerację i odbudowę. Oba kosmetyki wzajemnie się uzupełniają, tworząc skuteczną i kompleksową rutynę pro-age. Dopełnieniem pielęgnacji są wysoko wyspecjalizowane sera, z których każde odpowiada na konkretny problem skóry – od intensywnego nawilżenia i wypełnienia, przez regenerację i ukojenie, aż po widoczny efekt liftingu. 

POZNAJ kremy i sera PERFECTA PRO age FACTOR

Krem aktywnie wygładzający na dzień

image
Materiał Partnera

34,99 zł/50 ml

Lifting, odmłodzenie i nawilżenie

Krem został stworzony z myślą o potrzebach każdego typu skóry dojrzałej, w szczególności

dla osób pragnących zadbać o gładkość, sprężystość i zachowanie jędrności skóry.

  • Wygładza linie mimiczne i zmarszczki
  • Przywraca napięcie, jędrność i elastyczność
  • Zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia
  • Wzmacnia barierę hydrolipidową i regeneruje skórę

Co działa?

5 bioaktywnych czynników wzrostu: IGF-1, EGF, acidic FGF & basic FGF, VEGF oraz

4 peptydy o potencjale biomimetycznym 4 P Complex:

  • CalmPep – redukuje napięcie odpowiedzialne za powstawanie zmarszczek mimicznych, widocznie wygładzając skórę.
  • CeraPep – peptyd w połączeniu z ceramidem wspomaga regenerację i odbudowę bariery ochronnej skóry, poprawiając jej elastyczność i nawilżenie.
  • DuoLipoPep – peptydy, zamknięte w liposomach, wspierają syntezę kolagenu, poprawiając kondycję skóry i przywracając jej młodzieńczą jędrność.

Stosowanie: Codziennie rano wmasować krem w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu.

Dla najlepszych rezultatów stosować z wybranym serum z linii PRO age FACTOR. 

Efekt: Z każdym dniem skóra zyskuje jedwabistą gładkość, głębokie nawilżenie, sprężystość

i naturalny blask.

Krem aktywnie odbudowujący na noc

image
Materiał Partnera

34,99 zł/50 ml

Regeneracja, odmłodzenie i odbudowa

Bogata, otulająca konsystencja kremu działa intensywnie w czasie snu, gdy skóra

ma największe zdolności regeneracyjne.

  • Przywraca komfort, gładkość i napięcie
  • Spłyca zmarszczki i linie mimiczne
  • Odbudowuje barierę hydrolipidową
  • Głęboko nawilża, pozostawiając skórę aksamitną w dotyku

Co działa?

5 bioaktywnych czynników wzrostu: IGF-1, EGF, acidic FGF & basic FGF, VEGF oraz

Ceramide CPLX – zaawansowany kompleks ceramidów, który skutecznie odbudowuje naturalną barierę hydrolipidową skóry, pomagając zatrzymać nawilżenie i może chronić skórę przed podrażnieniami. Działa jak kompres regeneracyjny – koi, odżywia i przywraca komfort nawet najbardziej wymagającej cerze.

Stosowanie: Codziennie wieczorem wmasować krem w oczyszczoną skórę twarzy, szyi

i dekoltu. Dla najlepszych rezultatów stosować z wybranym serum z linii PRO age FACTOR.

Efekt: Po przebudzeniu skóra jest wypoczęta, wygładzona i wyraźnie zregenerowana.

Serum liftingujące

image
Materiał Partnera

39,99 zł/30 ml

Skuteczne ujędrnienie i wymodelowanie owalu twarzy

Lekkie, wysoko skoncentrowane serum, idealne dla skóry wymagającej poprawy jędrności

i elastyczności.

  • Redukuje widoczność zmarszczek i linii mimicznych
  • Poprawia sprężystość i napięcie skóry
  • Wygładza i rozświetla cerę
  • Intensywnie nawilża i przywraca młodszy wygląd

Co działa?

5 bioaktywnych czynników wzrostu: IGF-1, EGF, acidic FGF & basic FGF, VEGF oraz

Aktywator Liftingu - kompleks nowej generacji, skutecznie napina i wygładza, poprawia jędrność i redukuje zmarszczki. Wzmacnia skórę, wypełnia, liftinguje i przywraca jej młodszy wygląd dzień po dniu.

Stosowanie: Nałożyć rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Stosować samodzielnie lub dla uzyskania lepszych efektów pod krem pielęgnacyjny z linii PRO age FACTOR.

Efekt: Już po 1. użyciu skóra wygląda na gładszą, bardziej napiętą i ujędrnioną.

Serum kojąco - regenerujące

image
Materiał Partnera

39,99 zł/30 ml

Skuteczne ukojenie i wzmocnienie skóry twarzy, szyi i dekoltu

Serum o lekkiej, kojącej konsystencji, idealne dla skóry przesuszonej, ściągniętej i potrzebującej odnowy.

  • Zapewnia ulgę i ukojenie skórze
  • Redukuje uczucie dyskomfortu, napięcia i szorstkości
  • Wspiera regenerację i odbudowę płaszcza hydrolipidowego
  • Przywraca miękkość i gładkość

Co działa?

5 bioaktywnych czynników wzrostu: IGF-1, EGF, acidic FGF & basic FGF, VEGF oraz

PREBIOTIC CPLX - zaawansowany kompleks prebiotyczny z inuliną i beta-glukanem, który wspiera rozwój korzystnej mikroflory skóry, przywracając jej naturalną równowagę. Wzmacnia barierę ochronną i redukuje dyskomfort.

Stosowanie: Nałożyć rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Stosować samodzielnie lub dla uzyskania lepszych efektów pod krem pielęgnacyjny z linii PRO age FACTOR.

Efekt: Już po 1. użyciu: ukojenie, wygładzenie i widoczna poprawa kondycji skóry.

Serum nawilżająco - wypełniające

image
Materiał Partnera

39,99 zł/30 ml

Nawilżenie, które wypełnia skórę twarzy, szyi i dekoltu

Serum idealne dla skóry suchej, odwodnionej i tracącej jędrność.

  • Intensywnie nawilża na wielu poziomach
  • Wypełnia drobne zmarszczki i wygładza skórę
  • Wzmacnia barierę skóry
  • Przywraca komfort i elastyczność

Co działa?

5 bioaktywnych czynników wzrostu: IGF-1, EGF, acidic FGF & basic FGF, VEGF oraz

booster NMF - kompleks składników, naśladujący obecny w skórze Naturalny Czynnik Nawilżający (NMF), odpowiedzialny za intensywne nawilżenie, wspomaganie bariery ochronnej skóry i przeciwdziałanie utracie wody.

Stosowanie: Nałożyć rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Stosować samodzielnie lub dla uzyskania lepszych efektów pod krem pielęgnacyjny z linii PRO age FACTOR.

Efekt: Już po 1. użyciu skóra staje się bardziej nawilżona, gładsza i przyjemna w dotyku.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
26.10.2026 10:00
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku? / Materiał Partnera
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
/ Materiał Partnera
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
/ Materiał Partnera
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
Od wyszukiwarki do rozmowy z AI. Gdzie dziś zaczyna się wybór kosmetyku?
Gallery

Konsumentka szukająca serum do skóry wrażliwej coraz częściej nie wpisuje już w wyszukiwarkę dwóch słów. Opisuje typ skóry, składniki, budżet i oczekiwany efekt, a następnie prosi AI o zawężenie wyboru. Dla marek beauty oznacza to zmianę nie tylko w mediach, ale w całej ścieżce decyzji zakupowej.

Od frazy do rozmowy

Przez lata wyszukiwanie można było opisywać dość prostą ścieżką: potrzeba, fraza, wynik, karta produktu. Ten model nie znika, ale obok niego pojawia się rozmowa, np. w ChatGTP. Użytkownik może zadać dłuższe pytanie, doprecyzować oczekiwania i oczekiwać odpowiedzi uwzględniającej konkretny kontekst. Widać to również w rozwoju samego Google. Firma testuje formaty reklamowe oparte na Gemini, które mają odpowiadać na konkretne pytania i pojawiać się jako pomocny element konwersacyjnego wyszukiwania. 

Dla beauty ma to szczególne znaczenie. Wybór kosmetyku rzadko sprowadza się przecież do samej kategorii produktowej. Znaczenie mają rodzaj skóry lub włosów, skład, rutyna, budżet, wcześniejsze doświadczenia i oczekiwany efekt.

Różnica polega więc nie tylko na długości zapytania. Zmienia się również sposób podejmowania decyzji. Użytkownik może najpierw zapytać o problem, później o składnik, następnie porównać kilka rozwiązań, a dopiero na końcu zainteresować się konkretną marką. Dla marketera oznacza to, że komunikacja produktowa powinna odpowiadać nie tylko na pytanie „co sprzedajemy?”, ale również „na jaki problem użytkownika odpowiadamy?” i „dlaczego właśnie ten produkt ma sens w danym kontekście?”.

Widoczność, wiarygodność i konwersja

Pierwszym wyzwaniem jest widoczność. Marka powinna myśleć nie tylko o zapytaniach takich jak „serum z witaminą C”, ale również o pytaniach opisujących potrzebę: „co stosować przy skórze reaktywnej?”, „jak pielęgnować włosy wysokoporowate?” czy „jaki kosmetyk wybrać przy pierwszych przebarwieniach?”. To wymaga szerszego spojrzenia na content. Opisy produktów nadal są ważne, ale coraz większą rolę odgrywają także poradniki, treści edukacyjne, FAQ, materiały eksperckie i odpowiedzi na bardziej szczegółowe pytania pojawiające się przed zakupem.

Drugim wyzwaniem jest wiarygodność. W środowisku, w którym użytkownik oczekuje konkretnej odpowiedzi, coraz większe znaczenie mają jasne informacje o produkcie, składnikach, zastosowaniu i efektach. Ogólny claim marketingowy może budować zainteresowanie, ale nie zawsze odpowiada na pytanie, które poprzedza zakup. Szczególnie w branży kosmetycznej istotna staje się spójność informacji. Jeśli reklama obiecuje jeden efekt, karta produktu opisuje go inaczej, a treść edukacyjna pozostaje bardzo ogólna, marka utrudnia użytkownikowi podjęcie decyzji. Im więcej punktów styku pojawia się po drodze, tym większe znaczenie ma konsekwencja w komunikowaniu właściwości i zastosowania produktu.

Trzecim wyzwaniem pozostaje konwersja. Nawet dobrze dopasowana rekomendacja niewiele daje, jeśli użytkownik trafia na stronę, która nie rozwija obietnicy, utrudnia znalezienie produktu albo nie prowadzi czytelnie do zakupu.

Reklama powinna pomagać, a nie przerywać

Reklamy w środowiskach konwersacyjnych nie warto traktować jak kolejnego miejsca do wyświetlenia tego samego komunikatu. Ich potencjał pojawia się wtedy, gdy reklama rzeczywiście odpowiada na intencję użytkownika i prowadzi do treści lub produktu związanego z jego potrzebą.

Można to sprowadzić do prostego modelu:

pytanie konsumenta → pomocna odpowiedź → wiarygodny dowód → właściwy kanał → mierzalne działanie.

AI nie zastępuje przy tym wyszukiwarki, social mediów, video czy remarketingu. Dokłada kolejny punkt styku do ścieżki, która już wcześniej była wielokanałowa. Google rozwija rozwiązania pozwalające lepiej dopasowywać reklamy i strony docelowe do bardziej konwersacyjnych zapytań, co pokazuje, że granica między wyszukiwaniem informacji a wyborem produktu będzie coraz mniej wyraźna. 

Dla marki kosmetycznej oznacza to konieczność większego uporządkowania całego ekosystemu komunikacji. Social media mogą inspirować i budować zainteresowanie, Search przechwytywać konkretną intencję, video demonstrować produkt lub sposób użycia, a remarketing przypominać o ofercie na późniejszym etapie decyzji. Środowiska AI dochodzą do tego układu jako kolejne miejsce, w którym użytkownik może zetknąć się z rekomendacją, porównaniem albo wyjaśnieniem.

Nie chodzi więc o zastępowanie jednego kanału drugim. Chodzi o to, aby odpowiedź na tę samą potrzebę pozostawała spójna niezależnie od miejsca, w którym konsument rozpoczyna swoją ścieżkę. Dlatego ważna jest obecność w miejscach, gdzie użytkownicy zadają pytania. Dobrym pomysłem jest korzystanie np. z ChatGPT Ads.

Co powinien sprawdzić marketer beauty?

Przed dokładaniem kolejnego narzędzia do media planu warto odpowiedzieć na kilka prostych pytań:

  • Czy znamy pytania, które konsumenci zadają przed zakupem?
  • Czy opisujemy efekt produktu językiem klienta, a nie wyłącznie językiem marki?
  • Czy treści odpowiadają na różne potrzeby skóry, włosów i rutyn pielęgnacyjnych?
  • Czy materiały produktowe zawierają konkretne i możliwe do zweryfikowania informacje?
  • Czy landing page rozwija obietnicę reklamy?
  • Czy kreacje odpowiadają etapowi decyzji?
  • Czy mierzymy nie tylko kliknięcia, ale także wartościowe działania po wejściu na stronę?
  • Czy Search, social media, video, remarketing i nowe środowiska AI tworzą jedną ścieżkę, czy funkcjonują osobno?

Strategia przed technologią

 – Największym błędem byłoby potraktowanie AI jak kolejnej powierzchni reklamowej. Marka kosmetyczna musi najpierw zrozumieć pytanie konsumenta, a dopiero potem dobrać komunikat, format i kanał. Widzimy to także w działaniach dla Sessio z portfolio Chantal, gdzie łączymy Search, Meta, TikTok, Performance Max i remarketing. Każdy z tych punktów styku pełni inną rolę, ale razem powinny prowadzić użytkownika drogą od zainteresowania produktem do zakupu – mówi Mateusz Bojanowski, Head of Digital w agencji Cityboard Digital.

Cityboard Digital odpowiada w przypadku Sessio za zintegrowane działania obejmujące m.in. kampanie Meta Ads, kampanie na TikToku, Google Search, Performance Max i remarketing, łącząc budowanie świadomości z generowaniem ruchu i sprzedaży online. 

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
06.10.2026 13:38
PDRN w serum zamiast w gabinecie. Czy kosmetyki mogą wykorzystać jego potencjał?
PDRN robi karierę w kosmetykach. Czy naprawdę działa?mat. prasowe

PDRN, do niedawna kojarzony przede wszystkim z zabiegami regeneracyjnymi i koreańską medycyną estetyczną, coraz mocniej wchodzi do codziennej pielęgnacji. Po składnik sięgają kolejne marki kosmetyczne, a jedną z najnowszych propozycji jest serum Revitalift Filler L’Oréal Paris z wegańską cząsteczką PDRN+. Pojawia się jednak pytanie: na ile składnik znany z zastosowań iniekcyjnych może działać również wtedy, gdy nakładamy go na skórę?

W tym artykule przeczytasz:

  • PDRN wychodzi z gabinetów
  • Wegański PDRN. Co właściwie oznacza?
  • Czy PDRN rzeczywiście działa nakładany na skórę?
  • PDRN w kosmetykach dopiero buduje bazę dowodową
  • L’Oréal Paris chce przenieść PDRN do codziennej pielęgnacji
  • Od koreańskich klinik do drogeryjnej półki

PDRN wychodzi z gabinetów

PDRN to skrót od polydeoxyribonucleotide – polideoksyrybonukleotydów, czyli fragmentów DNA. Składnik zyskał popularność w medycynie regeneracyjnej i estetycznej dzięki właściwościom związanym m.in. z procesami naprawczymi, regeneracją tkanek i działaniem przeciwzapalnym. Mechanizm działania PDRN wiązany jest m.in. z aktywacją receptorów adenozynowych A2A oraz tzw. szlaku odzyskiwania nukleotydów.

W klasycznej postaci PDRN wykorzystywany w zastosowaniach medycznych jest zazwyczaj pozyskiwany z oczyszczonego DNA łososia lub pstrąga. To właśnie pochodzenie zwierzęce stało się jednym z powodów poszukiwania alternatywnych źródeł składnika.

Dziś PDRN jest jednym z aktywnych składników, które najlepiej wpisują się w popularny w beauty trend przenoszenia języka i technologii medycyny estetycznej do kosmetyków. Na opakowaniach pojawiają się określenia sugerujące regenerację, biostymulację czy poprawę jakości skóry, a PDRN zaczyna funkcjonować obok takich składników jak kwas hialuronowy, peptydy czy retinoidy.

Wegański PDRN. Co właściwie oznacza?

Rosnąca popularność PDRN wymusiła rozwój technologii pozwalających pozyskiwać podobne cząsteczki bez wykorzystania materiału pochodzenia zwierzęcego. W badaniach pojawiają się m.in. PDRN pozyskiwane z materiału roślinnego – z kultur komórkowych, korzeni czy kalusa roślinnego.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że każdy "wegański PDRN” jest dokładnie tym samym materiałem co PDRN stosowany w medycynie. Pochodzenie, długość fragmentów DNA, masa cząsteczkowa, sposób oczyszczania i formulacja mogą się między produktami znacząco różnić.

To istotne, ponieważ w przypadku PDRN określenie "wegański” mówi przede wszystkim o źródle materiału, a nie samo w sobie o jego skuteczności.

L’Oréal Paris deklaruje, że jego PDRN+ jest opatentowaną cząsteczką pozyskiwaną w procesie biofermentacji. Według producenta została ona opracowana z myślą o zastosowaniu w kosmetyku i ma być odpowiednio mała, aby przenikać do naskórka.

image

Koniec pustych obietnic. Nowe kosmetyki z DNA łososia i mikroigłami, czyli medycyna estetyczna w domu

Czy PDRN rzeczywiście działa nakładany na skórę?

To właśnie tutaj pojawia się najciekawsza część historii. PDRN ma już pewne zaplecze naukowe w zastosowaniach medycznych i estetycznych, ale nie można automatycznie przenosić wyników dotyczących preparatów podawanych w formie iniekcji na serum czy krem.

Przegląd badań dotyczących polinukleotydów stosowanych w medycynie estetycznej wskazuje na obiecujące rezultaty w zakresie poprawy zmarszczek, tekstury i elastyczności skóry. Jednocześnie podkreśla niewielką liczbę badań wysokiej jakości i brak pełnego konsensusu dotyczącego optymalnego zastosowania.

W przypadku kosmetyków stosowanych miejscowo barierą jest przede wszystkim dostarczenie odpowiedniej ilości składnika w odpowiednie miejsce. PDRN jest cząsteczką DNA, a więc nie wystarczy samo umieszczenie jej w formule. Liczy się m.in. jej wielkość, stabilność i sposób dostarczania.

Co ciekawe, pojawiają się już badania próbujące odpowiedzieć właśnie na to pytanie. Opublikowane w 2026 roku badanie dotyczące miejscowo stosowanego PDRN wykazało jego obecność w żywych warstwach naskórka oraz wskazało na poprawę parametrów skóry poddanej fotouszkodzeniom. W badaniu klinicznym oceniano krem pod oczy z 0,1 proc. PDRN przez 28 dni i porównywano go z retinolem. Wyniki były obiecujące, ale dotyczą konkretnej długości fragmentów PDRN i konkretnej formulacji – nie każdego kosmetyku określanego jako produkt z PDRN.

To ważne rozróżnienie. Nie ma jednej, uniwersalnej "mocy PDRN”. Składnik może występować w różnych formach i o różnych parametrach, a wyniki jednego preparatu nie mogą być automatycznie przypisywane całej kategorii.

PDRN w kosmetykach dopiero buduje bazę dowodową

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku roślinnych i wegańskich odpowiedników. Badania laboratoryjne nad PDRN pozyskiwanym z roślin, m.in. żeń-szenia czy Gynostemma pentaphyllum, wskazują na potencjalne działanie wspierające barierę skóry, proliferację komórek czy procesy naprawcze.

Jednocześnie najnowszy przegląd dotyczący roślinnych polinukleotydów i PDRN wyraźnie zaznacza, że większość dostępnych danych ma charakter przedkliniczny. Na tym etapie nie można więc uznać, że roślinny PDRN jest klinicznie równoważny tradycyjnemu PDRN pochodzenia zwierzęcego.

image

TikTok Shop napędza sprzedaż beauty. Te marki zarobiły miliony na livestreamach

L’Oréal Paris chce przenieść PDRN do codziennej pielęgnacji

Na tym tle interesująca jest premiera nowego Revitalift Filler L’Oréal Paris. Marka połączyła w nim opatentowaną, wegańską cząsteczkę PDRN+ z trzema rodzajami kwasu hialuronowego. Producent przedstawia produkt jako przykład trendu "zabiegu w buteleczce”, czyli przenoszenia składników kojarzonych dotychczas z gabinetami do codziennej pielęgnacji.

Według danych przedstawionych przez L’Oréal Paris sześciotygodniowa ocena kliniczna z udziałem 53 kobiet wykazała redukcję drobnych zmarszczek do 60 proc.

Od koreańskich klinik do drogeryjnej półki

Popularność PDRN dobrze wpisuje się w szerszą zmianę na rynku beauty. Konsumentki coraz częściej interesują się składnikami wcześniej zarezerwowanymi dla gabinetów, a marki odpowiadają na to kosmetykami inspirowanymi procedurami medycyny estetycznej.

PDRN ma w tym trendzie szczególne miejsce, bo łączy kilka obecnie mocnych kierunków: zainteresowanie koreańską pielęgnacją, regeneracją skóry, „skin quality”, biotechnologią i składnikami pochodzenia alternatywnego. Sam termin przestał być już wyłącznie specjalistycznym określeniem stosowanym przez lekarzy i kosmetologów.

Do mainstreamu wprowadza go także marketing największych koncernów. W kampanii nowego serum L’Oréal Paris występuje Kendall Jenner, która od 2026 roku jest globalną ambasadorką marki.

 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
31. październik 2026 01:36