StoryEditor
Producenci
26.04.2023 00:00

Coty tworzy kampus dla pracowników. Miejscem spotkań będzie metawersum

Coty Campus będzie oferował takie narzędzia, jak dyskusje na czacie tekstowym i głosowym oraz grywalizację prowadzona przez konfigurowalne awatary. / fot. materiały prasowe
Coty, we współpracy z firmą Spatial, zajmująca się innowacjami technologicznymi, stworzy wirtualny kampus dla swoich pracowników. Celem przestrzeni umieszczonej w metawersum ma być podnoszenie kwalifikacji i współpraca w celu tworzenia innowacji.

Firma Coty ogłosiła nawiązanie współpracy z innowatorem technologicznym Spatial w celu stworzenia wewnętrznej platformy spotkań w metawersum. Coty Campus będzie to wirtualna przestrzeń dla 11 tys. pracowników na całym świecie, którzy będą tu mogli podnosić swoje kwalifikacje oraz współpracować ze sobą.  

– Zbudowany przy użyciu najlepszej w swojej klasie technologii 3D, wirtualny kampus podniesie kwalifikacje globalnej siły roboczej Coty i umożliwi przyszłe innowacje w szerokim portfolio marek – czytamy we wpisie na firmowym profilu Coty w mediach społecznościowych.  

Coty Campus ma zostać uruchomiony jesienią 2023 roku i stanowić będzie pierwszy tego rodzaju projekt zrealizowany przez firmę kosmetyczną.

– Coty dąży do bycia liderem w dziedzinie technologii cyfrowych i nieustannie przesuwa granice innowacji. Coty Campus będzie korzystał z Web3 i technologii gier, aby tworzyć nowe wciągające doświadczenia, które zapewnią interaktywne rozwiązania do współpracy –  mówi Jean-Denis Mariani, dyrektor ds. cyfrowych firmy Coty.

Wykorzystując technologię platformy społecznościowej 3D Spatial, Coty Campus będzie oferował takie narzędzia, jak dyskusje na czacie tekstowym i głosowym, udostępnianie ekranu i plików oraz konfigurowalne awatary. Ponadto kampus dla pracowników Coty będzie pierwszym metawersum, które zgrywalizuje globalną współpracę i zaangażowanie poprzez system nagród, oparty na zbieraniu przedmiotów, eksploracji i wykonywaniu zadań.

Spatial to platforma społecznościowa 3D. Umożliwia tworzenie i udostępnianie interaktywnych światów online. Po ich opublikowaniu uczestnicy mogą gromadzić się na sesjach gier, spotkaniach, wirtualnych wystawach, występach muzycznych, pokazach mody, wykładach, wydarzeniach organizowanych na żywo i innych imprezach. Firma została założona w 2016 roku w celu projektowania doświadczeń 3D, które zbliżają ludzi.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. styczeń 2026 22:27