StoryEditor
Producenci
27.08.2021 00:00

Leki bez recepty i suplementy diety tylko nieznacznie zyskały podczas pandemii

Wartość sprzedaży leków i suplementów diety (wraz z dietetycznymi środkami spożywczymi) we wszystkich kanałach (aptekach, sklepach i internecie) wyniosła w 2020 r. nieco ponad 15 mld zł. Było to prawie 4 proc. więcej niż przed pandemią, wynika z najnowszego raportu PMR „Rynek produktów OTC w Polsce 2021. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2021-2026”. W 2020 r. więcej Polaków sięgnęło po witaminy i minerały oraz leki przeciwwirusowe, natomiast znacząco spadła sprzedaż drogich, bardziej „luksusowych” preparatów. W kolejnych latach sprzedaż w segmencie OTC będzie rosła o 4-6 proc. rocznie.

Już w poprzedniej edycji raportu (opracowanej w kwietniu 2020 r.) firma badawcza PMR wykazała, że rynek produktów wydawanych bez recepty jest jednym z najmniej dotkniętych sytuacją związaną z koronawirusem w całej gospodarce. Oznacza to, że sektor ten wyszedł „obronną ręką” z pandemii (co w 2020 r. oznaczało brak spadków), choć sprzedaż w wielu kategoriach spadła.

Dobry rok dla witamin i produktów na odporność

Pomimo spadku popytu na bardziej luksusowe i droższe produkty, wiele kategorii OTC cieszyło się dużym zainteresowaniem ze strony konsumentów. W czasach pandemii nasiliły się też pewne problemy zdrowotne i związane z nimi potrzeby (konieczność stosowania witamin, leków przeciwwirusowych, na odporność, na problemy psychiczne, dolegliwości związane z bardziej siedzącym trybem życia), a niektóre dotychczasowe zeszły chwilowo na drugi plan (np. infekcje grypowe, problemy gastryczne związane m.in z podróżami).

Z punktu widzenia kanałów sprzedaży, największe restrykcje dotyczyły placówek stacjonarnych obrotu pozaaptecznego – PMR szacuje, że sprzedaż leków i suplementów diety w tym kanale spadła o kilka procent pod względem wartości w stosunku do roku 2019.

Pogorszenie się sytuacji finansowej oraz niepewność co do przyszłości, były czynnikami hamującymi zakupy OTC w 2020 r. w wielu kategoriach, szczególnie droższych produktów.

W 2021 r. wzrost rynku wciąż ograniczony

W 2021 r. wzrost na rynku OTC będzie według prognoz PMR dodatni i kilkuprocentowy.

– Warto jednak zaznaczyć, że w 2021 r. nie dojdzie do znacząco wysokiej dynamiki, co wynika ze słabej sprzedaży w pierwszym kwartale. Doszło wtedy do spadku wartości sprzedaży rok do roku, co wynikało z braku zjawiska „paniki zakupowej” w styczniu i lutym oraz wysokiej bazy z marca 2020 r. – czytamy w raporcie „Rynek produktów OTC w Polsce 2021. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2021-2026”.

Według analityków PMR, restrykcje i nadal relatywnie wysoka niepewność (obecne szczególnie do kwietnia 2021 r.) skutkowały też zwiększoną koniecznością ograniczania konsumpcji i zwiększania oszczędności, a w konsekwencji zmniejszaniem wydatków, w tym tych związanych z rynkiem leków OTC oraz suplementów diety. Istotne znaczenie miała również ograniczona mobilność Polaków, skutkująca m.in. niższą zachorowalnością na grypę.

Jednak sprzyjająco wpływać będzie na rynek sytuacja ekonomiczna. PMR szacuje, że w kolejnych latach sprzedaż w segmencie OTC będzie rosła o 4-6 proc. rocznie.

Czynnikiem stymulującym sprzedaż będzie rosnący trend dbałości Polaków o zdrowie, wzrost skali pewnych problemów zdrowotnych na skutek pandemii (np. chorób psychicznych), jak również zwiększenie się zachorowalności na skutek zaniedbań w badaniach diagnostycznych i wizytach lekarskich w czasie pandemii np. układu krążenia.

Wzrosty rynku napędzane będą również przez konsumpcję gospodarstw domowych, wspieraną przez dobrą sytuację na rynku pracy.

Ponadto, w prognozie PMR dość istotny jest czynnik demograficzny – wzrasta liczba osób w starszym wieku, generujących istotny popyt na leki i suplementy diety. Co więcej, w najbliższych latach przewidywana jest podwyższona inflacja, co będzie miało wpływ również na ceny wyrobów farmaceutycznych, a w efekcie na prognozowaną wartość rynku.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
19.05.2026 12:18
Strajk w fabryce Puig pod Barceloną. Związki zawodowe protestują przeciw nierównym płacom
Strajk w fabryce Puig, producenta m.in kosmetyków Charlotte TilburyInstagram Charlotte Tilburt

Pracownicy zakładu produkcyjnego Puig w Vacarisses pod Barceloną zapowiedzieli 24-godzinny strajk. Powodem protestu mają być różnice płacowe pomiędzy grupami pracowników zatrudnionych w tej samej firmie.

W tym artykule przeczytasz:

  • Protest w Puig obejmie wszystkie zmiany produkcyjne
  • Dlaczego pracownicy Puig zdecydowali się na strajk?

  • Napięcia w ważnym momencie dla Puig. W tle konsolidacja z The Estée Lauder Companies

  • Beauty manufacturing coraz bardziej pod presją kosztów

  • Europa pozostaje kluczowym centrum produkcji beauty

Akcję organizuje związek zawodowy CGT, który zarzuca hiszpańskiemu gigantowi beauty brak reakcji na zgłaszane od miesięcy problemy dotyczące wynagrodzeń i warunków zatrudnienia.

Protest w Puig obejmie wszystkie zmiany produkcyjne

Według informacji przekazanych przez CGT strajk ma objąć wszystkie trzy zmiany pracujące w fabryce Vacarisses.

Zakład produkuje kosmetyki i produkty skin care dla marek należących do portfolio Puig, w tym m.in. Charlotte Tilbury, Byredo, Dries Van Noten czy Uriage.

Związkowcy zapowiadają również protesty przed siedzibą firmy w L’Hospitalet de Llobregat pod Barceloną.

image

Estée Lauder szuka 5 mld euro na transakcję z Puig. Trwają rozmowy o połączeniu

Dlaczego pracownicy Puig zdecydowali się na strajk?

CGT twierdzi, że głównym źródłem konfliktu są różnice w wynagrodzeniach pomiędzy poszczególnymi grupami pracowników wykonujących podobne obowiązki w obrębie tej samej organizacji. Według przedstawicieli związku firma miała dotychczas nie przedstawić satysfakcjonujących propozycji rozwiązania sporu.

Organizacja ostrzega również, że jeśli negocjacje nie przyniosą efektów, pracownicy mogą zdecydować się na kolejne działania protestacyjne.

Napięcia w ważnym momencie dla Puig. W tle konsolidacja z The Estée Lauder Companies

Strajk pojawia się w szczególnie istotnym momencie dla Puig.

Firma znajduje się obecnie w centrum branżowych spekulacji dotyczących możliwego połączenia z The Estée Lauder Companies. Ewentualna transakcja mogłaby doprowadzić do powstania jednego z największych graczy globalnego rynku beauty.

Choć rozmowy pozostają na wczesnym etapie, analitycy wskazują, że potencjalna konsolidacja może zwiększać presję na efektywność operacyjną i kontrolę kosztów w obu organizacjach.

image

Estée Lauder ma chętnych na swoje marki. Co dalej z Too Faced i Dr. Jart+?

Beauty manufacturing coraz bardziej pod presją kosztów

Eksperci branżowi zwracają uwagę, że napięcia wokół wynagrodzeń stają się coraz częstszym problemem również w sektorze beauty manufacturing.

Rosnące koszty pracy, presja inflacyjna oraz konieczność utrzymania konkurencyjności produkcji powodują, że firmy kosmetyczne coraz częściej mierzą się z konfliktami dotyczącymi płac i organizacji pracy. Jednocześnie globalne koncerny beauty starają się utrzymać wysoką rentowność przy jednoczesnych inwestycjach w premiumizację, digitalizację i rozwój nowych kategorii, takich jak fragrance czy dermocosmetics.

Europa pozostaje kluczowym centrum produkcji beauty

Zakład w Vacarisses należy do ważniejszych centrów produkcyjnych grupy Puig w Europie.

Fabryka odpowiada za produkcję kosmetyków i pielęgnacji dla kilku globalnych marek premium, co oznacza, że ewentualne przedłużające się protesty mogłyby wpłynąć na operacje i łańcuch dostaw wybranych brandów.

Na razie firma nie odniosła się publicznie do zarzutów związkowców.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
19.05.2026 10:43
Estée Lauder ma chętnych na swoje marki. Co dalej z Too Faced i Dr. Jart+?
Estée Lauder otrzymało oferty zakupu Too Faced i Dr. Jart+Instagram Dr. Jart+

The Estée Lauder Companies otrzymało finalne oferty zakupu marek Too Faced, Smashbox oraz Dr. Jart+. Według branżowych mediów proces sprzedaży może zakończyć się w ciągu najbliższych tygodni.

W tym artykule przeczytasz:

  • Estée Lauder chce uporządkować portfolio marek
  • Too Faced i Smashbox coraz słabsze
  • Dlaczego Dr. Jart+ może zainteresować inwestorów skin care?
  • Estée Lauder przyspiesza restrukturyzację
  • Czy The Estée Lauder Companies i Puig połączą siły?
  • Beauty giants coraz częściej stawiają na „portfolio optimization”

Potencjalne transakcje są częścią restrukturyzacji i upraszczania portfolio amerykańskiego giganta kosmetycznego, który od miesięcy szuka sposobów na poprawę wyników i zwiększenie efektywności operacyjnej.

Estée Lauder chce uporządkować portfolio marek

Początkowo marki miały zostać wystawione na sprzedaż jako jeden pakiet. Ostatecznie jednak strategia została zmieniona — Too Faced i Smashbox są oferowane razem, natomiast Dr. Jart+ ma być sprzedawany osobno.

Według informacji cytowanych przez WWD część zainteresowanych podmiotów analizuje zakup wszystkich trzech brandów jednocześnie, podczas gdy inni potencjalni inwestorzy skupiają się wyłącznie na segmencie makeup lub skin care.

Firma nie komentuje oficjalnie przebiegu procesu sprzedażowego.

image

Estée Lauder zapłaci 210 mln dolarów po sporze o sprzedaż w Chinach

Too Faced i Smashbox coraz słabsze

Eksperci rynku zwracają uwagę, że potencjalna sprzedaż marek makeupowych może być próbą skoncentrowania inwestycji na kluczowych filarach wzrostu.

Segment kolorówki pozostaje dziś mocno konkurencyjny, szczególnie pod presją dynamicznie rozwijających się marek influencer-driven, indie beauty oraz brandów budowanych wokół TikToka i social commerce.

Choć Too Faced nadal pozostaje rozpoznawalnym graczem w segmencie premium makeup, marka w ostatnich latach straciła część impetu na rzecz nowszych brandów generujących większy buzz w social mediach.

Dlaczego Dr. Jart+ może zainteresować inwestorów skin care?

Osobne zainteresowanie budzi Dr. Jart+, które działa na styku dermokosmetyków, K-beauty i premium skin care.

Analitycy podkreślają, że marka nadal ma silny potencjał globalny, szczególnie w kontekście rosnącego zainteresowania konsumentów segmentem skin barrier care, dermocosmetics oraz koreańską pielęgnacją.

Dla potencjalnych inwestorów Dr. Jart+ może być atrakcyjnym aktywem dzięki mocnej pozycji w Azji oraz rozpoznawalności na rynku amerykańskim i europejskim.

Estée Lauder przyspiesza restrukturyzację

Możliwa sprzedaż marek pojawia się w momencie intensywnych zmian wewnątrz The Estée Lauder Companies.

CEO firmy Stéphane de La Faverie już wcześniej zapowiadał przegląd portfolio i koncentrację na najważniejszych strategicznie brandach. Koncern prowadzi również szeroko zakrojone działania restrukturyzacyjne obejmujące redukcję kosztów, zmiany organizacyjne oraz optymalizację globalnych operacji.

image

Estée Lauder szuka 5 mld euro na transakcję z Puig. Trwają rozmowy o połączeniu

Czy The Estée Lauder Companies i Puig połączą siły?

Równolegle firma potwierdziła także prowadzenie wstępnych rozmów z Puig dotyczących potencjalnego połączenia biznesów.

Gdyby transakcja doszła do skutku, mogłaby stać się jedną z największych konsolidacji ostatnich lat w globalnej branży beauty. Według wcześniejszych doniesień połączona grupa mogłaby osiągnąć wartość nawet około 40 mld dolarów, choć żadna wycena nie została oficjalnie potwierdzona.

Puig zaznacza jednak, że rozmowy pozostają na wczesnym etapie i obecnie nie ma pewności, czy transakcja zostanie zrealizowana.

Beauty giants coraz częściej stawiają na „portfolio optimization”

Analitycy zauważają, że globalne koncerny kosmetyczne coraz częściej upraszczają swoje portfolio, koncentrując się na markach generujących najwyższy wzrost i największą rentowność. Oznacza to większy nacisk na fragrance, premium skin care, dermocosmetics i brandy silnie obecne w digitalu oraz social commerce.

Dla Estée Lauder sprzedaż części marek mogłaby oznaczać nie tylko poprawę elastyczności finansowej, ale również łatwiejsze zarządzanie portfolio w coraz bardziej wymagającym otoczeniu rynkowym.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
19. maj 2026 22:10