StoryEditor
Producenci
18.11.2021 00:00

Jakie zabiegi kosmetyczne warto wykonać po wakacjach?

Okres letni to wspaniały czas, który jednak może negatywnie odbić się na wyglądzie i zdrowiu naszej skóry. Nadmierna ekspozycja na promieniowanie słoneczne, wysokie temperatury, częsty kontakt ze słoną wodą i inne czynniki osłabiają barierę naskórkową, sprzyjają powstawaniu nieestetycznych przebarwień i innych defektów skórnych, które negatywnie wpływają na jej ogólną prezencję. Okres jesienny to z kolei świetny czas, aby kompleksowo zadbać o swoją skórę, poddając ją profesjonalnym zabiegom. Które z nich szczególnie warto wykonać po lecie?

.

Profesjonalne złuszczanie w gabinecie

Peelingi cieszą się ogromnym zainteresowaniem w ostatnich latach. Sięgamy po nie zarówno w celach prewencyjnych, jak i w sytuacji, kiedy mamy już przebarwienia, nierównomierny koloryt skóry lub pierwsze widoczne zmarszczki. Prawidłowo dobrane do potrzeb skóry, jej problemów oraz wieku kwasy pozwalają pozbyć się zewnętrznej, najstarszej warstwy komórek oraz odsłonić świeżą, zdrową i młodszą skórę. Peelingi kwasowe są jednym z najpopularniejszych zabiegów kosmetycznych, które zaleca się wykonywać w seriach w okresie jesienno-zimowym.

Decydując się na zabieg kwasowy, warto odwiedzić sprawdzony gabinet kosmetyczny. Przed zabiegiem osoba odpowiedzialna za jego wykonanie powinna dokładnie obejrzeć naszą skórę, ocenić jej problemy oraz dobrać odpowiedni preparat, który zapewni pożądane efekty. Kluczem do sukcesu i utrzymania doskonałych efektów zabiegu jest także pielęgnacja domowa, która powinna obowiązkowo opierać się o stosowanie odpowiednich preparatów regenerujących oraz codziennym nakładaniu kremów z wysokim filtrem (SPF 50+), które będą zapobiegały powstawaniu przebarwień.

Solidne nawilżanie w chłodnych miesiącach

Jesień i zima to szczególnie wymagający czas dla naszej skóry. W tym czasie oprócz zabiegów złuszczających, warto zatroszczyć się także o jej solidne nawilżenie. Oprócz stosowania bogatszych, dobranych do potrzeb naszej skóry kremów, maseczek i serum, warto skorzystać także z zbiegów nawilżających w gabinecie. Jedynym z nich jest Oxybrazja, który opiera się na dostarczeniu skórze tlenu i podniesienia poziomu jej nawilżenia. Innym coraz popularniejszym w Polsce zabiegiem jest Intraceuticals – metoda uwielbiana przez gwiazdy, która daje spektakularny efekt nawilżenia, rozświetlenia i wygładzenia cery. Wykorzystuje zjawisko infuzji, wprowadzając substancje aktywne w wewnętrzne warstwy skóry, gdzie nie docierają standardowe kosmetyki.

Wszystkie wymienione powyżej zabiegi wykonamy w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych. Jeśli zależy nam na trwałych, spektakularnych efektach, warto regularnie je powtarzać. Jeden zabieg zazwyczaj nie wystarczy, aby mówić o trwałych, satysfakcjonujących rezultatach. Osoby, które chciałyby kompleksowo zatroszczyć się o zdrowie i piękny wygląd swojej skóry tej jesieni, lecz nie mają do dyspozycji wolnej kwoty na zabiegi, mogą skorzystać z oferty firmy Smart Pożyczka i zupełnie za darmo pożyczyć do 3000 zł na dowolny cel, którym z powodzeniem mogą być dobrane do ich indywidualnych potrzeb zabiegi kosmetyczne.

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
02.04.2026 10:04
Unilever zamraża rekrutację – tak globalny gigant reaguje na wojnę w Iranie
Skala zatrudnienia w Unileverze systematycznie maleje – ze 149 tys. pracowników w 2020 roku do około 96 tys. na początku 2026 r.shutterstock

Koncern Unilever, właściciel takich marek jak Dove, Rexona czy Knorr, ogłosił ze skutkiem natychmiastowym całkowity stop, dotyczący etatów na wszystkich szczeblach organizacji. Jak informuje agencja Reuters, powołując się na wewnętrzną korespondencję firmy, decyzja ta jest bezpośrednią odpowiedzią na drastyczne pogorszenie sytuacji makroekonomicznej wywołane konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie.

image

Rynek fuzji i przejęć beauty 2025: koniec gorączki złota, czas na chirurgiczną precyzję

Globalne moratorium na zatrudnianie ma obowiązywać co najmniej przez najbliższe trzy miesiące. Decyzja ta zapada w momencie, gdy światowy handel mierzy się z największymi w historii zakłóceniami w dostawach ropy i gazu.

Geopolityczna rzeczywistość uderza w sektor kosmetyczny

Szczególną uwagę branży przykuwa list wysłany do pracowników przez Fabiana Garcię, szefa pionu kosmetycznego (Personal Care) Unilevera. Wskazuje on jednoznacznie, że firma musi przygotować się na nadchodzące, niezwykle wymagające miesiące.

Realia makroekonomiczne i geopolityczne, a w szczególności konflikt na Bliskim Wschodzie, niosą ze sobą znaczące wyzwania. Musimy działać z najwyższą dyscypliną kosztową – podkreślił Garcia w komunikacie, do którego dotarł Reuters.

image

Branża beauty trafiona rykoszetem – wojna w Iranie destabilizuje globalne łańcuchy dostaw

Kumulacja wyzwań: restrukturyzacja w cieniu wojny

Wstrzymanie rekrutacji i zatrudnień nie jest jedynym procesem optymalizacyjnym wewnątrz grupy. Unilever od 2024 roku realizuje szeroko zakrojony program oszczędnościowy, który zakłada:

  • oszczędności rzędu 800 mln euro w ciągu trzech lat.
  • redukcję około 7,5 tys. etatów na całym świecie
  • negocjacje w sprawie sprzedaży dywizji spożywczej mniejszemu konkurentowi, firmie McCormick, co pozwoliłoby koncernowi skoncentrować się na bardziej rentownych markach z sektora beauty i higieny.

Warto zauważyć, że skala zatrudnienia w Unileverze systematycznie maleje – ze 149 tys. pracowników w 2020 roku do około 96 tys. obecnie. Nowe zamrożenie rekrutacji ma zapobiec dalszemu wzrostowi kosztów operacyjnych w obliczu rekordowo drogiej energii i logistyki.

Sygnał dla globalnego sektora FMCG

Decyzja Unilevera to sygnał i wskazanie kierunku działań dla całego sektora kosmetycznego i spożywczego. Wojna w Iranie, która od miesiąca paraliżuje kluczowe szlaki handlowe, zmusza liderów rynku do przejścia w tryb defensywny.

Dla partnerów biznesowych i dostawców oznaczać to może:

  • dłuższą decyzyjność: procesy zakupowe i wdrożeniowe mogą ulec wydłużeniu ze względu na braki kadrowe w centralach
  • presję na efektywność: koncern będzie szukał optymalizacji nie tylko wewnątrz, ale i u podwykonawców
  • konsolidację portfolio: skupienie się na tzw. power brands (jak Dove), które gwarantują stabilne przepływy gotówki w czasach kryzysu.

Mimo trudnej sytuacji operacyjnej, inwestorzy giełdowi zareagowali na wieści o cięciach umiarkowanym optymizmem – kurs akcji spółki w Londynie odnotował lekki wzrost (o 1,1 proc.), co sugeruje, że rynek docenia szybką reakcję zarządu na zmieniające się warunki geopolityczne. Sytuacja Unilevera pokazuje, że nawet najwięksi gracze nie są odporni na „czarne łabędzie” geopolityki.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Marketing i media
02.04.2026 09:07
Algorytm vs. autentyczność: Nowa kampania Dove rzuca wyzwanie cyfrowym standardom piękna
Dove

W dobie wszechobecnych filtrów i zdjęć upiększanych przez AI marka Dove (Unilever) wykonuje kolejny odważny krok w swojej wieloletniej strategii „Real Beauty”. Najnowsza kampania, połączona z instalacją „The Beauty Machine” na londyńskiej stacji Waterloo, ma na celu zbadanie i zakwestionowanie wpływu algorytmów mediów społecznościowych na postrzeganie kobiecej urody. Kampania opiera się na niepokojących danych z raportu Dove State of Beauty.

Z raportu Dove State of Beauty wynika, że blisko połowa kobiet i dziewcząt w Wielkiej Brytanii odczuwa presję zmiany swojego wyglądu, mimo pełnej świadomości, że obrazy konsumowane w sieci są często nierealne lub cyfrowo zmodyfikowane.

Instalacja „The Beauty Machine”: lustro algorytmicznej powtarzalności

Sercem akcji jest instalacja na stacji Waterloo, która imituje doświadczenie przewijania feedu w mediach społecznościowych. Choć na pierwszy rzut oka sugeruje ona różnorodność, w rzeczywistości wielokrotnie wyświetla te same rysy twarzy i estetykę, obnażając mechanizm, w jaki algorytmy zawężają definicję piękna.

Aby przełamać ten monopol, Dove ogłosiło otwarty casting (#DoveOpenCall). Kobiety mogą przesyłać swoje zdjęcia za pośrednictwem kodu QR lub hashtagu, a wybrane portrety pojawią się na cyfrowych billboardach oraz w kanałach społecznościowych marki.

W erze algorytmów piękno w internecie zaczyna wyglądać tak samo. Dlaczego to algorytmy mają decydować o tym, co jest piękne? Dove chce przypomnieć kobietom, że uroda w prawdziwym świecie jest znacznie bardziej unikalna, kreatywna i ekspresyjna niż to, co często widzimy online – podkreśla Marcela Melero, Chief Growth Marketing Officer w Dove.

image

„Piękna Generacja”. Dove i Rossmann oddają głos pokoleniu Z

Jak Dove definiuje trendy w 2026 roku?

Nowa kampania Dove to nie tylko działanie wizerunkowe, ale precyzyjna odpowiedź na kluczowe trendy rynkowe sektora beauty i marketingu:

  • Human-Centric Algorithms: w 2026 roku konsumenci wykazują rosnące zmęczenie „perfekcją AI”. Dove pozycjonuje się jako marka „ludzka”, stawiając w kontrze do maszynowej powtarzalności. To buduje głębokie zaufanie (brand trust) w świecie zdominowanym przez deepfakes.
  • Inkluzywność 2.0: marka odchodzi od pokazywania różnorodności jako hasła, a przechodzi do aktywnego współtworzenia treści przez społeczność (User-Generated Content). Otwarty casting zamienia klientkę w ambasadora, co zwiększa zaangażowanie i autentyczność przekazu.
  • Edukacja i CSR jako fundament sprzedaży: kontynuacja projektów takich jak Dove Self-Esteem Project pokazuje, że marka nie sprzedaje tylko produktu (mydła czy balsamu), ale konkretną wartość społeczną. W sektorze b2b takie podejście przekłada się na wyższą lojalność klientów, którzy poszukują marek z misją (purpose-driven brands).

Aleks Krotoski, amerykańska badaczka wpływu technologii na społeczeństwo, zauważa, że algorytmy promują treści generujące najwyższe zaangażowanie, co prowadzi do „wizualnego echa”. Strategia Dove polegająca na „rozszczelnieniu” tego systemu poprzez wprowadzanie realnych, nieprzetworzonych twarzy do przestrzeni publicznej, jest lekcją nowoczesnego, etycznego marketingu.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
02. kwiecień 2026 11:52