StoryEditor
Producenci
17.09.2018 00:00

Konferencja K-Beauty

Koreańscy producenci kosmetyków zaprezentują swoje marki już 18 października w Warszawie podczas konferencji B2B organizowanej przez polski oddział Koreańskiej Agencji Promocji Handlu i Inwestycji (KOTRA). Event skierowany jest zarówno do importerów i dystrybutorów posiadających już w swoim portfolio produkty marek koreańskich, jak też firm pragnących nawiązać pierwsze kontakty z producentami Kraju Cichego Poranka.

Koreański rynek kosmetyczny jest uznawany za najszybciej rozwijający się na świecie, kosmetyki z tego kraju z roku na rok zyskują w Polsce na popularności. Nieustannie przybywa konsumentów, którzy przestrzegając koreańskiego rytuału pielęgnacji w 10 krokach, mają nadzieję na uzyskanie nieskazitelnie pięknej cery.

Polski oddział Koreańskiej Agencji Promocji Handlu i Inwestycji w Warszawie po raz drugi organizuje wydarzenie poświęcone koreańskim kosmetykom. Tegoroczna edycja odbędzie się 18 października w hotelu Marriott w Warszawie, w godzinach 9-18. Weźmie w niej udział 23 producentów, reprezentujących znane koreańskie marki.

To kolejne tego typu spotkanie. W pierwszej edycji, w 2016 roku, uczestniczyło 20 koreańskich producentów kosmetyków i ponad 120 firm polskich i z zagranicy.
Wielu koreańskich przedsiębiorców nawiązało wówczas relacje biznesowe z polskimi importerami, którzy stali się ich dystrybutorami na naszym rynku i podpisali wielomilionowe kontrakty.

W tym roku spotkania B2B poprzedzone zostaną panelem eksperckim, w którym wezmą udział topowe influencerki, osoby będące przedstawicielami sieci handlowych oraz profesjonaliści w dziedzinie naukowego podejścia do zagadnień optymalizacji sposobów pielęgnowania skóry. Podczas panelu omówione zostaną najnowsze trendy w azjatyckiej kosmetyce.

Po panelu rozpocznie się druga część wydarzenia, polegająca na indywidualnych spotkaniach biznesowych.  Wśród przyjeżdżających do Warszawy koreańskich producentów znajdziemy zarówno obecne w sieciach handlowych marki, dobrze znane polskim konsumentom, jak również nowe odkrycia w branży.

Ze względu na ogromne zainteresowanie eventem konieczne jest wcześniejsze zgłoszenie uczestnictwa poprzez rejestrację https://goo.gl/forms/5VA0j3klBET1nji43 lub wysłanie e-mail (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.). Więcej informacji na temat wydarzenia można uzyskać od organizatora oraz na stronie http://k-beauty2018.kotra.pl/katalog.pdf.

Artykuł sponsorowany
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 23:33