StoryEditor
Producenci
26.07.2013 00:00

Kolejny gracz na rynku farb do włosów

Alta Moda, to nowa marka farb do włosów, która wchodzi na nasz rynek. Wywodzi się z włoskiego koncernu kosmetycznego Alfaparf Group z ponad 30-letnim doświadczeniem na profesjonalnym rynku fryzjerskim.  Polską filią  koncernu  jest spółka Pol-Cosm. Farby Alta Moda są już dostępne w sieci Drogerie Polskie, docelowo mają trafić na półki wszystkich formatów sklepów. O strategię dla marki i korzyści wynikające z wprowadzenia jej na półki zapytaliśmy Magdalenę Wojciechowską, marketing managera w firmie Pol-Cosm.

KATARZYNA BOCHNER: Rynek kosmetyków do koloryzacji włosów jest niezwykle konkurencyjny. Dlaczego zdecydowaliście się Państwo na wejście na niego i czy widzicie miejsce i szansę powodzenia dla kolejnej marki?
MAGDALENA WOJCIECHOWSKA: To prawda, rynek jest konkurencyjny, chociaż z drugiej strony im trudniejsza kategoria, tym większe wyzwanie. Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie marki Alta Moda właśnie w tej kategorii produktów, ponieważ wierzymy, że nasze farby do włosów posiadają kilka istotnych benefitów, które mogą przyciągnąć konsumentki. Przede wszystkim świetną jakość, którą gwarantuje firma Alfaparf Group – włoski koncern kosmetyczny z ponad 30-letnim doświadczeniem na profesjonalnym rynku fryzjerskim. Dla  konsumentek ważna będzie również pojemność  farb, czyli 150 g – największa na   rynku. Taka ilość produktu z pewnością wystarczy na długie, gęste włosy, z dużym odrostem lub na dwie aplikacje przy krótkich włosach. Moim zdaniem zawsze jest miejsce na rynku na dobry produkt, który spełnia oczekiwania konsumentek, co jest podstawą powodzenia marki w dłuższej perspektywie czasowej.

 Koloryzacja włosów jest również kategorią „wrażliwą” – kobiety przywiązują się do marek i produktów których używają,trudno je przekonać do zmiany, gdy są z nich zadowolone. 

Nie ukrywam, że właśnie na to przywiązanie konsumentek do marek i produktów, których używają, bardzo liczymy. Przy wprowadzeniu produktu największym wyzwaniem będzie dla nas skłonienie kobiet do wypróbowania naszej farby po raz pierwszy, bo o powtarzalność zakupów się nie boimy. Na pewno istotnym wyróżnikiem naszych farb jest innowacyjna formuła skrystalizowanych mikropigmentów. To pigmenty kosmetyczne najnowszej generacji, które dzięki małym rozmiarom przenikają do wnętrza włosa i utrwalają się w najgłębszych warstwach jego włókna. Efekt to lepsze pokrycie również siwych włosów oraz trwałość, blask i intensywność kolorów.  Ponadto Alta Moda to farby do włosów o  niskim stężeniu amoniaku (0,72 proc.)  dla jak najlepszego efektu farbowania, przy jednoczesnym zachowaniu maksymalnego bezpieczeństwa. Dla wielu kobiet ważna może okazać się  szeroka paleta kolorów, bo Alta Moda to aż 32 odcienie w ramach 5 kolekcji kolorystycznych. 
Gdzie można już kupić farby Alta Modai jakie są Państwa plany dotyczące budowania dystrybucji? Czy będzie to szeroka dystrybucja, czy sprofilowana na określone formaty sklepów?
W pierwszej kolejności rozpoczynamy współpracę z największymi dystrybutorami na rynku tradycyjnym. Równolegle rozmawiamy z kilkoma sieciami handlowymi. Planujemy być obecni w każdym z formatów sklepów, istotnych dla tej kategorii produktów – w drogeriach, hipermarketach, supermarketach czy dyskontach. W tej chwili nasze farby są dostępne w sieci Drogerie Polskie.
 
Jakie wsparcie sprzedaży przygotowaliście Państwo dla handlu, czyli innymi słowy, jakie korzyści niesie dla detalistów wprowadzenie Alta Moda na półki?

Do współpracy z  partnerami handlowymi podchodzimy kompleksowo. Nasza oferta cenowa jest na tyle konkurencyjna, że pozwoli im na uzyskanie satysfakcjonującej marży. Dysponujemy również materiałami POS, takimi jak prowadnice półkowe czy floorstandy, które umożliwią zorganizowanie dobrej ekspozycji i zwrócą uwagę klientów na nowość. Gwarantujemy też palety kolorów, które ułatwią wybór konsumentkom bezpośrednio w sklepie. A przede wszystkim  marka  będzie miała silne wsparcie marketingowe w mediach – od września startujemy z kampanią reklamową w prasie kobiecej, w internecie i na smart phone’y. We wrześniu przedstawimy  ambasadorkę naszej marki, która swoim wizerunkiem będzie wspierała  Alta Moda w  komunikacji marketingowej na polskim rynku. 
Więcej informacji na temat nowej marki można znaleźć na stronie www.altamodacosmetics.pl




ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
01.10.2026 04:40
Bartosz Woźnicki przechodzi z Avalon do zarządu INGLOT. Wesprze nowy etap globalnego rozwoju marki
Bartosz Woźnicki wraz z Mileną Inglot oraz Grzegorzem Inglotem, tworzy obecnie nowy Zarząd spółki INGLOT Cosmeticsmat.prasowe/LinkedIn

Bartosz Woźnicki wszedł do zarządu firmy INGLOT Cosmetic z funduszu Avallon. Funkcję wiceprezesa Zarządu ds. Komercyjnych pełni oficjalnie od 24 września. Wraz z Mileną Inglot oraz Grzegorzem Inglotem będzie odpowiedzialny za poprowadzenie polskiej marki kosmetycznej przez kolejny etap jej globalnego rozwoju.

Nowy wiceprezes jest związany z firmą INGLOT od półtora roku. Jego relacja z marką rozpoczęła się od etapu inwestycyjnego i procesu due diligence w ramach przejęcia części udziałów przez fundusz Avallon. Do projektu zaprosili go m.in. Tomasz Stamirowski oraz Agnieszka Pakulska z funduszu. Po okresie analiz biznesowych i pełnienia roli doradczej, menedżer podjął decyzję o bezpośrednim wejściu w struktury zarządcze firmy.

– INGLOT to firma z ogromnym dorobkiem, silną marką i globalną obecnością, a jednocześnie z bardzo dużą przestrzenią do dalszego wzrostu – podkreśla Bartosz Woźnicki. – Wejście Avallon otwiera nowy rozdział w historii firmy. Przed nami sporo pracy, dużo decyzji i zapewne kilka niespodzianek po drodze.

Szanse, plany i wyzwania stojące przed firmą z pewnością będą jednym z tematów  kuluarowych Bartosz Woźnicki został zapowiedziany jako prelegent tego wydarzenia. Nowy wiceprezes INGLOT Cosmetics weźmie udział w debacie „Inspiring Growth”, podczas zbliżającego się Forum Branży Kosmetycznej 15 października 2026. 

 Wraz z przedstawicielami największych firm kosmetycznych w Polsce jak L‘Oreal, Unilever, Douglas i Kaufland będzie dyskutować o przyszlości branży kosmetycznej i wyznaczać drogie jej wzrostu aż do 2030 r. Tematem będą strategie skalowania biznesu, poszukiwania nowych rynków czy budowane przewagi konkurencyjnej w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
30.09.2026 14:46
Usterka przyprawiająca o ból zębów: Dyson wycofuje część szczoteczek CameraJet
Dyson

Dyson wszedł we wrześniu na rynek produktów do higieny jamy ustnej z zaawansowaną technologicznie szczoteczką CameraJet. Debiut urządzenia za 419,99 funta zbiegł się jednak z problemami technicznymi. Firma zidentyfikowała wadliwą partię elementów odpowiadających za działanie strumienia wody, a część produktów trafiła do klientów z usterkami. Dyson odseparował objęte problemem zapasy i zaoferował posiadaczom wadliwych urządzeń pełny zwrot pieniędzy.

Dyson, firma kojarzona przede wszystkim z odkurzaczami, suszarkami i urządzeniami do stylizacji włosów, 1 września 2026 r. oficjalnie wszedł w nową kategorię: produkty do higieny jamy ustnej. Debiutująca szczoteczka CameraJet jest pierwszym urządzeniem tego typu w portfolio firmy. Jej cena na rynku brytyjskim wynosi 419,99 funta, natomiast w Stanach Zjednoczonych – 499 dolarów. W Polsce szczoteczkę można zakupić za ok. 2 tysiące złotych.

Produkt ma łączyć funkcję szczoteczki elektrycznej z technologią czyszczenia przestrzeni międzyzębowych za pomocą strumienia płynu. Urządzenie wyposażono także w kamerę oraz system sztucznej inteligencji, który w czasie rzeczywistym analizuje przestrzenie między zębami i uruchamia skierowany w nie strumień.

Sześć lat prac nad szczoteczką

CameraJet jest efektem około sześciu lat prac badawczo-rozwojowych. Dyson pozycjonuje higienę jamy ustnej jako kolejny strategiczny obszar rozwoju firmy, po sukcesie urządzeń do pielęgnacji włosów. Szczoteczka wykorzystuje dwurzędowe włosie oraz dyszę wodną. Kamera z systemem Gap Optical Targeting ma działać podobnie do endoskopu i umożliwiać precyzyjne lokalizowanie przestrzeni wymagających dodatkowego oczyszczenia. Zastosowany obiektyw makro ma rozdzielczość 100 tys. pikseli.

System wykorzystuje uczenie maszynowe do wykrywania, śledzenia i przewidywania położenia przestrzeni między zębami w czasie rzeczywistym. Algorytm może następnie uruchomić impuls strumienia płynu w kierunku wykrytego obszaru. Skala oprogramowania jest znacząca jak na urządzenie konsumenckie. CameraJet wykorzystuje około 16 mln linii kodu, a system uczenia maszynowego został wytrenowany z wykorzystaniem 470 tys. obrazów stomatologicznych zgromadzonych podczas prac rozwojowych. Dyson zamierza rozwijać wokół tej technologii całą kategorię produktów do higieny jamy ustnej. Firma wcześniej informowała, że planuje m.in. wprowadzenie własnej pasty do zębów, w tym produktu niepieniącego się.

Problem z elementem odpowiedzialnym za strumień wody

Krótko po premierze CameraJet zaczęły pojawiać się jednak informacje o problemach z działaniem urządzenia. Użytkownicy publikowali w mediach społecznościowych relacje o szczoteczkach, które zwalniały, przestawały działać lub wyłączały się po krótkim czasie użytkowania. W jednej z dyskusji na Reddicie użytkownik opisał, że urządzenie przestało reagować już po pierwszym użyciu, a w komorze baterii znalazł wodę. Kolejni uczestnicy dyskusji potwierdzali występowanie podobnych problemów.

21 września Dyson oficjalnie przyznał, że niewielka liczba urządzeń z pierwszych partii produkcyjnych doświadczyła problemu z komponentem. Firma poinformowała jednocześnie o niedoborach produktu wynikających zarówno z wysokiego popytu, jak i zwiększania mocy produkcyjnych. W późniejszym komunikacie, przekazanym Bloomberg News, producent doprecyzował źródło problemu. Jak wyjaśnił rzecznik firmy, jedna partia produkcyjna przewodów odpowiadających za strumień wody miała problem procesowy, który mógł prowadzić do przeciekania wody i pogorszenia działania części urządzeń.

Woda mogła przedostawać się do wnętrza szczoteczki, potencjalnie wpływając na jej działanie. Dyson zdecydował się odizolować zapasy pochodzące z partii objętych problemem. Skutkiem była czasowa niedostępność CameraJet w części kanałów sprzedaży. Firma zapewnia obecnie, że urządzenie znajduje się w pełnej produkcji, a dostawy do partnerów handlowych zostały wznowione.

Problemy pojawiły się już po premierze

Kłopoty z CameraJet były widoczne także w sprzedaży detalicznej. Według informacji przytaczanych przez Bloomberg część dużych sprzedawców, w tym amerykański Best Buy, usunęła produkt ze swoich stron internetowych niedługo po premierze. Opóźnienia dotyczyły również dostaw do klientów i sklepów. Dyson deklaruje, że w przypadku urządzeń objętych problemem zapewnia klientom pełny zwrot pieniędzy. Wcześniej niektórzy użytkownicy mieli otrzymywać propozycję wymiany baterii.

image

Jacek Kraj, Polkard Bis: Gadżety nie mogą nas odrywać od tego, co jest najważniejsze w higienie jamy ustnej

Jedna z osób cytowanych przez Bloomberg opisywała, że jej pierwsze urządzenie przestało działać po około 20 sekundach. Wymieniona szczoteczka działała około minuty, po czym również zaczęła regularnie przerywać pracę. Użytkownik relacjonował następnie wielotygodniowy kontakt z działem obsługi klienta w sprawie zwrotu pieniędzy. Dyson przeprosił klientów, których dotknął problem, i zadeklarował dalsze wsparcie. Jak stwierdził jeden z użytkowników Instagrama, "500 dolarów za mycie zębów przez sztuczną inteligencję? Przesiąkanie wody [do środka] to najmniejszy z ich [klientów] problemów."

Dyson chce zbudować kolejną kategorię

Problemy z pierwszym urządzeniem do higieny jamy ustnej pojawiają się w momencie, gdy Dyson próbuje rozszerzyć działalność poza dotychczasowe główne segmenty. Firma ma za sobą zarówno nieudane wejścia w nowe kategorie, jak i sukcesy. Produkcja pralek została zakończona w 2005 r., natomiast projekt samochodu elektrycznego porzucono w 2019 r. Z kolei wejście w urządzenia do pielęgnacji włosów okazało się istotnym sukcesem. Dyson wprowadził suszarkę Supersonic w 2016 r., a następnie rozwijał portfolio urządzeń do stylizacji włosów.

Według danych przytaczanych przez Bloomberg w 2023 r. urządzenia do stylizacji włosów odpowiadały za około 30 proc. działalności Dysona w Stanach Zjednoczonych. Firma rozwija także inne kategorie produktów, m.in. przenośne urządzenia chłodzące. Wejście w segment higieny jamy ustnej ma być kolejnym etapem dywersyfikacji. CameraJet pokazuje przy tym, jak Dyson próbuje przenieść charakterystyczną dla swoich produktów strategię – połączenie wzornictwa, zaawansowanej elektroniki, oprogramowania i wysokiej ceny – na rynek produktów związanych z higieną jamy ustnej.

W przypadku pierwszej szczoteczki firma musi jednak jednocześnie rozwiązać problem jakościowy, który pojawił się już na początku komercyjnego debiutu. Odseparowanie wadliwej partii i wznowienie produkcji mają umożliwić dalsze skalowanie sprzedaży urządzenia na globalnym rynku.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
01. październik 2026 21:38