StoryEditor
Producenci
30.11.2022 00:00

Kovalite Skin – męska pielęgnacja z funkcją Stress Relief

Artykuł sponsorowany
Artykuł sponsorowany
Standardy męskości i stosunek mężczyzn do kosmetyków zmieniają się. Szczególnie wyraźnie widać to na rynkach azjatyckich. Chris Krakowski, założyciel marki Kovalite Skin jest przekonany, że także w Polce konsumenci są gotowi otworzyć się na bardziej wyszukane rytuały pielęgnacyjne, zwłaszcza takie, które pomogą im poradzić sobie z wyzwaniami współczesnego życia.

Myślę, że warto abyśmy zaczęli od czasów sprzed Kovalite Skin. Ponad dekadę pracował Pan w Szanghaju, pomagając międzynarodowym firmom kosmetycznym budować pozycję na rynkach azjatyckich. Jak narodził się pomysł na własny brand? Czy to pandemia była punktem zwrotnym?

Chris Krakowski, założyciel marki Kovalite Skin: Filozofia i koncepcja marki Kovalite – choć może zdawać się, że jest odpowiedzią na obecne postpandemiczne czasy – powstała jeszcze przed COVID-19. W 2019 r. badałem trendy na chińskim rynku kosmetycznym i już wtedy mocno rysowała się tam idea minimalizmu w składach oraz wpływu kosmetyków na samopoczucie.

Z tego raportu wynikało też, że w Chinach, które są drugim kosmetycznym rynkiem na świecie, segment kosmetyków męskich urósł w latach 2018-19 o ponad 400 proc. Azjatyccy mężczyźni dbają o siebie na równi z kobietami, chcą używać kosmetyków. I to nie tylko pielęgnacyjnych – oferta makijażu męskiego zanotowała wzrost o 250 proc. Oferta marek, które w Chinach kierują swoją ofertę do mężczyzn stale się powiększa. Raport pokazał, że w tym samym kierunku dość wyraźnie rozwija się rynek w Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych. Kwestią czasu jest, kiedy te same zjawiska pojawią się u nas.

Jak wyglądają obecnie standardy męskości w Polsce i rynek męskich kosmetyków?

Na razie kosmetyki męskie to u nas wciąż nisza. Polacy dopiero się uczą poruszania w świecie beauty, choć są w tym coraz odważniejsi. Chodzą chociażby do barbera i korzystają z rosnącej oferty kosmetyków do brody. Coraz więcej z nich zauważa jednak, że na samej dbałości o zarost się nie kończy. Jednak w ofercie gabinetów kosmetycznych trudno jest im znaleźć propozycje typowo męskie. To się będzie zmieniać i chcę w tej zmianie uczestniczyć. Korzystając ze swoich wcześniejszych doświadczeń na rynkach bardziej pod tym względem zaawansowanych, postanowiłem pokazać mężczyznom, że mogą sobie pozwolić na poszukiwanie w pielęgnacji sposobu na odstresowanie się. Że powinni zrobić w swoim życiu miejsce na rytuały, które pozwolą im na wzięcie oddechu w codziennym zabieganiu. Że równowagi można szukać w drobnych czynnościach, takich jak choćby codzienna pielęgnacja skóry.

Kovalite powstało więc z myślą o wyzwaniach, z którymi musi się zmierzyć współczesny mężczyzna. Jaki on jest i jakie znaczenie mają dla niego kosmetyki?

Dzisiejszy mężczyzna to już nie jest zamknięty w sobie osobnik, schowany w skorupę i przygotowany na każdą szramę czy bliznę. To otwarty, gotowy do rozmowy o problemach, troskach codziennego życia człowiek, myślący o sobie w kategorii samorozwoju i pragnący jak najdłużej zachować zdrowie i dobry wygląd.

Czy wzorem azjatyckich konsumentów otwiera się też na produkty do makijażu?

Na to w Polsce nie jesteśmy jeszcze gotowi. Tu trzeba zacząć od podstaw. Tak jak marka Clinique, która 30 lat temu pokazała kobietom trzy kroki pielęgnacji, tak Kovalite wychodzi do męskich użytkowników kosmetyków z misją edukacyjną. Zasady są podobne – oferujemy trzy fundamentalne produkty i uczymy, jak je stosować, dlaczego ich używanie jest ważne i jakie korzyści może przynieść. 

A więc trzy kroki męskiej pielęgnacji to….

Po pierwsze mycie twarzy. Mężczyzna, który już zauważył, że skóra nie będzie wiecznie gładka i sprężysta, musi wiedzieć, że pielęgnacji nie zaczyna się od kremu przeciwzmarszczkowego. Pierwszym krokiem i najważniejszym produktem jest więc żel myjący. Jednak w przypadku marki Kovailte Skin taki produkt nie tylko usuwa zanieczyszczenia, ale też łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, a także odbudowuje naskórek. Do tego poprzez zastosowanie specjalnej kompozycji zapachowej działa pobudzająco, poprawia nastrój i rozjaśnia umysł. Jest wiec wspaniałym rytuałem na początek dnia lub na jego zakończenie, gdy wracamy po całym dniu pracy do domu.

Warto tez zwrócić uwagę, że żel został przygotowaliśmy tak, by sprawdzał się w demakijażu. I wbrew pierwszym skojarzeniom, nie chodziło nam o mocny, pełny makijaż. Podkłady czy kremy BB staną się niebawem może nie codziennością, ale produktami używanymi przez szerszą grupę męskich użytkowników. Już dziś wielu mężczyzn, np. z powodów zawodowych – prezenterów, polityków czy ekspertów – ma wykonywany make up przed wejściem na wizję. Teraz mają męski produkt do jego zmycia. Nasze produkty zostały też wymyślone z myślą o partnerkach. Kiedyś było tak, że mężczyzna chcąc skorzystać z kosmetyku do twarzy podbierał go swojej dziewczynie czy żonie. Dziś te role mogą zostać odwrócone.

Co dalej, w kolejnych dwóch krokach? Czy tu również ukrywa się rewolucyjna idea?

Kolejnym krokiem jest krem do twarzy. Ma on funkcję odprężającą, kojącą, wzmacniającą i nawilżającą. Jest przeznaczony do walki z suchą skórą. Skutecznie nawilża i wygładza, nadając jej świeży, rześki wygląd. Świetnie wzmacnia naczynia krwionośne. Radzi sobie z zaczerwienieniem i podrażnieniami po goleniu. I tu znów zapach sprawia, że produkt korzystnie wpływa na umysł w chwilach niepokoju.

Jeśli natomiast wyjątkowo potrzebujemy wyciszenia, spokoju i relaksu to warto sięgnąć po kolejny produkt z naszej linii – uspokajającą, odmładzającą i regenerującą maskę do twarzy. To bomba witaminowa, a jej naturalny zapach działa nostalgicznie. Przywołuje wspomnienia związane z miejscami wyciszenia, spokoju i relaksu. Maska nie wymaga zmycia po nałożeniu, jest więc idealnym produktem do zastosowania przed zaśnięciem albo przed wyjściem z domu. Mocny nacisk położyliśmy na aplikację tak aby była innowacyjną alternatywą dla zmywalnych i papierowych masek. Warto po nią sięgać 2-3 razy w tygodniu.

Czy ten nostalgiczny zapach jest wystarczająco męski, jak na obecne standardy?

Zapach jest wypadkową zastosowania olejków eterycznych z grejpfruta oraz czarnego świerku. Ten pierwszy wykazuje działanie oczyszczające, reguluje pracę gruczołów łojowych, działa przeciwbakteryjnie i bakteriostatycznie. Ma działanie lekko pobudzające i tonizujące. Olejek z czarnego świerku ma natomiast działanie relaksujące, łagodzi stres i niepokój, rozjaśnia umysł, działa lekko antyseptycznie, oczyszczająco i przeciwzapalnie. Ma korzystny wpływ na układ oddechowy. Z opinii użytkowników wynika, że te nuty zapachowe przywołują przyjemne wspomnienia z przeszłości, często z dzieciństwa, gdy ich życie było beztroskie lub gdy w trudniejszych monetach opieką otaczali ich kochający bliscy. Podoba się zarówno mężczyznom jak i kobietom. Po spełnieniu swojej odstresowującej funkcji ulatnia się. Wychodzimy z założenia, że produkty pielęgnacyjne nie powinny konkurować z produktami perfumeryjnymi.  

Przy tej okazji warto też dodać, że w kosmetykach Kovalite nie tylko zapach daje efekt stress relief. Wszystkie produkty zawierają wyciąg z prymulki, zastosowany pod postacią opatentowanego składnika Primadulcine. Zwiększa on syntezę kwasu hialuronowego o 47 proc, a także tworzy układ regulujący poziom kortyzolu w organizmie. W wyniku tego zmniejsza starzenie się skóry, wywołane stresem. A jak wiadomo kortyzol jest hormonem odpowiedzialnym za stres, lęk i depresję. Oferujemy wiec kosmetyki, które pomagają radzić sobie z szybkim tempem życia, niepewnością, lękami czy solastaligią, czyli smutkiem i niepokojem odczuwanymi w związku z drastycznymi zmianami zachodzącymi w środowisku naturalnym.

Koncepcja marki powstała na podstawie raportu o chińskim rynku kosmetycznym oraz oczekiwaniach tamtejszych konsumentów. Produkty są jednak odpowiedzią na potrzeby mężczyzn chyba na całym świecie. Gdzie jednak powstają?

Produkcja odbywa się całkowicie w Trójmieście. Tu skupiamy doświadczonych partnerów od receptur i produkcji, którzy realizują nasze innowacyjne pomysły zgodne ze strategią marki. Lokalność Kovalite jest dla nas bardzo ważna mimo ambicji, które sięgają poza granice Polski.

A gdzie produkty są sprzedawane?

Premiera marki odbyła się w marcu tego roku w Dubaju. Produkty, jako pozycjonowane w segmencie premium idealnie się wpasowały w tamtejszy rynek. Dobrze nas przyjęły kraje skandynawskie, którym bliska jest idea wellbeingu i ekologii, które stoją za Kovalite. W Polsce nasza dystrybucja jest na razie ograniczona do miejsc, w których w dotarciu do konsumentów zapewnione mamy wsparcie doradców. Jesteśmy więc obecni w drogerii internetowej Topestetic czy butikowych salonach w najbardziej atrakcyjnych miejscach na mapach dużych miast, jak np. w Elektrowni Powiśle w Warszawie. Chętnie nawiązujemy współpracę z miejscami, w których pojawiają się nasi potencjalni klienci, jak np. wspomniane już salony fryzjerskie czy barberskie. Na ich użytek przygotowaliśmy nawet autorski odprężający program masażu twarzy dla mężczyzn i kobiet. Bazuje na produktach Kovalite Skin i jest 10-20 minutową sesją relaksacyjną, którą można wprowadzić jako dodatkową usługę wykonywaną pomiędzy innymi usługami.

Ze względu na zastosowane składniki aktywne Kovalite pozycjonuje się jako marka premium. Czy to nie przeszkodzi w jej rozwoju na polskim rynku w obecnej inflacyjnej rzeczywistości?

Kovalite to propozycja dla świadomych konsumentów, którzy chcą zainwestować w siebie. Nasi klienci to osoby, które są gotowe zapłacić za to, że dostają produkt bardzo przemyślany i spełanijący swoje obietnice. Naturalne składniki aktywne w oferowanych przez nas kosmetykach mają wysoko-procentowe stężenia, by efekt był faktyczny, a nie jedynie deklaratywny. To ma oczywiście ogromny wpływ na końcową cenę produktu, stąd też nie będziemy zabiegać o szeroką dystrybucję. Liczymy jednak na jej rozwój o miejsca, które chcą przyciągać klientów o wysublimowanych potrzebach.

A sama nazwa? Czy i za nią ukrywa się jakaś historia?

Nazwa jest lekko przerobią wersją słowa kowelin (covellit). Jest to bardzo rzadko występujący, poszukiwany przez kolekcjonerów minerał o ciemnej barwie, który z pozoru nie ma w sobie nic atrakcyjnego. Bardzo męski minerał, ostry na krawędziach, jednak po obróbce może stać się elementem biżuterii. I tak widzimy współczesnego mężczyznę, który jeszcze jest trochę kanciasty, ale wydobyty ze swojej skorupy okazuje się gotowy na „oszlifowanie” i pokazanie światu swojej prawdziwej, delikatniejszej niż dotychczasowe pozory, twarzy.

W jakim kierunku marka zamierza się rozwijać? Czy będziecie wyznaczać trendy czy raczej przyglądacie się wnikliwie temu, na co jest gotowy polski czy europejski konsument?

Na razie, planując nowości, mocno stąpamy po ziemi. Równocześnie, tak jak do tej pory, nie zamierzamy proponować produktów, które byłby kopią dotychczasowej rynkowej oferty. Zawsze będą to propozycje wyróżniające się jakością i niosące ze sobą jakąś wartość dodaną, wychodzące poza stereotypowe myślenie o kosmetykach dla mężczyzn. Tak jak mówiłem na początku, segment ma ogromy potencjał, a dotychczasowe propozycje obecnych na rynku marek są dość konserwatywne.  Mogę zdradzić, że skupiając się na produktach skierowanych do męskiej części konsumentach, zamierzamy coraz bardziej wyraźniej mrugać okiem do kobiet. Myślę, że unikatowe właściwości naszych produktów przekonają wiele z nich, że np. w celach relaksacyjnych warto czasami sięgnąć po coś z męskiej półki.

Rozmawiała: Anna Zawadzka

Artykuł sponsorowany
Artykuł sponsorowany
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
03.08.2026 13:40
Koreański Amorepacific zwiększa zyski. Sprzedaż rośnie o 28 proc.
Amorepacific zwiększył w II kwartale zysk operacyjny o 53,3 proc. Sprzedaż zagraniczna wzrosła o 28 proc., mimo spadku w Chinach.fot. Fot. Shutterstock

Grupa Amorepacific zwiększyła w II kwartale 2026 roku przychody o 14,6 proc., a zysk operacyjny o 53,3 proc. Firma mocno rozwija sprzedaż poza Koreą Południową. Przychody zagraniczne wzrosły o 28 proc., a wzrost w Ameryce Północnej, Europie i Japonii zrekompensował spadek sprzedaży w Chinach kontynentalnych.

Amorepacific zwiększa przychody i zysk operacyjny

Grupa Amorepacific odnotowała dwucyfrowy wzrost przychodów i zysku operacyjnego w drugim kwartale 2026 roku. Wyniki były wspierane przez silny popyt krajowy oraz rozwój sprzedaży na rynkach międzynarodowych, przede wszystkim w Ameryce Północnej, Europie i Japonii.

Przychody grupy wzrosły rok do roku o 14,6 proc., do 1,2543 bln KRW. Zysk operacyjny zwiększył się natomiast o 53,3 proc., do 122,8 mld KRW.

- Główna spółka zależna grupy, Amorepacific, odnotowała wzrost przychodów o 17 proc. oraz zysku operacyjnego o 59 proc. Sprzedaż zagraniczna zwiększyła się o 28 proc., a zagraniczny zysk operacyjny niemal się podwoił - podaje globalcosmeticsnews.com.

image

Koreańska pielęgnacja w Biedronce. Sieć rozwija ofertę kosmetyczną

Marki kosmetyczne rosną w Korei Południowej

Na rynku Korei Południowej wzrost odnotowały marki z segmentów premium, dermokosmetyków i pielęgnacji włosów. Wśród nich znalazły się:

  •  Sulwhasoo 
  • HERA
  • AESTURA 
  • ILLIYOON
  • LANEIGE 
  • Mise-en-Scène

Przypomnijmy, że sprzedaż tych marek była wspierana przez kanały internetowe, sklepy wielomarkowe (MBS) oraz domy towarowe.

image

Koreańskie marki beauty zdobywają kolejne rynki. Europa Zachodnia notuje 58-procentowy wzrost

Amorepacific rozwija sprzedaż na rynkach zagranicznych

Wzrost sprzedaży zagranicznej był związany m.in. z wynikami podczas Amazon Prime Day. Marki LANEIGE, COSRX, ILLIYOON i Mise-en-Scène znalazły się wśród najlepiej sprzedających się marek kosmetycznych podczas wydarzenia.

COSRX zajęła również czołowe pozycje w sprzedaży na Amazonie w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Z kolei w Japonii firma odnotowała rekordową sprzedaż podczas kampanii Qoo10 Mega Wari.

Jednocześnie Amorepacific odnotował spadek przychodów w Chinach kontynentalnych. Firma prowadzi tam obecnie optymalizację kanałów sprzedaży.

Spadek sprzedaży w Chinach został z nawiązką zrekompensowany przez wzrost w Ameryce Północnej, Europie i Japonii. Wyniki wskazują tym samym na rosnące znaczenie rynków poza Chinami w rozwoju międzynarodowej działalności grupy.

Amorepacific stawia na globalną ekspansję

Firma kontynuuje realizację długoterminowej strategii „Create New Beauty”. Obejmuje ona: 

  • globalną ekspansję
  • rozwój innowacji opartych na biotechnologii
  • integrację sztucznej inteligencji 
  • transformację organizacyjną

image

Ranking widoczności AI: TOP 10 drogerii w Polsce. Jak mniejsze marki ogrywają sieci premium?

Wyniki za II kwartał 2026 roku pokazują dalszą dywersyfikację działalności Amorepacific poza Chinami. Wzrost w Ameryce Północnej, Europie i Japonii wspiera strategię globalnej ekspansji firmy. 

Jednocześnie poprawa rentowności przy rosnącej sprzedaży międzynarodowej pokazuje możliwość dalszego rozwijania marek premium i wzmacniania pozycji firmy na globalnym rynku kosmetycznym.

Źródło: Amorepacific Group

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
03.08.2026 11:41
Konsultacje SEAC i RAC dla PFAS – czy nadchodzą kolejne restrykcje dla branży kosmetycznej?
Branżę kosmetyczną czeka intensywny okres dostosowywania receptur i łańcuchów dostaw surowców do nowych wymagańShutterstock

Do 25 maja 2026 roku trwały konsultacje projektu opinii Komitetu ds. Analiz Społeczno-Ekonomicznych (SEAC) w sprawie proponowanego ograniczenia stosowania substancji per- i polifluoroalkilowych (PFAS). Po marcowym przyjęciu przez Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) naukowej oceny ryzyka związanego z PFAS, Komitet SEAC rozpoczął analizę społeczno-ekonomicznych skutków planowanych restrykcji dla PFAS.

Prace nad ograniczeniem wyraźnie nabierają tempa i zmierzają w kierunku jednego z największych ograniczeń chemicznych w historii rozporządzenia REACH (ang. Registration, Evaluation, Authorisation and Restriction). Proponowane regulacje mogą bowiem objąć ponad 10 000 substancji jednocześnie, a ich konsekwencje będą odczuwalne nie tylko w branży kosmetycznej, ale również w wielu innych sektorach gospodarki.

PFAS – czym są „wieczne chemikalia”?

PFAS (ang. per- and polyfluoroalkyl substances) to szeroka grupa związków chemicznych per- i polifluoroalkilowych, których struktura zawiera co najmniej jeden w pełni fluorowany atom węgla, najczęściej występujący w postaci grupy –CF₃ lub –CF₂–. Charakterystyczną właściwością tych substancji jest obecność wyjątkowo trwałych wiązań węgiel–fluor (C–F), które są jednymi z najsilniejszych wiązań występujących w chemii organicznej. To właśnie one odpowiadają za wysoką odporność PFAS na degradację i ich dużą trwałość w środowisku, stąd związki te często określane są mianem „wiecznych chemikaliów” (ang. forever chemicals).

Określenie PFAS nie dotyczy jednej, konkretnej substancji, ale ogromnej grupy związków chemicznych. W bazach chemicznych zidentyfikowanych zostało ponad 10 000 struktur, które spełniały kryteria przyjętej definicji PFAS.

Zastosowanie PFAS w produktach kosmetycznych

W produktach kosmetycznych związki PFAS znalazły zastosowanie przede wszystkim ze względu na swoje właściwości technologiczne, takie jak przykładowo:

  • zwiększenie odporności produktu na działanie wody i sebum,
  • poprawienie trwałości makijażu,
  • tworzenie cienkiego, gładkiego filmu na powierzchni skóry,
  • poprawę rozprowadzania produktu oraz jego aplikacji.

PFAS najczęściej stosowane były przede wszystkim w produktach, od których klient oczekuje wysokiej trwałości lub wodoodporności, m.in. w maskarach i eyelinerach, długotrwałych podkładach, pomadkach, kosmetykach wodoodpornych, a także w niektórych produktach przeciwsłonecznych. W recepturach kosmetycznych stosowano również fluoropolimery, których zadaniem było m.in. zwiększenie trwałości produktu oraz jego odporności na działanie wody i innych czynników zewnętrznych.

Od regulacji pojedynczych substancji do ograniczenia całej grupy PFAS

W przeszłości działania regulacyjne koncentrowały się przede wszystkim na pojedynczych substancjach należących do grupy PFAS, takich jak PFOA (kwas perfluorooktanowy) czy PFOS (kwas perfluorooktanosulfonowy). Aktualnie zmienia się podejście regulatorów – zamiast analizowania i regulowania poszczególnych związków to coraz częściej proponuje się objęcie ograniczeniami całej, bardzo szerokiej grupy PFAS.

image

PFAS w UE – przyjęcie opinii RAC i konsekwencje dla przemysłu

W wyniku propozycji przedłożonej przez pięć państw – Niemcy, Danię, Holandię, Norwegię i Szwecję – Unia Europejska prowadzi prace nad jednym z największych ograniczeń chemicznych w historii rozporządzenia REACH. Proponowane ograniczenie PFAS ma zostać wprowadzone w ramach załącznika XVII do REACH.

W wyniku przedłożenia propozycji projektu przez pięć państw - Niemcy, Danię, Holandię, Norwegię i Szwecję -Unia Europejska prowadzi prace nad jedną z największych restrykcji chemicznych w historii rozporządzenia REACH. Proponowane ograniczenia PFAS planowo ma zostać wprowadzone w ramach załącznika XVII do REACH.

Obecnie projekt jest oceniany przez poniższe Komitety działające przy ECHA:

  • RAC (Risk Assessment Committee) – pod kątem oceny ryzyka dla zdrowia i środowiska,
  • SEAC (Socio-Economic Analysis Committee) – pod kątem analizy skutków społeczno-ekonomicznych.

Przyjęcie ostatecznej opinii SEAC planowane jest do końca 2026 roku. Po jej przyjęciu zakończy się naukowa ocena proponowanego ograniczenia prowadzona przez komitety ECHA. Następnie obie końcowe opinie RAC i SEAC zostaną przekazane Komisji Europejskiej.

Na ich podstawie Komisja Europejska przygotuje projekt ograniczenia, który następnie zostanie omówiony i poddany głosowaniu w Komitecie REACH, złożonym z przedstawicieli państw członkowskich Unii Europejskiej. Dopiero po przejściu niniejszego procesu, możliwe będzie przyjęcie ostatecznych przepisów i określenie szczegółowych warunków, a także terminów ich zastosowania.

Jednocześnie niektóre kraje nie czekają na zakończenie procesu na poziomie całej Unii Europejskiej i już zaczęły wprowadzać własne ograniczenia dotyczące PFAS w kosmetykach. Od początku stycznia 2026 roku we Francji obowiązują przepisy zakazujące sprzedaży produktów kosmetycznych, które zawierają celowo dodane związki PFAS. Podobne restrykcje dla produktów kosmetycznych zostały przyjęte również w niektórych stanach USA, np. w Kalifornii.

Stanowisko RAC w sprawie ograniczenia PFAS

Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC) zajmuje się oceną ryzyka, jakie substancje chemiczne mogą stwarzać dla zdrowia ludzi i środowiska w ramach rozporządzenia REACH.

W przypadku PFAS zadaniem RAC było określenie, czy substancje te stwarzają ryzyko dla ludzi i środowiska, a także ocena czy proponowane ogólnounijne ograniczenie w ramach REACH jest odpowiednim środkiem pozwalającym na ograniczenie takiego ryzyka.

Po kilku latach prac, w które zaangażowani byli sprawozdawcy, członkowie RAC, eksperci ECHA oraz przedstawiciele zainteresowanych stron, Komitet uznał, że PFAS stanowią narastające zagrożenie dla zdrowia ludzi i środowiska, a podjęcie dalszych działań regulacyjnych jest konieczne.

Jednym z argumentów przemawiających za wprowadzeniem ograniczenia jest wyjątkowo wysoka trwałość PFAS. Substancje te bardzo wolno ulegają degradacji, przez co mogą pozostawać w środowisku przez długi czas i prowadzić do stopniowego wzrostu narażenia.

Stanowisko SEAC dotyczące stosowania PFAS w kosmetykach

Ocena propozycji wdrożenia ograniczeń Komitetu ds. Analiz Społeczno-Ekonomicznych (SEAC) obejmuje zarówno produkty kosmetyczne zawierające PFAS, jak i wykorzystanie kwasu trifluorooctowego (TFA) w syntezie peptydów stosowanych jako surowce kosmetyczne.

image

Co dalej z PFAS w kosmetykach? FDA: Nie jesteśmy pewni

Zadaniem SEAC jest ocena, czy proponowane ogólnounijne ograniczenie stosowania PFAS jest proporcjonalne z punktu widzenia skutków społeczno-ekonomicznych. Punktem wyjścia dla tej analizy jest ocena ryzyka przygotowana przez Komitet ds. Oceny Ryzyka (RAC). Następnie SEAC porównuje przewidywane korzyści dla zdrowia ludzi i środowiska wynikające z ograniczenia emisji PFAS z potencjalnymi kosztami dla przemysłu, konsumentów, dostawców alternatywnych rozwiązań oraz całego społeczeństwa.

W opublikowanym projekcie opinii SEAC zasadniczo popiera wprowadzenie szerokiego ograniczenia stosowania PFAS na poziomie Unii Europejskiej. Jednocześnie Komitet wskazuje, że w wybranych sektorach uzasadnione mogą być czasowe odstępstwa, ze względu na brak dostępności alternatywnych rozwiązań lub możliwości ich wdrożenia z przyczyn technicznych lub ekonomicznych.

Ocena została przeprowadzona oddzielnie dla każdego zastosowania PFAS i uwzględniała m.in.:

  • dostępność alternatywnych rozwiązań,
  • wielkość emisji PFAS,
  • czas potrzebny na zastąpienie PFAS,
  • koszty wdrożenia zmian,
  • przewidywane korzyści wynikające z ograniczeń,
  • szersze skutki społeczno-ekonomiczne.

W odniesieniu do produktów kosmetycznych zawierających PFAS, Komitet SEAC uznał, że nie ma żadnych podstaw do wprowadzenia odstępstw od proponowanego ograniczenia. Zdaniem Komitetu dostępność alternatywnych rozwiązań jest na ten moment wystarczająca, a potencjalne korzyści wynikające z ograniczenia emisji PFAS przewyższają koszty dostosowania dla sektora.

Odrębnie ocenione zostało wykorzystanie kwasu trifluorooctowego (TFA) w syntezie peptydów stosowanych jako surowce kosmetyczne. W tym przypadku SEAC wskazał, że dostępne informacje nie pozwalają na jednoznaczną ocenę dostępności odpowiednich alternatyw oraz konsekwencji proponowanego ograniczenia, stąd ten temat wymaga dalszej analizy.

PFAS – co dalej z branżą kosmetyczną?

Zmiana podejścia w postrzeganiu PFAS – nie jako pojedynczej substancji, a jako całej grupy związków chemicznych – istotnie zmienia sposób, w jaki branża kosmetyczna powinna patrzeć na ocenę surowców oraz projektowanie receptur kosmetycznych.

Rynek produktów kosmetycznych powinien zacząć się stopniowo przygotowywać na konieczność reformulacji receptur, zwłaszcza tych, gdzie PFAS odpowiadają za wodoodporność, trwałość czy właściwości filmotwórcze. Kosmetyki wodoodporne oraz typu long-lasting będą najbardziej wymagające do zmiany surowca będącego alternatywną opcją dla PFAS. Zastąpienie jednego składnika nie zawsze może być wystarczające, aby zachować właściwości produktu, w niektórych przypadkach konieczne może być wprowadzenie większych zmian w recepturze.

Producenci będą musieli również dokładnie przeanalizować wykorzystywane surowce pod kątem obecności PFAS jako potencjalnych zanieczyszczeń technologicznych. Coraz większego znaczenia nabierze współpraca z dostawcami pod kątem udostępnienia odpowiedniej dokumentacji dla surowców kosmetycznych.

image

Guardian: PFAsy w prezerwatywach w i drogerii erotycznej są realnym zagrożeniem dla konsumentów i konsumentek

Przy wdrożeniu działań związanych z zastąpienie PFAS, wyzwaniem może się okazać zachowanie tych samych właściwości sensorycznych i porównywalnego poziomu trwałości produktu. Dodatkowo dochodzą jeszcze równolegle prowadzone regulacje dotyczące mikroplastików czy niższych limitów zanieczyszczeń dla silikonów cyklicznych.

Kierunek zmian regulacyjnych zmierza w stronę szerokiego ograniczenia PFAS, a wraz z nim większej kontroli nad ich obecnością w produktach i surowcach kosmetycznych. Branżę kosmetyczną czeka intensywny okres dostosowywania receptur i łańcuchów dostaw surowców do nowych wymagań. Jednocześnie może być to bodzieć do rozwoju nowych technologii i poszukiwania alternatywnych rozwiązań, które pozwolą uzyskać trwałe produkty bez konieczności stosowania PFAS.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. sierpień 2026 01:52