StoryEditor
Producenci
24.03.2021 00:00

KPMG: W 2020 skurczył się rynek dóbr luksusowych w Polsce. Kosmetyki i perfumy aż o 16,6 proc.

W 2020 r. wartość rynku dóbr luksusowych w Polsce skurczyła się w stosunku do poprzedniego roku o 5 proc., do 24 mld zł. Skutki pandemii najbardziej odczuły luksusowe hotele i spa, najmniej segment samochodów luksusowych. Kosmetyki i perfumy zanotowały prawie 17- proc. spadek. Takie są wyniki zaprezentowanej we wtorek 11. edycji raportu KPMG.

Podczas konferencji prasowej online poinformowano, że w minionym roku rynek dóbr luksusowych w Polsce był wart 24 mld zł, o 4,9 proc. mniej niż przed rokiem.

Najmniejszy spadek (o 1,6 proc.) dotknął segment samochodów luksusowych i premium. Inne kategorie, w tym luksusowe alkohole, odzież, kosmetyki i perfumy zanotowały po kilkunastoprocentowe spadki. W przypadku usług hotelarskich i spa spadek sięgnął 50 proc.

Rynek luksusowej odzieży i akcesoriów zmniejszył się o 19,9 proc. r/r i osiągnął wartość 2,5 mld zł.  Z kolei niższa o 16,6 proc. wartość sprzedaży luksusowych kosmetyków i perfum spowodowała, że segment ten osiągnął wartość 833 mln zł na koniec 2020 r. Sektor luksusowych hoteli i SPA w ubiegłym roku zmniejszył się o połowę do 748 mln zł.

W opinii KPMG do stanu sprzed pandemii najszybciej, bo już w tym roku, powinien wrócić segment samochodów luksusowych, a w następnym roku, 2022, luksusowe usługi hotelowe, przy założeniu, że pandemia ustąpi. Rynek alkoholi powinien osiągnąć poziom sprzed pandemii w 2023 roku, kosmetyki i perfumy - w 2024 roku, a biżuteria i zegarki po 2025 roku.

Kto nabywa dobra luksusowe?

KPMG wskazuje, że kluczowymi odbiorcami dóbr luksusowych są osoby zamożne, których miesięcznie zarobki brutto przekraczają 20 tys. złotych, w tym osoby bogate z miesięcznymi zarobkami powyżej 50 tys. złotych brutto. W 2019 roku w Polsce mieszkało odpowiednio 265,4 tys. zamożnych (wzrost o 13,2 proc. r/r), a ich łączne dochody brutto w 2019 r. wyniosły 174,2 mld zł. W tej grupie było 69,1 tys. osób bogatych, o 3,6 proc. więcej niż w 2018 r. Łączny dochód brutto bogatych Polaków w 2019 r. wyniósł 102,9 mld zł.

Według raportu praktycznie nie zmieniła się liczba bardzo bogatych osób, zarabiających rocznie powyżej 1 mln zł brutto. W 2019 r. w Polsce było 32,1 tys. takich osób (wzrost o 0,1 proc. r/r), a ich łączne dochody wyniosły 74,1 mld zł - wzrost o 7,8 proc. w stosunku do 2018 r.

Wskazano, że w ostatnich latach rośnie liczba dobrze zarabiających Polaków, czyli osób osiągających miesięczne dochody brutto przekraczające 7,1 tys. zł. W 2019 roku takich osób było 1,7 mln, o 17,5 proc. więcej w porównaniu z poprzednim rokiem.

Pomimo pandemii na koniec I połowy 2020 r. całkowita wartość majątku zgromadzonego przez gospodarstwa domowe w Polsce wzrosła o 8,4 proc. wynosząc prawie 2,4 bln zł. O prawie jedną trzecią powiększył się majątek Polaków przechowywany w gotówce.

Poinformowano też, że w Polsce mieszka 134 tys. osób, których majątek netto przekracza wartość 1 mln dolarów. W rankingu analizowanych państw Europy z największą liczbą milionerów Polska wyprzedziła takie kraje jak Grecja, Portugalia oraz Finlandia.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 17:17