StoryEditor
Producenci
23.03.2020 00:00

McKinsey: Jak przetrwać? Plan działania podczas kryzysu koronawirusowego

Przemysł spożywczy i kosmetyczny odgrywa kluczową rolę w tych niepewnych czasach. Jego wpływ jest bardzo różny dla każdego detalisty, w zależności od kraju, kategorii i koszyka klientów. Oto działania, które detaliści powinni podjąć według firmy McKinsey & Company, aby pomóc swojej społeczności, pracownikom i firmie.

Dane o zakażeniach wciąż dramatycznie rosną w wielu krajach europejskich i nie tylko, i choć choroba COVID-19 jest mniej śmiertelna niż SARS, to wskaźnik jej przenoszenia jest półtora do dwóch razy wyższy niż grypy, a różne czynniki wpływają na ostateczną lokalną śmiertelność. Niezależnie od tego, jak długo potrwa walka z nowym koronawirusem i jaki scenariusz się spełni w przypadku tej pandemii, detaliści będą musieli wybiegać w przyszłość i być przygotowani do szybkiego działania.

Dane dotyczące kategorii, które wzrosły i spadły we Włoszech w czasach koronowirusa wskazują, że w okresie od utworzenia pierwszej czerwonej strefy (23 lutego br.) o kompletnego zamknięcia kraju (11 marca br.) nastąpiły istotne przesunięcia procentowe w porównaniu do 2019 roku. I tak sprzedaż perfum spadła -23 proc. a kosmetyki -17 proc. za to papier toaletowy wzrósł o +23 proc., mydło do rąk +84 proc., wybielacze +90 proc., leki OTC +148 proc., chusteczki +260 proc a alkohol dezynfekujący aż 347 proc.

Oto sześć działań, które detaliści mogą podjąć, aby nadal służyć jako wiarygodne źródło żywności i niezbędnych artykułów kosmetycznych dla ludzi w różnych społecznościach na całym świecie - zachowując jednocześnie spokój i rygorystycznie przestrzegając przepisów w tych niepewnych czasach.

1. Chroń swoich pracowników i klientów

Dla pracowników centrali wyzwania związane z kryzysem - praca zdalna, definiowanie planów awaryjnych i utrzymywanie morale - są trudne, ale możliwe do zarządzania, biorąc pod uwagę liczne rozwiązania technologiczne. Prawdziwi bohaterowie są w terenie: kasjerzy, magazynierzy na półkach, kierowcy, pracownicy magazynu. Detaliści muszą zwiększyć higienę pierwszej linii i ograniczyć kontakt z ludźmi w jak największym stopniu, wykorzystując jak najwięcej technologii. Kilku sprzedawców detalicznych zachęca do samodzielnego dokonywania płatności, minimalizując płatności gotówkowe, magazynując półki tylko przed godzinami sklepowymi lub po nich, a także zachęcając kierowców do dostarczania towarów tuż za próg, zamiast wręczania ich klientom lub wchodzenia do domów. Niektórzy franczyzobiorcy podjęli dodatkowe środki ostrożności, takie jak ustawienie plastikowych namiotów wokół kasjerów.

Poza bezpieczeństwem w miejscu pracy i sklepie, kluczowe znaczenie ma stworzenie środowiska sprzyjającego dystansowi społecznemu lub izolacji w celu ochrony osób szczególnie narażonych. Widzieliśmy, jak sprzedawcy detaliczni wdrażają płatne zwolnienia chorobowe dla pracowników dotkniętych chorobą, bezpłatne badania oraz zasady dotyczące pobytu w domu dla pracowników, którzy są przeziębieni lub źle się czują. Detaliści muszą także przygotować się na najgorsze scenariusze, na przykład poprzez proaktywne tworzenie planów tworzenia kopii zapasowych dla najważniejszych pracowników, pracę w zespołach A / B i szybkie przenoszenie się, aby zatrudnić dodatkową elastyczność. Widzieliśmy, że ta ostatnia często ma wyższą cenę (na przykład Amazon podnosi płace dla pracowników godzinowych).

Kilku sprzedawców pokazało pozytywne przykłady obsługi pracowników i klientów. Alibaba, chiński gigant handlu elektronicznego, wysyła zestawy do testowania koronawirusa i sprzęt ochronny do innych krajów. Sieci handlowe, w tym Ahold Delhaize i Lidl, przeznaczają określone godziny pracy wyłącznie na usługi dla osób starszych (w celu zmniejszenia ryzyka infekcji wśród starszych klientów). Inni detaliści przekazują żywność i niezbędne artykuły potrzebującym w swoich społecznościach lub oferują bezpłatne posiłki pracownikom służby zdrowia i ratownikom.

2. Zachowaj bezpieczną ciągłość biznesową

Detaliści żywności muszą zapalać światło: sklepy i centra dystrybucyjne muszą pozostać otwarte, pracownicy muszą kontynuować pracę, dostawy do domu muszą być realizowane, a klienci obsługiwani. To okazało się trudne, zwłaszcza gdy szkoły i placówki opieki nad dziećmi są zamknięte. Równie trudne jest sprostanie ogromnemu (700 procent lub więcej) wzrostowi popytu w witrynach e-commerce - wraz z powiązanymi problemami związanymi z uzyskaniem wystarczającej liczby sterowników dostarczania, zapewniania klientom dokładnych terminów dostawy i utrzymywania systemów informatycznych w ruchu.

Detaliści muszą poświęcić czas na wysłuchanie najpilniejszych potrzeb klientów, a następnie wykorzystać te spostrzeżenia zarówno do rozwiązań, jak i określenia nowych sposobów obsługi klientów w krótkim i średnim okresie. Na przykład niektórzy detaliści musieli radykalnie zmienić przydział przestrzeni, aby sprostać wzrostowi popytu (np. ooświęcenie większej ilości miejsca na papier toaletowy i dezynfekcję rąk); inni całkowicie przestawili wybrane sklepy na formaty typu „kliknij i odbierz”, aby chronić zarówno klientów, jak i pracowników. Firmy muszą współpracować z lokalnymi samorządami, dostawcami, pracownikami i usługodawcami w celu opracowania zestawu minimalnych norm działania w czasie kryzysu. Kilku detalistów współpracowało z lokalnymi władzami, aby utrzymać centra opieki dziennej otwarte dla „niezbędnych pracowników”, którymi z pewnością są pracownicy łańcucha dostaw żywności.

3. Uzyskaj szczegółowy obraz lokalnej rzeczywistości

Tempo wychodzenia z COVID-19 – a w konsekwencji wzorce popytu konsumpcyjnego - różnią się w zależności od kraju i kategorii. Niektórzy detaliści borykają się z gwałtownym wzrostem popytu nawet o 800 proc. na recepty na przeziębienie i grypę oraz o 25–50 proc. na artykuły spożywcze. W ramach kategorii żywności widzieliśmy konsumentów na niektórych obszarach, którzy kupowali owoce zamiast piwa - ale po kilku dniach wracali do piwa i przekąsek, ponieważ musieli pozostać w domu przez dłuższy czas. Niektóre formaty sklepów - na przykład sklepy wielobranżowe - odnotowują gwałtowne spadki sprzedaży, podczas gdy inne (takie jak wspomniani gracze e-commerce odczuwający wzrost popytu o 700 procent) nie są w stanie zrealizować zamówień klientów.

Jako detaliści żywności jesteście szkieletem łańcucha dostaw żywności, a większość waszych firm jest bogata w gotówkę - co oznacza, że ​​bardzo ważne jest wykrycie problemów z gotówką poza własną firmą.

Ciągłe śledzenie tego, co dzieje się na szczegółowym poziomie lokalnym, pozwoli detalistom żywności działać odpowiednio i działać szybko. Wielu detalistów tworzy jakąś formę wirtualnego centrum nerwowego, aby kontrolować, planować, stabilizować zarządzanie interesariuszami, szybko reagować na podstawowe zagrożenia i łagodzić pierwotne przyczyny zagrożeń. Finansowe testy warunków skrajnych i wieża kontroli gotówki mają kluczowe znaczenie w każdym kryzysie.

Jako detaliści żywności jesteście szkieletem łańcucha dostaw żywności, a większość waszych firm jest bogata w gotówkę - co oznacza, że ​​bardzo ważne jest wykrycie problemów z gotówką poza własną firmą. Wasza zdolność do działania zależy od najsłabszego ogniwa w łańcuchu dostaw. Niektórzy detaliści oferują krótsze warunki płatności, aby utrzymać dostawców na rynku. Tymczasem inni detaliści - tacy jak sieci sklepów, sklepy odzieżowe i specjaliści doświadczający przymusowych zamknięć sklepów - próbują opóźnić płatności w celu zarządzania własnymi środkami pieniężnymi.

4. Jednocześnie zarządzaj popytem i podażą

Kryzys zmienił wygląd przeciętnego koszyka spożywczego: co pokazują zmiany we wzorcach popytu we Włoszech. Łańcuch dostaw stara się nadążyć. Aby przywrócić równowagę, detaliści muszą jednocześnie zarządzać swoimi kalendarzami handlowymi i łańcuchami dostaw.

Żeby było jasne, nie chodzi tylko o zwrócenie szczególnej uwagi na kluczowe kroki w łańcuchu dostaw - takie jak udzielanie kredytów dostawcy, znajdowanie alternatywnych źródeł zaopatrzenia, przyciąganie dodatkowych zmian i ochrona uzupełniania zapasów w sklepie, magazynów, kierowców ciężarówek i dostawa ostatniej mili. Nie chodzi tylko o płacenie dodatkowych wynagrodzeń w celu zapewnienia elastycznej zdolności pokrycia szczytów. Działania te są oczywiście ważne, aby zapewnić sprzedawcom detalicznym możliwość zaspokojenia szczytowego popytu. Ale równie ważne jest proaktywne zarządzanie popytem konsumenckim.

W tym zakresie widzieliśmy zarówno pozytywne działania (dyrektorzy generalni i rządy doradzające konsumentom, aby unikali paniki przy zakupie i gromadzeniu zapasów), jak i odrażające zachowania (sprzedawcy online ustalają wygórowane ceny środków do dezynfekcji rąk i termometrów). Zalecamy przyjrzenie się kalendarzowi marketingu i promocji i dokonanie korekt, takich jak zmniejszenie intensywności promocji w wybranych kategoriach, w celu wyrównania nieoczekiwanych szczytów w łańcuchu dostaw - nie tylko dzisiaj, ale również jako regularna praktyka w przyszłości.

5. Przekształć swój model biznesowy, aby mieć pewność, że jest on wyposażony w technologię i gotowy na przyszłość

Kryzys przyspieszył wiele trendów społecznych, które już trwały: praca zdalna, zakupy online, handel detaliczny z technologią i zlokalizowane łańcuchy dostaw. Nawet jeśli detaliści zajmują się dzisiejszymi krótkoterminowymi wyzwaniami, powinni poświęcić czas na przemyślenie swoich modeli biznesowych, aby stać się bardziej wydajnymi - a zatem mniej narażonymi na wstrząsy:

Sklepy. Czy możesz sprawić, że Twój model sklepu będzie bezgotówkowy lub praktycznie bezgotówkowy? Czy możesz zastąpić model kasjera bezproblemowym modelem bez kasy? Czy używasz danych do mierzenia dostępności na półce w czasie rzeczywistym? Czy automatyzujesz uzupełnianie zapasów?

Łańcuch dostaw. Czy stosujesz technologię wystarczającą do magazynowania i transportu, aby zmniejszyć obciążenie pracą? Czy w prognozowaniu zastosowałeś uczenie maszynowe, aby szybko wykrywać nieprawidłowości i natychmiast je korygować?

Merchandising. Czy Twoi handlowcy są wyposażeni w narzędzia technologiczne do obsługi swoich kategorii „z powrotem klienta” i zdalnie? Czy zdywersyfikowałeś zaopatrzenie w wystarczający sposób, aby ograniczyć przyszłe wstrząsy? Czy istnieją powody, by dążyć do większej integracji pionowej lub bardziej strategicznych partnerstw? Czy w świetle najnowszych trendów konsumenckich osiągasz właściwą równowagę między partnerstwami lokalnymi i międzynarodowymi? Czy powinieneś rozwinąć swoją pozycję w markach własnych w obliczu potencjalnych przeciwności PKB i dążenia klientów do wartości? Lub, inaczej mówiąc, czy powinieneś wprowadzić więcej marek własnych ze zróżnicowanym, ale przede wszystkim lokalnym asortymentem dostawców?

E-commerce. Czy możesz przyspieszyć inwestycje w bezproblemową obsługę online i offline i proaktywnie przenieść wydatki na swój kanał online, w modelu, który lepiej służy klientowi i jest zrównoważony w dłuższej perspektywie? Czy masz skalowalną technologiczną sieć szkieletową i dostawczą, która umożliwia dowolne zwiększanie i zmniejszanie sieci?

Główne biuro. Czy potrafisz przekształcić swoją siedzibę w elastyczny, zdalny zespół wspierany przez technologię i dane? Czy twoje systemy są w stanie poradzić sobie ze zwiększonymi obciążeniami i problemami z cyberbezpieczeństwem związanymi z rozproszoną pracą zdalną?

6. Odważnie przekształcaj swój ekosystem, w tym poprzez fuzje i przejęcia

Doświadczenie uczy nas, że kryzysy zwykle otwierają nowe ścieżki wzrostu i fuzji i przejęć. Jakie kroki możesz teraz podjąć, aby lepiej obsługiwać klientów, pracowników i interesariuszy w dłuższej perspektywie? Które ścieżki rozwoju możesz realizować?

Jak pokazuje sytuacja w ostatnich dniach, wiele firm już ma i będzie mieć problemy. Bardzo niewielu z nich to detaliści żywności.

Czy istnieją firmy, z którymi potencjalnie można współpracować, aby utrzymać je na powierzchni, zapewniając jednocześnie możliwość rozwoju w sąsiedztwie (np. usługi gastronomiczne)? Czy po kryzysie jest miejsce na rozszerzenie zasięgu i znalezienie nowych modeli franczyzy? Czy istnieją jakieś zmiany w łańcuchu wartości i ekosystemie, takie jak integracja pionowa, usługi lub płatności, które stały się bardziej atrakcyjne? Jakie partnerstwa lub przejęcia, takie jak firmy technologiczne i talenty technologiczne, moglibyście teraz realizować, które być może były wcześniej trudniejsze? Odpowiedzi będą specyficzne dla twojego kraju, twoich kategorii i pozycji klienta - ale szansa na zresetowanie strategicznej planszy jest znacząca, szczególnie dla firm, które są bogate w gotówkę i słabo rosną.

Mamy pełne zaufanie do zdolności detalistów do radzenia sobie z kryzysem. W każdym kraju wy - jako liderzy branży spożywczej i kosmetycznej - jesteście kluczowi dla zdrowia i dobrobytu ludności, zarówno dziś, jak i w przyszłości. Opisane tutaj działania mogą pomóc Tobie i innym liderom w Twojej organizacji poradzić sobie z obecnym kryzysem, a także zbudować i wzmocnić swój biznes w dłuższej perspektywie.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
27.07.2026 16:43
Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki
Wejście do Sephory jest pierwszą dużą współpracą stacjonarną FlutterHabitadobe stock

Jeszcze niedawno obecność w Sephorze, Douglasie, Rossmannie czy Boots była dla młodej marki przepustką do rozpoznawalności. Dziś ta kolejność coraz częściej się odwraca. Najpierw marka zdobywa popularność na TikToku, buduje własną społeczność, testuje produkty i rozwija sprzedaż bezpośrednią w social commerce (direct-to-consumer). Dopiero później wchodzi do tradycyjnego retailu – już nie jako nieznany start-up, ale biznes z potwierdzonym popytem, gotową bazą klientek i milionowymi wynikami finansowymi.

Najnowszym przykładem jest FlutterHabit. Marka rzęs DIY, która rozwijała się przez własny e-sklep, Amazon i TikTok Shop. Właśnie kilka dni temu po sprzedaży ponad 18 mln par produktów w ciągu ostatniego roku zadebiutowała w ponad 500 perfumeriach Sephora w USA.

Nie jest to jednak odosobniony przypadek, ale część większej zmiany w strategii sieci kosmetycznych. Handel coraz uważniej śledzi to, co sprzedaje się i angażuje użytkowników na TikToku, a następnie przenosi "internetowe fenomeny" do sklepów stacjonarnych.

Trend ten widać także w Polsce, chociaż nie zawsze jest to klasyczna droga od DTC (direct-to-consument) do retailu. Np. w segmencie rzęs dyi (czyli do samodzielnego założenia) marka Stars from the Stars została stworzona przy udziale twórców TikToka i od początku rozwijana we współpracy z Rossmannem. Everybody London, dostępne w Rossmannie, oraz debiutująca szerzej w Hebe Poppy Head posługują się sferą wizualną, częstotliwością premier i modelem komunikacji charakterystycznym dla marek projektowanych pod social media.

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

- Coraz częściej to właśnie zdolność produktu do wywołania reakcji na TikToku decyduje, czy otrzyma on miejsce w ofercie dużej sieci. Sephora, Ulta czy Boots nadal potrzebują marek o ugruntowanej pozycji, ale coraz częściej szukają również brandów, które przyciągną do sklepów młodszych konsumentów wychowanych w mediach społecznościowych.​- wskazują eksperci. 

Droga od virala na TikToku, przez sprzedaż we własnym e-sklepie i social commerce, aż po debiut w Sephorze, Ulcie, Boots czy Rossmannie stała się dziś Świętym Graalem młodych firm kosmetycznych.

Nie jest już pojedynczym fenomenem, lecz dojrzałym mechanizmem rynkowym, którego przykłady widać również w Polsce.

TikTok staje się laboratorium sprzedażowym marek

Dla sieci handlowej popularność na TikToku jest czymś więcej niż zasięgiem. Platforma pozwala obserwować, które produkty przyciągają uwagę, jak konsumenci ich używają, jakie pytania zadają i czy zainteresowanie przekłada się na sprzedaż. TikTok Shop dokłada do tego twarde informacje o konwersji, wartości koszyka i częstotliwości ponownych zakupów.

Marka wchodząca do retailu po kilku latach sprzedaży DTC ma już przetestowaną ofertę, rozpoznawalne bestsellery i własną sieć twórców. Retailer nie musi od początku budować zainteresowania. Przejmuje produkt, którego klientki już szukają, a następnie zwiększa jego dostępność i skalę sprzedaży.

image

Niezależne marki podbijają TikTok Shop. W rok sprzedały kosmetyki za 500 mln dolarów

Ten model dobrze pokazuje brytyjska marka P.Louise, która zbudowała silną pozycję dzięki mediom społecznościowym i transmisjom sprzedażowym na TikTok Shop. W 2025 r. osiągnęła 2,71 mln dolarów GMV w ciągu jednego dnia sprzedaży na platformie. W maju 2026 r. zadebiutowała w 36 sklepach Boots oraz na boots.com. - Było to jej pierwsze duże wejście na brytyjskie ulice handlowe. Marka podkreślała, że po latach budowania społeczności online klientki mogą wreszcie dotknąć, przetestować i zobaczyć produkty na żywo - tak opisał to portal BeautyMatter.

Podobną drogę przeszła Rhode Hailey Bieber. Marka rozpoczęła działalność w 2022 r. jako biznes DTC, oparty na limitowanych dropach, społeczności i produktach błyskawicznie zdobywających popularność w social mediach. Przed wejściem do Sephory generowała już ponad 200 mln dolarów rocznej sprzedaży. Jej przejęcie przez e.l.f. Beauty za kwotę mogącą sięgnąć 1 mld dolarów pokazało, jaką wartość mogą osiągnąć marki zbudowane bez tradycyjnej dystrybucji. 

W kategorii rzęs podobnym przykładem jest Glamnetic. Marka powstała w 2019 r. i zdobyła rozpoznawalność dzięki magnetycznym rzęsom oraz komunikacji prowadzonej w mediach społecznościowych. Dziś jej produkty są dostępne m.in. w Sephorze, Ulcie, Target i na Amazonie. FlutterHabit wchodzi więc na drogę, którą przeszły już inne cyfrowe marki beauty: od internetowego rozwiązania konkretnego problemu do szerokiej, wielokanałowej dystrybucji.

Po sprzedaży 18 mln par rzęs DYI marka FlutterHabit trafia do Sephory

Markę FlutterHabit założyli Kasey i Tim Jacksonowie w 2019 r., inwestując około 12 tys. dolarów w pierwszą partię produktów. Chcieli zaproponować klientkom tańszą i mniej czasochłonną alternatywę dla profesjonalnego przedłużania rzęs w salonach kosmetycznych. W ciągu niespełna roku sprzedaż przekroczyła 1 mln dolarów.

FlutterHabit rozwijał się przede wszystkim w modelu direct-to-consumer, a następnie za pośrednictwem Amazona i TikTok Shop. W 2023 r. marka została przejęta przez Performance Beauty Group, do której należą również m.in. Grande Cosmetics, Lilly Lashes, Velour Lashes, Babe Original i Bondi Boost.

image

Paryski Haute Couture Fashion Week 2026 wyznacza nowe trendy beauty. Co z wybiegów trafi do kosmetyczek konsumentów?

Wejście do Sephory jest pierwszą dużą współpracą stacjonarną FlutterHabit. Marka zadebiutowała w ponad 500 perfumeriach w USA oraz na sephora.com. To pierwszy brand z segmentu domowych przedłużeń rzęs DIY w ofercie sieci. Produkty są aplikowane od spodu naturalnych rzęs, a efekt może utrzymywać się przez kilka dni.

Do sprzedaży trafiły najpopularniejsze zestawy rzęs STICKtionary i PrepTECH, pianka do mycia rzęs Foam a Friend wraz ze szczoteczką oraz nowy preparat do usuwania rzęs Lash Off. Ceny wynoszą od 16 do 28 dolarów.

Marka przetestowana przez własną społeczność

Za decyzją Sephory stoją nie tylko zasięgi FlutterHabit, ale także wyniki potwierdzające powtarzalność biznesu:

  • wzrost przychodów w 2026 r. o 50 proc. rok do roku;
  • jedna trzecia sprzedaży bezpośredniej pochodząca z subskrypcji;
  • ponad 30 modeli i premiery wprowadzane co trzy–sześć miesięcy;
  • społeczność ponad 30 tys. osób na Facebooku, wykorzystywana jako panel konsumencki;
  • ceny produktów od 16 do 28 dolarów.

Szczególnie istotny jest udział subskrypcji. Pokazuje, że FlutterHabit nie opiera się wyłącznie na jednorazowych, viralowych zakupach. Jedna trzecia sprzedaży we własnym kanale pochodzi od klientek regularnie uzupełniających zapasy. Marka chciałaby w przyszłości dołączyć także do programu automatycznego odnawiania zamówień Sephory.

FlutterHabit ma ponad 30 modeli rzęs i wprowadza kolejne co trzy–sześć miesięcy. Ważnym źródłem informacji o potrzebach klientek jest grupa na Facebooku skupiająca ponad 30 tys. osób. Marka pyta jej członkinie o oczekiwane nowości, ulubione produkty oraz elementy wymagające poprawy. Pod wpływem opinii społeczności część limitowanych modeli została włączona do stałej oferty.

Social media pełnią więc jednocześnie funkcję kanału komunikacji, sprzedaży, obsługi klienta, badania konsumenckiego oraz laboratorium rozwoju produktów. To właśnie ten pakiet – a nie sam viral – staje się dla sieci handlowych najcenniejszy.

Polskie marki: kilka różnych dróg z internetu do dużej sieci

W Polsce zmiana również jest widoczna, ale warto rozdzielić kilka modeli. Nie każda młoda marka obecna dziś w Rossmannie czy Hebe zaczynała na TikToku i nie każda najpierw zbudowała duży biznes DTC. Wspólne jest to, że cyfrowa społeczność i zdolność tworzenia angażujących treści coraz częściej wspierają negocjacje z retailem.

image

Drogeria przyszłości nie musi rywalizować z AI i TikTokiem. Jak kupuje pokolenie Alfa? Oto nowe drogi wzrostu beauty

Your KAYA: od subskrypcji i edukacji do Rossmanna

Your KAYA jest jednym z najczytelniejszych polskich przykładów. Zaczynała jako start-up e-commerce z produktami higienicznymi oferowanymi m.in. w modelu subskrypcyjnym. Marka budowała społeczność wokół edukacji, ciałopozytywności i przełamywania tabu. Następnie weszła do Rossmanna, najpierw z artykułami higienicznymi, a później z coraz szerszą ofertą pielęgnacji i makijażu. Retail dał jej zasięg poza grupą odbiorców możliwych do efektywnego pozyskania we własnym e-commerce.

Resibo, Miya Cosmetics i Veoli Botanica: różne drogi do szerokiej dystrybucji

Resibo wyrosło z jednego produktu stworzonego z osobistej potrzeby założycielki, a we wczesnym etapie rozwijało sprzedaż i rozpoznawalność bez wsparcia masowej dystrybucji. Dziś marka jest obecna stacjonarnie i online w Hebe.

Miya Cosmetics także należy do pokolenia młodych polskich marek rozwijanych przy silnym wsparciu internetu, ale nie jest czystym przykładem przejścia DTC–retail: od początku budowała model omnichannel, łącząc własny sklep z obecnością w sieciach drogeryjnych.

Veoli Botanica przez lata budowała pozycję w internecie i specjalistycznym kanale beauty, a w 2025 r. rozszerzyła dystrybucję na wszystkie sklepy stacjonarne Hebe. W tych przypadkach szeroki retail jest etapem skalowania marek, które wcześniej miały już rozpoznawalność i wyrazistą tożsamość.

BasicLab: edukacja składnikowa i social commerce

BasicLab reprezentuje model marki zbudowanej na eksperckiej edukacji o składnikach aktywnych i świadomej pielęgnacji. Firma rozwinęła własny e-commerce i obecność m.in. w Super-Pharm oraz DOZ. W 2026 r. znalazła się wśród pierwszych marek kosmetycznych korzystających z polskiej wersji TikTok Shop, gdzie postawiła na transmisje LIVE, edukację i bezpośredni kontakt ze społecznością. Nie ma natomiast podstaw, by przypisywać jej obecność jednocześnie w Rossmannie, Hebe i Sephorze.

Nanolash: polski punkt odniesienia w rzęsach DIY

W samej kategorii rzęs najbliższym polskim punktem odniesienia jest Nanolash, marka związana ze spółką Trendmarkt. Oferuje pełny system DIY: kępki, bonder, sealer, aplikator i remover. Produkty można znaleźć m.in. w ofercie internetowej Douglasa i DOZ oraz u partnerów marketplace Hebe. Nie należy jednak automatycznie utożsamiać obecności w serwisie Hebe z szeroką dystrybucją na półkach wszystkich drogerii stacjonarnych.

Drogeria sama wchodzi na TikToka

Zmieniają się nie tylko marki. Sieci coraz mocniej organizują ofertę wokół produktów popularnych w social mediach. Hebe prowadzi internetowe sekcje Instashop i Viral Shop, w których łączy asortyment z trendami z Instagrama i TikToka. Rossmann wykorzystuje viralowe produkty w komunikacji, materiałach inspiracyjnych i premierach skierowanych do młodszych klientów.

W 2026 r. TikTok Shop wystartował w Polsce, a wśród pierwszych partnerów i marek znalazły się podmioty z branży beauty. BasicLab rozpoczął transmisje LIVE, a Rossmann i Hebe zostały wskazane jako sieci przygotowujące sprzedaż na platformie. Granica pomiędzy oglądaniem krótkiego filmu, zakupem w social commerce i wizytą w drogerii zaczyna się zacierać.

Retail nie jest już końcowym, odseparowanym etapem ścieżki zakupowej. Może pojawić się jednocześnie jako konto na TikToku, sklep na platformie, aplikacja lojalnościowa, marketplace i fizyczna półka. Wygrywa ten podmiot, który najszybciej zamienia cyfrowy sygnał zainteresowania w dostępny produkt, nie tracąc przy tym jakości selekcji.

 

Komentarz redakcji: Odwrócony model ryzyka

Wejście FlutterHabit do Sephory pokazuje, że TikTok i tradycyjny handel nie muszą ze sobą konkurować. Pełnią inne funkcje na ścieżce zakupowej. TikTok pozwala marce szybko dotrzeć do odbiorców, pokazać działanie produktu i wygenerować zainteresowanie. Użytkownicy SM oraz TikTok Shop sprawdzają, czy zainteresowanie przekłada się na zakup. Sklep stacjonarny zwiększa dostępność, pozwala przetestować produkt i dociera do klientek, które nie kupują bezpośrednio w social mediach.

Kiedyś wprowadzenie nieznanej marki było przede wszystkim ryzykiem detalisty.

Dziś młody brand może przyjść do sieci z historią sprzedaży, retencją, danymi o bestsellerach, społecznością i gotowym ekosystemem treści.

Dla handlowców stacjonarnych i online współpraca z marką wykreowaną w sieci oznacza więc mniejsze ryzyko. Zmienia to również sposób, w jaki sieci wybierają marki. O sukcesie na półce nie decydują już wyłącznie historia producenta, budżet marketingowy i tradycyjne badania rynku. Coraz większe znaczenie mają dynamika wzrostu w social mediach, sprzedaż na platformach społecznościowych, siła społeczności i zdolność marki do regularnego dostarczania nowych treści oraz premier.

Nie oznacza to, że każdy viral zasługuje na półkę. Popularność może zniknąć równie szybko, jak się pojawiła, a gwałtowny wzrost ujawnia problemy z dostawami, jakością i obsługą klienta. Dlatego dla sieci najcenniejsze nie są same wyświetlenia, lecz połączenie kilku sygnałów: sprzedaży, powtarzalności zakupów, jakości produktu, zdolności operacyjnej i lojalności społeczności.

FlutterHabit spełnia te warunki: ma 18 mln sprzedanych par, rosnące przychody, znaczący udział subskrypcji i aktywną grupę klientek wykorzystywaną do rozwoju produktów. Dlatego jego wejście do Sephory jest czymś więcej niż historią o rzęsach. To ilustracja nowego porządku w beauty, w którym TikTok może stworzyć popyt, DTC udowodnić jego wartość, a retail zamienić cyfrowy fenomen w markę masową.

Polskie przykłady pokazują, że lokalny rynek podąża w podobnym kierunku. Różnica polega na tym, że w Polsce duże sieci często uczestniczą w budowaniu marek już na etapie premiery. Model FlutterHabit pokazuje kolejny etap: marka może najpierw samodzielnie udowodnić swoją siłę w social commerce, a dopiero później negocjować wejście do retailu z dużo mocniejszej pozycji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Opakowania
24.07.2026 13:24
PPWR zmienia rynek opakowań. Branża beauty pokazuje nowe rozwiązania
Branża kosmetyczna przygotowuje się na PPWR. Monomateriały i refille w centrum uwagi (fot. Shutterstock)Shutterstock

Opakowania projektowane z myślą o gospodarce obiegu zamkniętego i przenośne formaty. To najważniejsze trendy zaprezentowane przez Icons Beauty Group podczas targów MakeUp in Paris. Producent pokazał rozwiązania przygotowane z myślą o unijnym rozporządzeniu PPWR, które od sierpnia 2026 roku zacznie obowiązywać producentów w całej Unii Europejskiej.

W tym artykule przeczytasz:

  • PPWR zmieni zasady projektowania opakowań
  • Monomateriał zamiast wielowarstwowych opakowań
  • Opakowanie ma angażować zmysły
  • Małe formaty odpowiadają na mobilny styl życia
  • Funkcjonalność i zgodność z regulacjami coraz ważniejsze

Choć podczas targów nie zabrakło nowości produktowych, w centrum uwagi znalazły się opakowania odpowiadające na zmieniające się wymagania regulacyjne i oczekiwania konsumentów. Coraz większe znaczenie mają dziś nie tylko estetyka czy funkcjonalność, ale również możliwość recyklingu, wykorzystanie surowców wtórnych oraz ograniczanie ilości materiałów opakowaniowych.

PPWR zmieni zasady projektowania opakowań

Jednym z głównych tematów prezentacji Icons były rozwiązania zgodne z unijnym rozporządzeniem Packaging and Packaging Waste Regulation (PPWR).

Nowe przepisy weszły w życie 11 lutego 2025 roku, a ich stosowanie rozpocznie się zasadniczo od 12 sierpnia 2026 roku. Rozporządzenie zastąpi dotychczasową dyrektywę i będzie obowiązywać bezpośrednio we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej.

Oznacza to konieczność projektowania opakowań przez producentów, zgodnie z zasadami gospodarki o obiegu zamkniętym. Regulacje obejmują m.in. wymogi dotyczące recyklingowalności, udziału materiałów pochodzących z recyklingu, ograniczania ilości opakowań, rozwoju systemów ponownego użycia i refill oraz nowych zasad znakowania.

Choć część obowiązków będzie wdrażana etapami do 2038 roku, firmy już teraz przygotowują portfolio do nowych wymagań.

image

Firmy kosmetyczne i handel w strachu przed PPWR. Dlaczego "pełna zgodność" wprowadza w błąd? Są wytyczne KE i stanowisko PZPK

Monomateriał zamiast wielowarstwowych opakowań

Jednym z rozwiązań prezentowanych przez Icons był Powder Spray Tube – opakowanie przeznaczone m.in. do suchych szamponów w proszku i innych kosmetyków aplikowanych w formie sprayu.

Jest ono wykonane z jednego rodzaju tworzywa – polipropylenu, dzięki czemu łatwiej poddaje się recyklingowi niż konstrukcje wielomateriałowe. Producent oferuje je również z wykorzystaniem surowców pochodzących z recyklingu poużytkowego (PCR).

To właśnie monomateriałowe opakowania są dziś uznawane za jeden z kierunków rozwoju branży w kontekście nadchodzących wymogów PPWR.

Opakowanie ma angażować zmysły

Podczas targów producent zaprezentował również kolekcję Jelly Applicator, wykorzystującą miękkie silikonowe końcówki, które mają zapewniać bardziej komfortową, przypominającą aplikację żelu aplikację kosmetyku.

Rozwiązanie dostępne jest w formatach sztyftów, aplikatorów typu wand oraz kredek i może być wykorzystywane w kosmetykach do ust, policzków czy twarzy.

Trend określany jako sensory packaging zyskuje na znaczeniu w branży beauty. Producenci coraz częściej projektują opakowania nie tylko jako element ochrony produktu, ale także narzędzie budujące doświadczenie użytkownika podczas aplikacji.

image

Regulacyjny paraliż europejskiego sektora beauty? Liderzy branży ostrzegają przed ekspansją K-beauty

Małe formaty odpowiadają na mobilny styl życia

Drugim wyraźnym kierunkiem widocznym podczas wydarzenia MakeUp in Paris były kompaktowe opakowania przeznaczone do stosowania poza domem.

Icons zaprezentował m.in. nowe 15-mililitrowe opakowania typu "tottle" w kształcie kamienia i serca oraz bezpowietrzny dozownik Airless Push Button Dropper dostępny w pojemnościach 10 i 15 ml. Konstrukcja umożliwia dozowanie produktu jedną ręką i może być wykorzystywana w przypadku różnych formulacji kosmetycznych.

Rosnąca popularność takich rozwiązań odzwierciedla rozwój segmentu produktów podróżnych oraz kosmetyków przeznaczonych do używania w ciągu dnia.

Funkcjonalność i zgodność z regulacjami coraz ważniejsze

Prezentacja Icons podczas MakeUp in Paris pokazuje, że rozwój opakowań kosmetycznych coraz silniej wyznaczają dwa czynniki: doświadczenie użytkownika oraz wymagania regulacyjne. O ile jeszcze kilka lat temu innowacje koncentrowały się głównie na designie, dziś producenci muszą równocześnie uwzględniać możliwość recyklingu, wykorzystanie materiałów z odzysku oraz zgodność z przepisami PPWR. To właśnie ten ostatni aspekt wywołuje w branży najwięcej emocji. 

 

Więcej o przepisach PPWR pisaliśmy w artykule: Komisja Europejska publikuje wytyczne do PPWR – kluczowe interpretacje dla rynku opakowań kosmetycznych

 

Źródło: Gcimagazine.com

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. lipiec 2026 07:03