StoryEditor
Producenci
21.06.2021 00:00

Fabryka Gillette w Łodzi skończyła 15 lat działalności

Łódzka fabryka Procter & Gamble jest jedną z siedmiu jednostek koncernu w Polsce, w tym jednym z trzech zakładów produkcyjnych. Równocześnie jest największą na świecie fabryką Gillette. Ostrza i maszynki do golenia produkowane są tutaj od 15 lat i trafiają do niemal 100 krajów na całym świecie

Fabryka w Łodzi to największa na świecie fabryka Gillette, z której produkty trafiają do niemal 100 krajów na całym świecie. Na terenie 190 tys. m2  ulokowane są trzy centra: produkcyjne, pakowania oraz centrum dystrybucyjne. Zakład produkuje ostrza oraz maszynki do golenia, w tym maszynki Venus stworzone dla kobiet.

Przedsiębiorstwo zatrudnia blisko 1,2 tys. osób o zróżnicowanych profilach zawodowych, od techników, elektroników i mechaników, po inżynierów oraz kadrę administracyjną i zarządzającą. Ponadto fabryka współpracuje z zewnętrznymi centrami pakowania i dystrybucji, tworząc dodatkowe 1,8 tys. miejsc pracy.

– Otwierając w 2006 roku łódzką fabrykę Gillette, wiedzieliśmy, że to miejsce o dużym potencjale. Zaledwie w ciągu 15 lat, dzięki innowacyjności i zaangażowaniu pracowników, staliśmy się największym na świecie dostawcą ostrzy i maszynek Gillette. Wierzę, że w kolejnych latach fabryka będzie odnosiła podobne, a nawet większe sukcesy – komentuje Michael Eriksen, senior director fabryki P&G Gillette w Łodzi.

Od początku działalności biznesowej w Polsce, firma jest zaangażowana w ochronę środowiska naturalnego. Polska była drugim krajem na globalnej mapie P&G, w którym wszystkie zakłady produkcyjne ogłosiły, że pozostałości z ich produkcji nie trafiają na wysypiska. Łódzka fabryka osiągnęła ten status w 2010 roku.

Wszystkie odpady produkcyjne powstające w fabryce są poddawane recyklingowi na miejscu lub we współpracy z wyspecjalizowanymi firmami. Przykładowo, dzięki zastąpieniu plastikowych opakowań produktów premium Gillette i Gillette Venus tekturowymi, firma wyeliminowała 545 ton odpadów plastikowych rocznie (wg danych dot. sprzedaży za ub. rok).

Innym znaczącym przykładem, w jaki sposób fabryka Gillette dąży do zmniejszenia swojego śladu środowiskowego jest wprowadzenie rPET w miejsce pierwotnego plastiku. Teraz materiał PCR znajduje się w większości opakowań maszynek i ostrzy Gillette i Gillette Venus.

Łódzki zakład produkcyjny wprowadził liczne rozwiązania i programy, które służą zarówno efektywności operacyjnej, jak i środowisku. Udało się m.in. ograniczyć zużycie energii elektrycznej oraz wody w procesach produkcyjnych. Firma wspiera też w tych działaniach lokalną społeczność.

– Nasi pracownicy aktywnie angażują się w inicjatywy dotyczące zrównoważonego rozwoju, jak np. eliminacja plastiku z kantyn, ograniczenie zużycia wody i energii, a także dzielą się wiedzą i inspirują młodzież ze szkół podstawowych do poznania korzyści płynących z odpowiedzialnego życia. Ponadto wspólnie z mieszkańcami Łodzi sadzą drzewa i dbają o czystość w najbliższej okolicy – komentuje Agnieszka Adamus, dyrektor HR P&G Gillette.

W zakładzie Gillette w Łodzi kobiety stanowią ponad 30 proc. ogółu zatrudnionych i 40 proc. kadry kierowniczej. Koncern zapewnia, że stwarzanie równych szans rozwoju wszystkim pracownikom jest jedną z zasad funkcjonowania fabryki.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
14.04.2026 09:24
Producent Dove i Rexony redukuje zatrudnienie w swoim polskim zakładzie
Zwolnienia w bydgoskiej fabryce Unilevera (fot. Unilever)Unilever

Tuż przed Wielkanocą Unilever ogłosił plany restrukturyzacji swojej bydgoskiej fabryki. Z nieoficjalnych informacji wynika, że pracę może stracić od 10 do nawet 30 proc. osób, głównie magazynierów. Firma tłumaczy zmiany koniecznością automatyzacji prostych procesów manualnych.

W tym artykule przeczytasz:

  • Unilever zwalnia – pytanie, na jaką skalę?
  • Oficjalne stanowisko firmy Unilever
  • Przyszłość koncernu w sektorze HPC

Bydgoska fabryka, należąca wcześniej do Polleny, jest w rękach koncernu Unilever od 1991 roku – została przejęta przez ten koncern jako pierwsza w Europie Środkowo-Wschodniej. Obecnie należy do najnowocześniejszych i największych zakładów w branży kosmetyczno-chemicznej na świecie. Produkowane są w niej artykuły takich marek jak Dove, Rexona, Tresemmé czy Domestos. W ubiegłym roku uruchomiono tam w pełni zautomatyzowany magazyn wysokiego składowania, którego koszt wyniósł ponad 150 mln zł.

Unilever zwalnia – pytanie, na jaką skalę?

Jak donosi "Gazeta Wyborcza”, to właśnie postępująca automatyzacja jest główną przyczyną planowanych w zakładzie zwolnień. Według tego źródła przed Wielkanocą odbyło się spotkanie, na którym przedstawiciele koncernu przedstawili plany restrukturyzacji. Zakładają one redukcję etatów – według jednego z pracowników była mowa o 10-procentowych zwolnieniach (przy braku jasnej deklaracji, że to koniec procesu) oraz wprowadzenie programu dobrowolnych odejść z odprawami.

Przy obecnej skali zatrudnienia, wynoszącej około 700 osób, oznaczałoby to utratę pracy przez. 70 pracowników. Część zatrudnionych przypuszcza jednak, że to dopiero początek. Pojawiają się obawy, że firma może celowo rozciągać proces zwolnień w czasie, aby uniknąć formalnej procedury zwolnień grupowych, która wymagałaby konsultacji ze związkami zawodowymi. Do tej pory przedsiębiorstwo nie zgłosiło takich działań do Powiatowego Urzędu Pracy.

image

Unilever Ventures napędza indyjski fenomen Clayco: 4,1 mln dol. na ekspansję

Oficjalne stanowisko firmy Unilever

Unilever Polska podkreśla, że zmiany mają na celu utrzymanie konkurencyjności firmy na rynku. — Automatyzacja procesów naturalnie prowadzi do ograniczenia części prostych prac manualnych — wyjaśniła w rozmowie z "Wyborczą” Dorota Wasiak-Nowak z biura prasowego firmy.

Spółka zaprzecza doniesieniom o planowanych 30-procentowych redukcjach, jednak nie ujawnia dokładnej liczby pracowników objętych zwolnieniami. Zapewnia przy tym, że nie planuje "masowych zwolnień”. Wręcz przeciwnie – deklaruje dalsze inwestycje w fabrykę oraz rozwój kompetencji pozostałych pracowników.

Przyszłość koncernu w sektorze HPC

Przypomnijmy, że Unilever dąży do bycia wiodącą firmą typu pure-play w sektorze HPC (higiena i pielęgnacja ciała), z przychodami rzędu 39 mld euro. Po zakończeniu procesów restrukturyzacyjnych i wydzieleniu foodowej części biznesu, "nowy” Unilever skupić się ma na czterech kluczowych obszarach: beauty (uroda), wellbeing (dobrostan), personal care (higiena osobista) oraz home care (środki czystości).

 

Źródła: Gazeta Wyborcza, wiadomoscihandlowe.pl

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
13.04.2026 19:44
Handy Lab. ponownie w drogeriach Rossmann. Innowacyjna koncepcja „hand mood” na 4. urodziny marki
Iwona Wójcik, Handy Lab.Marzena Szulc

Polska marka Handy Lab. ogłosiła ponowny debiut w drogeriach Rossmann, wprowadzając do sprzedaży nowości, które mają ambicję zmienić sposób postrzegania codziennej pielęgnacji dłoni. Premiera produktów zbiega się z jubileuszem – 4. urodzinami marki, co czyni ten krok symbolicznym podsumowaniem dotychczasowego rozwoju i wejściem w nową, ciekawą fazę rynkowej ekspansji.

Stawiając na autorską koncepcję „hand mood”, niezależny polski brand odpowiada na rosnące wymagania konsumentów dotyczące funkcjonalności i intuicyjności kosmetyków.

Współczesny rynek pielęgnacji dłoni ewoluuje w stronę rozwiązań specjalistycznych, które jednocześnie wpisują się w szybkie tempo życia. Handy Lab. wprowadza do oferty dwa produkty, które mają ułatwić i uprzyjemnić konsumentom nawigację po kategorii: odżywczy krem Glow & GO oraz nawilżający Energy & Fresh.

image
Iwona Wójcik, Handy Lab.
Marzena Szulc

Składniki naturalne i precyzyjne działanie

Nowości od Handy Lab. zostały zaprojektowane z myślą o różnych potrzebach skóry dłoni w ciągu dnia:

  • Glow & GO: to propozycja dla osób poszukujących intensywnego odżywienia. Formuła oparta w 98 proc. na składnikach pochodzenia naturalnego wpisuje się w trend clean beauty, łącząc bezpieczeństwo składu z widocznymi efektami pielęgnacyjnymi.
  • Energy & Fresh: produkt o lekkiej formule nawilżającej, dedykowany do częstego stosowania. Został opracowany tak, aby błyskawicznie się wchłaniał, co czyni go idealnym rozwiązaniem do użytku biurowego czy w podróży.

Design funkcjonalny, czyli koniec z uciążliwymi zakrętkami

Kluczowym elementem strategii marki jest nacisk na opakowania. Handy Lab. zrezygnowało z tradycyjnych rozwiązań na rzecz formy, która eliminuje zbędne czynności podczas aplikacji. W dobie doświadczenia użytkownika przeniesionego na grunt kosmetyczny wygoda staje się równie istotna, co skład produktu.

Konsumenci oczekują dziś produktów skutecznych, ale też wygodnych i intuicyjnych w użyciu – bez zbędnych zakrętek. Forma opakowania była dla nas równie ważna jak sama formuła

– podkreśla Iwona Wójcik, założycielka marki Handy Lab.

Strategia „hand mood” i 4 lata innowacji

Wprowadzenie nowych produktów to element szerszej koncepcji „hand mood”. Jej celem jest uproszczenie procesu decyzyjnego klienta przy półce drogeryjnej. Zamiast skomplikowanych opisów, marka stawia na jasny podział: odżywienie kontra nawilżenie, dopasowane do aktualnego nastroju i potrzeb skóry.

image

Marka własna ze wsparciem kreatorów internetowych. Rossmann tworzy „Isana Creator Squad”

Świętowanie 4. urodzin marki poprzez powrót do największej sieci drogeryjnej w Polsce to jasny sygnał dla rynku. Handy Lab. udowadnia, że w ciągu zaledwie kilku lat niszowy brand może wypracować silną tożsamość, która pozwala mu skutecznie konkurować w masowym retailu. Nowoczesne podejście do designu i komunikacji pozwala przyciągnąć świadomego konsumenta, który poszukuje w kosmetykach nie tylko skuteczności i dobrego,skutecznego składu, ale i wartości dodanej w codziennym rytuale.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
14. kwiecień 2026 13:55