StoryEditor
Producenci
14.11.2022 00:00

Coco de Mer podejmuje współpracę z brytyjskim oddziałem Sephory

Sophie Rimmington, menadżerka działu sprzedaży hurtowej w Coco de Mer, ogłosiła wejście marki we współpracę z brytyjskimi sklepami Sephora. W sklepie internetowym perfumerii pojawiły się między innymi świece i olejki do masażu, balsamy i produkty z zakresu zdrowia seksualnego.

Do brytyjskiego oddziału sieci perfumerii Sephora wkroczyła nowa marka; Coco de Mer. Firma zaczęła swoją działalność w londyńskim Covent Garden i od 2002 r. sprzedaje luksusowe akcesoria bondage, bieliznę oraz kosmetyki; ceny tych ostatnich wahają się od 25 do 40 funtów. W Sephora dołączy w swoim segmencie produktów związanych ze zdrowiem seksualnym do takich marek, jak Lelo, So Viv, czy Urban Apothecary.

Sophie Rimmington, menadżerka działu sprzedaży hurtowej w Coco de Mer, wypowiedziała się na temat porozumienia następująco: „Jesteśmy bardzo dumni, że możemy teraz współpracować z SEPHORA UK. Prezentacja na tej platformie zarówno naszej kolekcji Intimate Play, jak i Pleasure Collection jest dla nas zaszczytem. Cieszymy się, że możemy być częścią tej podróży i nie możemy się doczekać, aby zobaczyć, co przyniesie przyszłość dla tej kultowej przestrzeni kosmetycznej w Wielkiej Brytanii”.
 


Rynek produktów kosmetycznych z segmentu sexual wellness zaczyna powoli wchodzić do mainstreamowych sklepów i sieci drogeryjnych, więc można się spodziewać podobnych poruszeń w polskich oddziałach Sephora i innych perfumerii. W polskim sklepie online Sephora w tej kategorii znajdują się produkty Smile Makers i Ketish.

Czytaj także: Lubrykanty i świece zapachowe hitami w pandemii

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
03.02.2026 15:28
Edgewell zakonczył sprzedaż segmentu higieny kobiecej. Koncern upraszcza portfel i redukuje zadłużenie
Edgewell Personal Care

Edgewell Personal Care zakończył sprzedaż swojego biznesu damskiej higieny intymnej na rzecz szwedzkiej grupy higieniczno-medycznej Essity. Wartość transakcji wyniosła 340 mln dolarów amerykańskich, co czyni ją jedną z większych dezinwestycji w segmencie środków higieny osobistej w ostatnich kwartałach. Sprzedaż obejmuje całość działalności związanej z kategorią produktów higieny intymnej.

Zgodnie z komunikatem spółki, środki netto z transakcji zostaną przeznaczone przede wszystkim na wzmocnienie bilansu oraz spłatę zadłużenia w ramach amerykańskiej odnawialnej linii kredytowej (U.S. revolving credit facility). Oznacza to bezpośrednie zmniejszenie zobowiązań finansowych i poprawę wskaźników zadłużenia, co ma zwiększyć elastyczność finansową grupy w kolejnych okresach sprawozdawczych.

Dezinwestycja wpisuje się w szerszą transformację portfela Edgewell. Firma koncentruje się obecnie na trzech kluczowych obszarach: goleniu, ochronie przeciwsłonecznej oraz pielęgnacji skóry i groomingu. Odejście od segmentu higieny kobiecej ma umożliwić przesunięcie kapitału i zasobów operacyjnych do kategorii uznawanych za strategiczne i generujące wyższe marże lub większy potencjał wzrostu.

image

Essity kupuje Playtex, Stayfree, Carefree oraz O.B. za 340 mln dolarów

Jednocześnie obie strony podpisały umowę o świadczenie usług przejściowych (Transition Services Agreement). Przez co najmniej 12 miesięcy Edgewell będzie wspierać Essity w obszarach takich jak IT, operacje, zapewnienie jakości oraz łańcuch dostaw. Celem jest zachowanie ciągłości działania dla pracowników, klientów i konsumentów oraz ograniczenie ryzyk operacyjnych związanych z wydzieleniem biznesu.

W sprawozdawczości finansowej sprzedawany segment zostanie ujęty jako działalność zaniechana (discontinued operations). Spółka zapowiedziała publikację danych pro forma w kolejnych raportach regulacyjnych i aktualizacjach wyników, aby inwestorzy mogli ocenić wyniki Edgewell już po wyłączeniu sprzedanej części działalności. Taki zabieg poprawi przejrzystość porównań rok do roku i ułatwi analizę rentowności podstawowych kategorii.

Z perspektywy strategicznej transakcja o wartości 340 mln dolarów ma uprościć strukturę biznesu i skoncentrować inwestycje na rdzeniowych markach. Dla Essity oznacza to natomiast wzmocnienie pozycji w globalnym segmencie higieny i zdrowia, a dla Edgewell – redukcję długu i większą zdolność finansowania wzrostu organicznego. Ruch ten wpisuje się w obserwowany w branży trend selektywnej optymalizacji portfeli i sprzedaży aktywów niezwiązanych bezpośrednio z kluczową strategią wzrostu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
03.02.2026 13:51
Barry M szuka inwestora. Rosnące koszty produkcji wymuszają restrukturyzację
Marka szuka dróg wyjścia z kryzysu.Barry M

Brytyjska marka kosmetyków kolorowych Barry M rozpoczęła poszukiwania nabywcy po wprowadzeniu tymczasowego moratorium ochronnego, które ma dać firmie czas na uporządkowanie finansów i wybór dalszej ścieżki działania. Decyzja zapadła w warunkach narastającej presji kosztowej po stronie produkcji oraz logistyki. Spółka podkreśla, że mimo wzrostu sprzedaży operacyjnej rentowność pozostaje wrażliwa na czynniki zewnętrzne, w tym napięcia geopolityczne i wzrost cen surowców.

Do wsparcia procesu naprawczego zaangażowano doradców restrukturyzacyjnych z firmy Begbies Traynor. Zadaniem ekspertów jest ocena scenariuszy obejmujących zarówno sprzedaż przedsiębiorstwa, jak i inne opcje kapitałowe lub organizacyjne. W praktyce oznacza to analizę kilku wariantów: od pozyskania inwestora branżowego po transakcję z funduszem private equity bądź uporządkowaną reorganizację zobowiązań.

Z najnowszych dostępnych sprawozdań finansowych, złożonych 29 lutego 2024 r., wynika jednak, że działalność operacyjna nadal rośnie. Obroty spółki zwiększyły się z 15 mln funtów do 17,4 mln funtów, co oznacza wzrost o 2,4 mln funtów, czyli ok. 16% rok do roku. Jednocześnie zysk przed opodatkowaniem wzrósł z 36 851 funtów do 172 197 funtów – niemal pięciokrotnie. Dane te pokazują poprawę efektywności, choć skala zysku w relacji do przychodów pozostaje ograniczona.

Barry M jest marką o silnej rozpoznawalności w segmencie masowym i dystrybuowaną w największych sieciach drogeryjnych w Wielkiej Brytanii, m.in. w Boots oraz Superdrug. Model biznesowy opiera się na szerokiej ofercie lakierów do paznokci i kosmetyków kolorowych w przystępnych cenach, co zwiększa wrażliwość na wzrost kosztów wytwarzania i transportu, przy ograniczonej możliwości przenoszenia podwyżek na konsumentów.

Firma ma rodzinne korzenie – została założona w latach 70. XX wieku przez Barry’ego Mero, który zaczynał od sprzedaży na targowisku we wschodnim Londynie. W 2014 r. stery przejął jego syn Dean Mero. W 2024 r. marka przeszła rebranding, którego celem było odmłodzenie wizerunku i dotarcie do młodszych klientów, akcentując autentyczność, indywidualizm i odejście od „wyretuszowanych” standardów piękna.

Potencjalna sprzedaż Barry M wpisuje się w szerszy kontekst trudności brytyjskiego handlu detalicznego i branży beauty. W ostatnich 12 miesiącach wiele firm z sektora ograniczało skalę działalności lub wchodziło w procesy niewypłacalności w odpowiedzi na spowolnienie konsumpcji i rosnące koszty operacyjne. Przypadek Barry M pokazuje, że nawet marki notujące wzrost przychodów i poprawę wyniku finansowego mogą potrzebować dodatkowego kapitału, gdy presja kosztowa przewyższa tempo poprawy marż.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. luty 2026 15:32