StoryEditor
Producenci
28.10.2024 14:32

Dariusz Aleksandrowicz, Brodr. Jorgensen Polska: marka GOSH przez 30 lat zbudowała mocną pozycję w Polsce

Dariusz Aleksandrowicz, Managing Director, Brodr. Jorgensen Polska / fot. Brodr. Jorgensen

GOSH​, skandynawska marka kosmetyczna, 30 lat temu pojawiła się w Polsce i do dziś radzi sobie świetnie, mimo narastającej konkurencji. Na lojalność klientek zapracowała sobie konsekwencją w trzymaniu dobrej jakości produktów, ich pielęgnacyjnymi formułami i ciekawym podaniem. Co jeszcze cenią sobie polskie klientki, nad jakimi nowościami obecnie pracuje marka i jak obchodzi swój jubileusz – opowiada Dariusz Aleksandrowicz, Managing Director Brodr. Jorgensen Polska, który markę GOSH sprowadził na nasz rynek.

Gosh to marka wywodząca się ze Skandynawii. Przybliżmy w skrócie jej historię. Jak powstała, kto ją stworzył?

Marka GOSH powstała w 1945 roku, firmę GOSH Copenhagen założył Einar Tjellesen. W związku z okresem powojennym dużą potrzebą na rynku były parafarmaceutyki, którymi firma zajmowała się przez dłuższy czas. Kosmetyki GOSH produkowane są nadal we własnej fabryce w Danii, która jest neutralna wobec norm CO2. Tam znajduje się też dział R&D z 50 letnią tradycją. Wszystkie produkty mają certyfikaty EU i FDA.

Za firmą stoją wartości skandynawskie, czyli biznes czysty jak natura. Zaufanie, otwartość i wiara w ludzi.  

Na ilu rynkach działa GOSH i jaką ma pozycję?

Kosmetyki GOSH są dostępne na około 80 rynkach całego świata. Jako marka z segmentu mastige oferuje unikalność pochodzenia. W nazwie marki jest Copenhagen, co dla wielu konsumentów jest dowodem na prawdziwość certyfikatów typu Allergy certified czy Perfume free. 80 proc. asortymentu nie zawiera substancji zapachowych, czyli najbardziej uczulającego składnika. Te wartości pozwalają marce i firmie skutecznie walczyć z konkurencją i być w wielu miejscach w TOP 5 marek makijażowych.

Jak marka trafiła do Polski?

Ponad 35 lat temu, podczas wizyty u rodziny w Danii, zwróciłem uwagę na kilka produktów na tamtejszym rynku opatrzonych marką GOSH. W tamtym czasie firma, którą zarządzałem, wprowadzała na polski rynek produkty wielkich koncernów takich jak L‘Oréal, Unilever czy P&G. Udało mi się podjąć partnerską współpracę z GOSH Copenhagen. Jednym z pierwszych produktów z logo GOSH, które zdobyły popularność, była linia zapachowa Nothing. Zadebiutowała ona na targach poznańskich, a jej sukces sprawił, że szybko zyskała dystrybucję w całym kraju.

Jak działa dziś firma Brodr. Jorgensen Polska, którą Pan zarządza? Za jakie obszary odpowiada?

Zatrudniamy 40 wykwalifikowanych pracowników. Kładziemy ogromny nacisk na marketing, który odgrywa kluczową rolę w naszej strategii biznesowej. Zespół pracuje nad tym, aby w kreatywny i skuteczny sposób komunikować USP naszych produktów. Staramy się, aby każda kampania marketingowa oddawała zaangażowanie w jakość, innowacyjność i dbałość o potrzeby klientów. Dzięki temu budujemy silne relacje z konsumentami, przekazując im nie tylko produkt, ale również wartości i misję naszej marki.

Czy Polska jest znaczącym rynkiem w skali całego biznesu marki GOSH ? Jaką marka ma pozycję w Polsce?

Tak, polski rynek kosmetyczny jest jednym z największych w Europie Środkowej, co sprawia, że stanowi on ważny obszar dla rozwoju naszych produktów.

W Polsce marka GOSH jest postrzegana jako lider w innowacyjności i jakości w przystępnej cenie, co przyciąga szczególnie młodą grupę konsumentów szukających nowoczesnych, ale dostępnych cenowo rozwiązań kosmetycznych.

Gdzie marka Gosh jest sprzedawana? Z jakimi sieciami drogeryjnymi, perfumeryjnymi łączy Was partnerstwo?

Nasza obecność w Polsce jest mocno zakorzeniona dzięki szerokiej dystrybucji, która obejmuje zarówno duże sieci drogerii, jak i mniejsze sklepy oraz sprzedaż online.  

Współpracujemy z tak rozpoznawalnymi sieciami jak Hebe, gdzie nasze produkty są łatwo dostępne w wielu lokalizacjach na terenie całego kraju. Gwarantuje to nam widoczność i dostępność, co jest kluczowe w utrzymaniu silnej pozycji marki na rynku. Ponadto, produkty dostępne są również w innych sieciach drogeryjnych oraz na platformach e-commerce, co pozwala konsumentom na wygodne dokonywanie zakupów w preferowany sposób.

Czy Brodr. Jorgensen Polska sprzedaje kosmetyki GOSH przez internet samodzielnie, czy tylko przez partnerów? Jaka to jest skala, na ile i w jakich obszarach e-commerce wpłynął na Wasz biznes?

Sprzedajemy przez platformy partnerskie. Współpraca z zewnętrznymi platformami e-commerce, takimi jak Allegro czy sklepy internetowe większych sieci drogeryjnych, znacząco zwiększa zasięg i dostępność naszych produktów.

E-commerce znacząco wpłynął na nasz biznes, szczególnie w kontekście rosnącej popularności zakupów online. Dzięki sprzedaży internetowej jesteśmy w stanie dotrzeć do klientów w tych obszarach Polski, gdzie nasza obecność w sklepach stacjonarnych może być ograniczona. W wyniku tego nasza sprzedaż online wykazuje stały wzrost, co stanowi ważny element strategii rozwoju marki GOSH w Polsce.

W jakich kategoriach marka GOSH jest obecna i czy wszystkie produkty firmy trafiają na polski rynek?

Portfolio marki GOSH jest rozbudowane i ciągle się rozwija. Staramy się, aby wszystkie najnowsze produkty były dostępne na polskim rynku równocześnie z innymi rynkami międzynarodowymi.

Portfolio produktów obejmuje kluczowe kategorie kosmetyczne. W segmencie makijażu oferujemy pełną gamę produktów, w tym podkłady, pudry, tusze do rzęs, kredki do oczu, cienie do powiek, pomadki, błyszczyki i wiele innych. Makijaż to jedna z głównych kategorii, w której nasza innowacyjność i jakość są szczególnie doceniane przez klientów.

W kategorii pielęgnacji skóry nasi klienci mają do wyboru kremy nawilżające, serum, maski oraz produkty do demakijażu. W naszej ofercie znajdują się również produkty do stylizacji i pielęgnacji włosów, w tym szampony, odżywki, spraye i olejki. Perfumeria GOSH to zapachy damskie i męskie, a perfumy znane są z wysokiej jakości i trwałości.

Nasza strategia polega na ciągłym monitorowaniu potrzeb polskich konsumentów i dostosowywaniu do nich naszego portfolio.

Czym GOSH wyraźnie wyróżnia się na rynku i co uważa Pan za przewagę konkurecyjną marki? 

Uważam, że głównym wyróżnikiem naszej marki jest jej skandynawski rodowód. Poszanowanie dla natury i zrównoważonego rozwoju. To nie trend a autentyczna wartość, która zawsze była, jest i będzie podstawą do tworzenia i produkcji kosmetyków w fabryce pod Kopenhagą. Większość naszych produktów jest wegańska a cała marka nietestowana na zwierzętach. Allergy Certified to kolejny dowód wyjątkowego dbania o składniki. Ten certyfikat potwierdza bezpieczeństwo produktów dla osób o wrażliwej skórze.

Te wartości wraz z efektami, jakie można uzyskać używając palety naszych produktów czynią je wyróżniającymi się wśród wielu marek kosmetycznych. A to wszystko potwierdzają świadomi konsumenci, którzy od 30 lat budują coraz większą społeczność miłośników marki GOSH.

Gdybym zapytała Pana o absolutnie ponadczasowe hity, które nie dezaktualizują się, mimo 30-letniej historii marki i wprowadzanych ciągle innowacji, to byłyby...

Niełatwe, bo mamy wiele świetnych produktów, ale wymieniłbym podkład X-Ceptional Wear o wyjątkowo trwałej formule, który zapewnia pełne i matowe krycie, a zarazem dzięki swojej lekkości nie obciąża skóry; Catchy Eyes wydłużająco-podkręcający tusz do rzęs, który sprawia, że rzęsy są wyraźnie dłuższe i pełniejsze; Brow Lift żel do laminacji brwi w domu, a efekt, jak z salonu i wreszcie Velvet Touch odżywczą pomadkę do ust – to połączenie intensywnego koloru i właściwości pielęgnacyjnych, jest bogata w składniki nawilżające, które chronią usta przed wysuszeniem.

Jak często GOSH wprowadza nowości i jakie pojawią się jeszcze w tym roku?

Zazwyczaj prezentujemy nowości kilka razy w roku, głównie w strategicznych okresach, takich jak początek wiosny czy jesieni, aby skorzystać z sezonowych zmian w preferencjach zakupowych. W tym roku wprowadziliśmy już kilka interesujących nowinek, w tym Catchy Eyes tusz do rzęs Crazy Blue w zmysłowym niebieskim odcieniu; Lip Stain długotrwały tint do ust zapewniający im natychmiastowe nawilżenie oraz Matte&Metallic cień w kremie z aplikatorem do powiek – dwustronny cień Eyeconic to  matowy, bogaty kolor na jednym końcu i błyszczący metaliczny kolor na drugim.

A w najbliższym czasie pojawią się kolejne nowości. Mogę już zdradzić, że będą to m.in. błyszczyki z peptydami oraz Oh My Glow 2 krople rozświetlające – kosmetyk wzbogacony składnikami pielęgnacyjnymi o właściwościach nawilżających. Wegański, ze wspomnianym certyfikatem Allergy Certified.

Na jakich głównych działaniach marketingowych i mediach marka bazuje?

Jako dystrybutor kosmetyków, skupiamy się na mediach społecznościowych, influencer marketingu, kampaniach reklamowych oraz eventach branżowych. Obecność na Instagramie, Facebooku i TikToku umożliwia bezpośredni kontakt z klientami i budowanie relacji. Media społecznościowe dostarczają nam cennych opinii. Dzięki temu lepiej spełniamy oczekiwania klientów, oferując produkty dopasowane do ich potrzeb i preferencji, możemy też personalizować komunikację.

Skoro mowa o personalizacji, indywidualizacji oferty - co jest charakterystyczne dla polskiego rynku i polskich konsumentek używających Waszych kosmetyków? Czy Polska bywa inspiracją dla całej grupy GOSH we wdrożeniach nowości?

Polski rynek kosmetyczny wyróżnia się świadomością składu i jakości produktów. Konsumentki chętnie wybierają kosmetyki naturalne, istotne są dla nich bezpieczeństwo i efektywność produktów. Lubią innowacje, chętnie sięgają po nowości. Pielęgnacja skóry, nawilżenie i działanie przeciwstarzeniowe to są kluczowe cechy, których szukają w kosmetykach.

W makijażu Polki preferują neutralne i stonowane odcienie, takie jak beże i brązy. Jedynie eksperymentują z intensywnymi kolorami pomadek, wybierając czerwienie i burgundy. Natomiast produkty do oczu, takie jak maskary i cienie, są popularne przede wszystkim w klasycznych kolorach.   

Polska, jako dynamiczny rynek, często inspiruje całą grupę GOSH i faktycznie preferencje polskich klientek wpływają na rozwój nowych produktów, podkreślając ich kluczowe znaczenie dla naszej marki.

Jak GOSH świętuje 30-lecie w Polsce? Jakie działania firma zaplanowała w związku z jubileuszem?

Z okazji 30-lecia obecności marki Gosh w Polsce przez cały rok prowadzimy szereg wyjątkowych działań skierowanych zarówno do partnerów biznesowych, jak i konsumentów. Kampanie marketingowe, w tym współprace z influencerami, mają na celu podkreślenie naszej bogatej historii i ciągłej innowacyjności. Dla klientów przygotowaliśmy atrakcyjne promocje, rabaty oraz konkursy, w których można wygrać nasze produkty.

Kulminacyjnym punktem obchodów jest kampania z maskarą CELEBRATION, która dostępna jest w drogeriach Hebe.  

Jesteśmy naprawdę dumni z tego, że możemy świętować 30 lat obecności marki Gosh w Polsce, na tym przecież bardzo konkurencyjnym rynku, i dziękujemy klientkom za ich lojalność.

Artykuł Sponsorowany
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
14.08.2026 05:19
Producent hybryd do paznokci wykorzystał grafen i trafi w dziesiątkę. Teraz zdobywa rynek sprzętów dla salonów
8belle

Highlander Enterprise S.A., właściciel marki 8belle, podsumowuje udane pierwsze półrocze 2026 roku. Spółka notuje wyraźny wzrost przychodów z O,09 do 2,3 mln zł, optymalizuje koszty i rozpycha się na profesjonalnym rynku beauty.

Głównym atutem w walce o przewagę nad konkurencją stają się innowacyjne preparaty z dodatkiem grafenu. Spółka zaczęła ekspansję zagraniczną - jej produkty trafią na rynki zagraniczne m.in. do USA i Włoch. 

Cięcie kosztów zaczyna powoli przynosić wymierne efekty. W pierwszym półroczu 2026 r. przychody Highlander Enterprise wyniosły ok. 0,23 mln zł (wobec zaledwie 0,09 mln zł rok wcześniej). 

Jak podkreśla Artur Górski, Prezes Zarządu, spółka widzi wyraźny postęp w skali sprzedaży i liczy, że na przełomie III i IV kwartału br. uda się niemal całkowicie zniwelować negatywny wpływ historycznej działalności na bieżące wyniki finansowe.

Grafen w kosmetykach: technologiczny as w rękawie 

Rynek produktów do stylizachi paznokci, rozwija się od kilku lat dynamiiecznie - jendak to było za mało dla dla Highlander Enterprise (dawniej Advanced Graphene Productsto). Spółka postanowiła wyróżnić się unikalną technologią i wykorzystaała swoje kompetencje naukowe, wprowadzając grafen do kosmetyków.

W ofercie dla profesjonalistów znajdują się obecnie takie dwa produkty: baza hybrydowa Grafen Nude Base oraz żel budujący Expert Graphene Rose Essence. Zainteresowanie tymi rozwiązaniami jest na tyle duże, że firma już zapowiada sukcesywne rozszerzanie „grafenowego” portfolio, co pozwoli mu wyprzedzić tradycyjną konkurencję.

Sprzęt i nowe rynki - strategiczne partnerstwa

W maju br. Highlander Enterprise podpisał umowę agencyjną ze spółką Aurumaris, na mocy której będzie (za wynagrodzeniem prowizyjnym) pośredniczyć w sprzedaży jej marek na terenie Polski. Celem jest budowanej sieci dystrybucji bez konieczności ponoszenia kosztów produkcji własnej.

Od początku 2026 roku firma buduje kompleksową ofertę dla salonów, wprowadzając m.in. lampy UV LED i pochłaniacze pyłu. Kategoria urządzeń ma być w nadchodzących miesiącach mocno rozwijana.

Komercjalizacja marki 8belle, rozwój innowacji grafenowych, poszerzanie oferty sprzętowej oraz konsekwentne zdobywanie nowych salonów kosmetycznych w Polsce i za granicą ma doprowadzić do osiągnięcia przez spółkę trwałej rentowności.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
12.08.2026 16:27
“Odpraw nie ma”, "pensje w ratach", mówią byli pracownicy Organique. Co poszło nie tak?
Wiadomości Kosmetyczne

Po 27 latach działalności Organique, jedna z rozpoznawalnych polskich marek kosmetyków naturalnych, przestała prowadzić sprzedaż internetową i zapowiedziała oficjalny komunikat dotyczący swojej przyszłości. Marka, która rozpoczęła działalność w 2000 r. od ręcznej produkcji glicerynowych mydeł, przez ponad dwie dekady rozwijała własną sieć sprzedaży i ofertę kosmetyków naturalnych. Z wypowiedzi byłych i obecnych pracowników publikowanych w internecie wynika, że problemy firmy miały narastać od dłuższego czasu i obejmowały m.in. ograniczenie produkcji, redukcję zatrudnienia oraz zaległości wobec pracowników.

Na stronie internetowej Organique nie można już obecnie składać zamówień. W miejsce katalogu produktów pojawił się komunikat: „Pracujemy nad planami na przyszłość! Prosimy Was o cierpliwość. Oficjalny komunikat pojawi się za jakiś czas”. Firma nie przedstawiła dotychczas publicznie szczegółowych informacji dotyczących przyczyn wstrzymania sprzedaży ani dalszych planów wobec marki.

Nieoficjalnie przedstawiciel centrali firmy przekazał, że po 27 latach obecności na polskim rynku Organique kończy działalność. Jednocześnie zaznaczono, że dla osób współtworzących historię przedsiębiorstwa jest to trudny moment. Na tym etapie nie wiadomo jednak, czy komunikat o zakończeniu działalności oznacza definitywny koniec marki, jej sprzedaż, likwidację przedsiębiorstwa czy próbę przeprowadzenia procesu restrukturyzacyjnego.

Od ręcznie robionych mydeł do własnej sieci sprzedaży

Organique powstało w 2000 r. z inicjatywy Tomasza Czarskiego. Początki firmy związane były z ręczną produkcją glicerynowych mydeł, jednak w kolejnych latach przedsiębiorstwo systematycznie poszerzało portfolio. Oferta obejmowała kosmetyki do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów, a także produkty związane z domową i profesjonalną pielęgnacją SPA.

W portfolio znajdowały się m.in. kule do kąpieli, sole, peelingi, masła i preparaty pielęgnacyjne. Firma rozwijała również produkty przeznaczone do wykorzystania w gabinetach kosmetycznych i SPA. Tym samym Organique budowało pozycję nie tylko jako marka kosmetyczna skierowana do konsumentów, lecz także jako dostawca produktów dla sektora profesjonalnego.

Przez ponad dwie dekady działalności przedsiębiorstwo rozwijało własną sieć sprzedaży. Produkty Organique były dostępne w sklepach firmowych w największych polskich miastach. Marka prowadziła również działalność poza Polską, a jej produkty trafiały m.in. na rynki Grecji, Rumunii i Szwecji.

Długi okres obecności na rynku sprawił, że Organique stało się jedną z marek kojarzonych z rozwojem polskiego segmentu kosmetyków naturalnych. Firma działała w okresie, w którym zainteresowanie kosmetykami opartymi na składnikach pochodzenia naturalnego stopniowo przechodziło z niszy do głównego nurtu rynku beauty.

Kryzys miał narastać od miesięcy

Z dostępnych publicznie wypowiedzi byłych pracowników wynika, że problemy przedsiębiorstwa nie rozpoczęły się wraz z zamknięciem sklepu internetowego. W komentarzach pojawiają się informacje o wcześniejszym ograniczaniu działalności produkcyjnej, redukcjach zatrudnienia, zamykaniu sklepów oraz sprzedaży części majątku.

Jedna z osób przedstawiających się jako była pracowniczka wskazywała, że już około 2025 r. zwolniono znaczną część osób zatrudnionych przy produkcji i magazynowaniu w Obornikach. Według tej relacji część pracowników miała następnie odejść z własnej inicjatywy. W komentarzu pojawia się również informacja o sprzedaży maszyn wykorzystywanych do produkcji i konfekcjonowania kosmetyków.

Według tej samej relacji produkcja własnych kosmetyków miała być w coraz większym stopniu zastępowana realizacją zleceń dla innych przedsiębiorstw, a następnie również zewnętrznym outsourcingiem produkcji i konfekcji. Wskazywano także na ograniczenie działań marketingowych i reklamowych.

Kolejnym sygnałem pogłębiających się problemów miała być likwidacja części sieci sprzedaży. W komentarzach pracowników wymieniano m.in. zamknięcie sklepu w centrum handlowym Magnolia we Wrocławiu, który wcześniej był przedstawiany jako jedna z nowych lokalizacji marki.

Informacje o wniosku o upadłość

Szczególnie istotna jest data 4 maja 2026 r. W komentarzu opublikowanym przez osobę deklarującą, że jest pracownikiem Organique, pojawiła się informacja, że tego dnia przedsiębiorstwo miało złożyć dokumenty dotyczące upadłości. W tym samym wpisie wymieniono szereg działań mających świadczyć o kryzysie firmy: masowe zwolnienia, likwidację produkcji, sprzedaż majątku, zamykanie sklepów, wypowiadanie umów z dużymi kontrahentami oraz wyprzedaże.

Firma nie przedstawiła w komunikacie dotyczącym obecnej sytuacji szczegółowych informacji na ten temat. Wg. danych z Krajowego Rejestru Sądowego podmiot gospodarczy o numerze KRS 0001005430 złożył stosowny wniosek 30 kwietnia bieżącego roku.

image
Monitoring upadłości i restrukturyzacji

Jeżeli postępowanie upadłościowe rzeczywiście zostało wszczęte, dalsze losy przedsiębiorstwa zależałyby m.in. od decyzji sądu, sytuacji majątkowej spółki oraz sposobu zabezpieczenia interesów wierzycieli. Nie oznaczałoby to automatycznie, że sama marka Organique musi zniknąć z rynku. W postępowaniach dotyczących przedsiębiorstw możliwe są różne scenariusze, w tym sprzedaż części aktywów lub praw do marki.

Pracownicy zgłaszają problemy z wypłatami

Jednym z najpoważniejszych wątków pojawiających się w publicznych komentarzach są zaległości wobec pracowników. Wpisy z 2026 r. dotyczą m.in. niewypłaconych wynagrodzeń, odpraw oraz ekwiwalentów za niewykorzystany urlop.

W komentarzu z 13 lipca 2026 r. osoba przedstawiająca się jako były pracownik opisywała, że 30 czerwca pracownicy mieli otrzymać wiadomość o wysłaniu wypowiedzeń, a od 1 lipca przestać świadczyć pracę. Według tej relacji za czerwiec wypłacono około 2 tys. zł, przy czym pracownicy mieli zostać poinformowani, że firma nie wypłaci większej kwoty z powodu braku środków.

W tym samym komentarzu wskazano na brak wypłaty odpraw i ekwiwalentów za urlop oraz problemy z otrzymaniem świadectw pracy. Są to jednak relacje pracowników, a nie oficjalne stanowisko przedsiębiorstwa.

Jeszcze wcześniej, 21 maja 2026 r., były pracownik zarzucał firmie brak wypłaty należnych świadczeń i brak odpowiedzi na wezwania dotyczące zaległości. Z kolei komentarz z 16 lipca 2026 r. dotyczył niewypłaconych pieniędzy za wykonaną pracę oraz braku kontaktu ze strony przedsiębiorstwa.

Najświeższa z przytoczonych wypowiedzi pochodzi z 12 sierpnia 2026 r. Jej autor, przedstawiający się jako były pracownik, twierdzi, że do Państwowej Inspekcji Pracy miało trafić wiele skarg, a przeprowadzenie kontroli miało być utrudniane przez zarząd. Również ta informacja wymaga potwierdzenia w oficjalnych źródłach.

Koniec marki czy zmiana właściciela?

Obecna sytuacja Organique pozostawia kilka kluczowych pytań dotyczących przyszłości przedsiębiorstwa i samej marki. Nie wiadomo, czy zakończenie działalności operacyjnej będzie oznaczało likwidację marki, czy też prawa do niej mogą zostać zaoferowane potencjalnemu inwestorowi.

image

Koniec polskiej marki Organique. Po 27 latach producent kosmetyków zamyka działalność

Istotne znaczenie może mieć również majątek przedsiębiorstwa. W relacjach pracowników pojawiają się informacje o sprzedaży wyposażenia produkcyjnego oraz nieruchomości związanych z działalnością firmy, w tym zakładu w Obornikach i magazynu w Szewcach. Nie zostało jednak oficjalnie potwierdzone, jaki jest obecnie status tych aktywów.

Historia Organique pokazuje jednocześnie, jak zmienił się polski rynek kosmetyczny w ciągu ostatnich 27 lat. Marka zaczynała w 2000 r., gdy segment kosmetyków naturalnych był znacznie mniejszy niż obecnie, i przez lata budowała rozpoznawalność w oparciu o własne produkty, sklepy oraz ofertę dla sektora SPA.

Teraz działalność sprzedażowa została wstrzymana, a firma zapowiada oficjalne stanowisko. Do czasu jego publikacji przyczyny zakończenia działalności, skala zobowiązań oraz dalsze losy Organique pozostają niejasne. Z punktu widzenia rynku kosmetycznego będzie to istotny przypadek zarówno ze względu na 27-letnią historię marki, jak i skalę zmian, które według relacji pracowników miały poprzedzić obecny kryzys. 

Redakcja zwróciła się do Tomasza Czarskiego z prośbą o komentarz, nie został on jednak udzielony do momentu publikacji tekstu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
14. sierpień 2026 07:31