StoryEditor
Producenci
11.02.2020 00:00

Artur Błażejewski, CEO Cosmo Group: Rynek lakierów hybrydowych ma się bardzo dobrze

– 42 proc. Polek używa lakierów hybrydowych. Pozostaje więc ponad połowa populacji kobiet, które mogą się stać naszymi klientkami. To pokazuje, jaki jeszcze potencjał tkwi w rynku hybryd wycenianym dziś na 2,8 mld zł. Jako lider sprzedaży, wg danych z 2018 roku, zwiększyliśmy nasze przychody w 2019 r. do ponad 150 mln zł – mówi Artur Błażejewski, właściciel i CEO firmy Cosmo Group, jednego spośród trzech gigantów, którzy zawładnęli kategorią lakierów hybrydowych w Polsce.

Wielu przedsiębiorców z branży patrzy na Państwa prawdopodobnie z zazdrością. Jesteście wymieniani w gronie tych, którzy na lakierach szybko i przyjemnie zrobili biznes życia i dorobili się fortuny…

Właściciel każdego biznesu zgodzi się ze mną, że nic nie spada z nieba, a na każdy sukces trzeba mocno pracować, czyli realizować wizję i strategię, a w odpowiednim momencie zaryzykować. Szybko i przyjemnie można uzyskać majątek, wygrywając na loterii. Nasze decyzje dotyczące biznesu były przemyślane, dlatego w 2014 r., bazując na naszym doświadczeniu, zdecydowaliśmy z Kamilą Błażejewską, iż chcemy zbudować silny, własny brand.

Na podstawie analiz uznaliśmy, że to właśnie kategoria lakierów hybrydowych będzie miała największy potencjał rozwoju. Mieliśmy świeże spojrzenie na branżę, ponieważ nie prowadziliśmy, tak jak nasza konkurencja, punktów usługowych związanych z branżą kosmetyczną. Jednym z naszych pomysłów była inwestycja w promocję produktów kosmetycznych na rynku masowym, do tej pory znanych wyłącznie w salonach, dzięki czemu lakiery hybrydowe NeoNail stały się produktem dostępnym dla wszystkich Polek. Dzięki realizacji naszej strategii i wizji oraz odrobinie szczęścia doszliśmy do punktu, z którego jesteśmy dumni jako organizacja. Sukces, jaki odnieśliśmy, to wypadkowa wielu czynników, ale przede wszystkim opiera się na ludziach – współpracujemy z osobami, które są odważne, mają dobre pomysły i chcą wdrażać innowacyjne projekty.

Jak udziały rynkowe firmy wyglądają w liczbach?

Osiągnęliśmy pozycję lidera pod względem wartości sprzedaży na rynku lakierów hybrydowych. Rok 2018 zamknęliśmy z największymi obrotami w naszej kategorii (na poziomie 142,5 mln zł). Natomiast w 2019 r. szacunkowy przychód Cosmo Group wyniósł 152 mln zł. Myślę, że żadna inna firma w kategorii lakierów hybrydowych nie przekroczyła tego progu.

W gronie gigantów tego biznesu wymieniani są także właściciele firm Nesperta i Indigo Nails. Czy ktoś jeszcze dołączył do tej czołówki?

Szacunkowa wartość trzech największych firm w branży lakierów hybrydowych, czyli Cosmo Group, Nesperty i Indigo Nails, to około 800 mln zł. Nie ma innych tak silnych graczy w czołówce. Natomiast rynek jest rozdrobniony na marki, które sprzedają od kilkuset do kilku tysięcy lakierów w miesiącu.

Ile obecnie jest wart rynek lakierów hybrydowych i jaki ma potencjał rozwoju?

Rynek hybryd to jedna z najgorętszych branż ostatnich kilku lat w Polsce. Wyceniany jest przez PMR na 2,8 mld zł. Ta sama agencja badawcza przewiduje, że w ciągu najbliższych lat będzie rósł o ponad  4 proc. rocznie. Według badań przeprowadzonych w 2019 r. przez Ipsos dla Cosmo Group 42 proc. Polek używa lakierów hybrydowych. Pozostaje więc ponad połowa populacji kobiet, które mogą się stać naszymi klientkami. To pokazuje, jaki jest potencjał naszej kategorii. Dlatego cały czas stawiamy na rozwój dystrybucji. W 2019 r. społeczność naszych partnerów handlowych powiększyła się, rozpoczęliśmy współpracę z kolejnymi klientami z rynku tradycyjnego. Poza tym od 2016 roku obroty naszej firmy systematycznie rosną – w kolejnych latach powinno więc być dobrze.

Przychody Cosmo Group w latach 2016-2019 – dane z KRS oraz własne Cosmo Group

Co przede wszystkim decyduje o tak dobrej koniunkturze w tym segmencie?

Myślę, że jego dynamika. Kategoria lakierów hybrydowych do paznokci to jeden z najaktywniejszych segmentów polskiego rynku kosmetycznego pod względem wprowadzania nowości. Firma badawcza Mintel podaje, że około 10 proc. wszystkich nowości produktowych wprowadzonych w branży kosmetycznej pomiędzy listopadem 2016 r. i październikiem 2019 r. należy do tej kategorii. My tylko w ubiegłym roku wprowadziliśmy na rynek aż 100 nowych produktów marki NeoNail.

Obecne analizy trendów dotyczące makijażu, do którego zalicza się również manicure, pokazują, że następuje powrót do natury – do naturalnych, a przynajmniej naturalnie wyglądających brwi, rzęs, paznokci. Jakie to niesie konsekwencje dla producentów trwałych lakierów?

Trendy związane z naturalnym podejściem do wyglądu nie mają wiele wspólnego z zaprzestaniem malowania paznokci czy stosowania makijażu. W sieci z łatwością można znaleźć tutoriale, jak wykonać make-up, który podkreśli urodę, a nie będzie widoczny dla innych. Dążenie do naturalności można zauważyć również w składach kosmetyków. Dla osób, którym szczególnie zależy na dodatku składników pielęgnujących w kosmetykach, stworzyliśmy linię Vitamins NeoNail, w której można znaleźć bazy do manicure’u hybrydowego, primer oraz cleaner. Te produkty zostały wzbogacone witaminami i składnikami wzmacniającymi płytkę paznokcia.

Bardzo istotne jest również zdrowie. Ani kosmetyki, ani zabiegi nie mogą szkodzić, tymczasem coraz częściej słyszy się o szkodliwości hybrydowego manicure’u. Niektórzy twierdzą, że czas hybryd się skończył…

Nie ma żadnych badań, które wykazują, że stosowanie lakierów hybrydowych wpływa negatywnie na płytkę paznokcia. Opinie profesjonalistek zajmujących się stylizacją paznokci są jednakowe – prawidłowo przeprowadzony manicure hybrydowy nie niszczy paznokci. Odpowiednie przygotowanie paznokci przed nałożeniem lakieru oraz odpowiednia pielęgnacja po jego ściągnięciu sprawiają, że cały zabieg jest całkowicie bezpieczny.

Salonów paznokci przybywa, jeszcze więcej kobiet wykonuje manicure hybrydowy w warunkach domowych – koleżankom, znajomym lub klientkom. Wiele mówiło się o potrzebie certyfikowania zawodu manikiurzystki, ale pomysł upadł. Czy taka certyfikacja jest potrzebna?

Braliśmy udział w konsultacjach dotyczących nowych regulacji prawnych dla stylistek paznokci i jesteśmy zwolennikami certyfikacji tej profesji. Zależy nam jednak, aby proces certyfikacji był kompleksowy i przekazywał specjalistyczną wiedzę, a ewentualne rozwiązania były korzystne zarówno dla klientek salonów kosmetycznych, jak i osób wykonujących zawód stylistki paznokci. Certyfikat powinien być gwarancją, że usługi świadczone przez stylistkę będą bezpieczne i na najwyższym poziomie.

Może rynek zostanie uporządkowany przez odgórne przepisy? Jak na branżę i usługi, w tym na punkty manicure’u organizowane w drogeriach czy na wyspach w galeriach handlowych, może wpłynąć rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie szczegółowych wymagań sanitarno-higienicznych przy świadczeniu usług fryzjerskich, kosmetycznych, tatuażu i odnowy biologicznej?

Treść rozporządzenia uporządkuje rynek, w szczególności w zakresie spełniania przez podmioty świadczące usługi kosmetyczne wymogów sanitarnych. Jednakże zawsze wprowadzanie takich obostrzeń może spowodować, że część gabinetów przeniesie się do szarej strefy, reklamując swoje usługi wśród znajomych pocztą pantoflową, co spowoduje utratę jakiejkolwiek kontroli nad tą częścią rynku. W mojej ocenie manicure hybrydowy upowszechni się jeszcze bardziej jako zabieg wykonywany w domowym zaciszu. Granica wieku osób korzystających z tego typu usług przesuwa się coraz bardziej w dół, a czynniki ekonomiczne mogą spowodować, iż potencjalne klientki nie będą mieć środków na sfinansowanie zabiegu w profesjonalnym salonie kosmetycznym. Na rynku usług kosmetycznych pozostaną przede wszystkim podmioty, które mają renomę, stałą grupę klientek i oczywiście spełniają warunki prawne.

COSMO GROUP to polska firma kosmetyczna, którą w 2006 r. założyli Kamila i Artur Błażejewscy. Przełomem dla spółki było wprowadzenie w 2014 r. lakierów hybrydowych do sprzedaży detalicznej i wykorzystanie innowacyjnego wówczas influencer marketingu w działaniach promocyjnych. Obecnie w portfolio Cosmo Group znajdują się marki NeoNail i MylaQ (lakiery hybrydowe), Black Lashes (produkty do przedłużania rzęs), Revi Titanium Nails (manicure tytanowy) oraz NEO Make Up (kosmetyki do makijażu). Cosmo Group zatrudnia 900 osób, sprzedaje  swoje produkty w internecie oraz w ponad 1000 punktów handlowych w Polsce. Rozwija także własną sieć wysp w galeriach handlowych (ponad 230 punktów). Firma eksportuje do 38 krajów na świecie.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
28.10.2026 00:10
Polska napędza europejski wzrost L’Oréal. Wyjątkowy trzeci kwartał. Dyrektor generalny: popularność GLP-1 wpłynie na popyt na kosmetyki
Kalendarz adwentowy L‘OréalL‘Oréal

L’Oréal zwiększył sprzedaż w ciągu dziewięciu miesięcy 2026 roku do 35,3 mld euro. Najszybciej rozwijają się kosmetyki profesjonalne i dermatologiczne, a Polska wraz z krajami bałtyckimi należy do motorów wzrostu koncernu w Europie. Łukasz Bobiński z L’Oréal podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026 wskazywał na dwucyfrową dynamikę polskiego rynku kosmetyków premium i potencjał dalszej ekspansji luksusowych marek.

L’Oréal zakończył dziewięć miesięcy 2026 roku sprzedażą na poziomie 35,34 mld euro, o 7,7 proc. wyższą niż rok wcześniej. Wzrost w ujęciu porównywalnym wyniósł 6,9 proc. Koncern rozwijał się we wszystkich czterech dywizjach i regionach geograficznych, utrzymując dynamikę wyższą od globalnego rynku kosmetycznego.

Szczególnie dobre wyniki przyniósł trzeci kwartał, w którym sprzedaż wyniosła 11,56 mld euro. Skorygowany wzrost porównywalny przyspieszył do 7,7 proc., wobec 7,2 proc. przed korektą.

Najważniejszymi motorami wzrostu pozostają produkty do pielęgnacji włosów oraz zapachy. Jednocześnie poprawiają się wyniki kategorii pielęgnacji skóry, w której koncern rozwija m.in. zaawansowane kosmetyki dermatologiczne i przeciwstarzeniowe.

– Globalny rynek kosmetyczny po raz kolejny wykazał odporność w wymagającym otoczeniu, a my nadal rozwijaliśmy się znacznie szybciej od niego – podkreślił Nicolas Hieronimus, dyrektor generalny L’Oréal, komentując wyniki finansowe (tłum. red.).

Prezes wskazał na skuteczność strategii innowacji, wzrost sprzedaży internetowej oraz dobre wyniki na rynkach rozwiniętych, ze szczególnym uwzględnieniem Europy. E-commerce L’Oréal wzrósł w omawianym okresie o około 17 proc., wyraźnie przewyższając dynamikę całego internetowego rynku kosmetycznego.

Polska i kraje bałtyckie wśród liderów europejskiego wzrostu

Europa pozostaje największym regionalnym rynkiem L’Oréal. Sprzedaż koncernu w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku wyniosła tutaj 12,18 mld euro, rosnąc o 7 proc. w ujęciu porównywalnym skorygowanym oraz o 9,6 proc. według danych raportowanych.

W trzecim kwartale dynamika była jeszcze wyższa – skorygowany wzrost porównywalny osiągnął 8,9 proc.

L’Oréal podkreśla, że w Europie rozwijał się szybciej niż rynek kosmetyczny we wszystkich kategoriach, zarówno w handlu stacjonarnym, jak i internetowym.

Wśród liderów wzrostu koncern wymienia dwa klastry: Hiszpanię i Portugalię oraz Polskę i kraje bałtyckie. Nasz region został także wskazany jako jeden z najbardziej dynamicznych w Dziale Produktów Profesjonalnych, obok krajów DACH oraz Hiszpanii i Portugalii.

To istotne wyróżnienie dla polskiego rynku, choć L’Oréal nie podaje odrębnych danych dotyczących wartości sprzedaży ani dynamiki wzrostu w samej Polsce.

W europejskim Dziale Produktów Konsumenckich sprzedaż napędzały przede wszystkim kosmetyki do włosów i makijażu. Koncern wskazuje również na pozyskiwanie nowych klientów przez markę Mixa w pielęgnacji ciała oraz L’Oréal Men Expert w produktach higienicznych.

W kategorii luksusowej dominowały perfumy, zwłaszcza zapachy męskie i marki Couture. W kosmetykach profesjonalnych szczególnie dynamicznie rozwijała się pielęgnacja włosów premium, natomiast w segmencie dermatologicznym – pielęgnacja przeciwstarzeniowa, regeneracyjna i przeciwsłoneczna.

Premiumizacja napędza wzrost. Polski rynek kosmetyków premium rozwija się dwucyfrowo

Wyniki L’Oréal wpisują się w zmiany obserwowane również na polskim rynku, gdzie coraz większe znaczenie zyskuje segment kosmetyków premium.

Podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026, zorganizowanego 15 października w Warszawie przez Wydawnictwo Gospodarcze, mówił o tym Łukasz Bobiński, Chief Growth Officer Lux Division w L’Oréal.

image

Beauty 2030. Jak rosnąć w warunkach presji cenowej i rosnących kosztów? L’Oréal, INGLOT, Unilever i Arvato o branży dla branży [FBK 2026]

Według niego polski rynek kosmetyków premium rozwija się w tempie dwucyfrowym, a jednym z czynników podtrzymujących wzrost jest gotowość konsumentów do wydawania większych kwot na produkty oferujące szczególne doświadczenie.

Bobiński podkreślał, że premiumizacja będzie sprzyjać jakościowemu wzrostowi sektora beauty. Zwrócił jednak uwagę na postępującą polaryzację rynku luksusowego.

– Klienci chcieli i dalej będą chcieli płacić za doświadczenie – mówił podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026.

Z jednej strony rośnie znaczenie segmentu ultra-luxury, w którym – jak wskazywał – notowane są największe przyrosty. Z drugiej zwiększa się grupa konsumentów aspirujących do luksusu, ale poszukujących produktów w bardziej dostępnych cenach.

Dla marek oznacza to konieczność rozwijania oferty odpowiadającej na różne poziomy aspiracji i możliwości zakupowych. Sama wyższa cena nie wystarcza – musi być uzasadniona jakością, wizerunkiem marki i doświadczeniem konsumenta.

Przedstawiciel L’Oréal wskazał również na potencjał rozwoju dystrybucji selektywnej w Polsce. Koncern dostrzega możliwość zwiększenia dostępności luksusowych kosmetyków poprzez dalszą rozbudowę sieci perfumerii.

Produkty profesjonalne rosną o 12,3 proc. Pielęgnacja włosów premium coraz ważniejsza

Najszybciej rozwijającą się częścią biznesu L’Oréal pozostaje Dział Produktów Profesjonalnych. Jego sprzedaż w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku wyniosła 4,39 mld euro, rosnąc o 12,3 proc. w ujęciu porównywalnym skorygowanym.

Koncern łączy te wyniki z premiumizacją pielęgnacji włosów oraz rozwojem strategii omnichannel. Wzrost napędzały zarówno liczba sprzedawanych produktów, jak i wartość sprzedaży.

image

Łukasz Bobiński, L’Oréal: Premiumizacja i doświadczenie napędzają rynek beauty. Co dalej z luksusem? [FBK 2026]

L’Oréal wskazuje także na oznaki ożywienia w kanale salonowym. Równolegle rozwija ofertę usług i produktów odpowiadających na bardziej sprecyzowane potrzeby konsumentów.

Wśród marek wspierających wzrost znalazły się Kérastase, Redken i L’Oréal Professionnel. Kérastase osiągnął dwucyfrową dynamikę sprzedaży, m.in. dzięki liniom Gloss Absolu, Genesis i Chronologiste. Wzrost wspierały także nowe produkty Redken Acidic Grow Full i L’Oréal Professionnel Keratin Alpha Sleek.

Dobre wyniki klastra Polska–kraje bałtyckie w tym segmencie pokazują znaczenie profesjonalnej pielęgnacji włosów dla regionalnego biznesu koncernu.

Dermatologia kosmetyczna z dwucyfrowym wzrostem. Anti-aging i regeneracja skóry w centrum zainteresowania

Drugą najszybciej rozwijającą się dywizją L’Oréal jest Dermatological Beauty. W okresie od stycznia do września sprzedaż wzrosła o 11,6 proc. w ujęciu porównywalnym skorygowanym, osiągając 6,09 mld euro.

Trzy największe marki dywizji – La Roche-Posay, CeraVe i SkinCeuticals – zanotowały dwucyfrowy wzrost

La Roche-Posay korzystała z popularności linii Cicaplast oraz nowych produktów Mela B3 Double-Dose i Anthelios UV Air. CeraVe utrzymała wysoką dynamikę m.in. w Ameryce Północnej, a SkinCeuticals osiągał dobre wyniki w Stanach Zjednoczonych i Chinach.

L’Oréal podkreśla także sukces serum SkinCeuticals A.G.E. Interrupter Ultra, rozwijanego w odpowiedzi na potrzeby pielęgnacyjne związane z utratą jędrności skóry.

Wyniki dywizji potwierdzają znaczenie segmentów przeciwstarzeniowego, regeneracyjnego i przeciwsłonecznego w strategii koncernu. Jednocześnie L’Oréal poszukuje nowych grup konsumentów, których potrzeby pielęgnacyjne zmieniają się pod wpływem czynników wykraczających poza tradycyjny rynek kosmetyczny.

GLP-1 tworzy nowe potrzeby pielęgnacyjne. Nicolas Hieronimus wskazuje na wpływ leków odchudzających

Jednym z takich zjawisk jest szybki wzrost popularności leków GLP-1, stosowanych m.in. w leczeniu otyłości.

Podczas rozmowy z inwestorami 22 października Nicolas Hieronimus zwrócił uwagę, że rosnąca liczba osób korzystających z tych terapii zaczyna wpływać na zachowania konsumentów na rynku kosmetycznym.

– Wzrost wykorzystania GLP-1 ma wpływ w szczególności na konsumpcję kosmetyków i produktów do pielęgnacji skóry – powiedział prezes L’Oréal, cytowany przez Cosmetics Business (tłum. red.).

Hieronimus potwierdził, że koncern rozwija już produkty odpowiadające na potrzeby osób stosujących leki GLP-1, w tym kosmetyki marek SkinCeuticals i Kiehl’s.

image

GLP-1 zmienia rynek zapachów; gourmand zaczyna być substytutem rozkoszy podniebienia

Chodzi przede wszystkim o pielęgnację skóry, której wygląd może zmieniać się w wyniku szybkiej utraty masy ciała. Zmniejszenie objętości tkanki tłuszczowej twarzy może prowadzić do większej widoczności zmarszczek, utraty pełności twarzy i wiotczenia skóry.

Jednym z produktów prezentowanych przez L’Oréal w tym kontekście jest SkinCeuticals A.G.E. Interrupter Ultra Serum. Już w materiałach dotyczących wyników półrocznych koncern wskazywał, że produkt był testowany klinicznie pod kątem potrzeb osób stosujących GLP-1.

Wśród innowacji powiązanych z tym trendem znalazły się również Kiehl’s Ice-Collagen Plump Serum oraz linia do włosów Redken Acidic Grow Full.

Wzrost zainteresowania lekami GLP-1 jest zjawiskiem globalnym. Według danych Gallupa z lipca 2026 roku 11 proc. dorosłych Amerykanów deklarowało aktualne stosowanie tych leków w celu redukcji masy ciała, a 15 proc. korzystało z nich kiedykolwiek.

Z kolei w Polsce, według danych YouGov z września 2026 roku, 4,5 proc. respondentów deklarowało stosowanie GLP-1, a kolejne 9 proc. rozważało ich używanie w perspektywie 12 miesięcy.

Dla producentów kosmetyków rosnąca popularność farmakoterapii otyłości oznacza pojawienie się nowej grupy konsumentów poszukujących rozwiązań pielęgnacyjnych. Trend ten łączy się z rozwojem kosmetyków dermatologicznych, anti-aging i produktów wpisujących się w szerszy nurt longevity.

Jednocześnie istotne pozostaje rozróżnienie między kosmetyczną poprawą wyglądu skóry a rzeczywistym przeciwdziałaniem zmianom wynikającym z utraty tkanki tłuszczowej. Skuteczność poszczególnych produktów wymaga potwierdzenia odpowiednimi badaniami.

L’Oréal nie ujawnia na razie odrębnych danych sprzedażowych dla produktów kierowanych do osób stosujących GLP-1. Włączenie tego zjawiska do komentarza prezesa przy okazji wyników kwartalnych pokazuje jednak, że koncern dostrzega jego znaczenie dla przyszłości rynku pielęgnacji.

Luksus przyspiesza. Perfumy nadal głównym motorem wzrostu

W Dziale L’Oréal Luxe sprzedaż w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku wyniosła 12,17 mld euro, rosnąc o 5,8 proc. w ujęciu porównywalnym skorygowanym. W trzecim kwartale dynamika przyspieszyła do 7 proc.

Najważniejszym motorem wzrostu pozostawały perfumy, zwłaszcza marki Yves Saint Laurent, Prada i Armani. Dobrze rozwijała się również przejęta marka Creed, wzmacniająca obecność koncernu w segmencie luksusowych zapachów kolekcjonerskich.

W pielęgnacji skóry rosło znaczenie segmentu ultra-premium, w którym L’Oréal wskazywał na bardzo dobre wyniki marki Helena Rubinstein i linii Re-Plasty. Dynamicznie rozwijała się również marka Medik8.

Wyniki te korespondują z obserwacjami Łukasza Bobińskiego przedstawionymi podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026. Z jednej strony konsumenci coraz chętniej inwestują w najbardziej ekskluzywne produkty i doświadczenia, z drugiej – marki luksusowe poszukują sposobów dotarcia do nowych grup klientów.

ZDANIEM REDAKCJI

Anita Leowska Skiba, Redaktor Prowadząca Wiadomości Kosmetyczne

Co wyniki L’Oréal mówią o perspektywach polskiego rynku kosmetycznego? 

Wyniki L’Oréal za dziewięć miesięcy 2026 roku wskazują kilka obszarów, które mogą mieć szczególne znaczenie dla dalszego rozwoju branży kosmetycznej w Polsce.

Pierwszym jest premiumizacja. Dwucyfrowy wzrost polskiego rynku kosmetyków premium, na który zwracał uwagę Łukasz Bobiński, oraz dobre wyniki globalnego Działu Produktów Profesjonalnych pokazują, że konsumenci nadal są gotowi płacić więcej za produkty o określonych właściwościach i doświadczenie związane z marką.

Drugim kierunkiem jest rozwój zaawansowanej pielęgnacji skóry, szczególnie dermokosmetyków, produktów regeneracyjnych i przeciwstarzeniowych. W tym obszarze znaczenie mogą zyskiwać także nowe potrzeby związane ze starzeniem się społeczeństwa i upowszechnieniem terapii GLP-1.

Trzecim pozostaje rozwój dystrybucji. L’Oréal notuje wysoką dynamikę e-commerce, a jednocześnie dostrzega potencjał rozbudowy sieci selektywnych perfumerii w Polsce. Pokazuje to, że rozwój sprzedaży internetowej nie eliminuje znaczenia sklepów stacjonarnych, szczególnie w kategoriach premium i luksusowych, w których istotną rolę odgrywa doświadczenie zakupowe.

Koncern wskazuje również na sztuczną inteligencję jako jeden z czynników wspierających dalszy rozwój biznesu. Podczas Forum Branży Kosmetycznej Łukasz Bobiński wymieniał zrozumienie wpływu AI na rynek beauty wśród najważniejszych wyzwań nadchodzących lat.

Dla polskiego sektora kosmetycznego szczególnie istotne pozostaje to, że klaster Polska–kraje bałtyckie został ponownie wyróżniony w globalnych wynikach L’Oréal. Nie oznacza to jednak, że dysponujemy dokładnymi danymi o wzroście sprzedaży koncernu w Polsce.

W połączeniu z wypowiedziami przedstawicieli L’Oréal podczas Forum Branży Kosmetycznej wyniki wskazują na dalszy potencjał rynku w segmentach premium, profesjonalnej pielęgnacji włosów, dermokosmetyków i zapachów luksusowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
27.10.2026 01:15
Historyczny sukces branży kosmetycznej. PE rzyjął pakiet Omnibus VI, w którym wybrzmiał silny głos Polski
Konferencja prasowa w PZPK z udziałem posła PE Piotra Müllera. Na zdjęciu także: Blanka Chmurzyńska -Brown (L‘Oreal Polska), Bartosz Ziaja, prezes Ziaja, Joanna Zboch (Estée Lauder Poland)PZPK

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego (PZPK) z ogromną satysfakcją przyjął wynik głosowania w Strasburgu. Nowe regulacje to starannie wypracowany kompromis oparty na aktualnej wiedzy naukowej, który pozwala na uniknięcie automatycznego nakładania na firmy obowiązków bez uwzględnienia ich rzeczywistych skutków.

Ostateczny kształt przepisów pokazuje, jak fundamentalne znaczenie ma merytoryczna współpraca krajowych delegacji z instytucjami Unii Europejskiej.

O szczegółach tego historycznego rozstrzygnięcia oraz jego wpływie na rynek dyskutowano podczas briefingu prasowego zorganizowanego w biurze Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

Kulisy negocjacji i przewidywalność prawa

Jak podkreślił Piotr Müller, poseł do Parlamentu Europejskiego i główny sprawozdawca komisji IMCO ds. Omnibusa VI, wypracowanie kompromisu wymagało żmudnego przekonywania posłów z różnych komisji i grup politycznych. Europoseł zaznaczył, że dzięki temu udało się odrzucić poprawki, które mogłyby istotnie zaszkodzić branży. Zwrócił także uwagę na fakt, że nadmierne obciążenia regulacyjne dławią europejskie firmy i ograniczają ich zdolność do wdrażania nowoczesnych technologii, w tym sztucznej inteligencji. Środki przeznaczane na dostosowywanie się do wciąż zmieniających się przepisów nie mogą być jednocześnie inwestowane w rozwój.

Dyrektor generalna PZPK, dr inż. Justyna Żerańska, wskazała, że znaczenie pakietu Omnibus VI wykracza daleko poza redukcję formalności administracyjnych. Proponowane przepisy warunkują dostępność surowców, koszty wytwarzania, planowanie produkcji oraz możliwości prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej.

image

Michał Rudecki, NielsenIQ: Co będzie napędzać rynek beauty do 2030 roku? [FBK 2026]

Jednocześnie przypomniała, że decydujące będą kolejne etapy prac legislacyjnych – zwłaszcza przygotowanie aktów wykonawczych i wytycznych Komisji Europejskiej, które w praktyce zdefiniują skalę ułatwień dla biznesu.

Perspektywa biznesu: co zmiany oznaczają w praktyce?

O praktycznych konsekwencjach nowelizacji dyskutowali również wiceprezesi, członkowie Rady Nadzorczej PZPK oraz reprezentanci firm: Joanna Zboch (Estée Lauder Poland Sp. z o.o.), Bartosz Ziaja (Ziaja Ltd Zakład Produkcji Leków Sp. z o.o.) i Blanka Chmurzyńska-Brown (HUB L’Oréal Polska i Kraje Bałtyckie).

image

Polski rynek kosmetyczny urósł do 6,4 mld euro. Awans w rankingu eksporterów [RAPORT PZPK]

Eksperci wspólnie apelowali o odejście od automatyzmu prawnego na rzecz oceny ryzyka opartej na dowodach naukowych, rzeczywistym stężeniu i poziomie narażenia, co jest kluczowe choćby przy stosowaniu substancji zapachowych i surowców pochodzenia naturalnego.

Głosy rynku zwróciły ponadto uwagę na kilka strategicznych wyzwań.

Przewidywalność i okresy przejściowe

Bartosz Ziaja zaznaczył, że zmiany prawa wprowadzane bez realistycznych okresów przejściowych oznaczają konieczność przyspieszonych reformulacji i wymiany opakowań. Dla firm z szerokim portfolio to olbrzymie obciążenie organizacyjne i finansowe. Dodatkowo ciągłe modyfikacje etykiet i wyrzucanie starych materiałów stoją w sprzeczności z celami zrównoważonego rozwoju.

Ryzyko utraty konkurencyjności.

Joanna Zboch ostrzegła, że rosnące koszty wytwarzania w Europie mogą zachęcać koncerny do przenoszenia produkcji poza granice Unii Europejskiej. Reprezentanci branży podkreślili, że europejscy producenci zderzają się z firmami z krajów takich jak m.in. Korea Południowa, gdzie biznes funkcjonuje w odmiennych, często wspieranych przez państwo warunkach. Utrzymanie pozycji Starego Kontynentu wymaga stworzenia środowiska promującego inwestycje i innowacje, a także zapewnienia konkurencyjnych cen energii.

Równe zasady dla wszystkich

Wskazano na pilną potrzebę skutecznego nadzoru nad rynkiem, w tym dokładnego egzekwowania unijnych norm wobec produktów importowanych spoza UE, sprzedawanych bezpośrednio konsumentom przez platformy internetowe.

Pakiet Omnibus VI jest dla branży sygnałem, że w procesie stanowienia prawa decydenci wzięli pod uwagę głos ekspertów, stawiając na innowacyjność i wsparcie lokalnego przemysłu bez kompromisów w kwestii bezpieczeństwa.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
28. październik 2026 18:42