StoryEditor
Producenci
17.03.2021 00:00

Mydła w piance Wash Bon czyli najprzyjemniejsza na rynku higiena dłoni prosto z Japonii

Firma Saraya konsekwentnie wprowadza na polski rynek swoje unikalne brandy. Tym razem przedstawia polskim klientom markę Wash Bon skupioną na oczyszczaniu dłoni w stylu J-beauty. Ta linia produktów warta jest szczególnej uwagi, ponieważ higiena dłoni to „konik” tego japońskiego kosmetycznego eksperta. Od chwili powstania fundamentem Saraya jest higiena i antybakteryjna pielęgnacja dłoni.

To Saraya jako pierwsza wprowadziła w latach 50-tych, na powojenny rynek Japonii, antybakteryjne mydło i dozowniki do dezynfekcji dłoni. Dzięki temu znacząco wpłynęła na zahamowanie szerzących się w tamtym czasie tzw. chorób brudnych rąk. 

– W powojennej Japonii w wyniku bardzo złych warunków sanitarnych szerzyły się choroby takie jak czerwonka i zatrucia pokarmowe. To właśnie wtedy pan Shota Saraya założył naszą firmę i przyczynił się do zastąpienia w publicznych toaletach w całej Japonii zwykłych mydeł w kostce pierwszym antybakteryjnym mydłem w płynie na bazie oleju kokosowego – mówi Janusz Nowakowski, prezes Saraya Poland. W ciągu ostatnich 12 miesięcy, higiena dłoni znów wysuwa się na pierwszy plan i staje się istotna jak nigdy dotąd. Popyt na tego typu produkty wzrósł tak bardzo, że na początku pandemii drogerie były zmuszone wprowadzić reglamentację na żele antybakteryjne oraz mydła. Do tej pory jest to kategoria najbardziej poszukiwana, a mocne trendy wzrostowe odzwierciedlają twarde dane. Według Nielsena, w pierwszym kwartale roku 2020 wartość sprzedaży mydeł urosła najbardziej spośród wszystkich produktów kosmetycznych, bo aż o 65 proc. Natomiast według firmy Comp Platforma Usług, która świadczy usługi wsparcia sprzedaży dla sklepów handlu tradycyjnego, w krytycznym tygodniu, w którym ogłoszono stan epidemiczny w Polsce (9-15 marca 2020 r.), niezależne sklepy zanotowały spektakularny wzrosty sprzedaży mydeł, bo aż o 603 proc.

Jednym z pozytywnych wpływów pandemii koronawirusa może być właśnie wzrost użycia mydła i większa dbałość o czyste ręce. Dotychczas nie było z tym najlepiej i to nie tylko w krajach trzeciego świata, w których utrudniony jest dostęp do bieżącej wody i produktów myjących. W raporcie „Higiena rąk i otoczenia Polaków” czytamy, że wiele osób uważa, że jeżeli ich ręce wyglądają na czyste, to oznacza, że są wolne od niebezpiecznych zarazków. Tymczasem wcale tak nie jest! Ręce optycznie czyste nie zawsze są mikrobiologicznie bezpieczne. Ponadto właściwa higiena rąk nie polega jedynie na częstszym korzystaniu z wody i mydła, ale przede wszystkim na myciu rąk w pewnych określonych sytuacjach.

Mycie dłoni może być również przyjemnością

Nowa marka do pielęgnacji dłoni Wash Bon to trzy rodzaje pianek myjących o niezwykle wysokiej, bo aż 96%, zawartości składników naturalnych. Dzięki temu zapewnia ona równocześnie wysokie nawilżenie skóry jej i pielęgnację. Jako składnik myjący Wash Bon we wszystkich produktach wykorzystuje naturalny surfaktant z grupy soforolipidów – Soforo. Jest on otrzymywany w wyniki bio-fermentacji oleju palmowego i jest całkowicie biodegradowalny, czyli nie zagraża środowisku naturalnemu.

To właśnie dzięki zastosowaniu składnika Soforo, piana mydła Wash Bon jest równocześnie gęsta i łatwa do spłukania. (Takie właściwości ograniczają zużycie wody podczas mycia rąk.) Również dzięki Soforo, mydła Wash Bon nie powodują wysuszania i podrażnienia skóry nawet przy wielokrotnym myciu dłoni w ciągu dnia. W codziennym użytkowaniu bardzo istotna jest ponadto wydajność. Tu Wash Bon zostawia konkurencję w tyle, ponieważ jedna doza piany wystarcza do dokładnego umycia obu dłoni, a opakowanie wystarcza, aż na 660 użyć. To robi wrażenie.

A co ze wspomnianą przyjemnością? Każda z pianek ma swój własny, unikalny aromat i co najważniejsze, jest on całkowicie naturalny i powstaje dzięki zastosowaniu 100% olejków eterycznych. Konsumenci będą mogli wybrać spośród trzech wariantów zapachowych: kojącego o aromacie liści herbaty, rozmarynu i lawendy, odświeżającego, który pachnie limonką, pomarańczą oraz rozmarynem i relaksującego, który kusi nutami pomarańczy, lawendy i geranium.

Wash Bon to kolejna marka z rodziny J-beauty

Tak jak wspomnieliśmy na początku linia Wash Bon idealnie wpisuje się w trend J-beauty czyli pielęgnacji w japońskim stylu oraz filozofię samej firmy Saraya, dla której higiena dłoni jest fundamentalna. Przypomnijmy zatem na czym polega pielęgnacja w stylu J-beauty.

Na czym polega trend J-beauty?

Azjatycka pielęgnacja już od jakiegoś czasu jest w Europie bardzo popularna. Dominują Korea oraz Japonia. Oba kraje są potęgami w świecie urody, a japoński rynek kosmetyczny stanowi bezpośrednią konkurencję dla koreańskiego. Jednak obecnie to właśnie J-beauty wyraźnie zyskuje na znaczeniu. Dlaczego? Koreańskie piękno to odpowiedź na problemy skóry, podczas gdy J-beauty stawia na zapobieganie im. Japończycy skupili się na powrocie do tradycji, wyciszeniu, kontemplacji i równocześnie efektywności. Wiąże się to z uproszczenie rytuału pielęgnacyjnego, mniejszą ilością wykorzystywanych w nim produktów, które często są wielofunkcyjne (tak jak pianki Wash Bon, które są tak delikatne, że mogą również służyć do mycia twarzy czy całego ciała). Równie mocno widoczna w J-beauty jest filozofia slow life, czyli harmonijne połączenie pielęgnacji i codziennego życia oraz mądre wspomaganie naturalnych procesów zachodzących w naszej skórze. Są to wszystko aspekty, które w obecnej sytuacji są dla nas, konsumentów coraz ważniejsze.

Saraya to naturalność, która oznacza również dbałość o szczegóły

W swoich produktach firma wykorzystuje wyłącznie olej palmowy pochodzący ze specjalnych farm, które gwarantują, że jest on wytworzony zgodnie z zasadami zrównoważonego handlu i ochrony środowiska oraz z uwzględnieniem praw człowieka. Dodatkowo na wszystkich produktach widnieje ikona RSPO, która jest znakiem inicjatywy non profit, walczącej o globalne, zrównoważone standardy produkcji oleju palmowego niwelujące ich negatywny wpływ na środowisko i lokalne społeczności.

Po jednym procencie, ze sprzedaży mydła Wash Bon jest przekazywanych na wyjątkowe cele. Pieniądze zasilają Borneo Conservation Trust, która chroni lasy na Borneo oraz UNICEF, a konkretnie akcję „wash a milion hands” w Ugandzie.

Z Wash Bon mycie rąk jest nie tylko bezpieczne, przyjemne i ekologiczne, ale również wspiera naszą planetę

Saraya Japan to firma o światowym zasięgu z oddziałem i częściową produkcją również w Polsce. Firma ma 70 lat doświadczenia w produkcji kosmetyków i produktów do higieny osobistej. O jej skali świadczy osiem fabryk na całym świecie. Polski oddział ma własne laboratoria i dział R&D - o jakość i innowacyjność produktów dbają doświadczeni technolodzy. Ta japońska firma od lat wielką wagę przywiązuje do opracowywania innowacyjnych rozwiązań, które pozwalają na stworzenie jak najskuteczniejszych produktów, maksymalnie bezpiecznych dla skóry i środowiska.

Saraya współpracuje ze sprawdzonymi dostawcami komponentów i wykorzystuje składniki z organicznych upraw. Firma włącza się również w liczne kampanie i wspiera organizacje związane z ochroną środowiska i wspieraniem lokalnych społeczności.

Zapraszamy do punktów sprzedaży: www.tagomago.pl, www.perfumeria.pl, www.horex.pl

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
06.11.2026 10:41
Koniec promocji? Estée Lauder stawia na marki własne
Dominik Saczko
Dominik Saczko
Estée Lauder reorganizuje strategię rabatów.Shutterstock

Estée Lauder zmienia swoją strategię. Rezygnując stopniowo z rabatów, chce skoncentrować się na rozwoju w marki własne. Wszystko wynika z nowego trendu, generującego popyt na perfumy luksusowe. Jak się okazuje, kilka miesięcy temu koncern zrezygnował ze sprzedaży części swoich marek własnych.

Estée Lauder chce skorzystać z nowego trendu

Estée Lauder – amerykańska grupa marek kosmetyków luksusowych – ogranicza działania promocyjne i inwestuje w swoje marki. Jak podaje portal retaildetail.eu, Firma Estée Lauder w coraz mniejszym stopniu polega na rabatach, na rzecz nowego trendu – silnego popytu na luksusowe perfumy a także ożywienia na rynku chińskim.

Wyniki za pierwszy kwartał okazały się lepsze od oczekiwanych przez koncern, a ten podnosi swoje prognozy roczne. W III kwartale 2026 roku przychody grupy wzrosły o 7% – do 3,72 mld dolarów. Sprzedaż w I kwartale 2026 wzrosła o 7% – do 3,72 mld dolarów, co przebiło oczekiwania analityków. Prognozowany przez nich wzrost miał wynieść 5% (do 3,65 mld dolarów) – według danych London Stock Exchange Group. Spółka przewiduje w roku obrotowym 2027 wzrost sprzedaży organicznej w przedziale 4-5,5% (wcześniejsze prognozy wynosiły 3-5%)

Akcje spółki wyniosły w tym roku 4%. W środę rano spadły do około 1%. Prognozowany roczny skorygowany zysk ma wynieść natomiast od 3,2 do 3,45 dolara na akcję (wcześniejszy przedział wynosił 3,1-3,35 dolara na akcję)

Skorygowany zysk na poziomie 72 centów na akcję okazał się wyższy od prognozowanych 51 centów.

Nie będzie sprzedaży marek. Estée Lauder chce inaczej zreorganizować portfolio

Latem Wiadomości Kosmetyczne donosiły, że Estée Lauder Companies zrezygnowało ze sprzedaży trzech znanych marek ze swojego portfolio. Zamiast sprzedaży marek Too Faced, Smashbox i Dr.Jart+, firma stawia na ich reorganizację.

image

Estée Lauder nie sprzeda Too Faced, Smashbox i Dr.Jart+. Koncern zmienia strategię

Największe zmiany dotyczą pierwszej z nich. Too Faced ma być przeniesiona z Los Angeles do Nowego Jorku, dołączając do klastra marek makijażowych Estée Lauder Companies. Smashbox ma z kolei działać w mniejszej strukturze organizacyjnej, a rozwojem Dr.Jart+ zajmie się Ye Jin Kim, odpowiadająca za globalny rozwój i kreacje.

Pracowała w Estée Lauder. Teraz rozwija AI w branży kosmetycznej

Jak pisaliśmy w tym tygodniu, w Wielkiej Brytanii działalność rozpoczęła platforma Parfumerie. Jej najważniejszym narzędziem jest asystent AI – Iris. Zamiast wpisywać nazwę konkretnego produktu lub marki, za pomocą narzędzia można opisać własne preferencje, nastrój, okazję czy nuty zapachowe, które się lubi. Punktem wyjścia może być nawet zapach, który użytkownik chce rozpoznać. Iris potrafi porównywać produkty, proponować sposoby łączenia zapachów, a następnie kierować do sklepów, w których można je kupić.

Platformę założyły Shannon Edwards i Natalie Varma. Pierwsza z nich ma kilkanaście lat doświadczenia w branży kosmetyków i luksusowych perfum, m.in. w Estée Lauder, ale także w Charlotte Tillbury.

Projekt, który właśnie rozpoczął działalność w Wielkiej Brytanii, pozyskał 2 mln funtów finansowania na etapie pre-seed.

Źródła: retaildetail.eu, wiadomoscikosmetyczne.pl

Dominik Saczko
Dominik Saczko
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
04.11.2026 12:20
Marc Jacobs Beauty wraca do gry. Coty przedłuża współpracę z marką o 40 lat
Coty przedłuża licencję Marc Jacobs Beauty o 40 latInstagram Marc Jacobs

Coty zabezpieczyło współpracę z Marc Jacobs Beauty na kolejne cztery dekady. Nowi właściciele domu mody – WHP Global i G-III Apparel Group – podpisali z koncernem kosmetycznym umowę przedłużającą licencję na produkcję i rozwój produktów beauty. Jak informuje WWD, szczegółów finansowych porozumienia nie ujawniono. Długoterminowa umowa potwierdza znaczenie segmentu kosmetycznego dla dalszego rozwoju marki Marc Jacobs.

40 lat współpracy Coty i Marc Jacobs

Przedłużenie licencji nastąpiło kilka miesięcy po zmianie właściciela marki Marc Jacobs. We wrześniu 2026 roku LVMH Moët Hennessy Louis Vuitton sfinalizowało sprzedaż domu mody na rzecz WHP Global i G-III Apparel Group. Transakcja opiewała na około 925 mln dolarów. Obie firmy objęły po 50 proc. udziałów w marce, a G-III przejęło dodatkowo jej działalność operacyjną.

Nowi właściciele zdecydowali się kontynuować współpracę z Coty, które odpowiada za rozwój biznesu kosmetycznego Marc Jacobs od 2003 roku. W tym czasie koncern wprowadził na rynek kolejne linie zapachowe, w tym Daisy Marc Jacobs, Daisy Wild i Perfect Marc Jacobs.

– Marc Jacobs to silna globalna marka z dużym potencjałem i perspektywami rozwoju. Kosmetyki odgrywają istotną rolę w relacji marki z konsumentami, a Coty odegrało kluczową rolę w budowaniu biznesu zapachowego Marc Jacobs i ponownym uruchomieniu Marc Jacobs Beauty – powiedział Yehuda Shmidman, założyciel, prezes i dyrektor generalny WHP Global, cytowany przez WWD.

image

LVMH sprzedaje kolejną markę. Patou wraca do poprzedniego właściciela

Marc Jacobs Beauty wróciło na rynek z nową linią makijażu

Jednym z najważniejszych elementów współpracy jest rozwój kosmetyków kolorowych. W 2023 roku Coty zapowiedziało uruchomienie nowej odsłony makijażowej marki Marc Jacobs Beauty. Jej pierwsza wersja zadebiutowała w 2013 roku pod skrzydłami Kendo Brands, jednak została wycofana z rynku w 2021 roku.

Nowa linia makijażu oficjalnie trafiła do sprzedaży w maju 2026 roku i jest obecnie dostępna w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii oraz Kanadzie. Produkty można kupić w perfumeriach Sephora i za pośrednictwem kanałów internetowych.

Według danych przekazanych przez Coty, początek sprzedaży przekroczył oczekiwania koncernu. Produkty Marc Jacobs Beauty osiągają wyniki powyżej założonych celów, a marka znalazła się wśród 20 najlepiej sprzedających się marek makijażowych w Sephora w Wielkiej Brytanii oraz Australii i Nowej Zelandii. W Stanach Zjednoczonych eyeliner i cienie do powiek marki zajęły miejsca w pierwszej piątce w swoich kategoriach w Sephora.

– Marc Jacobs to jedna z wielkich kreatywnych marek w świecie mody. Jesteśmy dumni z tego, co wspólnie zbudowaliśmy przez ponad dwie dekady. Przedłużenie umowy jest potwierdzeniem pozycji Coty jako partnera dla czołowych luksusowych marek modowych i lifestylowych – skomentował Markus Strobel, prezes wykonawczy i tymczasowy dyrektor generalny Coty.

Nowi właściciele mają plan

Zadowolenia z przedłużenia współpracy nie kryje również G-III Apparel Group. Jej prezes i dyrektor generalny Morris Goldfarb podkreślił, że Coty dysponuje doświadczeniem i globalnym zasięgiem niezbędnymi do dalszego rozwijania biznesu beauty Marc Jacobs. Dodał, że nowa umowa odzwierciedla wspólne przekonanie partnerów o długoterminowym potencjale marki.

Czterdziestoletnia licencja daje Coty możliwość dalszego rozwijania zarówno portfolio zapachowego, jak i kosmetyków kolorowych pod szyldem Marc Jacobs. Dla koncernu to także umocnienie współpracy z jednym z rozpoznawalnych nazwisk świata mody.

 

Źródło: WWD

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
07. listopad 2026 15:10