StoryEditor
Producenci
25.06.2019 00:00

Kosmetyki ze srebrem teraz dostępne dla wszystkich

Na rynek wchodzą nowe serie kosmetyków ze srebrem koloidalnym znanym ze swoich wyjątkowych właściwości antybakteryjnych, antywirusowych i przeciwgrzybiczych. Natura Medica to produkty skierowane do aptek i salonów kosmetycznych, natomiast Lana Luxury Cosmetics – to seria przeznaczona dla drogerii. Obie linie produkuje polska firma Natura Medica Zdrowie i Uroda.

Na fali powrotu do natury we wszystkich aspektach życia, w tym do zdrowej żywności, pozbawionych „chemii” kosmetyków, ziołoterapii i alternatywnych metod leczenia, do łask powracają także składniki o wyjątkowym działaniu wywodzące się z zasobów naturalnych. Takim składnikiem jest srebro – znane od wieków dzięki swoim bakteriobójczym, odkażającym właściwościom, ale nieco zapomniane ze względu na rozwój nowoczesnej chemii i medycyny. W produktach medycznych i kosmetycznych wykorzystywane jest srebro koloidalne – niejednorodna mieszanina, na którą składają się nierozpuszczalne drobinki srebra o wielkości 1-5 nm, o wiele mniejsze od cząsteczek wirusów (20-300 nm) czy bakterii (200-80 000 nm).

Naturalny antybiotyk

Działanie srebra przyrównywane jest do antybiotyku – naładowane dodatnio jony srebra „przyczepiają się” do ujemnie doładowanych komórek bakterii i niszczą je. Srebro jednak jest bardziej precyzyjne. Dr Robert Beck nazwał jego działanie efektem „srebrnego pocisku”, ponieważ srebro zabija bakterie od razu, zaczynają one obumierać w ciągu kilku minut, podczas gdy antybiotyk dopada je dopiero w momencie, kiedy zaczynają się dzielić lub zapobiega ich podziałowi – w obu przypadkach organizm sam musi zwalczyć patogeny. Bakterie nie uodparniają się na działanie srebra. Działa ono również na grzyby oraz na wirusy, z którymi antybiotyki sobie nie radzą. Srebro koloidalne wspomaga także proces regeneracji uszkodzonych tkanek.

Tradycja, która zobowiązuje

Chińczycy przed ponad 5500 laty stosowali srebrne igły przy zabiegach akupunktury. Srebro znalazło zastosowanie w odkrytej przed ok. 2000 lat medycynie ajurwedyjskiej – w postaci proszku oraz koloidu używa się go szczególnie w leczeniu stanów zapalnych i chorób wątroby. Przed 1800 rokiem azotan srebra stosowany był w leczeniu padaczki, chorób wenerycznych, trądziku i stanów zapalnych. Jeszcze wcześniej po operacjach używano folii pokrytej srebrem, by zapobiegać infekcjom. Nasze prababki wkładały srebrne monety do naczyń z mlekiem, żeby nie kwaśniało. Dawały również dzieciom do ssania srebrne łyżeczki, by zapobiec chorobom zakaźnym. Woda przechowywana w srebrnych naczyniach o wiele dłużej nadawała się do spożycia. Kiedy nie było lodówek, odrobina srebra koloidalnego wystarczyła, by podtrzymać świeżość herbat, czy lemoniady.

     

     

Zastosowanie srebra w kosmetyce

Dziś srebro koloidalne stosowane jest z powodzeniem w specjalistycznych produktach bakteriobójczych, np. sprayach i filtrach odkażających używanych w szpitalach oraz w jonizatorach uzdatniających wodę do picia.

Lana Premium - preparat dla skóry atopowejZnajduje zastosowanie w okulistyce (leczenie bakteryjnego zapalenia spojówek) i dermatologii (maści i opatrunki na oparzenia, skaleczenia, owrzodzenia, brodawki). Wpływa na niwelowanie problemów skórnych, takich jak egzema, łuszczyca, trądzik, łojotok, liszajec, czy grzybice. W aptekach dostępne jest srebro koloidalne do picia, ale jest ono oferowane tylko w rozcieńczonej formie jako suplement diety przydatny np. przy przeziębieniach.

Srebro koloidalne wykorzystywane jest w gabinetach kosmetycznych i medycyny estetycznej – jako preparat bakteriobójczy na skórę przed peelingami mechanicznymi, mezoterapią igłową czy makijażem permanentnym i po zabiegach, również laserowych, do regeneracji skóry.

Natura Medica — nowe otwarcie dla kosmetyków ze srebrem

Nadal stosunkowo rzadko srebro koloidalne trafia do receptur kosmetyków pielęgnacyjnych oferowanych w masowej sprzedaży, choć można już spotkać np. antybakteryjne spraye do stóp, czy mydła i toniki ze srebrem. Teraz jednak to się zmieni, ponieważ na rynek wchodzą całe serie produktów ze srebrem. Mowa o dwóch liniach – Natura Medica skierowanej przede wszystkim do aptek i salonów kosmetycznych oraz Lana Luxury Cosmetics – przeznaczonej na rynek drogeryjny.

Podstawą obu linii jest Kosmetyczna Woda Srebrna – wyprodukowana unikalną, zastrzeżoną metodą „A+” – metodą fizyczną, z pominięciem procesów chemicznych, dzięki której powstaje roztwór wody z cząsteczkami srebra. Ta autorska metoda wpływa na zachowanie trwałości roztworu (cząstki srebra nie łączą się ze sobą, zachowując efektywność preparatu) oraz na zachowanie zróżnicowanego rozmiaru cząsteczek, co umożliwia przenikanie przez wszystkie warstwy skóry (naskórek, skóra właściwa, tkanka podskórna). Kosmetyczna Woda Srebrna występuje nie tylko jako samodzielny produkt, ale stanowi także bazę dla szeregu innych preparatów.

Badania i certyfikaty

Kosmetyki Natura Medica i Lana Luxury Cosmetics mogą być stosowane przez wszystkich, niezależnie od rodzaju cery, także przez osoby ze skórą atopową i uczulone na nikiel. Firma Natura Medica Zdrowie i Uroda posiada badania potwierdzające skuteczność wyrobów w zwalczaniu bakterii oraz grzybów, badania potwierdzające skuteczność zakonserwowania według norm ISO, badania płatkowe prowadzone według przepisów UE oraz Deklaracji Helsińskiej stwierdzające bezpieczeństwo produktu oraz badania zatwierdzające stabilność produktu. Każda nowa partia produktów przed wprowadzeniem na rynek jest poddawana badaniom laboratoryjnym.

W linii Natura Medica kierowanej do aptek i sklepów specjalistycznych, oprócz samej Kosmetycznej Wody Srebrnej, dostępne są już stworzone na jej bazie: Preparat do skóry atopowej, Preparat do skóry trądzikowej, Preparat do higieny intymnej, Preparat dezodorujący, Preparat dezodorujący do stóp, Preparat do higieny i odświeżania rąk dla mam i kobiet w ciąży, Preparat kojąco-regenerujący po zabiegach stosowanych w nowoczesnej kosmetologii, Preparat dedykowany do salonów masażu, Preparat kojąco-regenerujący do salonów tatuażu.

Linię Lana Luxury Cosmetics, kierowaną do drogerii tworzy już 8 produktów – Kosmetyczna Woda Srebrna oraz stworzone na jej bazie: Preparat do skóry atopowej – redukcja objawów AZS, Preparat do skóry trądzikowej – redukcja stanów zapalnych, Woda po goleniu, Preparat do higieny i odświeżania rąk, Preparat dezodorujący do stóp, Preparat do higieny intymnej, Preparat łagodzący i nawilżający do twarzy i dekoltu.

Wsparcie dla handlu

Linie Natura Medica i Lana Luxury Cosmetics będą silnie wspierane działaniami promocyjnymi i sprzedażowymi:

  • korzystne pakiety produktowe dopasowane do potrzeb danego kanału sprzedaży
  • promocyjne i ekspozycyjne materiały POS
  • promocje w najpopularniejszych mediach społecznościowych
  • współpraca z blogerkami
  • kampanie reklamowe na popularnych portalach tematycznych
  • kampanie reklamowe w prasie

Współpraca z marką na obecnym etapie to przede wszystkim szansa na pozyskanie nowego, innowacyjnego produktu. To okazja do zdobycia przewagi konkurencyjnej na trudnym i wymagającym polskim rynku.

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
11.08.2026 22:23
Eksperci wzięli pod lupę ranking pracodawców BoF. Brutalna prawda o rynku HR i lekcje dla polskiej branży kosmetycznej
Francuski koncern kosmetyczny L‘Oreal zajął 1. miejsce w rankingu pożądanych pracodawców BoFfot. Shutterstock

Wyniki tegorocznego Rankingu BoF najbardziej pożądanych pracodawców w branży beauty stały się tematem dyskusji ekspertów o rynku pracy w branży urody i kulturze organizacyjnej gigantów, którzy zdominowali zestawienie. Dlaczego L’Oréal Paris czy Dior Beauty wygrywają walkę o talenty i co z tego wynika dla menedżerów HR, również tych na polskim podwórku?

Wnioski z Rankingu BoF dla pracodawców

 

  1. Autentyczność to waluta: Obietnice z procesów rekrutacyjnych muszą mieć pokrycie w rzeczywistości biurowej/ sklepowej.
  2. Zmodernizowane benefity: „Owocowe czwartki” ustępują miejsca elastyczności i polityce "wellbeing" (opieka zdrowotna, psychologiczna).
  3. Rozwój technologiczny: Brak jasnej ścieżki szkoleń (np. z zastosowań AI) zniechęca doświadczonych pracowników (35+ i 40+), którzy chcą nadążać za innowacjami.
W najnowszym odcinku podcastu „The Debrief” eksperci portalu BoF wzięli pod lupę liderów rankingu pracodawców BoF, kulisy ich sukcesu i rynkowe problemy. Starsza korespondentka Sheena Butler-Young rozmawia z publicystą Eoghanem O‘Donnellem i redaktorem Danem Hastingsem o czynnikach wpływających na wybory firmy przez pracowników i wyzwaniach, przed którymi stoją dziś pracodawcy. Rozmawiają również o rozwoju kariery, przywództwie, stabilności w miejscu pracy i o tym, jak sztuczna inteligencja zmienia rynek pracy.Główny wniosek dyskusji to: prestiżowe logo otwiera drzwi, ale to twarde warunki decydują o lojalności.

Dlaczego wygrywa L’Oréal i Dior? Bezpieczeństwo ponad wszystko

Ranking Business of Fashion nie pozostawił złudzeń – w czasach rynkowej niepewności i inflacji, kandydaci szukają stabilnych okrętów. Zwycięzcy zestawienia: L’Oréal Paris, Dior Beauty oraz Charlotte Tilbury, przyciągają wizją międzynarodowej kariery, innowacyjnością i przede wszystkim poczuciem bezpieczeństwa. 

Marki prowadzone przez założycieli, takie jak Charlotte Tilbury, Rhode, Victoria Beckham Beauty, Fenty Beauty i Rare Beauty, również znalazły się w pierwszej dwudziestce branży kosmetycznej, napędzane bardziej wizją produktu i kreatywności niż skalą korporacji.

image

Najbardziej pożądani pracodawcy w branży beauty. L‘Oréal, Dior i Charlotte Tilbury na czele rankingu BoF

Jak zauważają eksperci w podcaście „The Debrief”, rynek pracy pęka dziś na pół. Z jednej strony pojawia się potrzeba korporacyjnej stabilności, a z drugiej – głód autentyczności i poczucia wpływu na produkt. Sukces tych firm to dowód na to, że pracownicy szukają silnej i jasnej tożsamości pracodawcy.

Prestiż rekrutuje, ale nie zatrzymuje – brutalna prawda o retencji

O ile sam ranking to laurka dla zwycięzców, o tyle podcast BoF obnaża wyzwania, z jakimi nawet oni muszą się na co dzień mierzyć. Eksperci ukuli w nim kluczową tezę: złudzenie, że znana marka wystarczy, by utrzymać zaangażowanie zespołu, jest największym błędem współczesnych działów HR.

Z dyskusji płyną mocne dane: zaledwie 28 proc. pracowników uważa, że zewnętrzna reputacja ich firmy pokrywa się z realiami w biurze lub salonie sprzedaży. Gdy czar pryska, aż 80 proc. z nich planuje odejście w ciągu roku. Dziennikarze BoF nazywają to syndromem „wieży z kości słoniowej” – zarządy (C-suite) widzą świetnie prosperujący biznes i prestiż, podczas gdy pracownicy szczebla operacyjnego doświadczają wypalenia, braku komunikacji i niekonkurencyjnych płac.

image

Magdalena Balicka: Mam nadzieję, że rekrutacja będzie coraz bardziej jakościowa, a mniej ilościowa

- Spośród wszystkich badanych grup, respondenci z kadry kierowniczej najwyższego szczebla i działów HR najrzadziej wskazywali na odmienny wizerunek zewnętrzny pracodawcy od rzeczywistości wewnętrznej – grupa, która najlepiej poradzi sobie z niwelowaniem tej różnicy, jest często najbardziej od niej odizolowana. Analiza przeprowadzona przez Glassdoor i Indeed (od grudnia 2024 r.) dotycząca 10 najlepszych firm w obu rankingach ujawniła ciągłe skargi na obciążenie pracą, świadczenia i brak kontaktu między kierownictwem sklepu a centralą. „Istnieje [różnica] między prestiżową marką a pracą dla marki, która niekoniecznie zapewnia zdrowe środowisko pracy – uważa Eoghan O‘Donnell.

Płaca, rozwój i... sztuczna inteligencja

W podcaście mocno podkreślono, że retencja opiera się dziś na trzech nienegocjowalnych filarach: realnym wynagrodzeniu dostosowanym do rosnących kosztów życia, przejrzystej ścieżce awansu (career progression) i zdrowej kulturze organizacyjnej.

Zaskakującym wątkiem dyskusji, obalającym rynkowe mity, był stosunek do technologii. To nie najmłodsi pracownicy z pokolenia Z, lecz ci powyżej 40. roku życia najbardziej domagają się szkoleń z zakresu AI. Doświadczeni eksperci z działów marketingu, R&D czy sprzedaży widzą w sztucznej inteligencji szansę na usprawnienie pracy, ale czują się pozostawieni sami sobie przez pracodawców, którzy wciąż nie inwestują w ich cyfrowe kompetencje.

image

Douglas wesprze kobiece startupy beauty-tech. Doradzi, jak zbudować i rozwijać biznes

- Wiemy, że niektórzy pracownicy pozostają na swoich stanowiskach z powodu niepewności ekonomicznej, a nie z powodu poczucia autentycznej satysfakcji – mówi O‘Donnell.

Z kolei Dan Hastings dostrzega narastającą presję z drugiej strony. - Nie sądzę, żeby pokolenie Z było skłonne poświęcić pensję, płacić czynsz i żyć na ołtarzu pracy dla prestiżowej firmy modowej lub kosmetycznej – a to wywoła wiele napięć w branży - wskazuje. 

Zdrowie kobiet będzie kolejnym polem bitwy

Eksperci podkkreślili, że ankietach, w których większość stanowiły kobiety, respondenci wyrazili pilne, w dużej mierze niezaspokojone zapotrzebowanie na mrożenie komórek jajowych, urlop menstruacyjny i wsparcie w okresie okołomenopauzalnym i menopauzalnym — świadczenia, których obecnie pracodawcy praktycznie nie oferują w branży zdominowanej przez kobiety.

 

Komentarz redakcji:

Koniec mitu „pracy za kosmetyki”. Jak przenieść wnioski z Rankingu BoF na polskie podwórko?

Polska branża kosmetyczna, będąca potęgą produkcyjną w regionie CEE, jest lustrzanym odbiciem globalnych trendów. Jak wnioski z podcastu BoF i sukces światowych liderów przekładają się na nasze realia?

Polscy pracownicy równie chętnie aplikują do międzynarodowych koncernów (w tym silnie obecnego u nas L’Oréala) i dużych polskich producentów (np. Dr Irena Eris, Ziaja), szukając bezpieczeństwa. Z drugiej strony, rośnie pożądanie pracy w dynamicznych, polskich markach autorskich (jak Mokosh, Resibo czy Yope), które kuszą – podobnie jak ich zagraniczne odpowiedniki w zestawieniu BoF – płaską strukturą i bliskością z założycielami.

image

Rynek kosmetyków rośnie: 629 mld euro, beauty-tech, zakupy z AI i skok na Tik-Tok. Nowe prognozy [RAPORT]

Zjawisko „job lock” (tkwienie w firmie z obawy przed rynkiem przy jednoczesnej frustracji) jest w Polsce silne. Młode pokolenia nie nabiorą się już na „wpis do CV”. Magia znanego brandu beauty nie wynagrodzi braku podwyżek inflacyjnych, a transparentność siatki płac i dbałość o wellbeing to dziś rynkowy standard.

Wyniki rankingu to zasłużony powód do dumy dla L’Oréal czy Diora, ale prawdziwa lekcja płynie z kuluarów tej rywalizacji. Pracodawcy branży kosmtycznej muszą zrozumieć, że obietnice z kampanii wizerunkowych muszą mieć 100-procentowe pokrycie w codziennym doświadczeniu pracownika. W przeciwnym razie, nawet najpotężniejsze logo nie powstrzyma rotacji kadr.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.08.2026 17:02
e.l.f. Beauty rośnie o 36 proc. Firma coraz bliżej 2 mld dolarów sprzedaży
e.l.f. Beauty nie zwalnia. Rhode i Naturium napędzają rekordowe wynikiInstagram

e.l.f. Beauty ma za sobą kolejny rekordowy kwartał. Producent kosmetyków zwiększył sprzedaż o 36 proc., notując już 30. z rzędu kwartał wzrostów. Rosnące wyniki sprawiły, że spółka podniosła prognozy na cały rok i jest coraz bliżej osiągnięcia 2 mld dolarów rocznych przychodów. Duży udział w sukcesie mają zarówno marka e.l.f. Cosmetics, jak i przejęte w ostatnich latach Naturium oraz Rhode.

W tym artykule przeczytasz:

  • Siedem lat nieprzerwanego wzrostu e.l.f
  • Coraz bliżej granicy 2 mld dolarów
  • Co napędza wyniki?
  • Rhode już dokłada się do wyników
  • Marketing zamiast zatrzymywania gotówki
  • e.l.f. pokazuje, że skala nie musi oznaczać spowolnienia

Siedem lat nieprzerwanego wzrostu e.l.f

W pierwszym kwartale roku fiskalnego 2027 e.l.f. Beauty osiągnęło 479,4 mln dolarów przychodów, co oznacza wzrost o 36 proc. rok do roku. Wynik znacząco przewyższył oczekiwania analityków, którzy prognozowali sprzedaż na poziomie około 431 mln dolarów.

To już 30. kolejny kwartał wzrostu sprzedaży, co oznacza ponad siedem lat nieprzerwanego rozwoju firmy.

– Jestem dumny z naszego zespołu. Konsekwentny wzrost pokazuje siłę naszej strategii, portfolio marek i sposobu działania. W związku z obecnym tempem rozwoju podnosimy prognozy na cały rok fiskalny – powiedział Tarang Amin, prezes i dyrektor generalny e.l.f. Beauty.

Coraz bliżej granicy 2 mld dolarów

Po bardzo mocnym początku roku spółka podniosła prognozy sprzedaży na rok fiskalny 2027. Obecnie zakłada, że jej przychody wyniosą od 1,93 do 1,96 mld dolarów, podczas gdy wcześniejsze szacunki mówiły o 1,83–1,86 mld dolarów.

Jeszcze dwa lata temu e.l.f. po raz pierwszy przekroczyło poziom miliarda dolarów rocznej sprzedaży. Jeśli utrzyma obecne tempo, w ciągu zaledwie trzech lat niemal podwoi skalę działalności.

Firma spodziewa się obecnie wzrostu sprzedaży o 18–20 proc., podczas gdy wcześniej prognozowała 12–14 proc.

image

Zmiany w E.l.f. Beauty. Nowa prezes i większy nacisk na AI

Co napędza wyniki?

Za wzrost odpowiada zarówno sprzedaż w sieciach detalicznych, jak i kanał e-commerce. Spółka podkreśla, że dobre wyniki osiągnęła zarówno na rynku amerykańskim, jak i w sprzedaży międzynarodowej.

Skorygowany zysk netto wyniósł 104,6 mln dolarów, wobec 51,3 mln dolarów rok wcześniej. Z kolei zysk netto według standardów GAAP osiągnął 66,6 mln dolarów.

Rhode już dokłada się do wyników

Na rezultaty finansowe wpływ zaczyna mieć również przejęta w tym roku marka Rhode, założona przez Hailey Bieber. e.l.f. poinformowało, że przy okazji rozliczania transakcji ujęło korektę wartości godziwej w wysokości 16,1 mln dolarów, wynikającą z lepszych od oczekiwanych rezultatów sprzedażowych Rhode.

Przejęcie jednej z najgłośniejszych marek beauty ostatnich lat może okazać się dla e.l.f. jednym z najważniejszych motorów wzrostu.

image

Rodzinny biznes. Rhode wchodzi w nową kategorię, w planie współpraca z Justinem Bieberem

Marketing zamiast zatrzymywania gotówki

Podczas rozmowy z WWD Tarang Amin zdradził również, że firma odzyskała około 50 mln dolarów związanych z wcześniej zapłaconymi cłami importowymi w Stanach Zjednoczonych.

Środki nie trafią jednak na poprawę wyniku finansowego, lecz zostaną przeznaczone na dalszy rozwój marek.

Jak zapowiedział prezes, pieniądze zostaną wykorzystane na działania cenowe oraz zwiększenie wydatków marketingowych dla całego portfolio, obejmującego e.l.f. Cosmetics, Naturium i Rhode. Według spółki właśnie inwestycje w budowanie świadomości marek mają napędzać kolejne etapy wzrostu.

e.l.f. pokazuje, że skala nie musi oznaczać spowolnienia

Jeszcze kilka lat temu e.l.f. Beauty było postrzegane jako marka, która odniosła sukces głównie dzięki mediom społecznościowym i atrakcyjnym cenom. Dziś firma coraz wyraźniej udowadnia, że potrafi przekuć popularność w długoterminowy biznes. Trzydzieści kolejnych kwartałów wzrostu, rozwój poprzez przejęcia oraz konsekwentne inwestycje w marketing sprawiają, że spółka pozostaje jedną z najszybciej rosnących firm w globalnym sektorze beauty.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
12. sierpień 2026 07:14