StoryEditor
Producenci
07.08.2024 10:53

Guardian: PFAsy w prezerwatywach w i drogerii erotycznej są realnym zagrożeniem dla konsumentów i konsumentek

Prezerwatywy i lubrykanty to produkty stojące w prawie każdej drogerii i każdej aptece. / Getty Images

Nowe badania ujawniły alarmujące poziomy PFAS w licznych markach prezerwatyw i lubrykantów. Testy, zlecone przez Mamavation, wykazały obecność fluoru w 29 produktach zdrowia seksualnego, w tym lubrykantach K-Y oraz prezerwatywach Trojan.

Według raportu opublikowanego przez The Guardian, nowe badania przeprowadzone na zlecenie Mamavation ujawniły obecność substancji per- i polifluoroalkilowych (PFAS) w wielu popularnych produktach zdrowia seksualnego. Testy wykazały obecność fluoru, wskaźnika obecności PFAS, w 29 produktach, w tym w lubrykantach K-Y oraz prezerwatywach Trojan. PFAS są znane jako “wieczne chemikalia” z powodu ich trwałości i zdolności do gromadzenia się w organizmie oraz środowisku.

Czym są PFAs?

Substancje per- i polifluoroalkilowe, znane jako PFAS, to grupa syntetycznych chemikaliów, które od lat 40. XX wieku są szeroko stosowane w przemyśle ze względu na ich wyjątkowe właściwości. PFAS są odporne na wodę, tłuszcze i wysokie temperatury, co sprawia, że znajdują zastosowanie w różnych produktach codziennego użytku, takich jak powłoki na patelnie, opakowania żywności, odzież wodoodporna oraz produkty zdrowia seksualnego. Jednak ich trwałość i zdolność do bioakumulacji sprawiają, że PFAS są trudne do rozkładu w środowisku i organizmach żywych. Ze względu na potencjalne ryzyko dla zdrowia, w tym możliwość wywoływania nowotworów, problemów hormonalnych i innych poważnych schorzeń, wzrasta zainteresowanie badaniem i regulacją tych chemikaliów.

Zgodnie z informacjami podanymi przez The Guardian, penis i pochwa są szczególnie narażone na działanie tych chemikaliów, ponieważ posiadają większą liczbę naczyń krwionośnych oraz cieńszą skórę w porównaniu do innych części ciała. To sprawia, że ekspozycja na PFAS w tych obszarach może być bardziej niebezpieczna dla zdrowia. Wyniki badań podkreślają potrzebę zwrócenia uwagi na skład produktów zdrowia seksualnego oraz potencjalne zagrożenia związane z używaniem tych chemikaliów.

Linda Birnbaum, doradczyni naukowa Mamavation, w rozmowie z The Guardian zaznaczyła, że ze względu na narażenie najbardziej wrażliwych obszarów ciała zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet, branża powinna natychmiast podjąć działania mające na celu identyfikację i usunięcie tych niebezpiecznych chemikaliów z produktów drogerii erotycznej i prezerwatyw. Birnbaum apeluje do producentów o większą odpowiedzialność i przejrzystość w kwestii składników używanych w prezerwatywach i lubrykantach, aby zapewnić konsumentom bezpieczeństwo i ochronę ich zdrowia.

Jest chemicznie pewne, że żeński układ rozrodczy zostanie skażony niektórymi chemikaliami zawartymi w prezerwatywach

powiedziała Teresa Heinz, badaczka z Green Science Policy Institute, w raporcie.

Obecnie nie wiadomo, jak sytuacja z obecnością PFAS wygląda w kwestii prezerwatyw i lubrykantów dostępnych na polskim rynku. Brak szczegółowych badań i analiz przeprowadzonych na produktach dostępnych w Polsce sprawia, że trudno ocenić, czy polscy konsumenci są narażeni na te niebezpieczne chemikalia w takich samych stopniu jak użytkownicy w innych krajach. W obliczu alarmujących wyników zagranicznych badań, ważne jest, aby polskie instytucje zdrowia oraz organizacje konsumenckie podjęły kroki mające na celu sprawdzenie obecności PFAS w produktach zdrowia seksualnego dostępnych w Polsce, aby zapewnić konsumentom odpowiednią ochronę i bezpieczeństwo.

Czytaj także: „Płynem do higieny intymnej należy myć wnętrze pochwy” - z jakimi jeszcze mitami zgadzają się Polki i Polacy?

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
13.02.2026 12:11
PZ Cussons zwiększa prognozy zysków po mocnym półroczu. Wzrost przychodów LFL sięgnął 9,5 proc.
W portfolio PZ Cussons są między innymi takie marki jak Carex, Imperial Leather i Original Source.IgorGolovniov

PZ Cussons, notowana na giełdzie grupa dóbr konsumenckich z siedzibą w Manchesterze, odnotowała silne wyniki w pierwszej połowie roku obrotowego, podnosząc jednocześnie oczekiwania dotyczące zysku operacyjnego w całym FY26. Spółka zatrudnia niespełna 2,5 tys. pracowników i działa na rynkach Europy, Afryki, Azji i Pacyfiku oraz Ameryki Północnej, rozwijając portfolio marek z kategorii higieny, baby care i beauty.

Przychody porównywalne (LFL) wzrosły o 9,5 proc., a wzrost odnotowano na wszystkich czterech kluczowych rynkach: w Wielkiej Brytanii, Australii i Nowej Zelandii (ANZ), Nigerii oraz Indonezji. W Wielkiej Brytanii dynamikę wspierały m.in. świąteczne zestawy prezentowe Sanctuary Spa, w regionie ANZ spółka powróciła do wzrostów kategorii, natomiast w Nigerii odnotowano dwucyfrowy wzrost wolumenów przy jednoczesnym zwiększaniu udziałów rynkowych większości marek. W Indonezji wzrost był efektem inwestycji w innowacje i egzekucję handlową.

Po wyłączeniu Afryki przychody LFL zwiększyły się o 3,2 proc., przy wzroście wolumenów o 0,7 proc. Raportowane przychody wzrosły o 8,0 proc., co było związane m.in. z osłabieniem dolara australijskiego i rupii indonezyjskiej względem funta brytyjskiego. Spółka wskazuje, że wyniki wspierała równowaga pomiędzy podwyżkami cen a wzrostem sprzedaży ilościowej oraz inwestycje w rozwój dziesięciu największych marek.

image

PZ Cussons powołuje nową dyrektorkę finansową; została nią Jan Bramall

Skorygowany zysk operacyjny wzrósł o 13,3 mln funtów (po wyłączeniu porównywalnego wkładu joint venture PZ Wilmar), czemu sprzyjało m.in. umocnienie nigeryjskiej nairy generujące niegotówkowe zyski kursowe oraz przesunięcie części wydatków marketingowych na drugą połowę roku. Skorygowany zysk przed opodatkowaniem zwiększył się o 50,5 proc., głównie dzięki wyższej rentowności operacyjnej i niższym kosztom finansowym.

Skorygowany zysk na akcję (EPS) wzrósł o 12,3 proc. Wzrost ten został częściowo ograniczony przez wyższą efektywną stawkę podatkową wynikającą ze struktury geograficznej zysków oraz wpływu sprzedaży udziałów w PZ Wilmar. Jednocześnie zadłużenie netto spadło o 27,7 mln funtów w porównaniu z 31 maja 2025 r., co było efektem wolnych przepływów pieniężnych na poziomie 23,2 mln funtów oraz działań związanych z transformacją portfela.

Zarząd podkreśla, że zakończony przegląd strategiczny doprowadził do wzmocnienia bilansu i większej koncentracji biznesu na lokalnie silnych markach w czterech kluczowych regionach. W kolejnych latach spółka celuje w dwucyfrową stopę całkowitego zwrotu dla akcjonariuszy, opierając strategię na równowadze między rynkami rozwiniętymi i wschodzącymi oraz dalszym wykorzystaniu skali produkcyjnej i kompetencji go-to-market.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
13.02.2026 11:56
Unilever notuje wzrost sprzedaży kosmetyków, ale prognozuje wolniejsze tempo na 2026 rok
Na zdj. biuro firmy Unilever (fot. BalazsSebok/Shutterstock)BalazsSebok/Shutterstock

Unilever, jeden z największych producentów artykułów konsumenckich na świecie, opublikował wyniki finansowe za 2025 rok, wskazując na wzrost sprzedaży w segmencie kosmetycznym oraz pozytywne tendencje w kategoriach premium. Mimo tego firma sygnalizuje, że w nadchodzącym roku tempo rozwoju może ulec wyhamowaniu z powodu trudniejszych warunków rynkowych, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Europie.

Sprzedaż kosmetyków rośnie, ale całkowite obroty spadają

W 2025 roku Unilever osiągnął roczne obroty na poziomie 50,5 mld euro (37 mld funtów), co oznacza spadek o 3,8 proc. względem poprzedniego roku. Spadek ten jest efektem m.in. wahań kursów walut. Sprzedaż bazowa wzrosła o 3,5 proc. rok do roku. Wzrost ten był wynikiem zwiększonego wolumenu sprzedaży oraz podwyżek cen produktów o średnio 2 proc.

Beauty & Wellbeing: dynamiczny rozwój, liderzy wśród marek premium

Unilever kontynuuje transformację swojego portfolio, kierując się w stronę kategorii o wyższym potencjale rozwojowym. W 2025 roku dział beauty & wellbeing odnotował 4,3 proc. wzrostu sprzedaży bazowej, z czego 2,2 proc. stanowił wzrost wolumenu, a 2,1 proc. – wzrost cen.

Najsilniejszy wzrost zaobserwowano w segmencie wellbeing, a także wśród flagowych marek, takich jak Vaseline i Dove, które zanotowały dwucyfrowe dynamiki. Kosmetyki premium Unilevera jako całość odnotowały niewielki wzrost, jednak bardzo dobre wyniki osiągnęły marki Hourglass i K18. Ich sukcesy zrekompensowały spadki sprzedaży Dermalogica oraz Paula‘s Choice, przy czym ta ostatnia powróciła do wzrostów w drugiej połowie roku.

image

Unilever po transformacji: dyscyplina operacyjna, premiumizacja i wzrost wolumenów

Segment higieny osobistej również zanotował wzrost sprzedaży bazowej o 4,7 proc. Wzrost wolumenu wyniósł 1,1 proc., natomiast podwyżki cen przełożyły się na dodatkowe 3,6 proc. wzrostu. Trendy te odzwierciedlają zarówno rosnące ceny, jak i wprowadzanie nowych produktów premium, zwłaszcza w linii Dove.

Unilever podkreśla, że strategia skoncentrowana na premiumizacji portfolio oraz innowacjach produktowych ma kluczowe znaczenie dla utrzymania dynamiki wzrostu w wymagających warunkach rynkowych.

Działamy szybko, aby budować biznes, który napędza pożądanie naszych marek na dużą skalę, zapewnia doskonałość operacyjną we wszystkich kanałach oraz utrzymuje dyscyplinę kosztową. Wyznaczyliśmy jasne priorytety wzrostu budowę portfolio marek przyszłości, z większym naciskiem na beauty, wellbeing i higienę osobistą, priorytetowe traktowanie segmentów premium oraz handlu cyfrowego, a także zakotwiczenie naszego wzrostu w USA i Indiach

– mówi Fernando Fernandez, prezes Unilever.

Prognozy na 2026: ostrożny optymizm, wyzwania rynkowe

Na 2026 rok Unilever prognozuje wzrost sprzedaży bazowej w przedziale 4-6 proc., z zakładanym wzrostem wolumenu na poziomie co najmniej 2 proc. Zarząd jednak zastrzega, że wyniki mogą znaleźć się w dolnym przedziale prognozy ze względu na "wolniejsze warunki rynkowe". Firma zamierza kontynuować inwestycje w segmenty o największym potencjale, jednocześnie zachowując ostrożność w planowaniu działań sprzedażowych.

Piotr Rutkowski
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. luty 2026 13:57