StoryEditor
Producenci
17.05.2023 00:00

Chanel wybiera Timothée Chalameta na ambasadora zapachu Bleu De Chanel

Timothée Chalamet, młoda gwiazda-ikona pokolenia, został oficjalnie ogłoszony ambasadorem Bleu De Chanel. / materiały marketingowe filmu Tamte Dni, Tamte Noce
Timothée Chalamet, niezwykle utalentowany młody aktor, został ogłoszony nowym ambasadorem prestiżowej marki Chanel. Jego debiutem w roli ambasadora jest kampania reklamowa dla kultowego zapachu Bleu De Chanel. Ta współpraca jest nie tylko znaczącym krokiem w karierze Chalameta, ale również potwierdza rozwój marki Chanel w ramach estetyki nowego pokolenia.

Timothée Chalamet, znany z takich hitów filmowych jak Tamte Dni, Tamte Noce oraz Diuna, został oficjalnie ogłoszony ambasadorem francuskiego domu mody Chanel. To wyjątkowe wyróżnienie stawia Chalameta w gronie nielicznych męskich ambasadorów marki, do których należą ikony takie jak Brad Pitt i Pharell Williams. Spekulacje o współpracy aktora z Chanel pojawiły się już wcześniej, gdy został zauważony na planie reklamy Bleu De Chanel w Nowym Jorku. Teraz jednak oficjalne potwierdzenie przynosi nowy rozdział w historii zarówno dla Timothée Chalameta, jak i dla samego domu mody Chanel. To również świadectwo strategii marki, która pragnie dotrzeć do młodszych pokoleń klientów. Dla 27-letniego Chalameta ta współpraca jest nie tylko prestiżowym wyróżnieniem, ale także potwierdzeniem jego wszechstronności jako aktora oraz wpisuje się w jego rosnącą popularność i wpływ na młodzieżową kulturę. Jako ambasador marki Chanel, Timothée Chalamet będzie reprezentować elegancję, styl i nowoczesność, które są nieodłącznymi cechami tego francuskiego domu mody.

Francuski dom mody i urody pochwalił Chalamet za „zuchwały styl i nieskruszony urok”, dodając: Timothée Chalamet uosabia wizjonerskiego i ostrego ducha następnego rozdziału Bleu De Chanel: człowieka, który nie ogranicza się do zwykłych granic, jakie wyznacza życie i patrzy poza to, co widzialne.

Kampania reklamowa z udziałem Chalameta zostanie nakręcona przez Mario Sorrentiego i wydana w czerwcu. Jesienią pojawi się film kampanii, wyreżyserowany przez Martina Scorsese.

Chalamet to druga świeża twarz zespołu ambasadorów zapachów Chanel, która zostanie ogłoszona w tym roku. W lutym Chanel podpisał kontrakt z aktorką Whitney Peak jako nową twarzą swojego zapachu Coco Mademoiselle – czyniąc Peak pierwszą afrykańską twarzą zapachu-sygnatury marki.

Czytaj także: Estée Lauder przedstawia supermodelkę Imaan Hammam jako globalną ambasadorkę marki

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 07:22