StoryEditor
Producenci
07.02.2024 17:13

Coty odnowiło partnerstwa licencyjne z Mexx i Bruno Banani

Coty ogłosiło odnowienie umowy licencyjnej z markami Mexx i Bruno Banani. W przypadku pierwsze licencja została przedłużona na ponad 25 lat, a drugiej – na ponad 20.

Partnerstwo Coty z marką Mexx, które rozpoczęło się w 2016 roku, zostało przedłużone na ponad 25 lat, obejmując wszystkie zapachy i wody kolońskie.

Sue Nabi, dyrektor generalna Coty, powiedziała:

Mexx słynie z gamy klasycznych, świeżych zapachów i przesuwania granic kategorii w zakresie zrównoważonego rozwoju. Przedłużenie współpracy pozwoli nam przyspieszyć dynamikę marki i napędzać ambitne plany ekspansji na nowe, dynamiczne rynki i kategorie.

Linia zapachowa Mexx została po raz pierwszy wprowadzona na rynek w 2000 roku wraz z kultowymi wodami Mexx Man i Mexx Woman. Dziś, wg. badań Nielsena, Mexx jest jedną z czterech najlepszych marek zapachowych w Niemczech. Sama marka powstała w 1986 roku. Oprócz zapachów oferuje odzież i  obuwie dla kobiet, mężczyzn i dzieci, a także okulary i produkty dla domu.

Kolejną marką, z która Coty przedłużyło licnecję na zapachy jest Bruno Banani.

Sue Nabi, skometowała:

Od czasu uzyskania licencji w 2015 roku, Coty ugruntowało pozycję Bruno Banani jako wiodącej marki zapachowej w Niemczech. Dzięki licznym innowacjom zapachowym, a także cieszącym się dużym powodzeniem linii produktów do pielęgnacji ciała, Coty uczyniło z Bruno Banani jedną z wiodących marek kosmetycznych w Niemczech, krajach Beneluksu i Europie Wschodniej.

Partnerstwo między Bruno Banani i Coty umacniało się, dzięki udanej renowacji marki i jej premiumizacji. Coty i Bruno Banani planują wykorzystać ten sukces. Teraz celem jest dalszy rozwój zapachów dla kobiet, przyciągnięcie większej liczby młodszych konsumentów i wykorzystanie możliwości jakie daje wzrost zainteresowania pielęgnacją.

Jan Jassner, dyrektor generalny Bruno Banani, powiedział:

Cieszymy się, że możemy rozszerzyć naszą współpracę z Coty, ponieważ nadal wzmacniamy pozycję naszej marki w branży kosmetycznej. Pracujemy nad urzeczywistnieniem naszej wspólnej wizji w nowych kategoriach, segmentach i grupach konsumentów.

Bruno Banani to marka bielizny i strojów kąpielowych z siedzibą w Chemnitz w Saksonii. Powstała w 1993 roku. Swoje produkty eksportuje obecnie do 17 krajów na całym świecie.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. styczeń 2026 01:49