StoryEditor
Producenci
07.02.2022 00:00

Ilia Beauty przejęta przez rodzinny holding FamilleC

Rodzinna firma holdingowa Courtin-Clarins, Famille C, która jest również właścicielem marki Clarins, przejmuje kanadyjską markę Ilia Beauty.

Rodzinna firma holdingowa Courtin-Clarins, Famille C, która jest również właścicielem marki Clarins, przejmuje kanadyjską markę Ilia Beauty.

Famile C, spółka holdingowa należąca do rodziny Courtin-Clarins przejmuje markę Ilia Beauty.  

Famille C, to rodzina spółka holdingowa, która jest m.in. właścicielem marki Clarins. Inwestuje w marki kosmetyczne i spółki oferujące technologie cyfrowe. Przejmuje mniejszościowe udziały w interesujących projektach, takich jak np. francuska platforma Mirakl, która dostarcza oprogramowanie marketplace dla sprzedawców detalicznych, producentów i hurtowników.

Marka Ilia Beauty została założona w 2011 roku przez Sashę Plavsic i jej brata Zachary'ego, którzy opracowali linię ekologicznych produktów do makijażu. Obecnie Ilia oferuje gamę ponad 100 produktów wykonanych z certyfikowanych składników organicznych i nietoksycznych syntetyków. Głównym produktem Ilia jest Super Serum Skin Tint, który od czasu wprowadzenia na rynek w 2019 roku sprzedał się w ponad milionie sztuk. W portfolio firmy znajdują się kosmetyki do makijażu, produkty pielęgnacyjne, takie jak np. balsamy do ust oraz akcesoria do makijażu.

Marka przykłada wagę do tego, aby jej produkty były wytwarzane w sposób etyczny i zrównoważony, w tym z wykorzystaniem aluminium pochodzącego z recyklingu oraz makulatury pokonsumpcyjnej zadrukowanej barwnikami pochodzenia roślinnego. Połączenie ciekawych pigmentów, wysokiej wydajności i odżywczych składników organicznych zapewniło marce wiodącą pozycję w szybko rozwijającej się kategorii tzw. czystego piękna. Marka potroiła sprzedaż z 30 mln USD w 2019 r. do 100 mln USD w 2021 r.,

– Ta marka jest niezwykle istotna i ma ogromny potencjał. Ta operacja pokazuje determinację Famille C w identyfikowaniu i wspieraniu świetnych pomysłów i oddanych zespołów, które wprowadzają innowacje, aby utrzymać rozwój branży kosmetycznej. Akwizycja jest zgodna z naszym strategicznym celem wspierania wyjątkowych marek, które podzielają nasze wartości i wizje, a to wzmocni naszą pozycję w USA – skomentowała Prisca Courtin-Clarins, wiceprezes Famille C

Jak poinformowały firmy, marka Ilia Cosmetics pozostanie niezależna przy wsparciu rodziny Clarins.  Jej założycielka Sasha Plavsic i Lynda Berkowitz, dyrektor generalny, pozostają w niej i mają mniejszościowe udziały.

W Polsce marka Ilia Beauty jest dostępna w perfumeriach Sephora oraz przez internetowe e-sklepy, m.in. Zalando i Flaconi.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 23:36