StoryEditor
Producenci
09.01.2023 00:00

Coty powołuje Lubomirę Rochet do swojego zarządu

Globalna firma kosmetyczna Coty powołała Lubomirę Rochet do swojej Rady Dyrektorów ze skutkiem od 2 stycznia 2023 r. Powołanie zwiększa reprezentację kobiet w Radzie Dyrektorów Coty do 50 proc.

Lubomira Rochet dołączyła oficjalnie do Rady Dyrektorów Coty. Rochet jest partnerką w JAB Holding Company i wnosi ponad dwudziestoletnie doświadczenie w transformacji biznesowej i cyfrowej do kosmetycznego koncernu; wcześniej przez siedem lat (2014-2021) pełniła funkcję dyrektorki ds. cyfrowych i członkini Komitetu Wykonawczego L’Oréal. Przekształciła podówczas firmę kosmetyczną obejmującą 35 międzynarodowych marek kosmetycznych i 120 rynków w przedsiębiorstwo „digital first”. Praca i wpływ Rochet zostały docenione w 2019 r., kiedy Światowa Federacja Reklamodawców przyznała jej tytuł Marketerki Roku.
 


Przed dołączeniem do L’Oréal Rochet zajmowała również stanowiska kierownicze w CapGemini i Microsoft. W 2010 roku została zastępczynią dyrektora generalnego Valtech, agencji marketingu cyfrowego, w której pracowała w różnych sektorach, w tym luksusowym, modowym i FMCG, aby przyspieszyć transformację cyfrową, danych i technologii. Ta nominacja zwiększa reprezentację kobiet w Radzie Dyrektorów Coty do 50 procent, a łączną liczbę dyrektorów do dwunastu. Pięcioosobowy Komitet Wykonawczy Coty, kierowany przez CEO Sue Y. Nabi, ma już większość kobiet.

Sue Y. Nabi, dyrektorka generalny Coty, powiedziała: „Cieszymy się, że możemy powitać Lubomirę w naszym zarządzie. Jej głębokie doświadczenie w branży i bogate doświadczenie w kierowaniu transformacją cyfrową będą nieocenionym atutem, gdy będziemy ulepszać nasze podejście omnichannel. Z niecierpliwością czekam na bliską współpracę z Lubomirą w przyszłości oraz na wykorzystanie jej cennej perspektywy i spostrzeżeń na temat przyszłości integracji cyfrowej dla branży i naszej firmy”.

Czytaj także: Lacoste odkupuje licencję od Coty i podpisuje nową umowę licencyjną z Inter Parfums

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 11:39