StoryEditor
Producenci
13.12.2017 00:00

Miraculum: rebranding marek i ok. 10 mln zł na wdrożenia w ciągu 2 lat

W najbliższych latach zamierzamy zwielokrotnić przychody i uzyskać trwałą rentowność spółki oraz przywrócić należne jej miejsce na rynku kosmetycznym – zapowiada Tomasz Sarapata, prezes firmy Miraculum. Portfel marek, które posiada spółka zmniejszy się. Część zostanie sprzedana, inne przejdą rebranding. Na wdrożenie nowości spółka zamierza przeznaczyć ok. 10 mln zł w ciągu dwóch lat. Oczkiem w głowie zarządu jest marka Chopin, która z ekonomicznej stanie się luksusową i ma być hitem eksportowym Miraculum.

– Dzisiejsze spotkanie jest możliwe, ponieważ udało się, we współpracy z pracownikami, akcjonariuszami, kontrahentami i pozostałymi interesariuszami Miraculum, uchronić spółkę przed upadłością – tak Tomasz Sarapata, prezes Miraculum, rozpoczął swoje wystąpienie na konferencji prasowej 13 grudnia br. na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.

Faktycznie Miraculum od lat stało na granicy bankructwa i przechodziło kolejne wymiany zarządów (i pracowników). Tomasz Sarapata, były prezes firmy odzieżowej Bytom, przejął stery w firmie na przełomie 2016 i 2017 r. Za nim, a właściwie obok niego, stoi Marek Kamola, prywatny inwestor zaangażowany w Miraculum nie tylko finansowo (ma ok. 70 proc. udziałów), ale także operacyjnie. Jak mówi prezes, ale także pracownicy firmy – Kamola wierzy w Miraculum i czuje kosmetyczny biznes. 13 grudnia rada nadzorcza spółki oddelegowała Marka Kamolę, dotychczas zasiadającego w radzie, do pełnienia funkcji członka zarządu Miraculum od 29 grudnia 2017 do 29 marca 2018 r. 

Dzisiaj Tomasz Sarapata ma odwagę ogłosić, że w ciągu 5 lat Miraculum chce się stać liderem branży. Zaraz jednak dodaje, że ambicje te zweryfikuje rynek. I tak z pewnością będzie.

Odmłodzenie, repozycjonowanie lub sprzedaż marek

Nowa strategia Miraculum powstała we współpracy z firmą projektowo-doradczą Code Design, która przez 9 lat (2009-2016 r.) pracowała z inną polską marką – Amica. Jak zapewnia Magdalena Lubińska, współwłaścicielka i prezes Code Design, kurs akcji Amiki w wyniku zmiany strategii, wymianie portfolio produktowego i sposobu komunikacji oraz głębokiej restrukturyzacji wzrósł o ok. 6 tys. proc., a rentowność poprawiła się o ok. 2,5 tys. proc. Code Design zakłada wieloletnią współpracę z Miraculum, będąc równocześnie jej akcjonariuszem. Miraculum, podobnie jak Amica, ma przejść rewolucję.

Po audycie, który poprzedził przygotowanie strategii dla Miraculum, Code Design przedstawiło wnioski: spółka ma za dużo marek i rozproszony portfel, marki kanibalizują się. Doradca wypisał receptę: odmłodzenie i repozycjonowanie marek oraz wycofanie z portfela tych, które mają najsłabszy potencjał wzrostu. Miraculum musi nadążać za rynkowymi trendami i w tym kierunku idą zmiany. Całkowicie nową marką stanie się Chopin i powiększy się portfel jej produktów. Rebranding i repozycjonowanie przejdą marki Miraculum, Pani Walewska, Joko i Wars. Relaunch czeka marki Tanita, Być może i Lider. W przyszłym roku wycofane z portfolio, a następnie sprzedane, zostaną marki Paloma, Virtual i Gracja.

Wejście do sieci handlowych, rozwój eksportu

Wszystkie marki, które pozostaną na rynku mają wejść do kanałów nowoczesnej dystrybucji, gdzie ich dotychczas nie ma.

– Faktycznie jesteśmy nieobecni w sieciach, ale to się zmieni – zapowiada prezes Sarapata.

– Mamy podpisane umowy, sieci czekają na produkty – uzupełnia Magdalena Lubińska. Kosmetyki Miraculum nadal będą także sprzedawane w kanale tradycyjnym.

Spółka zamierza zwiększyć sprzedaż eksportową wszystkich marek. Szczególnie interesująca dla firmy jest Azja. Na rynki Chin, Japonii i Korei w pierwszej kolejności trafi ekskluzywna marka Chopin. Nazwisko polskiego wirtuoza znakomicie się tam kojarzy. W Rosji uwielbiane są z kolei perfumy Pani Walewska. Firma nie wyklucza otworzenia biura handlowego na terenie Federacji Rosyjskiej. Obecnie Miraculum jest obecne przez przez lokalnych dystrybutorów na 40 rynkach świata.

Największe przychody z marki Miraculum

Największych przychodów w masowej dystrybucji zarząd spółki spodziewa się ze swojej wiodącej marki pielęgnacyjnej Miraculum. Jej pozycjonowanie, formuły i design zmienią się całkowicie. Logo i grafika opakowań zostaną uproszczone, a zarazem unowocześnione. Miraculum Naturae ma być odpowiedzią na zainteresowanie konsumentów naturalnymi składami produktów.

– Będą to naturalne kosmetyki pielęgnacyjne, a zarazem pozycjonowane w segmencie niskich cen – zapowiada Magdalena Lubińska.

Miraculum będzie obecne w kategoriach pielęgnacji twarzy i ciała, dezodorantach i kosmetykach do kąpieli. Krem do twarzy będzie kosztował ok. 20 zł. Firma chce konkurować z markami, za którymi w ostatnich latach stoją wzrosty na rynku kosmetycznym, takimi jak np. Sylveco.

Chopin na półkę premium i marką globalną

Oczkiem w głowie zarządu spółki jest jednak marka Chopin, która ma się stać marką globalną. Przejdzie ona całkowitą przemianę i poza nazwą nie będzie miała nic wspólnego z obecnym na rynku zapachem. Nowa strategia zakłada jej pozycjonowanie w segmencie premium, obok takich marek jak Tom Ford, Dior czy Chanel. Chopin ma mieć jednak charakter bardziej niszowy, dla koneserów. Woda perfumowana będzie kosztować ok. 100 euro za 100 ml. Jest już projekt, stworzony przez Code Design, ekskluzywnych, szklanych opakowań z charakterystycznym elementem – autografem kompozytora. Nad kompozycjami pracują najlepsze „nosy” z Francji i Polski. Pierwsze trzy nowe męskie zapachy Chopin mają się pojawić we wrześniu 2018 r. z okazji Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego, który jest organizowany w Polsce i będą miały swoją premierę podczas imprezy towarzyszącej konkursowi. Będą to perfumy inspirowane muzyką Fryderyka Chopina – Prelude, Etude, Nocturne. W kolejnych latach mają się pojawić inne linie produktowe z logo Chopin.

Miraculum zakłada, że dystrybucja produktów marki Chopin będzie się odbywać w najbardziej ekskluzywnych, międzynarodowych sieciach perfumeryjnych. Kluczowy będzie prawdopodobnie rynek azjatycki, gdzie znajomość nazwiska i muzyki Chopina jest największa. Perfumy mają trafić do Chin, Japonii i Korei już na koniec 2018 r. Miraculum posługuje się nazwiskiem polskiego kompozytora i pianisty w oparciu o umowę wyłączną z Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina w Warszawie. Zarząd firmy wierzy, że globalna dystrybucja, przy odpowiednim wsparciu promocyjnym, może w efekcie wykreować pierwszą polską markę ekskluzywnych perfum o światowym zasięgu.

– W przyszłości linie produktowe Chopin mogą stanowić lwią część przychodów Miraculum – zapowiada prezes Sarapata.

Nowe wdrożenia

Perfumy Pani Walewska są bardzo popularne na rynkach wschodnich, ale także lubiane w Polsce – to potwierdziło się w audycie przeprowadzonym przez Code Design. Marka, podobnie jak inne kosmetyki Miraculum, ma jednak słabą dystrybucję. Portfolio wymaga uporządkowania i uzupełnienia o nowe produkty, a design odświeżenia. Pani Walewska – legenda PRL-u – ma stać się marką kobiet dojrzałych, świadomych swoich atutów i naturalnego piękna (globalny trend – akceptacja naturalnego piękna, bez względu na wiek). Pojawią się nowe nuty zapachowe, flakon będzie delikatnie zmodyfikowany, poprawi się jakość produktu i opakowań. Marka będzie nieco wyżej pozycjonowana cenowo.

Wars – kolejna z marek, która pozostanie w portfolio Miraculum, ale przejdzie rebranding. Produkty i opakowania zostaną odświeżone, w warstwie graficznej nastąpi powrót do korzeni. Opakowania mają być nowoczesne, ale nawiązywać do oryginalnego projektu twórcy logotypu i grafiki w latach 70. Karola Śliwki. Obecne linie produktowe zostaną zredukowane. Odświeżona zostanie linia Wars Classic i wprowadzona nowa linia dla młodych odbiorców. Do zapachów i produktów do golenia dojdą kosmetyki pielęgnacyjne, jako odpowiedź na szybki rozwój męskich kategorii.

Makijażowa marka Joko ma się stać bardziej dynamiczna, młodzieżowa, związana ze światem mody. Jakość produktu jest wyższa niż pozycjonowanie  marki – to się zmieni. Trafi ona na właściwą półkę cenową.  Dotarcie do młodych odbiorców ma zapewnić obecność marki w mediach społecznościowych, zaangażowanie w jej tworzenie i promocję influencerów. Joko ma szybciej reagować na trendy w make-upie, na rynek będą wprowadzane krótkie serie produktów. Będzie sprzedawana nie tylko w drogeriach, ale także w sieciach marek modowych.

Kalendarz wdrożeń przewiduje, że w 2018 r., nastąpią one w markach Chopin, Pani Walewska, Lider i Tanita. W 2019 r. w markach Joko, Wars, Miraculum i Być może. Pojawi się też zupełnie nowa marka, o której dziś jeszcze spółka nie informuje. – Proces wprowadzania nowych produktów będzie następował płynnie z wycofywaniem obecnie dystrybuowanych. Tak długo, jak nie pojawi się nowa linia w danej marce na rynku będą obecne dotychczasowe produkty – mówi Tomasz Sarapata. Na swoje 100-lecie, w 2024 r. Miraculum chce być jednym z liderów branży kosmetycznej w Polsce.

– 2017 rok już praktycznie za nami, udało się uporządkować kwestie bilansu spółki, co będzie miało odzwierciedlenie w raporcie rocznym, oraz struktury organizacji. Spółka ma stabilne podstawy do rozwoju sprzedaży w oparciu o istniejące portfolio produktów. Mamy świadomość, jak bardzo jesteśmy nieobecni dziś na rynku i jak niewielką skalą biznesu zarządzamy, ale zmiany planowane na najbliższe lata i deklaracje o zwielokrotnieniu naszych przychodów są głęboko przemyślane. Mamy potężny potencjał wzrostu, w co bardzo wierzymy – podkreśla prezes Sarapata. – Koszty wdrożeń w perspektywie dwóch najbliższych lat planujemy na 10 mln zł. Sposób finansowania to temat otwarty. Spółka ma w swoim akcjonariacie osoby, które głęboko wierzą w sukces podjętych działań, zmian i deklarują wsparcie w zakresie finansowania, ale opcji jest bardzo wiele – dodaje.

Rok 2017 Miraculum chce zamknąć przychodami na poziomie 20 mln zł. Po trzech kwartałach 2017 r. spółka odnotowała 6,03 mln straty netto, 3,96 mln zł straty operacyjnej i 15,44 mln zł przychodów ze sprzedaży. W 2016 r. Miraculum odnotowało 15,44 mln zł straty netto.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.10.2026 10:59
Oriflame traci klientów i notuje kolejne spadki. Sprzedaż w Europie niższa o 19 proc.
Oriflame traci klientów. Sprzedaż spadła o 23 proc.Oriflame

Oriflame zakończyło trzeci kwartał 2026 roku ze spadkiem sprzedaży o 23 proc. i stratą operacyjną EBITDA na poziomie 1,5 mln euro. Szwedzka firma ogranicza koszty, zmienia model sprzedaży i rozwija wybrane linie kosmetyczne, ale problemem pozostaje malejąca liczba aktywnych klientów i konsultantów. W ciągu roku ich społeczność skurczyła się o ponad jedną czwartą.

W tym artykule przeczytasz:

  • Sprzedaż spada, a aktywna społeczność się kurczy
  • Które kategorie kosmetyków radzą sobie lepiej?
  • Oriflame tnie koszty i zmienia model sprzedaży
  • Mniej zapasów, ale nadal trudna sytuacja finansowa

Sprzedaż spada, a aktywna społeczność się kurczy

W okresie od lipca do września 2026 roku przychody Oriflame wyniosły 97,6 mln euro, wobec 126 mln euro rok wcześniej. To spadek o 23 proc. W całym okresie od stycznia do końca września sprzedaż osiągnęła 338,5 mln euro, czyli o 16 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku.

Jednym z najważniejszych sygnałów jest liczba aktywnych członków społeczności Oriflame, obejmującej konsultantów i klientów, którzy złożyli zamówienie w ostatnich kampaniach. Na koniec września grupa ta liczyła 1,023 mln osób, wobec 1,388 mln rok wcześniej. Oznacza to spadek o 26 proc.

Firma wskazuje, że na wyniki wpłynęło m.in. ograniczenie aktywności sił sprzedaży oraz mniejsza liczba rekrutowanych osób. W Europie i krajach Wspólnoty Niepodległych Państw sprzedaż spadła o 19 proc., w Azji o 22 proc., a w regionie Turcji i Afryki aż o 26 proc. Najmniejszy spadek odnotowano w Ameryce Łacińskiej – o 5 proc.

Na wyniki wpłynęła także decyzja o zakończeniu sprzedaży produktów wytwarzanych w polskiej fabryce na rzecz zewnętrznych odbiorców. Oriflame szacuje, że zmniejszyło to kwartalną sprzedaż o około 4 punkty procentowe. Po wyłączeniu tego efektu spadek przychodów wyniósłby około 18 proc.

image

Oriflame ma nowego CEO. Kenneth Benaim Campbell zastępuje Annę Malmhake

Które kategorie kosmetyków radzą sobie lepiej?

Raport pokazuje, że problemy nie dotyczą wyłącznie jednej części portfolio. Sprzedaż pielęgnacji skóry pozostaje poniżej ubiegłorocznego poziomu, przede wszystkim z powodu mniejszej liczby aktywnych klientów i ograniczonej dostępności niektórych produktów. Wzrosty linii Novage+ i Diamond Cellular częściowo zrównoważyły spadki Optimals, Love Nature i Royal Velvet.

Podobna sytuacja występuje w kategorii wellness. Sprzedaż osłabiają starsze linie suplementów i produktów zastępujących posiłki, choć Oriflame odnotowuje wzrosty w przypadku Beauty Collagen Complex, Metabo Boost i Gluco Shape. Firma zapowiada rozwój produktów łączących różne obszary dbania o zdrowie i urodę oraz rozwiązań opartych na subskrypcji.

W makijażu presja na wolumen sprzedaży utrzymuje się w kategoriach produktów do twarzy i oczu. Lepsze wyniki wybranych marek premium, w tym Giordani Gold, oraz wzrost Waunt nie wystarczyły jednak, by odwrócić ogólny trend.

Na tle pozostałych kategorii wyróżniają się akcesoria. Choć ich sprzedaż również była niższa niż przed rokiem, segment ten poradził sobie lepiej niż cała grupa. Wsparciem okazała się biżuteria, nowe kolekcje i produkty do stylizacji paznokci. Słabiej wypadły natomiast narzędzia kosmetyczne i akcesoria modowe.

Oriflame tnie koszty i zmienia model sprzedaży

Oriflame kontynuuje restrukturyzację oraz ograniczanie wydatków. W trzecim kwartale koszty sprzedaży i marketingu zmniejszyły się o 25 proc. rok do roku, do 31,9 mln euro. Spadły również koszty administracyjne, m.in. w następstwie zmian organizacyjnych i redukcji wydatków na personel, IT oraz podróże.

Oszczędności nie wystarczyły jednak, by zrównoważyć spadek przychodów. Skorygowana EBITDA za kwartał wyniosła minus 1,5 mln euro, podczas gdy rok wcześniej firma wykazała 0,5 mln euro zysku. Po dziewięciu miesiącach wskaźnik ten był już ujemny i wyniósł minus 12,5 mln euro, wobec dodatnich 0,4 mln euro w 2025 roku.

Firma rozwija jednocześnie model sprzedaży skoncentrowany na kanałach cyfrowych, w tym handel społecznościowy. Testuje również narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję do marketingu, rekrutacji i kontaktu z klientami. Wśród priorytetów znalazły się uproszczenie procesu dołączania do społeczności, personalizacja komunikacji oraz nowe rozwiązania motywacyjne dla sprzedawców.

Ważnym elementem zmian jest także reorganizacja produkcji. W trzecim kwartale Oriflame zakończyło przekazanie działalności produkcyjnej w Indiach i zawarło z nabywcą długoterminową umowę produkcyjno-dostawczą. Transakcja przyniosła około 5 mln euro wpływów gotówkowych.

image

Oriflame: nauka o długowieczności zmienia podejście branży beauty do starzenia się skóry

Mniej zapasów, ale nadal trudna sytuacja finansowa

W trzecim kwartale Oriflame wygenerowało 3,7 mln euro skorygowanych przepływów pieniężnych przed finansowaniem. Poprawę wsparło przede wszystkim zmniejszenie zapasów o 8,3 mln euro i należności o 5,3 mln euro. To część działań mających uwolnić kapitał zamrożony w działalności operacyjnej.

Na koniec września firma dysponowała jednak 23,2 mln euro gotówki, wobec 69 mln euro na koniec 2025 roku. Wyniki wskazują więc, że poprawa zarządzania zapasami nie rozwiązuje wszystkich problemów finansowych spółki.

Dla Oriflame kluczowe pozostaje teraz nie tylko ograniczanie kosztów, lecz także odbudowa aktywnej bazy klientów i konsultantów. Bez odwrócenia tego trendu nawet dalsze oszczędności i rozwój sprzedaży cyfrowej mogą nie wystarczyć do powrotu do wzrostu.

 

Źródło: Raport Oriflame Interim Management Statement 1 January - 30 September 2026

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
22.10.2026 15:44
Dove wprowadz na rynek perfumy z aromatem swojego kultowego mydła
Marka znana z kultowej kostki myjącej postanowiła przekuć swój produkt w zapach.Dove

Dove zamienia jeden ze swoich najbardziej rozpoznawalnych zapachów w limitowane perfumy. Nowy produkt, zaprojektowany z myślą o codziennym użyciu, ma trafić do sprzedaży 27 października. Marka odpowiada na wieloletnie prośby konsumentów, a jej debiut wpisuje się w szerszy trend: firmy kojarzone z pielęgnacją skóry wykorzystują rozpoznawalność swoich produktów, by rozwijać ofertę zapachową. Przykładem jest Nivea, która ma w swoim portfolio trzy kompozycje.

Dove wprowadza na rynek Dove Original Fragrance — limitowaną wodę zapachową inspirowaną aromatem kostki Dove Original Beauty Bar. Według marki konsumenci od lat prosili o udostępnienie tego zapachu w formie perfum. Nowa propozycja przenosi go z kategorii produktów do mycia i pielęgnacji do segmentu zapachów.

Produkt ma odtwarzać charakterystyczny aromat Beauty Bar w miękkiej, czystej i znajomej kompozycji przeznaczonej do codziennego noszenia. Za jej opracowanie odpowiada Ann Gottlieb, uznana twórczyni zapachów. Limitowany charakter edycji oraz silne powiązanie z rozpoznawalnym produktem marki mają podkreślać jej wyjątkowość.

Opakowanie nawiązuje do kultowego produktu

Dove Original Fragrance otrzyma flakon w kształcie kostki Beauty Bar. Szklaną butelkę wieńczy złota zakrętka z logo Dove. Projekt opakowania bezpośrednio odwołuje się do produktu, z którym konsumenci kojarzą zapach, i stanowi centralny element koncepcji nowej linii.

Marka wskazuje, że decyzja o wprowadzeniu perfum wynikała ze słuchania społeczności. Dana Paolucci, Head of Engagement Marketing w Dove U.S., określiła zapach kostki Original jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych w branży beauty. Podkreśliła także, że nowa premiera jest ukłonem w stronę osób, które od pokoleń używają Beauty Bar.

image

GLP-1 zmienia rynek zapachów; gourmand zaczyna być substytutem rozkoszy podniebienia

Komunikacja produktu opiera się więc na dziedzictwie marki i zaangażowaniu konsumentów. Dove nie przedstawia zapachu jako zupełnie nowej historii, lecz rozwija skojarzenie, które już istnieje wokół jej produktu. To podejście pozwala połączyć znaną bazę odbiorców z ofertą z sąsiedniej kategorii.

Lista oczekujących na zakup Dove Original Fragrance ma zostać uruchomiona 22 października, a sprzedaż rozpocznie się 27 października. Marka nie podała w przekazanych informacjach ceny, wielkości flakonu ani planowanej liczby sztuk. Nie ujawniono również, czy produkt będzie dostępny poza rynkiem amerykańskim.

Pielęgnacja i zapachy w jednym portfolio

Premiera Dove nie jest pierwszym przypadkiem rozszerzenia oferty zapachowej przez markę kojarzoną przede wszystkim z pielęgnacją skóry. Nivea, należąca do hamburskiej spółki Beiersdorf AG, ma w bazie zapachów trzy perfumy. Najstarsza z wymienionych kompozycji pochodzi z 2015 roku, a najnowsza z 2019 roku. Wszystkie trzy zostały opracowane przez perfumiarkę Isabelle Abram.

Portfolio obejmuje Nivea Eau de Toilette — zapach dla kobiet i mężczyzn, Nivea Men — kompozycję dla mężczyzn, oraz Nivea Sun — zapach dla kobiet i mężczyzn. Zestawienie pokazuje, że marka pielęgnacyjna może rozwijać ofertę zarówno w kierunku produktów skierowanych do określonej grupy odbiorców, jak i kompozycji o charakterze uniseks.

Historia Nivea sięga 1882 roku, kiedy farmaceuta Paul Carl Beiersdorf założył firmę, która dała początek obecnemu przedsiębiorstwu. W przypadku tej marki przejście do perfum nie jest zatem nowym ruchem: wymienione pozycje ukazywały się w latach 2015–2019. Dove wchodzi w tę kategorię z innym punktem wyjścia — rozwija konkretny, rozpoznawalny zapach produktu pielęgnacyjnego i opiera premierę na ograniczonej edycji.

Dane dotyczące Nivea wskazują na trzy kompozycje w bazie, ale nie określają ich sprzedaży ani udziału w przychodach firmy. Podobnie w przypadku Dove dostępne informacje opisują produkt i terminy jego debiutu, lecz nie zawierają prognoz sprzedażowych. Nie ma więc podstaw do porównania skali obu przedsięwzięć w wymiarze komercyjnym.

image

„Twilight” wraca w zapachu. Dlaczego beauty tak chętnie sięga po popkulturę?

Podobny ruch, co warto pamiętać, wykonała marka Huda Beauty, przenosząc do kategorii zapachów aromat kojarzony z jednym ze swoich pudrów. Perfumy Easy Bake inspirowane są zapachem pudru Easy Bake — produktu, który zdobył rozpoznawalność wśród użytkowniczek marki. W ten sposób Huda Beauty rozszerzyła istniejące skojarzenie produktowe na nową kategorię.

Takie premiery pokazują, jak marki kosmetyczne mogą wykorzystywać charakterystyczny zapach znanego produktu do budowania oferty perfumeryjnej. W przypadku Huda Beauty punktem wyjścia był puder, a w przypadku Dove — kostka Beauty Bar. Oba przykłady łączy odwołanie do rozpoznawalnych produktów i zapachów, które konsumenci już kojarzą z marką.

Dla branży kosmetycznej istotna jest sama droga od produktu pielęgnacyjnego do zapachu: rozpoznawalność marki i istniejące skojarzenia mogą stać się punktem wyjścia dla oferty w kolejnej kategorii. Dove wykorzystuje ten mechanizm, przekładając aromat Beauty Bar na limitowane perfumy. Nivea pokazuje z kolei, że portfolio zapachowe marki pielęgnacyjnej może obejmować kilka różnych kompozycji i utrzymywać się przez kolejne lata.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. październik 2026 12:48