StoryEditor
Producenci
06.06.2019 00:00

Kobiety wciąż zarabiają mniej

Kobieta wykonująca ten sam zawód i posiadająca te same kwalifikacje na ogół zarabia w Polsce mniej niż mężczyzna – tak w ubiegłorocznym sondażu CBOS odpowiedziało 61 proc. badanych. Choć jesteśmy świadomi nierówności panujących na rynku pracy, często zapominamy, że nie kończą się one jedynie na zarobkach.

Jak wygląda biznes w Unii Europejskiej z kobiecej perspektywy? Ile jest menedżerek, kierowniczek i właścicielek firm w poszczególnych krajach Wspólnoty? Jak bardzo różnią się zarobki kobiet i mężczyzn w całej Europie? Które zawody w Polsce można dziś nazwać „kobiecymi”?

W poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania, krok po kroku przeszliśmy przez poszczególne etapy kariery: od zdobywania wykształcenia, przez starania o pracę i awans na wyższe stanowisko, aż po założenie rodziny i emeryturę. Dodatkowo przyjrzeliśmy się również reprezentacji kobiet w europejskiej polityce.

Niemal w całej Unii Europejskiej kobiety są lepiej wykształcone od mężczyzn. Według danych Eurostatu w 2018 r. dyplom wyższej uczelni (wykształcenie na poziomie co najmniej licencjata lub inżyniera) posiadała co trzecia Polka i tylko co piąty Polak. Pod tym względem nieznacznie przewyższamy europejską średnią, która wynosi 30,8 proc.

Najwięcej kobiet zdobywa wyższe wykształcenie w Estonii, na Cyprze, w Irlandii oraz Finlandii, gdzie odsetek absolwentek wynosi około 44%. To ponad dwa razy więcej niż we Włoszech i Rumunii – studia ukończyła tylko co piąta Włoszka i co szósta Rumunka.

Spośród 28 państw członkowskich odsetek mężczyzn z dyplomem jest wyższy niż odsetek kobiet tylko w dwóch: Niemczech i Austrii.

W krajach UE w 2018 r. przeciętnie pracowało 6 na 10 kobiet oraz 7 na 10 mężczyzn w wieku 15-64 lat. Najwyższy współczynnik aktywności zawodowej kobiet Eurostat odnotował w Szwecji – tam też różnica między mężczyznami i kobietami jest jedną z najmniejszych spośród wszystkich krajów Wspólnoty. Mniej, zaledwie 1,7 punktów procentowych, dzieli tylko kobiety i mężczyzn na Litwie, która obok Holandii, Danii i Niemiec znalazła się w pierwszej piątce państw z najwyższym odsetkiem aktywnych zawodowo kobiet.

Najbardziej wyraźną różnicę, sięgającą blisko 20 punktów procentowych, zauważyć można na rynkach pracy na Malcie, w Grecji i Włoszech. Jak pokazują dane Eurostatu, w tych dwóch ostatnich krajach sytuacja kobiet jest zresztą najgorsza w całej UE – pracę ma dziś tam mniej niż połowa obywatelek.

Zatrudnienie kobiet w Polsce

Aktywność zawodowa Polek jest zbliżona do unijnej średniej. Nad Wisłą w 2018 r. pracowało 6 na 10 kobiet, co łącznie stanowi ok. 45 proc. wszystkich zatrudnionych. Taka struktura rynku pracy (45 proc. kobiet i 55 proc. mężczyzn) według danych GUS utrzymuje się bez większych zmian przynajmniej od 2011 r. Jak wynika z opublikowanego pod koniec ubiegłego roku Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności, przeprowadzanego przez GUS co kwartał, współczynnik aktywności zawodowej kobiet w ciągu ostatnich 15 lat wzrósł zaledwie o… 0,7 punktu procentowego!

Największą różnicę między liczbą pracujących mężczyzn i kobiet można zauważyć w grupie 25-34 lat – pracę ma dziś ok. 93 proc. Polaków i tylko 75 proc. Polek w tym przedziale wiekowym. Statystyki są za to do siebie najbardziej zbliżone w grupach wiekowych 45-54 (86 proc. pracujących mężczyzn i 81 proc. kobiet) oraz 55-64 (61,9 proc. i 61,5 proc.).

Kobiety stanowią zdecydowaną większość zatrudnionych przede wszystkim w opiece zdrowotnej i pomocy społecznej (blisko 84 proc.) oraz edukacji (ok. 79 proc.). Najmniej pracuje ich w górnictwie i wydobywaniu (11,2 proc.) oraz budownictwie (7,4 proc.). Mężczyźni dominują jednak również w tych obszarach, które polegają przede wszystkim na wiedzy oraz kwalifikacjach, a nie warunkach fizycznych – na przykład w zawodach związanych z informatyką i komunikacją (gdzie tylko 3 na 10 pracowników to kobiety) czy administracją (nieco ponad 40 proc. pracowniczek).

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zapachy
24.04.2026 15:34
Longchamp rozszerza portfolio. Zapachy zadebiutują w 2027 roku
Longchamp wprowadzi perfumy w 2027 rokuShutterstock

Longchamp zapowiada wejście w kategorię zapachów, które mają zadebiutować na początku 2027 roku. Projekt realizowany będzie na podstawie umowy licencyjnej z Interparfums. To kolejny krok w dywersyfikacji oferty francuskiego domu, który równolegle rozwija sieć sprzedaży i inwestuje w nowe formaty retailowe.

W tym artykule przeczytasz:

  • Kolejna marka wchodzi w segment zapachowy
  • Silny wzrost i rozwój retailu
  • E-commerce i globalna ekspansja
  • Luxury brands stawiają na doświadczenie
  • Obecność na Milan Design Week
  • Zrównoważony rozwój atutem Longchamp

Kolejna marka wchodzi w segment zapachowy

Wejście w segment perfum stanowi naturalne rozszerzenie działalności Longchamp, dotychczas koncentrującej się na galanterii skórzanej, akcesoriach i odzieży.

Jak podkreśla CEO marki, Jean Cassegrain, premiera zapachów planowana na 2027 rok ma być jednym z kluczowych elementów dalszego rozwoju i budowania spójnego, lifestyle’owego wizerunku brandu.

Współpraca z Interparfums

Jak informowaliśmy na łamach Wiadomości Kosmetycznych, Longchamp podpisał 22 lipca 2025 roku umowę licencyjną z grupą Interparfums. Umowa weszła w życie z momentem jej podpisania i ma obowiązywać do końca 2036 roku. Wraz z biegiem czasu współpraca nabiera tępa i już niedługo będziemy mogli podziwiać jej pierwsze owoce

Przeczytaj: Francuski dom mody Longchamp wprowadzi do oferty perfumy – umowa z Interparfums już podpisana

Silny wzrost i rozwój retailu

W 2025 roku sprzedaż Longchamp wzrosła o 10 proc. rok do roku, przy udziale wszystkich regionów i kanałów dystrybucji. Szczególnie dynamicznie rozwija się rynek Ameryki Północnej, gdzie sprzedaż wzrosła o 40 proc., osiągając 15 proc. udziału w globalnych przychodach.

W odpowiedzi na rosnący popyt marka planuje otwarcia kolejnych butików — m.in. w Houston, rejonie Los Angeles oraz w Vancouver.

image

Dlaczego „procenty” znikają z perfum? Nowe standardy i regulacje rynkowe 2026

E-commerce i globalna ekspansja

Równolegle przyspiesza sprzedaż online, która wzrosła o 17 proc. W skali globalnej Longchamp posiada ponad 360 butików własnych w 80 krajach, uzupełnionych o sieć sklepów franczyzowych i punktów multibrandowych.

W ostatnich latach marka konsekwentnie modernizuje swoje przestrzenie sprzedażowe, nadając im bardziej spójny, lifestyle’owy charakter inspirowany estetyką paryskiego apartamentu.

Luxury brands stawiają na doświadczenie

Nowe i odnowione butiki Longchamp coraz częściej pełnią funkcję przestrzeni wykraczających poza sprzedaż — łącząc modę, design i sztukę współczesną. Strategia ta wpisuje się w szerszy trend budowania doświadczeń wokół marki, który w przyszłości może zostać rozszerzony także na kategorię zapachów.

image

Interparfums notuje spadek sprzedaży w I kwartale. Na wyniki wpłynęła geopolityka i kursy walut

Obecność na Milan Design Week

Równolegle Longchamp rozwija projekty w obszarze designu, czego przykładem jest współpraca z projektantem Patrickiem Jouinem prezentowana podczas Milan Design Week 2026.

Działania te wzmacniają wizerunek marki jako brandu lifestyle’owego, który wykracza poza tradyjne ramy segmentu akcesoriów.

Zrównoważony rozwój atutem Longchamp

Longchamp, jako marka posiadająca certyfikat B Corp, rozwija strategię zrównoważonego rozwoju, m.in. poprzez wykorzystanie materiałów z recyklingu i oferowanie usług naprawy produktów. To podejście odpowiada na rosnące oczekiwania konsumentów wobec odpowiedzialności środowiskowej marek premium.

Wejście w kategorię zapachów oraz rozwój retailu pokazują, że Longchamp konsekwentnie rozszerza swój model biznesowy.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
24.04.2026 12:30
Banan za 175 dolarów? The Ordinary prowokuje rynek beauty
The Ordinary ujawnia marże w beautyThe Ordinary

The Ordinary rozwija swoją strategię komunikacyjną, prezentując nowy koncept pop-up — The Markup Marché. Projekt, który zadebiutuje w sześciu miastach na świecie, ma zwrócić uwagę na mechanizmy kształtowania cen w branży kosmetycznej. Równolegle marka przygotowuje się do otwarcia pierwszego samodzielnego sklepu w Paryżu.

W tym artykule przeczytasz:

  • Pop-up jako komentarz do marż w beauty
  • Gdzie powstanie The Markup Marché?
  • Transparentność filarem The Ordinary
  • Paryż kolejnym krokiem w rozwoju marki
  • Czy retail może edukować?

Pop-up jako komentarz do marż w beauty

Nowy format pop-upu, inspirowany estetyką sklepu spożywczego, ma charakter edukacyjny i jednocześnie ironiczny. W przestrzeni przypominającej supermarket pojawią się produkty codziennego użytku — jednak z celowo zawyżonymi cenami i rozbudowanymi opisami marketingowymi.

Na półkach znajdzie się m.in. "naturalny baton energetyczny” — w rzeczywistości banan — wyceniony na 175,90 dolarów, czy "egzotyczne naczynie nawadniające”, czyli kokos, kosztujący 195,50 dolarów. Towarzyszą im rozbudowane, marketingowe opisy, które mają imitować język stosowany w branży beauty.

Projekt ma pokazać, jak w branży beauty kształtowane są marże, często pod wpływem opakowania, narracji marketingowej i pozycjonowania produktu, a nie wyłącznie jego składu czy skuteczności.

Gdzie powstanie The Markup Marché?

The Markup Marché zostanie uruchomiony w maju w sześciu miastach: Toronto, Londynie, Paryżu, São Paulo, Meksyku i Melbourne. To pierwszy przypadek, gdy globalna kampania komunikacyjna marki zostaje przełożona na doświadczenie offline.

Jak podkreśla Deciem, właściciel The Ordinary, projekt ma łączyć budowanie społeczności z edukacją konsumentów w formie bardziej angażującej niż tradycyjna komunikacja marketingowa.

image

Nowy standard przejrzystości: The Ordinary udostępnia artykuły naukowe

Transparentność filarem The Ordinary

Koncept wpisuje się w długofalową strategię marki, opartą na transparentności składników i cen. Według danych przywoływanych przez firmę, marże w segmencie produktów luksusowych mogą sięgać nawet 700 proc.

The Ordinary konsekwentnie buduje swoją pozycję jako alternatywa dla droższych marek, podkreślając, że skuteczność produktu nie musi iść w parze z wysoką ceną.

Paryż kolejnym krokiem w rozwoju marki

Równolegle marka przygotowuje się do otwarcia pierwszego samodzielnego sklepu we Francji. Nowa lokalizacja w paryskiej dzielnicy Marais ma oferować nie tylko sprzedaż, ale także rozszerzone doświadczenie edukacyjne, w tym indywidualne konsultacje i budowanie spersonalizowanych rutyn pielęgnacyjnych.

W ofercie znajdzie się pełne portfolio The Ordinary oraz wybrane produkty NIOD, które po raz pierwszy trafią do fizycznej dystrybucji na tym rynku.

Czy retail może edukować?

W większości lokalizacji pop-up The Markup Marché nie będzie nastawiony na sprzedaż produktów. Zamiast tego odwiedzający otrzymają materiały edukacyjne i próbki, co dodatkowo podkreśla komunikacyjny charakter projektu.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. kwiecień 2026 06:02