StoryEditor
Producenci
18.06.2021 00:00

Dzień Przedsiębiorcy. Polacy uważają się za przedsiębiorczych i dane to potwierdzają

W poniedziałek 21 czerwca w Polsce świętujemy Dzień Przedsiębiorcy. To święto wszystkich właścicieli firm, których z roku na rok przybywa. Ogromna większość działających w Polsce przedsiębiorstw (aż 99,8 proc.) to mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa a co czwarta polska firma działa na rynku handlu.

Połowa badanych Polaków w wieku 16-65 lat uważa się za osoby przedsiębiorcze. Ponad 40 proc. ankietowanych uważa, że posiada umiejętności i kwalifikacje do prowadzenia działalności gospodarczej. Aż 31 proc. Polaków planuje otworzyć własny biznes w ciągu najbliższych pięciu lat. Co ciekawe, widoczne postawy przedsiębiorcze obserwowane są we wszystkich grupach wiekowych. Tak wynika z badania “Przedsiębiorczość Polaków” przeprowadzone w ubiegłym roku przez IQS dla Grupy Eurocash, która od 26 lat wspiera niezależnych przedsiębiorców prowadzących lokalne sklepy detaliczne.

A jakie są fakty? Firmy w liczbach

Nie są to czcze przechwałki. Przedsiębiorczość Polaków potwierdzają też dane. W 2008 roku w Polsce istniało 1,86 mln przedsiębiorstw, a 10 lat później, w 2018 roku, było ich już 2,15 mln – oznacza to wzrost o 15,5 proc. Sektor mikro, małych i średnich przedsiębiorstw stanowi zdecydowaną większość wśród polskich firm – 99,8 proc. Wśród nich najliczniejszą grupą są mikroprzedsiębiorstwa –  96,7 proc.. Największą grupę przedsiębiorstw pod względem sektorowym stanowią firmy usługowe – 52,1 proc. Co czwarta firma działa w obszarze handlu - 23,6 proc.

Polskie przedsiębiorstwa odpowiadają także za ogromną część krajowego PKB – aż 72,3 proc. Z tego małe i średnie przedsiębiorstwa generują blisko co drugą złotówkę do PKB (49,1 proc.), a mikroprzedsiębiorstwa generują ok. 30,3 proc.

Jaki jest polski przedsiębiorca? 

Jak wynika z badania “Przedsiębiorczość Polaków”, polscy przedsiębiorcy cechują się: wytrwałością, na cechę tę wskazało aż 89 proc. ankietowanych oraz zdolnościami przywódczymi (73 proc). Wśród ankietowanych rzadziej, chociaż i tak u ponad połowy, występowały postawy związane z gotowością do podejmowania ryzyka.

Czym jest przedsiębiorczość według Polaków?

To przede wszystkim kreatywność, którą wskazało aż 37 proc. ankietowanych we wspomnianym badaniu Grupy Eurocash. Poza tym przedsiębiorczość to według Polaków także: konsekwencja, podejmowanie ryzyka, wypracowywanie zysku i umiejętność racjonalnej kalkulacji.

Analizując postawy przedsiębiorcze Polaków można dostrzec, że najmłodsi są najbardziej nastawieni na osiągnięcie wyższych zysków, częściej szukają okazji. Dla nich zakup to inwestycja, na której nie chcą stracić. Tymczasem starsze pokolenia są bardziej ostrożne w swoich zachowaniach – np. są dużo bardziej skłonni ograniczać swoje wydatki i twardo trzymać się planu budżetowego.

Wpływ przedsiębiorców na lokalne gospodarki i społeczności

Przedsiębiorcy mają ogromny wkład w rozwój polskiej gospodarki jako całości, ale także w rozwój lokalnych społeczności, w miejscu swojej działalności. Doskonałym tego przykładem są sklepy niezależne, które stanowią ważny element życia pobliskich mieszkańców, szczególnie w małych miejscowościach, generują wpływy do regionalnych budżetów i stwarzają tysiące miejsc pracy.

Aby wspierać przedsiębiorców i umacniać pozycję handlu niezależnego, Grupa Eurocash zachęca właścicieli niezależnych sklepów i ich klientów do udziału w konkursie „Herosi Polskiej Przedsiębiorczości. Firma czeka na zgłoszenia jeszcze tylko do 27 czerwca. W ramach tegorocznej edycji akcji organizator nagrodzi aż 100 Herosów. Łączna pula nagród to prawie 700 000 zł.

Dla „młodych” przedsiębiorców Eurocash ogłosił niedawno startupowy konkurs „Herosi na Starcie”. Projekt, przeznaczony dla uczestników w wieku 16-26 lat jest okazją na pozyskanie finansowania na swój biznes, ale też szansą na zdobycie doświadczenia oraz wiedzy w zakresie rozwijania własnej firmy. Grupa czeka na zgłoszenia od „młodych przedsiębiorców” tylko do 11 lipca. Łączna pula nagród to 75 000 zł.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
26.05.2026 13:43
Cła na paczki z Chin. Giganci logistyki apelują do Brukseli o rozsądek
Cła na tani e-commerce. Giganci logistyki ostrzegająIlustracja stworzona przy pomocy AI

Unijne plany uszczelnienia systemu celnego wywołały opór największych operatorów logistycznych na świecie. DHL, FedEx oraz UPS domagają się od ministrów finansów państw Unii Europejskiej etapowego wdrażania przepisów uderzających w tani e-commerce. Firmy ostrzegają przed paraliżem dostaw i odcięciem rynku od wyrobów medycznych.

W artykule przeczytasz:

  • DHL, FedEx i UPS prognozują paraliż na granicach
  • Shein i Temu pod lupą urzędników
  • Jak nowe przepisy wpłyną na rynek kosmetyczny?

Unia Europejska szykuje radykalne zmiany w przepisach celnych, które mają powstrzymać zalew kontynentu przez tani e-commerce z Azji. Nowe regulacje znoszą dotychczasowe zwolnienia z opłat i nakładają dodatkowe obowiązki sprawozdawcze na operatorów paczkowych. Urzędnicy chcą w ten sposób wyrównać szanse rodzimych przedsiębiorców w starciu z azjatyckimi platformami zakupowymi. Jednak firmy odpowiedzialne za międzynarodowy transport towarów sygnalizują, że urzędniczy harmonogram mija się z rynkową rzeczywistością.

Jak donosi Fashion Network, trzy globalne marki logistyczne skierowały oficjalne pismo do unijnych decydentów. W liście datowanym na 22 maja menedżerowie wyrazili głębokie obawy dotyczące tempa wprowadzania reformy. Ich zdaniem, rygorystyczny termin wyznaczony na 1 lipca jest nierealny do dotrzymania pod względem operacyjnym. Zmiany wymagają bowiem przebudowy systemów informatycznych oraz wdrożenia skomplikowanych procedur wymiany danych handlowych.

DHL, FedEx i UPS prognozują paraliż na granicach

Wspólny front trzech logistycznych potentatów pokazuje wagę problemu, przed którym stoi cała branża handlowa w Europie. Mike Parra, prezes DHL Express Europe, Wouter Roels reprezentujący FedEx Europe oraz Daniel Carrera stojący na czele UPS EMEA podpisali dokument ostrzegający przed chaosem granicznym. Menedżerowie przewidują realne ryzyko masowego zatrzymywania przesyłek w punktach kontrolnych z powodu braku stabilnych i praktycznych ram prawnych.

Według Fashion Network, operatorzy proponują alternatywne, kompromisowe rozwiązanie obecnego kryzysu. Postulują, aby od 1 lipca Unia Europejska wprowadziła jedynie prosty, zryczałtowany podatek celny w kwocie trzech euro od paczek o niskiej wartości. Taki ruch pozwoliłby na natychmiastowe obciążenie tanich towarów, nie generując przy tym gigantycznych zatorów w portach lotniczych i centrach dystrybucyjnych. Natomiast pozostałe, bardziej złożone elementy systemu powinny poczekać na dopracowanie legislacyjne.

Shein i Temu pod lupą urzędników

Głównym celem unijnej ofensywy podatkowej pozostają azjatyccy potentaci e-commerce, którzy zdominowali handel internetowy w Europie. Platformy Shein oraz Temu wysyłają każdego dnia miliony paczek bezpośrednio do europejskich konsumentów, w tym do milionów odbiorców w Polsce. Kosmetyki, akcesoria makijażowe, gadżety oraz odzież omijały dotychczas opłaty celne ze względu na niską deklarowaną wartość pojedynczych przesyłek. Nowe prawo ma raz na zawsze zlikwidować tę lukę.

image

Koniec ery „tanich paczek z Chin”? UE wprowadza nową opłatę manipulacyjną od listopada

Wypada zauważyć, że skutki logistycznego zatoru mogą uderzyć rykoszetem w inne sektory gospodarki, w tym rynek kosmetyczny i farmaceutyczny. – Takie zakłócenia mogą wpłynąć na dostępność materiałów medycznych, opóźnić produkcję przemysłową i stworzyć zatory w europejskich łańcuchach dostaw – ryzyka te są szczególnie istotne w obecnym kontekście geopolitycznym – podkreślają autorzy listu.

Jak nowe przepisy wpłyną na rynek kosmetyczny?

Przedłużające się kontrole i biurokratyczne wymogi oznaczają wydłużenie czasu dostawy paczek, na co zwracają uwagę eksperci z branży handlowej. Konsumenci zamawiający produkty bezpośrednio z Chin będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Zmiany odczują także mniejsze podmioty handlowe, które wykorzystują azjatyckie platformy do zaopatrywania swoich punktów w akcesoria kosmetyczne. Dodatkowo, skomplikowane procedury wymiany danych i konieczność uiszczania dodatkowych opłat zwiększą ostateczne koszty dystrybucji.

Istotnym aspektem jest, że radykalne uszczelnienie granic może stać się szansą dla europejskich oraz krajowych producentów kosmetyków. Droższy i wolniejszy transport z Azji skłoni bowiem część konsumentów do poszukiwania alternatyw na rodzimym rynku. W ten sposób rodzime marki, które gwarantują natychmiastową wysyłkę i pełne bezpieczeństwo składników, zyskają silny argument w walce o klienta. Warunkiem jest jednak płynne funkcjonowanie logistyki komponentów, która nie może ucierpieć przez chaos w urzędach celnych.

Unia Europejska stoi przed trudnym wyborem między ochroną własnego rynku a utrzymaniem płynności wymiany towarowej. Decyzja ministrów finansów pokaże, czy Bruksela ugnie się pod naciskiem logistycznych gigantów, czy też zaryzykuje graniczny paraliż w imię walki z azjatycką konkurencją. Ratyfikacja przepisów w kształcie proponowanym przez DHL, FedEx i UPS mogłaby dać rynkowi czas na adaptację.

Źródło: Fashion Network

Zobacz także:

image

Raport Safety Gate 2025: analiza zagrożeń w produktach kosmetycznych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zapachy
25.05.2026 15:31
Nie żyje Olivier Creed. Świat haute parfumerie żegna legendę perfumiarstwa
Świat perfum żegna Oliviera CreedaInstagram

Olivier Creed, wieloletni kreator zapachów i przedstawiciel szóstej generacji rodziny stojącej za The House of Creed, zmarł w wieku 83 lat. Informację przekazał dom perfumeryjny Creed w oficjalnym komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.

W tym artykule przeczytasz:

  • Twórca, który zdefiniował współczesny Creed
  • Ponad 250 lat rodzinnej historii
  • Creed jest dziś częścią imperium L’Oréal Luxe
  • Symbol epoki luksusowego perfumiarstwa

Olivier Creed był jedną z najważniejszych postaci współczesnego haute parfumerie i przez dekady odpowiadał za rozwój jednej z najbardziej rozpoznawalnych luksusowych marek zapachowych na świecie.

Twórca, który zdefiniował współczesny Creed

W oświadczeniu marka podkreśliła, że Olivier Creed poświęcił życie pielęgnowaniu dziedzictwa domu Creed oraz redefiniowaniu sztuki luksusowego perfumiarstwa.

– Jego dziedzictwo żyje w każdym zapachu Creed — ponadczasowych kompozycjach elegancji, które będą inspirować kolejne pokolenia – napisano w komunikacie marki.

Pod kierownictwem Oliviera Creeda powstały najbardziej ikoniczne kompozycje domu perfumeryjnego, budujące globalną pozycję marki w segmencie luxury fragrance. Był ceniony za konsekwencję twórczą, przywiązanie do rzemiosła oraz wyjątkową dbałość o jakość składników i kompozycji.

 

 

Ponad 250 lat rodzinnej historii

Olivier Creed urodził się w 1943 roku i był bezpośrednim potomkiem Jamesa Henry’ego Creeda, który założył firmę w 1760 roku za panowania króla Jerzego III.

Marka początkowo funkcjonowała jako londyński dom krawiecki w Mayfair, by z czasem przekształcić się w jeden z najbardziej prestiżowych domów perfumeryjnych świata.

Creed przez dekady pozostawał symbolem rodzinnego, niezależnego luksusu – aż do 2020 roku, kiedy po ponad 250 latach marka została sprzedana funduszowi BlackRock Long Term Private Capital oraz hiszpańskiemu biznesmenowi Javierowi Ferránowi. Olivier Creed i jego syn pozostali jednak zaangażowani w działalność firmy także po zmianie właścicielskiej.

image

Spadkobiercy Giorgio Armani wystawią na sprzedaż część udziałów modowego giganta

Creed jest dziś częścią imperium L’Oréal Luxe

Kolejna zmiana właścicielska nastąpiła w 2023 roku, gdy markę przejęło Kering Beauté. Następnie L‘Oréal i Kering ogłosiły strategiczne partnerstwo w obszarze beauty i wellness, obejmujące również przejęcie House of Creed przez L’Oréal Luxe. Transakcja została sfinalizowana na początku tego roku.

Hołd Olivierowi Creedowi złożył także Cyril Chapuy, prezes L’Oréal Luxe, który określił go jako jedną z najważniejszych postaci świata haute parfumerie.

– To, co od razu zwróciło moją uwagę, to jego spokojna pasja, pokora i głębokie przywiązanie do rzemiosła oraz doskonałości – podkreślił Chapuy.

Dodał również, że dzięki wizji Oliviera Creeda marka zdołała zachować i rozwinąć wyjątkowe dziedzictwo, które od pokoleń współtworzy historię luksusowych perfum.

Symbol epoki luksusowego perfumiarstwa

Odejście Oliviera Creeda branża postrzega jako symboliczny koniec pewnej epoki w świecie luksusowych zapachów.

W czasie, gdy rynek perfum coraz mocniej otwiera się na globalne grupy beauty, konsolidacje i dynamiczny rozwój kategorii niche fragrance, Creed pozostawał jedną z marek najmocniej kojarzonych z tradycyjnym, rodzinnym podejściem do sztuki perfumiarstwa.

Dziedzictwo Oliviera Creeda pozostanie jednak obecne nie tylko w historii marki, ale także w samych kompozycjach, które przez lata definiowały współczesny segment luxury fragrance.

 

Źródło: The Industry Beauty

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. maj 2026 19:11