StoryEditor
Producenci
25.11.2024 14:17

Avon walczy z cyberprzemocą – edukacja młodych w ramach akcji #TokTuMi

Projekt #TokTuMi ma za zadanie przeciwdziałać przemocy w internecie wobec dzieci i młodzieży. / #TokTuMi

W ramach kampanii społecznej „Mów Do Mnie - #TokTuMi” Avon sfinansował aż 300 lekcji o cyberprzemocy w polskich szkołach. Inicjatywa ta ma objąć około 2000 uczniów oraz ich rodziców i nauczycieli, zwracając uwagę na jedno z największych zagrożeń współczesnej młodzieży – przemoc w sieci.

image
Avon
Cyberprzemoc dotyka coraz więcej młodych ludzi. Statystyki są alarmujące – niemal 40 proc. nastolatków doświadcza wyzwisk w Internecie, a co czwarty z nich spotyka się z ośmieszaniem lub poniżaniem online. Jednocześnie aż 60 proc. rodziców nie zdaje sobie sprawy z istnienia tego problemu w życiu swoich dzieci. Avon, w ramach kampanii „Mów Do Mnie - #TokTuMi”, stawia sobie za cel edukację młodzieży i dorosłych. Inicjatywa objęła już 50 szkół ponadpodstawowych w Polsce, gdzie wprowadzone zostały innowacyjne moduły lekcji o cyberprzemocy.

Projekt składa się z kilku etapów. Najpierw prowadzone są szkolenia dla nauczycieli, które przygotowują ich do rozpoznawania zagrożeń i skutecznej reakcji. Następnie odbywają się warsztaty dla uczniów, w których to sami rówieśnicy edukują młodzież. Takie podejście sprawia, że zajęcia są bardziej angażujące i łatwiej trafiają do młodych ludzi. Łącznie w inicjatywie weźmie udział około 300 klas. Co więcej, każdy rodzic otrzyma praktyczne wskazówki, jak rozmawiać z dziećmi o zagrożeniach w sieci i kiedy szukać pomocy specjalisty.

Avon nie tylko sfinansował początkowe lekcje, ale również angażuje klientów i Konsultantki w dalsze wsparcie akcji. 100 proc. zysku ze sprzedaży produktów z symbolem nieskończoności zostanie przeznaczone na kolejne zajęcia edukacyjne. Działania te stanowią element szerszej kampanii Avon Kontra Przemoc, która od 2008 roku promuje bezpieczeństwo i przeciwdziała wszelkim formom przemocy. Dzięki tej współpracy młodzi ludzie zyskują nie tylko wiedzę, ale także narzędzia do skutecznego radzenia sobie z przemocą w sieci.

Czytaj także: Fundacja Serce Miasta szuka marek kosmetycznych-sponsorów na obchody Dnia Kobiet 2025 w kryzysie bezdomności

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. styczeń 2026 22:26