StoryEditor
Producenci
24.08.2022 00:00

Blanka Chmurzyńska-Brown, Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego: Porozmawiajmy o przyszłości branży kosmetycznej

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego obchodzi 20-lecie. 5 września br. te 20 lat w biznesie Związek podsumuje podczas jubileuszowej konferencji oraz wskaże kierunki, w jakich sektor będzie się rozwijał. Jak podkreśla Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Związku, jubileusz Kosmetycznych, będzie to przede wszystkim okazja do wymiany poglądów i wzajemnej inspiracji.  

Ideą naszego jubileuszowego spotkania jest, jak zawsze, budowanie społeczności. Siłą Kosmetycznych, od początku naszego funkcjonowania są relacje. Tylko one gwarantują współdziałania oparte na zaufaniu i realnej wymianie doświadczeń. Dlatego kolejny już jubileusz Kosmetycznych to nie regularna merytoryczna konferencja – jakich organizujemy wiele – to przede wszystkim inspirująca wymiana poglądów, podejścia i idei pomiędzy zarządzającymi naszych firm.

Zmiana i jej skutki dla sektora

5 lat i prawie 100 nowych firm członkowskich – tyle dzieli nas od ostatniego dużego jubileuszu Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego. Wtedy świętowaliśmy w innej rzeczywistości. Wydawało nam się, że branżę czekają głównie wzrosty, że najważniejsze kroki milowe mamy za sobą. W 2022 r., gdy obchodzimy jubileusz 20-lecia Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, wiemy już, że te prognozy były zbyt optymistyczne.

Czytaj: Blanka Chmurzyńska-Brown, Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego: Mogą upaść setki firm kosmetycznych 

COVID-19 i jego skutki gospodarcze i ekonomiczne, wojna, zmiany regulacyjne – te zdarzenia zmieniły warunki rynkowej gry. I między innymi o tym – jaką drogę przeszliśmy przez ostatnie 5 lat – porozmawiamy podczas jubileuszowej konferencji, na której hasło wybraliśmy „Razem dla rozwoju sektora”.

Wyzwania dla branży na najbliższe lata

Dyskusja będzie toczyć się wokół trzech głównych wątków. W pierwszym panelu czeka nas krótka retrospekcja i diagnoza, jak wygląda sektor w 2022 r. Jak zmienił się przez 20 lat, a szczególnie w ostatnim czasie. Ale na tym nie poprzestaniemy. Spróbujemy odpowiedzieć na pytania, jakie największe wyzwania stoją przed nami obecnie.

Jednym z nich jest na pewno temat niezbędności (ang. essentiality), przy którym zatrzymamy się wraz z ekspertami w panelu drugim. Komisja Europejska zaproponowała bowiem zmianę dotychczasowego paradygmatu regulacji substancji klasyfikowanych jako szczególnie szkodliwe. Z opartego na ocenie bezpieczeństwa regulator proponuje przejść na automatyczny zakaz jedynie z tytułu klasyfikacji „bezpieczny – niebezpieczny”. Jednocześnie jedynym mechanizmem wyłączenia takiej substancji z zakazu ma być ocena jej niezbędności. Definicja tej ostatniej jest jednak bardzo wąska – „niezbędny” to dla Komisji krytyczny dla zdrowia społeczeństwa i jego przetrwania. Czy tak jest? Widzimy na przykładzie trwającego kryzysu humanitarnego w Ukrainie, że nie do końca. Bo nie tylko mydło czy pasta do zębów poprawiają zdrowie. Makijaż w kryzysie, w chorobie też jest nieoceniony i wpisuje się w rozszerzoną definicję zdrowia wg WHO. Jeśli pojęcie niezbędności zostanie przyjęte w takim brzmieniu, branża może utracić wiele kategorii produktów.

A te, które zostaną na półkach, będą musiały spełniać coraz bardziej wyśrubowane kryteria oceny nie tylko regulatora, lecz także konsumentów. Dlatego w panelu trzecim podyskutujemy o haśle „transparency”. Czy transparentność w prowadzeniu biznesu to chwilowy trend? Kiedy i dlaczego może stać się legislacyjnym wymogiem? Jak sprawić, by osadzić ten wymóg w strategii swojego biznesu i umiejętnie opowiedzieć o nim konsumentom? Wiemy, że pytań jest wiele, ale to najlepszy czas i miejsce, by spróbować znaleźć na nie odpowiedź. Mamy wielką nadzieję, że dzięki temu 5 września br. będzie i jubileuszem związku, i ważnym wydarzeniem dla całej branży kosmetycznej.

Dobroczynność firmy kosmetyczne mają we krwi

Staramy się jednak nie myśleć tylko o sobie. Z branżą kosmetyczną nierozerwalnie jest związana także Fundacja Piękniejsze Życie – polska edycja projektu „Look Good, Feel Better”, która w ubiegłym roku obchodziła 15-lecie działalności. 5 września to nie jest przypadkowa data. Wybraliśmy ją w biurze między innymi dlatego, że jest to Międzynarodowy Dzień Dobroczynności. Zależy nam by wykorzystać tę datę, to spotkanie, licznie zgromadzonych gości do zrobienia dobrych rzeczy. Wieczorna gala, która będzie czasem i na wspomnienia, i na rozmowy i zabawę, będzie miała także charytatywny charakter. W tej części spotkania w imieniu Fundacji Piękniejsze Życie będziemy zbierać środki na dalszą, reaktywowaną po krótkiej przerwie działalność. Mamy nadzieję, że nasi goście otworzą serca i okażą hojność. W końcu to nasz wspólny, branżowy projekt. Także jeśli ktoś szukał ostatecznego, decydującego argumentu za tym, by wziąć udział w spotkaniu Kosmetycznych.pl w Józefowie, mam nadzieję, że to go przekona.

Rejestracja na konferencję  tutaj trwa tylko do 31 sierpnia 2022.

Wiadomości Kosmetyczne będą uczestniczyć w konferencji i przygotujemy dla Państwa streszczenia najważniejszych wątków.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
10.04.2026 12:37
L’Oréal łączy świat beauty z potęgą Amazon: Stijn Demeersseman nowym globalnym dyrektorem handlowym (CCO) w CPD
Shutterstock

Koncern L’Oréal poinformował o mianowaniu Stijna Demeerssemana na stanowisko Global Chief Commercial Officer (CCO) w Dywizji Produktów Konsumenckich (CPD). Jego powrót do L’Oréal po kilkuletniej misji w Amazonie to ruch, który definiuje nową fazę rozwoju lidera rynku – fazę, w której retail media, AI i nowe modele handlu stają się fundamentem komercyjnej strategii grupy w 2026 roku.

Demeersseman będzie ściśle współpracował z rynkami i partnerami detalicznymi, aby przyspieszyć wzrost marek konsumenckich, takich jak L’Oréal Paris, Maybelline czy Garnier, kładąc szczególny nacisk na demokratyzację innowacji kosmetycznych w skali globalnej.

Profil lidera hybrydowego: doświadczenie z P&G, L’Oréal i Amazon

Kariera Stijna Demeerssemana to niemal podręcznikowy przykład lidera przyszłości w sektorze FMCG.

  • bogate fundamenty: 10 lat spędzonych w Procter & Gamble (P&G) dało mu solidne podstawy zarządzania kategoriami masowymi.
  • DNA L’Oréal: spędził już wcześniej w grupie 8 lat, pełniąc kluczowe role, m.in. jako dyrektor zarządzający CPD w Australii oraz szef operacji komercyjnych w regionie APAC i Wielkiej Brytanii.
  • Cyfrowy szlif w Amazon: przez ostatnie lata Demeersseman pracował w Amazonie, gdzie ostatnio pełnił funkcję Head of UK Retail Media & Advertising Account Management, a wcześniej zarządzał dywizją Amazon Fashion Europe.

To właśnie doświadczenie z Amazon jest kluczowe. W dobie, gdy algorytmy decydują o widoczności marki na cyfrowej półce, L’Oréal zyskuje lidera, który doskonale rozumie mechanizmy konwersji w ekosystemach e-commerce – komentują branżowe media.

Strategia 2026: komercja w erze algorytmów

Nowy Global CCO dołącza do zespołu w momencie, gdy rola lidera komercyjnego staje się bardziej strategiczna niż kiedykolwiek. Jak sam podkreśla, tradycyjna sprzedaż musi dziś współgrać z nowoczesnymi narzędziami:

Dołączam w czasie, gdy przywództwo komercyjne staje się bardziej strategiczne niż kiedykolwiek. Retail media, sztuczna inteligencja (AI) i nowe modele handlu redefiniują sposób, w jaki marki łączą się z konsumentami i jak intencja zakupowa zmienia się w działanie. To stwarza ogromną szansę na budowanie silniejszych partnerstw z detalistami i bardziej angażujących doświadczeń dla konsumentów – mówi Stijn Demeersseman.

Wzmocnienie partnerstw detalicznych

Jednym z głównych zadań Demeerssemana będzie zacieśnienie współpracy z kluczowymi partnerami detalicznymi. W świecie rozdrobnionych kanałów sprzedaży, L’Oréal chce oferować swoim kontrahentom nie tylko produkt, ale całe ekosystemy sprzedażowe oparte na danych i spersonalizowanej ofercie.

Dlaczego ten transfer jest ważny?

Dla branży beauty transfer ten jest potwierdzeniem trzech kluczowych trendów na 2026 rok:

  • Przejmowanie talentów z Big Tech: wielkie koncerny kosmetyczne aktywnie rekrutują kadrę z firm technologicznych (Amazon, Google, Meta), by szybciej wdrażać rozwiązania z zakresu retail advertising.
  • AI jako standard operacyjny: komercyjne wykorzystanie sztucznej inteligencji do przewidywania trendów i optymalizacji zapasów u detalistów staje się priorytetem.
  • Dywizja Consumer Products jako inkubator innowacji: największa dywizja L’Oréal nie jest już postrzegana jako „tradycyjna”, lecz jako lider cyfrowej transformacji w skali masowej.
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
10.04.2026 10:42
Jo Malone CBE odpowiada na pozew Estée Lauder: „Nie sprzedałam swojej tożsamości”
Jo Malone w kampanii perfum, które powstały dla sieci Zaramat.pras.

W świecie luksusowych zapachów doszło do rzadko spotykanego starcia między korporacyjnym gigantem a legendarną kreatorką, która stworzyła jego potęgę. Jo Malone CBE, założycielka marek Jo Malone London (obecnie własność Estée Lauder) oraz Jo Loves, oficjalnie odpowiedziała na pozew o naruszenie znaków towarowych wytoczony przez Estée Lauder Companies (ELC). Spór, w który zaangażowany jest również gigant retailu – Grupa Inditex (Zara), stawia kluczowe pytania o granice prawa do nazwiska w biznesie luksusowym.

Kontekst sporu: dziedzictwo pod młotkiem

Przypomnijmy: w 1999 roku Jo Malone sprzedała swój pierwotny brand, Jo Malone London, koncernowi Estée Lauder, pozostając jego dyrektor kreatywną do 2006 roku. Po okresie karencji powróciła na rynek z nowym projektem – Jo Loves. Problemy zaczęły się, gdy Malone nawiązała szeroką współpracę z siecią Zara, tworząc kolekcje zapachów sygnowane jako „Jo Loves x Zara”, na których często pojawiało się jej pełne nazwisko w kontekście autorskim.

Estée Lauder Companies (ELC) twierdzi, że sposób ekspozycji nazwiska „Jo Malone” na produktach Zary wprowadza konsumentów w błąd, sugerując powiązania z marką Jo Malone London, co ma stanowić naruszenie praw do znaku towarowego i nieuczciwą konkurencję.

image

Estée Lauder pozywa Jo Malone i Zarę. Walka o prawo do nazwiska w segmencie luksusowych perfum

Linia obrony: nazwisko jako atrybut twórcy, a nie tylko znak

W oficjalnej odpowiedzi na pozew Jo Malone CBE oraz jej zespół prawny przedstawili argumentację, która może zrewolucjonizować podejście do „marek założycielskich” w branży beauty:

Prawo do identyfikacji autora: Malone argumentuje, że ma niezbywalne prawo do informowania opinii publicznej o tym, kto jest twórcą danego zapachu. Według niej użycie nazwiska w kampaniach Zary ma charakter deskryptywny (opisowy), a nie służy budowaniu nowej marki konkurencyjnej wobec Jo Malone London.

Transparentność brandingu: obrona podkreśla, że na produktach Zary widnieje wyraźne logo „Jo Loves”, a nazwisko Jo Malone pojawia się w kontekście „created by” (stworzone przez). Zdaniem projektantki, konsument segmentu luksusowego oraz masstige jest dziś na tyle świadomy, by odróżnić historyczny brand od aktualnej działalności twórczej artystki.

Brak „sprzedaży tożsamości”: najmocniejszy punkt argumentacji dotyczy umowy z 1999 roku. Jo Malone CBE twierdzi, że sprzedając firmę, sprzedała markę handlową, a nie prawo do bycia osobą publiczną i profesjonalistą występującym pod własnym imieniem i nazwiskiem.

To walka o prawo do bycia sobą w branży, którą współtworzyłam. Sprzedałam biznes, ale nie sprzedałam swojej duszy ani nazwiska, które noszę od urodzenia” – sugeruje linia obrony kreatorki.

image

Twórca odchodzi, marka zostaje. Prawa do nazwiska w branży kosmetycznej

Dlaczego ten proces jest tak ważny dla branży?

Dla branży beauty – od menedżerów wyższego szczebla po prawników korporacyjnych i założycieli startupów – proces ten stanowi case study  jest o ogromnym znaczeniu:

  • Wycena personal brand w umowach M&A: spór pokazuje, jak precyzyjnie muszą być konstruowane umowy sprzedaży marek osobistych. Brak jasnych wytycznych dotyczących aktywności założyciela po 20 latach od transakcji generuje dziś miliony dolarów kosztów procesowych.
  • Siła gigantów vs. autentyczność: ELC walczy o ochronę wartych miliardy dolarów aktywów. Z drugiej strony, Jo Malone reprezentuje rosnący trend founder-led brands, gdzie autentyczność twórcy jest silniejsza niż korporacyjny logotyp.
  • Rola partnera strategicznego (Zara): Inditex  jako współpozwany, dysponuje ogromnym zapleczem prawnym. Ich zaangażowanie po stronie Malone sugeruje, że gigant retailu był świadomy ryzyka i jest gotowy bronić modelu demokratyzacji luksusu poprzez współpracę z wielkimi nazwiskami.

Co dalej? Scenariusze na przyszłość

Eksperci przewidują dwa główne scenariusze:

  1. Ugoda pozasądowa: ELC, dbając o wizerunek marki „przyjaznej twórcom”, może dążyć do ograniczenia wielkości fontu nazwiska Malone na produktach Zary w zamian za wycofanie pozwu.
  2. Precedensowy wyrok: jeśli sprawa znajdzie finał w sądzie, wyrok zdefiniuje, czy założyciel, który sprzedał markę-nazwisko, może kiedykolwiek ponownie użyć go w celach komercyjnych bez zgody nabywcy.
Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
10. kwiecień 2026 20:05