StoryEditor
Producenci
19.01.2023 00:00

Henkel podpisał umowę z Shell. Dzięki niej w produktach do prania wykorzysta surowce odnawialne

Henkel i Shell Chemical LP nawiązały pięcioletnią współpracę w celu zastąpienia do 200 tys. ton surowców kopalnych używanych do produkcji środków powierzchniowo czynnych surowcami opartymi na surowcach odnawialnych. Będą one wykorzystane w produktach marek Persil, Purex oraz all oferowanych na rynkach Ameryki Północnej.

Dzięki umowie firmy Henkel z Shell, środki powierzchniowo czynne pochodzenia odnawialnego będą wykorzystywane w produktach do prania, takich marek jak Persil, Purex czy all. Są one składnikami, które pomagają się pienić i usuwać brud.

– Ta przełomowa współpraca znacznie zwiększa udział Henkla w składnikach odnawialnych w wiodących markach konsumenckich w Ameryce Północnej. To ważny, konkretny krok w kierunku realizacji naszej wizji regenerującej się planety poprzez przyjazny dla klimatu model biznesowy. Współpraca z partnerami takimi jak Shell pomoże nam szybciej dotrzeć do celu – powiedziała Ulrike Sapiro, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju w firmie Henkel.

Shell szacuje, że zastąpienie do 200 tys. ton surowców kopalnych surowcami odnawialnymi może potencjalnie zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych nawet o 120 tys. ton ekwiwalentu CO2 w okresie obowiązywania pięcioletniej umowy.

– To ważny krok we wspieraniu rozwoju bardziej zrównoważonych surowców wykorzystywanych w łańcuchu dostaw i redukcji wykorzystywania składników pochodzenia kopalnego. Cieszy nas, że poprzez przejście na składniki odnawialne możemy zwiększyć zrównoważony rozwój naszych najlepiej sprzedających się marek konsumenckich w Ameryce Północnej – powiedziała Jillaine Dellis, wiceprezes ds. zrównoważonego rozwoju i relacji branżowych, Henkel Consumer Brands, Ameryka Północna.

Robin Mooldijk, wiceprezes wykonawczy ds. chemikaliów i produktów firmy Shell przyznał, że umowa stanowi pierwszą tego rodzaju współpracę na skalę komercyjną firmy Shell dotyczącą chemikaliów opartych na źródłach odnawialnych. Środki powierzchniowo czynne będą produkowane w zakładach Shell Energy and Chemicals Park Norco i Shell Geismar Chemicals w Luizjanie. Shell będzie używać niezależnie certyfikowanych zrównoważonych surowców.

– Nasza współpraca z firmą Henkel jest fantastycznym przykładem możliwości przyszłego rozwoju. Inwestujemy w nasze zakłady chemiczne, w tym na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej, aby zwiększyć możliwości Shell w zakresie zrównoważonych chemikaliów i dostarczać zintegrowane i zrównoważone oferty, których nasi klienci coraz bardziej oczekują – podsumował Robin Mooldijk.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. styczeń 2026 21:57