W ubiegłym tygodniu na wniosek wierzycieli sąd otworzył postępowanie sanacyjne wobec Kerdosu oraz ustanowił zarządcę w postaci firmy PMR Restrukturyzacje. W działaniach biznesowych wspierać ją będzie spółka RDM Partners, której prezesem jest Monika Nowakowska, znana z restrukturyzacji giełdowego Miraculum. – Dzięki otwarciu postępowania sanacyjnego dostaliśmy czas na rozpoczęcie restrukturyzacji i wypracowanie rozwiązań i propozycji dla wierzycieli, aby nie stracili środków zaangażowanych w spółkę – skomentowała Monika Nowakowska, cytowana przez „Parkiet”. Przyznała jednak, że zadanie uratowania pogrążonej w zapaści spółki nie będzie należeć do najprostszych. Kerdos na koniec 2015 r. miał 164,8 mln zł straty netto, przy przychodach rzędu 112,3 mln zł. Spółka nie ma też pieniędzy na wykup obligacji o wartości około 30 mln zł.
Na decyzję sądu co do powołania nowego zarządcy czeka też Dayli. Według portalu obligacje.pl dotychczasowy złożył wniosek o zmianę na tej funkcji. Jeśli zarządcą zostanie spółką PMR Restrukturyzacje, na co ma nadzieję Romuald Kalyciok, prezes Kerdosu, istotnie uprości to proces restrukturyzacji całej grupy. Romuald Kalyciok zadeklarował, że wesprze finansowo drogerie Dayli, tak aby mogły prowadzić bieżącą działalność. Sieć liczy obecnie 75 sklepów, na koniec 2016 r. ma ich być 100. W ocenie Nowakowskiej Dayli wciąż można uratować. Dotychczasowy model biznesowy sieci był niewłaściwy, bo polegał na kopiowaniu tego, co robi główny rynkowy gracz, czyli Rossmann. Sieci potrzebny jest nowy, konkurencyjny pomysł na biznes.
Nowojorski gigant Estée Lauder Companies (ELC) ogłosił przejęcie mniejszościowych udziałów w brytyjskiej marce luksusowej 111Skin. Transakcja ta jest wyraźnym sygnałem zmiany priorytetów koncernu, który pod wodzą nowego dyrektora generalnego, Stéphane’a de La Faverie, stawia na innowacje oparte na nauce (ang. science-driven innovation) oraz dynamicznie rosnący segment kosmetyków inspirowanych zabiegami medycyny estetycznej.
Choć warunki finansowe transakcji nie zostały ujawnione, ruch ten wpisuje się w szeroki trend konsolidacji rynku luksusowej pielęgnacji skóry, gdzie konsumenci coraz częściej poszukują produktów o udowodnionej klinicznie skuteczności i działaniu prewencyjnym.
Chirurgiczna precyzja i technologia NAC Y2
Marka 111Skin została założona w 2012 roku przez dr. Yannisa Alexandridesa, uznanego chirurga plastycznego i rekonstrukcyjnego. Pierwotnie produkty były opracowywane wyłącznie dla pacjentów jego londyńskiej kliniki przy 111 Harley Street, aby przyspieszyć proces gojenia skóry po operacjach.
Sercem marki jest opatentowany kompleks NAC Y2, innowacyjna mieszanka składników wspomagających regenerację komórkową. Obecnie portfolio 111Skin obejmuje ponad 30 produktów, w tym flagowe linie Black Diamond oraz Reparative. Pozycjonowanie marki jest ściśle luksusowe – ceny produktów wahają się od 50 do nawet 1 tys. dolarów.
Strategiczny zwrot Estée Lauder: longevity i efekty “jak po zabiegu”
Dla Estée Lauder inwestycja w 111Skin to element wizji „beauty reimagined”. Koncern dostrzega, że granica między profesjonalnymi zabiegami medycyny estetycznej a codzienną pielęgnacją domową zaciera się. Warto dodać, że Inwestycja następuje w momencie, gdy marki stworzone przez lekarzy (np. Augustinus Bader, Dr. Barbara Sturm) osiągają najwyższe wyceny rynkowe ze względu na lojalność „skintellectuals” – świadomych konsumentów analizujących składy.
„Pielęgnacja skóry wchodzi w nową fazę, kształtowaną przez konwergencję procedur medycznych, idei longevity (długowieczności) oraz piękna. Konsumenci coraz częściej szukają produktów, które zapewniają widoczne rezultaty inspirowane zabiegami gabinetowymi” – komentujeł Stéphane de La Faverie, prezes i CEO The Estée Lauder Companies.
Według de La Faverie, 111Skin idealnie wpisuje się w ten trend, przekładając 35-letnie doświadczenie chirurgiczne dr. Alexandridesa na wysokowydajne formuły, które zachowują luksusowy charakter, jednocześnie oferując kliniczną skuteczność.
Ameryka Północna znaczącym silnikiem wzrostu marki
Marka 111Skin wykazała w ostatnich latach imponującą dynamikę wzrostu. Zgodnie z danymi za 2025 rok:
- Ameryka Północna odpowiada za około 40 proc. całkowitej sprzedaży marki
- model Direct-to-Consumer (DTC) generuje blisko 20 proc. przychodów.
- pozostała część sprzedaży realizowana jest przez najbardziej prestiżowe kanały retail (m.in. Harrods, Nordstrom, Bluemercury) oraz luksusowe hotele (m.in. Mandarin Oriental, Aman).
Mimo wejścia kapitałowego Estée Lauder, dr Yannis Alexandrides oraz dotychczasowy zespół zarządzający pozostaną u sterów marki, co ma zagwarantować utrzymanie jej unikalnej tożsamości i autentyczności medycznej.
Globalny gigant sektora dóbr konsumpcyjnych, Unilever, opublikował wyniki za pierwszy kwartał 2026 roku, które wyraźnie przekroczyły oczekiwania rynkowe. Kluczowym motorem napędowym spółki okazały się dywizje Beauty & Wellbeing oraz Personal Care. Wyniki te potwierdzają słuszność głębokiej transformacji strukturalnej, realizowanej pod wodzą CEO Fernando Fernandeza, która koncentruje zasoby koncernu na najbardziej rentownych kategoriach kosmetycznych.
Wyniki powyżej konsensusu: siła wolumenu
Unilever zaraportował w pierwszym kwartale 2026 roku bazowy wzrost sprzedaży na poziomie 3,8 proc., przebijając konsensus analityków, który zakładał wzrost rzędu 3,6 proc. Co szczególnie istotne dla stabilności biznesu, wzrost ten był napędzany przede wszystkim przez wolumen który wzrósł o 2,9 proc. (wobec prognozowanych 1,8 proc.).
Dane te świadczą o powrocie do zdrowej struktury wzrostu, gdzie zwiększenie przychodów wynika z realnie większej liczby sprzedanych produktów, a nie tylko z podwyżek cen, co było wyzwaniem dla sektora FMCG w poprzednich latach.
Strategiczny zwrot: fokus na beauty i prestiż
Obecne wyniki są efektem radykalnej przebudowy portfela Unilever. Po ubiegłorocznym wydzieleniu dywizji lodów (spinoff) oraz niedawnym ogłoszeniu planów wyjścia z segmentu spożywczego poprzez fuzję z koncernem McCormick, Unilever staje się de facto firmą kosmetyczno-pielęgnacyjną.
Analiza kluczowych dywizji:
Beauty & Wellbeing:
- obrót: 3,1 mld euro
- wzrost sprzedaży: 3,6 proc.
- wzrost oparty na silnej pozycji marek Dove i Vaseline oraz powrocie marki Sunsilk do wzrostów wolumenowych.
- wyjątkową dynamikę wykazuje segment Prestige Beauty, w skład którego wchodzą takie brandy jak Dermalogica, Tatcha, Paula’s Choice, Hourglass Cosmetics, K18, Living Proof oraz Murad – marki te konsekwentnie budują marżę grupy, przyciągając zamożniejszego konsumenta
Personal Care:
- obrót: 3,3 mld euro.
- wzrost sprzedaży: 3,7 proc.
- kategorię napędzały dezodoranty oraz produkty do oczyszczania skóry; marka Dove kontynuuje świetną passę dzięki innowacjom w segmencie premium.
Wyzwania i perspektywy. Co czeka rynek w 2026 roku?
Mimo entuzjazmu inwestorów, raport wskazuje na niewielki spadek (low-single-digits) w segmencie Wellbeing (głównie suplementy i witaminy). Przedstawiciele spółki zaznaczają jednak, że wynika to z bardzo wysokiej bazy porównawczej z analogicznego okresu ubiegłego roku.
Prognozy na cały rok 2026: Unilever utrzymał swoje całoroczne prognozy sprzedaży i marży zysku. Strategia Fernando Fernandeza opiera się na trzech filarach:
- inwestycjach w 15 kluczowych, mocnych marek (power brands)
- dalszej optymalizacji operacyjnej po wyjściu z branży spożywczej
- wykorzystaniu innowacji premium, które pozwalają na utrzymanie wyższych cen przy jednoczesnym wzroście wolumenu.
„Budujemy nową architekturę Unilever, koncentrując się na kategoriach o najwyższym potencjale wzrostu i marży. Wyniki Q1 2026 pokazują, że potrafimy odzyskać dynamikę wolumenową w kluczowych rynkach, takich jak Ameryka Łacińska czy Europa” – komentuje zarząd spółki.
Dla partnerów handlowych i dystrybutorów strategia Unilever jest jasnym sygnałem: półka kosmetyczna będzie stawać się coraz bardziej „premium”. Inwestycje w takie marki jak Hourglass czy K18 oznaczają, że gigant zamierza walczyć o klienta profesjonalnego oraz świadomego konsumenta skinifikacji przenikania standardów pielęgnacji skóry do innych kategorii, np. włosów.
Źródła: raport kwartalny Unilever Q1 2026, Reuters
