StoryEditor
Producenci
11.02.2020 00:00

Artur Błażejewski, CEO Cosmo Group: Rynek lakierów hybrydowych ma się bardzo dobrze

– 42 proc. Polek używa lakierów hybrydowych. Pozostaje więc ponad połowa populacji kobiet, które mogą się stać naszymi klientkami. To pokazuje, jaki jeszcze potencjał tkwi w rynku hybryd wycenianym dziś na 2,8 mld zł. Jako lider sprzedaży, wg danych z 2018 roku, zwiększyliśmy nasze przychody w 2019 r. do ponad 150 mln zł – mówi Artur Błażejewski, właściciel i CEO firmy Cosmo Group, jednego spośród trzech gigantów, którzy zawładnęli kategorią lakierów hybrydowych w Polsce.

Wielu przedsiębiorców z branży patrzy na Państwa prawdopodobnie z zazdrością. Jesteście wymieniani w gronie tych, którzy na lakierach szybko i przyjemnie zrobili biznes życia i dorobili się fortuny…

Właściciel każdego biznesu zgodzi się ze mną, że nic nie spada z nieba, a na każdy sukces trzeba mocno pracować, czyli realizować wizję i strategię, a w odpowiednim momencie zaryzykować. Szybko i przyjemnie można uzyskać majątek, wygrywając na loterii. Nasze decyzje dotyczące biznesu były przemyślane, dlatego w 2014 r., bazując na naszym doświadczeniu, zdecydowaliśmy z Kamilą Błażejewską, iż chcemy zbudować silny, własny brand.

Na podstawie analiz uznaliśmy, że to właśnie kategoria lakierów hybrydowych będzie miała największy potencjał rozwoju. Mieliśmy świeże spojrzenie na branżę, ponieważ nie prowadziliśmy, tak jak nasza konkurencja, punktów usługowych związanych z branżą kosmetyczną. Jednym z naszych pomysłów była inwestycja w promocję produktów kosmetycznych na rynku masowym, do tej pory znanych wyłącznie w salonach, dzięki czemu lakiery hybrydowe NeoNail stały się produktem dostępnym dla wszystkich Polek. Dzięki realizacji naszej strategii i wizji oraz odrobinie szczęścia doszliśmy do punktu, z którego jesteśmy dumni jako organizacja. Sukces, jaki odnieśliśmy, to wypadkowa wielu czynników, ale przede wszystkim opiera się na ludziach – współpracujemy z osobami, które są odważne, mają dobre pomysły i chcą wdrażać innowacyjne projekty.

Jak udziały rynkowe firmy wyglądają w liczbach?

Osiągnęliśmy pozycję lidera pod względem wartości sprzedaży na rynku lakierów hybrydowych. Rok 2018 zamknęliśmy z największymi obrotami w naszej kategorii (na poziomie 142,5 mln zł). Natomiast w 2019 r. szacunkowy przychód Cosmo Group wyniósł 152 mln zł. Myślę, że żadna inna firma w kategorii lakierów hybrydowych nie przekroczyła tego progu.

W gronie gigantów tego biznesu wymieniani są także właściciele firm Nesperta i Indigo Nails. Czy ktoś jeszcze dołączył do tej czołówki?

Szacunkowa wartość trzech największych firm w branży lakierów hybrydowych, czyli Cosmo Group, Nesperty i Indigo Nails, to około 800 mln zł. Nie ma innych tak silnych graczy w czołówce. Natomiast rynek jest rozdrobniony na marki, które sprzedają od kilkuset do kilku tysięcy lakierów w miesiącu.

Ile obecnie jest wart rynek lakierów hybrydowych i jaki ma potencjał rozwoju?

Rynek hybryd to jedna z najgorętszych branż ostatnich kilku lat w Polsce. Wyceniany jest przez PMR na 2,8 mld zł. Ta sama agencja badawcza przewiduje, że w ciągu najbliższych lat będzie rósł o ponad  4 proc. rocznie. Według badań przeprowadzonych w 2019 r. przez Ipsos dla Cosmo Group 42 proc. Polek używa lakierów hybrydowych. Pozostaje więc ponad połowa populacji kobiet, które mogą się stać naszymi klientkami. To pokazuje, jaki jest potencjał naszej kategorii. Dlatego cały czas stawiamy na rozwój dystrybucji. W 2019 r. społeczność naszych partnerów handlowych powiększyła się, rozpoczęliśmy współpracę z kolejnymi klientami z rynku tradycyjnego. Poza tym od 2016 roku obroty naszej firmy systematycznie rosną – w kolejnych latach powinno więc być dobrze.

Przychody Cosmo Group w latach 2016-2019 – dane z KRS oraz własne Cosmo Group

Co przede wszystkim decyduje o tak dobrej koniunkturze w tym segmencie?

Myślę, że jego dynamika. Kategoria lakierów hybrydowych do paznokci to jeden z najaktywniejszych segmentów polskiego rynku kosmetycznego pod względem wprowadzania nowości. Firma badawcza Mintel podaje, że około 10 proc. wszystkich nowości produktowych wprowadzonych w branży kosmetycznej pomiędzy listopadem 2016 r. i październikiem 2019 r. należy do tej kategorii. My tylko w ubiegłym roku wprowadziliśmy na rynek aż 100 nowych produktów marki NeoNail.

Obecne analizy trendów dotyczące makijażu, do którego zalicza się również manicure, pokazują, że następuje powrót do natury – do naturalnych, a przynajmniej naturalnie wyglądających brwi, rzęs, paznokci. Jakie to niesie konsekwencje dla producentów trwałych lakierów?

Trendy związane z naturalnym podejściem do wyglądu nie mają wiele wspólnego z zaprzestaniem malowania paznokci czy stosowania makijażu. W sieci z łatwością można znaleźć tutoriale, jak wykonać make-up, który podkreśli urodę, a nie będzie widoczny dla innych. Dążenie do naturalności można zauważyć również w składach kosmetyków. Dla osób, którym szczególnie zależy na dodatku składników pielęgnujących w kosmetykach, stworzyliśmy linię Vitamins NeoNail, w której można znaleźć bazy do manicure’u hybrydowego, primer oraz cleaner. Te produkty zostały wzbogacone witaminami i składnikami wzmacniającymi płytkę paznokcia.

Bardzo istotne jest również zdrowie. Ani kosmetyki, ani zabiegi nie mogą szkodzić, tymczasem coraz częściej słyszy się o szkodliwości hybrydowego manicure’u. Niektórzy twierdzą, że czas hybryd się skończył…

Nie ma żadnych badań, które wykazują, że stosowanie lakierów hybrydowych wpływa negatywnie na płytkę paznokcia. Opinie profesjonalistek zajmujących się stylizacją paznokci są jednakowe – prawidłowo przeprowadzony manicure hybrydowy nie niszczy paznokci. Odpowiednie przygotowanie paznokci przed nałożeniem lakieru oraz odpowiednia pielęgnacja po jego ściągnięciu sprawiają, że cały zabieg jest całkowicie bezpieczny.

Salonów paznokci przybywa, jeszcze więcej kobiet wykonuje manicure hybrydowy w warunkach domowych – koleżankom, znajomym lub klientkom. Wiele mówiło się o potrzebie certyfikowania zawodu manikiurzystki, ale pomysł upadł. Czy taka certyfikacja jest potrzebna?

Braliśmy udział w konsultacjach dotyczących nowych regulacji prawnych dla stylistek paznokci i jesteśmy zwolennikami certyfikacji tej profesji. Zależy nam jednak, aby proces certyfikacji był kompleksowy i przekazywał specjalistyczną wiedzę, a ewentualne rozwiązania były korzystne zarówno dla klientek salonów kosmetycznych, jak i osób wykonujących zawód stylistki paznokci. Certyfikat powinien być gwarancją, że usługi świadczone przez stylistkę będą bezpieczne i na najwyższym poziomie.

Może rynek zostanie uporządkowany przez odgórne przepisy? Jak na branżę i usługi, w tym na punkty manicure’u organizowane w drogeriach czy na wyspach w galeriach handlowych, może wpłynąć rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie szczegółowych wymagań sanitarno-higienicznych przy świadczeniu usług fryzjerskich, kosmetycznych, tatuażu i odnowy biologicznej?

Treść rozporządzenia uporządkuje rynek, w szczególności w zakresie spełniania przez podmioty świadczące usługi kosmetyczne wymogów sanitarnych. Jednakże zawsze wprowadzanie takich obostrzeń może spowodować, że część gabinetów przeniesie się do szarej strefy, reklamując swoje usługi wśród znajomych pocztą pantoflową, co spowoduje utratę jakiejkolwiek kontroli nad tą częścią rynku. W mojej ocenie manicure hybrydowy upowszechni się jeszcze bardziej jako zabieg wykonywany w domowym zaciszu. Granica wieku osób korzystających z tego typu usług przesuwa się coraz bardziej w dół, a czynniki ekonomiczne mogą spowodować, iż potencjalne klientki nie będą mieć środków na sfinansowanie zabiegu w profesjonalnym salonie kosmetycznym. Na rynku usług kosmetycznych pozostaną przede wszystkim podmioty, które mają renomę, stałą grupę klientek i oczywiście spełniają warunki prawne.

COSMO GROUP to polska firma kosmetyczna, którą w 2006 r. założyli Kamila i Artur Błażejewscy. Przełomem dla spółki było wprowadzenie w 2014 r. lakierów hybrydowych do sprzedaży detalicznej i wykorzystanie innowacyjnego wówczas influencer marketingu w działaniach promocyjnych. Obecnie w portfolio Cosmo Group znajdują się marki NeoNail i MylaQ (lakiery hybrydowe), Black Lashes (produkty do przedłużania rzęs), Revi Titanium Nails (manicure tytanowy) oraz NEO Make Up (kosmetyki do makijażu). Cosmo Group zatrudnia 900 osób, sprzedaje  swoje produkty w internecie oraz w ponad 1000 punktów handlowych w Polsce. Rozwija także własną sieć wysp w galeriach handlowych (ponad 230 punktów). Firma eksportuje do 38 krajów na świecie.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
22.10.2026 15:44
Dove wprowadz na rynek perfumy z aromatem swojego kultowego mydła
Marka znana z kultowej kostki myjącej postanowiła przekuć swój produkt w zapach.Dove

Dove zamienia jeden ze swoich najbardziej rozpoznawalnych zapachów w limitowane perfumy. Nowy produkt, zaprojektowany z myślą o codziennym użyciu, ma trafić do sprzedaży 27 października. Marka odpowiada na wieloletnie prośby konsumentów, a jej debiut wpisuje się w szerszy trend: firmy kojarzone z pielęgnacją skóry wykorzystują rozpoznawalność swoich produktów, by rozwijać ofertę zapachową. Przykładem jest Nivea, która ma w swoim portfolio trzy kompozycje.

Dove wprowadza na rynek Dove Original Fragrance — limitowaną wodę zapachową inspirowaną aromatem kostki Dove Original Beauty Bar. Według marki konsumenci od lat prosili o udostępnienie tego zapachu w formie perfum. Nowa propozycja przenosi go z kategorii produktów do mycia i pielęgnacji do segmentu zapachów.

Produkt ma odtwarzać charakterystyczny aromat Beauty Bar w miękkiej, czystej i znajomej kompozycji przeznaczonej do codziennego noszenia. Za jej opracowanie odpowiada Ann Gottlieb, uznana twórczyni zapachów. Limitowany charakter edycji oraz silne powiązanie z rozpoznawalnym produktem marki mają podkreślać jej wyjątkowość.

Opakowanie nawiązuje do kultowego produktu

Dove Original Fragrance otrzyma flakon w kształcie kostki Beauty Bar. Szklaną butelkę wieńczy złota zakrętka z logo Dove. Projekt opakowania bezpośrednio odwołuje się do produktu, z którym konsumenci kojarzą zapach, i stanowi centralny element koncepcji nowej linii.

Marka wskazuje, że decyzja o wprowadzeniu perfum wynikała ze słuchania społeczności. Dana Paolucci, Head of Engagement Marketing w Dove U.S., określiła zapach kostki Original jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych w branży beauty. Podkreśliła także, że nowa premiera jest ukłonem w stronę osób, które od pokoleń używają Beauty Bar.

image

GLP-1 zmienia rynek zapachów; gourmand zaczyna być substytutem rozkoszy podniebienia

Komunikacja produktu opiera się więc na dziedzictwie marki i zaangażowaniu konsumentów. Dove nie przedstawia zapachu jako zupełnie nowej historii, lecz rozwija skojarzenie, które już istnieje wokół jej produktu. To podejście pozwala połączyć znaną bazę odbiorców z ofertą z sąsiedniej kategorii.

Lista oczekujących na zakup Dove Original Fragrance ma zostać uruchomiona 22 października, a sprzedaż rozpocznie się 27 października. Marka nie podała w przekazanych informacjach ceny, wielkości flakonu ani planowanej liczby sztuk. Nie ujawniono również, czy produkt będzie dostępny poza rynkiem amerykańskim.

Pielęgnacja i zapachy w jednym portfolio

Premiera Dove nie jest pierwszym przypadkiem rozszerzenia oferty zapachowej przez markę kojarzoną przede wszystkim z pielęgnacją skóry. Nivea, należąca do hamburskiej spółki Beiersdorf AG, ma w bazie zapachów trzy perfumy. Najstarsza z wymienionych kompozycji pochodzi z 2015 roku, a najnowsza z 2019 roku. Wszystkie trzy zostały opracowane przez perfumiarkę Isabelle Abram.

Portfolio obejmuje Nivea Eau de Toilette — zapach dla kobiet i mężczyzn, Nivea Men — kompozycję dla mężczyzn, oraz Nivea Sun — zapach dla kobiet i mężczyzn. Zestawienie pokazuje, że marka pielęgnacyjna może rozwijać ofertę zarówno w kierunku produktów skierowanych do określonej grupy odbiorców, jak i kompozycji o charakterze uniseks.

Historia Nivea sięga 1882 roku, kiedy farmaceuta Paul Carl Beiersdorf założył firmę, która dała początek obecnemu przedsiębiorstwu. W przypadku tej marki przejście do perfum nie jest zatem nowym ruchem: wymienione pozycje ukazywały się w latach 2015–2019. Dove wchodzi w tę kategorię z innym punktem wyjścia — rozwija konkretny, rozpoznawalny zapach produktu pielęgnacyjnego i opiera premierę na ograniczonej edycji.

Dane dotyczące Nivea wskazują na trzy kompozycje w bazie, ale nie określają ich sprzedaży ani udziału w przychodach firmy. Podobnie w przypadku Dove dostępne informacje opisują produkt i terminy jego debiutu, lecz nie zawierają prognoz sprzedażowych. Nie ma więc podstaw do porównania skali obu przedsięwzięć w wymiarze komercyjnym.

image

„Twilight” wraca w zapachu. Dlaczego beauty tak chętnie sięga po popkulturę?

Podobny ruch, co warto pamiętać, wykonała marka Huda Beauty, przenosząc do kategorii zapachów aromat kojarzony z jednym ze swoich pudrów. Perfumy Easy Bake inspirowane są zapachem pudru Easy Bake — produktu, który zdobył rozpoznawalność wśród użytkowniczek marki. W ten sposób Huda Beauty rozszerzyła istniejące skojarzenie produktowe na nową kategorię.

Takie premiery pokazują, jak marki kosmetyczne mogą wykorzystywać charakterystyczny zapach znanego produktu do budowania oferty perfumeryjnej. W przypadku Huda Beauty punktem wyjścia był puder, a w przypadku Dove — kostka Beauty Bar. Oba przykłady łączy odwołanie do rozpoznawalnych produktów i zapachów, które konsumenci już kojarzą z marką.

Dla branży kosmetycznej istotna jest sama droga od produktu pielęgnacyjnego do zapachu: rozpoznawalność marki i istniejące skojarzenia mogą stać się punktem wyjścia dla oferty w kolejnej kategorii. Dove wykorzystuje ten mechanizm, przekładając aromat Beauty Bar na limitowane perfumy. Nivea pokazuje z kolei, że portfolio zapachowe marki pielęgnacyjnej może obejmować kilka różnych kompozycji i utrzymywać się przez kolejne lata.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
21.10.2026 16:42
Rosyjski atak zniszczył część zakładu 2K. Produkcja wstrzymana
Rosyjski atak uszkodził zakład 2K w Ukrainie    Epicentr K

Rosyjski atak na ukraińsko-niemieckie przedsiębiorstwo 2K w Chmielnickim doprowadził do poważnych zniszczeń zakładu produkującego chemię gospodarczą, kosmetyki do włosów i artykuły higieniczne. Firma wstrzymała działalność i szacuje straty. Jednocześnie rynek produktów higienicznych w Rosji zmienia się pod wpływem sankcji i wycofywania części zagranicznych firm, a w Ukrainie rośnie zapotrzebowanie na usługi chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej.

W tym artykule przeczytasz:

  • Rosyjski atak zniszczył część zakładu 2K
  • Sankcje zmieniają rynek produktów higienicznych w Rosji
  • Ukraiński rynek beauty: rośnie zapotrzebowanie na zabiegi

Rosyjski atak zniszczył część zakładu 2K

19 października 2026 roku rosyjski atak na Chmielnicki doprowadził do poważnych zniszczeń w zakładzie ukraińsko-niemieckiej firmy 2K. Uszkodzone zostały część mocy produkcyjnych, infrastruktura przedsiębiorstwa oraz pomieszczenia biurowe. Produkcja została wstrzymana, a firma ocenia skalę zniszczeń i wysokość strat. Według przekazanych przez nią informacji żaden z pracowników nie ucierpiał. Nie podano terminu wznowienia działalności.

2K specjalizuje się w produkcji i dystrybucji chemii gospodarczej, kosmetyków do pielęgnacji włosów oraz artykułów higienicznych. Jej produkty są dostępne na rynku ukraińskim i zagranicznym pod markami Doctor Wash, Galax, Power De Luxe, Wash & Free, Family i Dallas.

Asortyment obejmuje m.in. środki do prania i pielęgnacji tkanin, preparaty myjące i czyszczące, szampony, maski oraz odżywki do włosów, a także mydła w płynie. Firma prowadzi również produkcję kontraktową (private label), wytwarzając towary pod markami należącymi do innych przedsiębiorstw.

image

NielsenIQ dla WK: Rynek beauty na rozdrożu [analiza]

Sankcje zmieniają rynek produktów higienicznych w Rosji

Po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku część zachodnich firm ograniczyła działalność na rosyjskim rynku lub rozpoczęła proces wycofywania się z niego. Sankcje i ograniczenia handlowe wpłynęły również na dostępność niektórych produktów oraz możliwości prowadzenia działalności przez międzynarodowe koncerny. W części kategorii powstała w ten sposób przestrzeń dla lokalnych producentów.

Przykładem jest Reckitt, właściciel m.in. marek z kategorii higieny i ochrony zdrowia. Z powodu sankcji unijnych oraz ograniczeń dotyczących dostaw i praw do marek rosyjska jednostka firmy rozwijała lokalne produkty, które miały zastępować część asortymentu niedostępnego na tamtejszym rynku. Jak informował Reuters, ograniczenia związane z sankcjami wpływały na wyniki działalności koncernu w Rosji.

W lipcu 2026 roku Reckitt uzgodnił sprzedaż rosyjskiego biznesu higienicznego spółce Arnest Management. Transakcja obejmuje m.in. zakład produkcyjny w Moskwie, około 400 pracowników oraz prawa do lokalnych marek. Koncern zachowuje natomiast prawa do swoich globalnych marek i rosyjską działalność w obszarze ochrony zdrowia.

image

Fundacja Feminoteka apeluje do firm kosmetycznych o wsparcie żołnierek na ukraińskim froncie

Przypadek Reckitt pokazuje, że zmiany na rosyjskim rynku nie ograniczają się do zastępowania importowanych produktów krajowymi odpowiednikami. Dotyczą także własności biznesów, zarządzania lokalnymi markami i możliwości dalszego prowadzenia działalności przez międzynarodowe firmy. Nie oznacza to jednak, że wszystkie kategorie kosmetyków i produktów higienicznych podlegają takim samym zmianom.

Ukraiński rynek beauty: rośnie zapotrzebowanie na zabiegi

Wojna wpływa również na ukraiński rynek usług medycznych i estetycznych. Według informacji opublikowanych przez ukraiński portal UNIAN, powołujący się na przedstawicieli branży, zapotrzebowanie na chirurgię plastyczną w Ukrainie wzrosło od początku pełnoskalowej inwazji o około 100%. 

Wśród wskazywanych przyczyn są zabiegi odkładane wcześniej na później oraz większa skłonność części pacjentów do inwestowania w wygląd i samopoczucie. Jest to szacunek przytaczany przez przedstawicieli branży, a nie ogólnokrajowe dane statystyczne.

Na decyzje pacjentów wpływa również cena zabiegów. Według danych przytaczanych przez ukraińskie media niektóre usługi mogą kosztować w Ukrainie od dwóch do trzech razy mniej niż w krajach Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych. Do popularnych procedur zaliczane są m.in. modelowanie owalu twarzy, lifting, powiększanie piersi i operacje nosa.

image

Michał Krygier, The Magnum Ice Cream Company: Kategoria lodów wymaga błyskawicznych decyzji [WYWIAD]

Rozwój rynku wiąże się jednak z problemami dotyczącymi kwalifikacji osób wykonujących zabiegi i nadzoru nad usługami estetycznymi. UNIAN zwracał uwagę na funkcjonowanie szarej strefy oraz trudności z jednoznacznym określeniem standardów i zasad wykonywania części procedur. 

W publikacjach branżowych pojawia się również szacunek, według którego w Ukrainie działa ponad 80 tys. specjalistów medycyny estetycznej. Liczby tej nie należy utożsamiać z liczbą lekarzy ani chirurgów plastycznych.

Osobnym obszarem jest chirurgia rekonstrukcyjna, potrzebna m.in. osobom z obrażeniami odniesionymi podczas wojny, bliznami, oparzeniami i ranami. Wymaga ona wysoko wykwalifikowanych zespołów medycznych i stanowi odrębny obszar rozwoju usług. Zapotrzebowanie na takie zabiegi może utrzymywać się długo po zakończeniu wojny, ponieważ leczenie części obrażeń i rekonstrukcja tkanek wymagają czasu oraz kolejnych etapów terapii.

Dla Europy Środkowo-Wschodniej istotne będzie połączenie rosnącego popytu na usługi estetyczne i rekonstrukcyjne z wysokimi standardami ich wykonywania. Konkurencja cenowa może przyciągać pacjentów, ale o długoterminowej pozycji rynkowej będą decydować również bezpieczeństwo, kwalifikacje specjalistów i zdolność do odpowiadania na zmieniające się potrzeby pacjentów.

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. październik 2026 10:07